Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: DR.Mam miliony mikroskopijnych włosków!
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam!
Wino robiłem sposobem Witka jest teraz po drugim zlaniu i w miare klarowne i w smaku super! Chciałem się pochwalić moim dziełem przed znajomymi jakie klarowne udało mi się zrobić i przyłożyłem do butli halogen 500watt a w butli miliony maleńkich włosków zaczęły odbijać blask halogenu!! Przy normalnym świetle lub latarce są one niewidoczne! Macie też coś takiego ???
Nie wiemy, bo się tak dokładnie nie przyglądaliśmy.
Wydaje mi się, że jedynie filtracja, przez filtr do kawy albo bibułkę laboratoryjna by pomogła ale t poczekaj, na wypowiedz osób bardziej doświadczonych w kontaktach z DR
Włoskow?? Może to tylko takie złudzenie było?? Albo to na gąsiorze były ryski jakieś i myślałeś że włoski.
:fajka: to pewnie były pantofelki
A może to kurz:diabelek:
a z czego myślałeś robią watę szklaną? z dzikiej róży!!
Kiedy kolega nastawił to wino, może trzeba dać czas grawitacji?
Pozdrawiam
najwazniejsze pytanie to czy te wloski sie poruszaly, jesli tak to wina zdecydowanie nie pic :diabelek:
a moze jakas myszka sie wykapala :slinka:
Temat włosków z owoców dzikiej róży był już szeroko omawiany w wątku: "Dzika róża z całych owoców", początek na stronie8
:http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=0&page=8


Cytat:Wysłane przez Bagiusz
MAM TYLKO JEDNO PYTANKO ODNOŚNIE SZKODLIWOŚCI WINA Z DZIKIEJ RÓZY: gdzies kiedyś słyszałem że takie wino jest szkodliwe bo zawiera mikroskopijne drobiki włókien dzikiej róży ,czyli drobne igiełki (coś jak azbest). No i podobno te igiełki osiadają na sercu. Nie chcę abyście mnie zaraz wyśmiali więc powtórzę że "ktoś mi to mówił". Chciałbym aby ktoś to zdementował lub potwierdził, bo wiem że to bardzo dobre wino i planuję je zrobić.
Wino z początku stycznia najpierw wylane , po tygodniu zlane znad osadu , po następnych dwóch tygodniach gdy zjadło cały cukier zlane znad osadu i teraz minął tydzień jak stoi (iuż nie bulka) i bez widocznego osadu. Włoski wyraźnie wiszą w winie. Co ciekawe po wlaniu do szklanki są niewidoczne nawet z halogenem dopiero w dużym słoju i oświetleniu halogenem je widać! Nie wiem czy to był żart z tą watą szklaną ale wyglądają i błyszczą dokładnie jak wata szklana !
Mam pytanie czy jak już nie pracuje to czy filtrować i tym samym napowietrzać czy może czekać i przed butelkowaniem filtrować?
Powiem tak, to jeszcze nie jest wino, gotowe, daj mu czas rok lub lepiej dwa lata DR wtedy jest najlepsza, to że nie widać ich w mniejszych objętościach świadczy o tym że jest ich mało lub że światło 500w halogena jest za mocne:big:, swoją droga pierwszy raz słyszę o takim traktowaniu wina, klarowność sprawdza się przy pomocy płomienia świecy i kieliszka, a nie balonu i halogena! Włoski z nasion i wata szklana do było tylko żartobliwe porównanie.
Moja rada nie filtrować nie ruszać przez pół roku na jesieni dokonać kolejny obciąg już pod korek i jeszcze niech rok postoi potem do butelek i będzie ok.
DR wymaga czasu, szybkie wino to Ryżowe lub Sklepowe.
Pozdrawiam
No to czekam! Dzięki.

Ps. Jak bym świecą sprawdzał klarowność wina to bym już go nie miał a tak dzięki halogenowi ocalało bo testowanie zostało zakończone.