Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Półtorak- przepis
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Trochę nawiazujac do postu kilis'a przypomnę w skrocie co kiedys Zigmunto wyciągnał od przedstawicieli Lallemanda (producent drozdży aktywnych, m.in. AnKa C, AnKa B i AnKa Extra) w temacie uzycia drożdzy aktywnych do produkcji miodów pitnych. Chyba nie znalazłbym juz tego wątku, bo było to bodajże ze dwa fora nazad ;) , ale cos w guscie, że do trojniaka nalezy uzywać ok. 2 x wiecej drożdży niz do wina a do dwojniaka 5x wiecej, bo przy stężeniu cukru sięgajacym 50 - 55 Blg ginie 80% drozdzy zaraz po dodaniu do brzeczki a w brzeczce drożdże już sie nie namnażają.
Wskazane jest także, a zwłaszcza powyżej trójniaka, aby drożdże „hartować” czyli przyzwyczajać stopniowo MD (aktywne także) do wyższych stężeń cukru. Taka operacja zwiększa szanse drożdży wielokrotnie.
To mój tak ma włąsnie taką temp :tuptup:
A jak się hartuje te maleństwa ?
Dokładnie tak jest, po dodaniu drożdży na drugi dzień już zbiera się osad.
Trzeba je albo hartować, albo dawać x razy więcej.
Jackuc - hartowanie to dawanie coraz gęstrzej brzeczki do uwodnionych drożdży.

Paweł
Rozumiem, ja dałem 7g bayanusów na 10 litrów
Na razie chodzą, ale przy nastęnym miodzie, chciałbym może już spróbować je zahartować.
A możesz napisać dokładniej co i jak ?
Przecież brzeczkę gotuje się "na raz". Czy w takim razie trzeba gotować kilka roztworów o różnym nasyceniu miodu , ale tak aby sumarycznie wyszło np te 10 l trójniaka ?
Spróbuje wytłumaczyć(nigdy nie robiłem, ale znam z forum na pamięć:big: )
Uwadniasz drożdże w większym naczynku, po czym dodajesz do uwodnionych drożdży taką objętość brzeczki, jaką ma zaczyn drożdżowy, po paru godzinach znów podwajasz objętość mieszaniny drożdżowej, tak 2-3 razy potem drożdże do całości nastawu, pamiętaj o dobrym napowietrzeniu zaczynu drożdżowego.
Cytat:Wysłane przez MaciekGd
Spróbuje wytłumaczyć(nigdy nie robiłem, ale znam z forum na pamięć:big: )
Uwadniasz drożdże w większym naczynku, po czym dodajesz do uwodnionych drożdży taką objętość brzeczki, jaką ma zaczyn drożdżowy, po paru godzinach znów podwajasz objętość mieszaniny drożdżowej, tak 2-3 razy potem drożdże do całości nastawu, pamiętaj o dobrym napowietrzeniu zaczynu drożdżowego.

Dzięki
następny miodzik spróbuję postawić na zamojskich drożdżach do miodu jakie nabyłem dzisiaj w Wino Hobby (ukłony do Pani :spoko:)

Co do napowietrzania to wystarczy pomieszać ?
Bardzo dobrze mieszać, nalewać z wysoka, do napowietrzenia brzeczki na duży nastaw dobra jest pompka akwarystyczna, ale co i jak to pytaj posiadaczy rybek, nie znam się na tym:niewiem:
Cytat:Wysłane przez MaciekGd
Bardzo dobrze mieszać, nalewać z wysoka, do napowietrzenia brzeczki na duży nastaw dobra jest pompka akwarystyczna, ale co i jak to pytaj posiadaczy rybek, nie znam się na tym:niewiem:

nie jestem dobry w te klocki ale jeżeli chodzi o napowietrzenie to może być każda pompka nawet ta do roweru albo do auta jak masz taka na 12 v ja osobiście będę to robił kompresorem ewentualnie pompka samochodową. A mi się wydaje że inni robią tym co im w ręce wpadnie :]

Co do hartowania to ja po prostu dodaję coraz więcej miodu do MD tak aby przyzwyczajały się do miodu i coraz większej jego zawartości dzisiaj w 3 dniu fermentacji dawkę miodu zwiększyłem do 13 blg przy starcie miała 6,5 blg zanim dodam do brzęczki myślę zwiększyć do 23-26 blg ale nie wiem czy dobrze robię może ktoś się wypowie??
Cytat:Wysłane przez MaciekGd
Bardzo dobrze mieszać, nalewać z wysoka, do napowietrzenia brzeczki na duży nastaw dobra jest pompka akwarystyczna, ale co i jak to pytaj posiadaczy rybek, nie znam się na tym:niewiem:

