Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Jesiotr a sprawa ...miodów pitnych
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Wszedłem byłem w dostęp do książki kucharkiej dot. kuchni rosyjskiej. Są i nasze różne trunki. Ku memu zdziwieniu w przepisie na jeden z rosyjskich miodów pitnych jest klej z ... jesiotra. Ki pies?
Może się rozchodzi o klej do mocowania korka :chytry: :rotfl:
Może? Proporcja jest taka, że tego kleju potrzeba 100g na 8 kilo miodu, 6 wiader wody! Prócz tego jeszcze niezbędna jest ... bułka paryska :D
Witek, a jak zamierzasz etykietkę potem przykleić na butelkę? :chytry:
W ekologicznej produkcji nic nie może sie zmarnować.
edit:
Swoją drogą miód pitny z jesiotra... choroba, dawaj ten przepis :)
Nooo, to wszystko jasne - klej jest potrzebny, aby miód trzymał się bułki... ;)
Wieczorkiem zapodam co ciekawsze!
Witam.
WYDAJE mi się, że może chodzić o żelatynę uzyskaną z pęcherza jesiotra, która ma posłużyć do sklarowania miodu.
Jeśli można by poprosić o przepis na miód to bedzie wiadomo na jakim etapie produkcji jesiotra się "zapodaje".
Pozdrawiam, wisienka.
mi też się wydaje, że tu idzie o środek do sklarowania.

Cieślak pisze [str. 92]: "jednym z najczęściej stosowanych środków klarujących jest karuk, czyli klej rybi w postaci oczyszczonego pęcherza pławnego ryby wyza lub suma".

Myślę, że "wyza lub suma" bo u nas jesiotra mało.
Cytat:Wysłane przez Witek
Może? Proporcja jest taka, że tego kleju potrzeba 100g na 8 kilo miodu, 6 wiader wody!

A co to za miód w takich proporcjach ?
Osiemnastak jakiś czy co ?
Cytat:A co to za miód w takich proporcjach ?
Osiemnastak jakiś czy co ?

8Kg Miodu/1.45 = 5.5L, 6 wiader = 60L wody, to chyba jakis dziesiatak :hahaha:

Pawel
zapomniałem podać przepis :( ale nie teraz, sorry
:niewiem::niewiem::niewiem:
Witku, a gdzie wzmiankowany przepis?
Budujesz napięęęcieee?
może poszedł łowić rzeczonego jesiotra :niewiem::big:
też czekam z zainteresowaniem na przepis.
Wygrzebalem gdzies, ze producenci miodow pitnych w Colorado uzywaja do klarowania zelatyny. No to juz wiem, po co ta ryba ale te proporcje to tyz mi nie podchodza.
No ale w przepisie jest 6 wiader wody. A skad wiadomo, co autor przepisu mial na mysli, piszac "wiader"?
Otóż to, a jeśli ichnie wiadra są po 25l ? :podstep:

Witku zlituj się :niewiem: :pomocy: :eyes:
Witam.
A może chodzi o sposób na, tfu podrabianie miodu. Jak dodamy tę bułkę to uzyskamy kolorek i niewielkie zmętnienie. A odrobina miodu wystarczy aby był odpowiedni posmak i zapach. Tylko jeszcze cukru by sie trochę przydało.
Pozdrawiam, wisienka.
Oto przepis. Sorry za zwłokę, mam przebudowę piwnicy połączoną z upiornym filtrowaniem baaaaardzo trudnych miodów :( Czas jest trudno osiągalnym dobrem...
---
MIÓD DOSKONAŁY
6 wiader wody
8kg miodu
35g cynamonu
bułka paryska
szczypta chmielu
2 łyżki drożdży
35g kardamonu
35g korzeni fiołków
35g goździków
i 100g kleju z jesiotra

Do wody wrzucić miód i cynamon i gotować w kotle, aż zostanie 3 wiadra.Kocioł odsatwic z ognia, syrop ostudzić do temp. świeżo wydojonego mleka.
Z bułki paryskiej skroić skórę, miękisz zanurzyć w drożdżach i włożyć do kotła, dodac tyle chmielu, ile da się wziąć 3 palcami. Jeśli fermentacja będzie zbyt słaba, dodać drożdże.
Gdy zacznie fermentować, wyjąć bułkę, a syrop przecedzić do dużej, bardzo mocnej beczki i dodać wonne przyprawy, tj. kardamon, korzenie fiołków, goździki i klej z jesiotra. Każdą przyprawę trzeba osobno zawiązać w muślinową ściereczkę. Beczkę szczelnie zamknąć i na 12 dni postawic na lodzie. Potem miód wlać w butelki, zakorkować, zasmołować i pzrechowywać w chłodnym miejscu.
---
za: ENCYKLOPEDIA sztuki kulinarnej narodów Rosji wyd. rea. Nie mam roku wydania.
no to chociaż kwestia ilości wody nam się wyjaśniła. :diabelek:
A reszta wygląda na grubą pomyłkę. Zafermentowanie bułką przypomina tradycyjna metodę startowania kwasu chlebowego, tyle, ze w bułce po upieczeniu żywych drożdży być nie może. Klej rybi - tak, ale nie jako przyprawa i nie w tym momencie.
No a szczelne zamknięcie beczki zaraz po zafermentowaniu i butelkowanie ze smołowaniem korka po 12 dniach fermentacji "na lodzie" pozwala odnieść wrażenie, że autor tekstu w życiu miodu nie zrobił. Szczególnie wobec wiarygodnych danych Ciesielskiego o kilkuletniej fermentacji miodów robionych w dawnych czasach bez użycia selekcjonowanych drożdży.
No chyba, że to przepis na granat.
Koktail Molotowa? Znam tansze sposoby. Szkoda miodu.
Jak tak sobie od czasu do czasu czytam komentarze użytkowników z większą ilością postów, to zauważam pewien schemat. Otóż wyłania się pewnego rodzaju konserwatyzm (nie mówię że zawsze i że nie jest czasami słuszny). Jednak nie należy skreślać przepisu czy pomysłu tylko dlatego, że jest odmienny od dotychczasowych doświadczeń.

Może ten miód doskonały nie ma być takim napojem jak miody fermentowane przez użytkowników forum. Może ma to być bardzo lekki napój gazowany z małą ilością alkoholu?
Witam.
Otóż ów konserwatyzm wynika z doświadczenia i zdrowego rozsądku, które to nabiera się latami pracy, w tym wielu eksperymentów i wniosków jakie się z rezultatów tychże wyciąga.
I druga jeszcze mała uwaga. Nie liczy się li tylko ilość postów, ale także ich treść i czas jaki upłynął od napisania pierwszego. Jak zawsze ilość nie śwaiadczy o jakości.

A już w temacie "miodu doskonałego" to stanowi on swojego rodzaju "zagwozdkę" (,że się tak niegrzecznie wyrażę), tudzież żart. Tylko trudno mi stwierdzić czy autora, czy też może pszczelarzy, którzy nie chcieli zdradzić Rosjanom technologii. Ale tego na trzeźwo nie rozbiorę.

Pozdrawiam, wisienka.
Inne receptury z dawnej kuchni ros. w tej książce dot. miodów pitnych są w granicach normy.
Na drugim biegunie komplikacji jest rosyjski miód wiśniak, którego składniki są takie:
1kg miodu
2 szklanki wody
2-3 kg wiśni.
Stron: 1 2