A aktywne w ten sam sposób tzn, że moga postać te kilka godzin "luzem" nie w baniaku ? Bo rozumiem, że np zamojskie to bez probelmu w buteleczce z wacikiem ?
Czy brzeczkę też powinno się napowietrzać przed dodaniem zaczynu czy tylko sam hartowany zaczyn ?
Szczerze powiem , że jak robiłem bayanusy to się trochę bałem mieszać w szklance tą pianę coby tym małym francom tam nic nie napsuć :uczen:

Jeszcze takie pytanko czy dolewaliście kiedyś np soku malinowego do nastawu (kupny, szklana butelka) ?
ja mówiłem o napowietrzeniu samej brzęczki bo tak mi inni poradzili :]
Z tego co wiem, to samą, brzeczkę też dobrze jest napowietrzyć(dotyczy szczególnie dwójniaków i półtoraków). Z tego co wiem, to jakiś czas poza balonem bayanusom nie zaszkodzi, tylko uważaj, żeby nic tam nie wleciało. Dzisiaj zlewałem po raz kolejny czwórniaka z sokiem(właściwie syropem) malinowym, takim samorobnym, ciekawy, mi wyszedł wytrawny, więc trochę go dosłodzę. Tak w ogóle maliny to dobry materiał do miodów, tylko wybierz dobry sok, albo najlepiej zrób sam, teraz możesz z mrożonek.
Cytat:Wysłane przez MaciekGd
Z tego co wiem, to samą, brzeczkę też dobrze jest napowietrzyć(dotyczy szczególnie dwójniaków i półtoraków). Z tego co wiem, to jakiś czas poza balonem bayanusom nie zaszkodzi, tylko uważaj, żeby nic tam nie wleciało. Dzisiaj zlewałem po raz kolejny czwórniaka z sokiem(właściwie syropem) malinowym, takim samorobnym, ciekawy, mi wyszedł wytrawny, więc trochę go dosłodzę. Tak w ogóle maliny to dobry materiał do miodów, tylko wybierz dobry sok, albo najlepiej zrób sam, teraz możesz z mrożonek.

Ale jak już wszytsko w balonie siedzi to chyba nic nie robimy z tym? Czy co jakiś czas otowrzyć i napowietrzać ?
Ja zrozumiałem właśnie , że tylko zaczyn podczas harotwania napowietrzyć

Nawet nigdy nie zwróciłem uwagi na to , że maliny są w mrożonakch
Ja wolę słodsze miody więc raczej trójniak
Wg tego przepisu
http://wino.org.pl/content/view/59/88/
potrzebuję na maliniaka 2,5 l moszczu z malin
Ilę muszę kupić mrozonki ? I jak to później obrobić? Do wiadra, trochę wody letniej z pektopolem i wyciskać przez pieluchę ?


A powiedzcie jak to jest, że czasem wino czy miód ponownie ruszy po dodaniu cukru. Przecież drożdże powinny z głodu wcześniej paść? Czy są takie wytrzymałe?
Tak w ogóle to dziwie się, że jeszcze Admini nie pojechali za offtopic, trzeba by tą dyskusję przenieść, bo nijak ma się do półtoraka.
co do Twoich pytań to polecam przejrzeć dobrze forum, używając też opcji szukaj.
Jak niedawno miód nastawiłeś to mieszaj balonikiem ze 2 razy na dzień, jak nie pomoże na rozmnożenie, to przynajmniej drożdże po roztworze rozprowadzisz. Co do obróbki mrożonek metoda OK, tylko rozmrozić wcześniej nie zapomnij... Drożdże bywają bardzo uparte:ysz:

Cytat:Wysłane przez jackuc
Ja wolę słodsze miody więc raczej trójniak

Dwójniak i półtorak są słodsze od trójniaka... i dużo trudniej je zrobić, o tym też jest na forum...
Cytat:Wysłane przez MaciekGd
Tak w ogóle to dziwie się, że jeszcze Admini nie pojechali za offtopic, trzeba by tą dyskusję przenieść, bo nijak ma się do półtoraka.
co do Twoich pytań to polecam przejrzeć dobrze forum, używając też opcji szukaj.
Jak niedawno miód nastawiłeś to mieszaj balonikiem ze 2 razy na dzień, jak nie pomoże na rozmnożenie, to przynajmniej drożdże po roztworze rozprowadzisz. Co do obróbki mrożonek metoda OK, tylko rozmrozić wcześniej nie zapomnij... Drożdże bywają bardzo uparte:ysz:



Cytat:Wysłane przez jackuc
Ja wolę słodsze miody więc raczej trójniak

Dwójniak i półtorak są słodsze od trójniaka... i dużo trudniej je zrobić, o tym też jest na forum...

Tak, tak miałem na myśli porównanie do czwórniaka, Za 2 i 1,5 się biorę na razie :uczen:
Faktycznie odbiegliśmy od tematu, ale dziękuję za bardzo dla mnie ciekawe porady
Cytat:Wysłane przez DarekRz
Trochę nawiazujac do postu kilis'a przypomnę w skrocie co kiedys Zigmunto wyciągnał od przedstawicieli Lallemanda (producent drozdży aktywnych, m.in. AnKa C, AnKa B i AnKa Extra) w temacie uzycia drożdzy aktywnych do produkcji miodów pitnych. Chyba nie znalazłbym juz tego wątku, bo było to bodajże ze dwa fora nazad ;) , ale cos w guscie, że do trojniaka nalezy uzywać ok. 2 x wiecej drożdży niz do wina a do dwojniaka 5x wiecej, bo przy stężeniu cukru sięgajacym 50 - 55 Blg ginie 80% drozdzy zaraz po dodaniu do brzeczki a w brzeczce drożdże już sie nie namnażają.


Byl tez kiedys publikowany list od nich:
"Pawel
Moderator


dodane w 17-4-03 at 13:40

No, juz jest ta obiecana proba tlumaczenia, przyznam jednak, ze moja angielszczyzna nie jest na najwyzszym poziomie, dlatego dobrze by bylo gdyby ktos rzucil na to okiem i poprawil niescislosci, baraki i ew bledy. Najlepiej gdyby komus to posluzylo za rodzaj podkladu do czegos na lepszym poziomie, bo ten jest raczej zenujacy...


Pawel,
Wszystkie gatunki drozdzy, zarowno winnych jak i piwnych, zle reaguja na duze stezenie cukru. Zjawisko osmozy zle wplywa na zycie komorek drozdzowych.
80% z nich zginie w ciagu kilku minut po dodaniu ich do roztworu o stezeniu 35% i wiecej cukru. Ale nie wszystko jest stracone. Dzieki uwaznej i troskliwej opiece mozna doprowadzic pozostale przy zyciu komorki do wytwozenia ponad 20% alkoholu. W zaleznosci od stezenia cukru musisz dodac od 4 do 10 razy tyle drozdzy( rozpuscic je odpowiednio w produkcie zwanym GO-FERM)co do zwyklej fermentacji, zwiekszajac ilsoc drozdzy wraz ze wzrostem stezenia cukru. W ciagu pierwszych kilku dni dodaj okolo 4 razy wiecej pozywki niz do zwyklej fermentacji. Fermentacje przprowadzaj w temperaturze 80F. Od czasu do czasu potrzasnij balonem, zeby utrzymac drozdze na powierzchni brzeczki. Przez pierwsze 48-72 godz nie zamykaj gasiora hermetycznie(rurka ferentacyjna). W ciagu kilku tygodni(a nie miesiecy)cukier powinien zostac calkowicie przefermentowany.

Istnieje jednakze o wiele pewniejszy sposob. Zacznij od zwyklej fermentacji nastawu o stezeniu 21° Brixa(=Blg). Odwaz potrzebna ilosc miodu do uzyskania pozadanego stezenia. Brzeczka o 50% zawartosci cukru wytworzy bardzo, bardzo slodki miod. Calkowite przefermentowanie nastawu o zawartosci 35% cukru powinno wytworzyc miod wytrawny o mocy 19-21% alkoholu. Jest to najwyzszy pulap jaki mozna osiagnac, poniewaz wieksze stezenie miodu zwiekszy jedynie ilosc cukru w ostatecznie przefermentowanej brzeczce, a nie ilosc wytworzonego alkoholu. Po zakonczeniu fermentacji i usunieciu drozdzy mozezsz dodac odpowiednia ilosc miodu, aby uzyskac slodki, deserowy miod, wlasciwosciami zblizony nawet do ICE WINE (win ciezkich???) o 10 do 20% stezeniu cukru. Rozpusc 0.5 g drozdzy rasy K1 lub D 43 na litr brzeczki w 10 kortnie wiekszej ilosci czystej i zawierajacej GO-FERM wody (uwaznie trzymaj sie instrukcji omawiajacych rozpuszczanie drozdzy i uwycie GO-FERM). Po 15 min potrzasnij lekko i po 30 minutowej aklimatyzacji dodajdrozdze do brzeczki o temperaturze 15°F(?!). Mozna dokonac tego bardzo latwo przez dodanie do rozpuszczonych drozdzy takiej samej ilosci miodu. W wypadku, kiedy rozpuszczony miod jest chlodny moze to potrwac dluzej. Jednakze zaklimatyzowanie sie drozdzy nie powinno trwac dluzej niz 10 min.Bez aklimatyzacji nagle zetkniecie sie z zimna brzeczka wynaturzy drozdze(??)co w efekcie zakonczy sie powolna, leniwa fermentacja i wydzielaniem sie H2S. Zaszczep brzeczke dodajac na kazdy litr brzeczki po 0.5 g Fermaid K. Nastepnie podziel DAP (0.7 g DAP na kazdy litr brzeczki)na kilka(3 lub wiecej) porcji i dodawaj do fermentujacej brzeczki w porcjach przez 1/3 okresu fermentacji zaczynajac od 2 dnia. Przez pierwsze 12-24 godz zwracaj uwage na wskaznik pH. W poczatkowej fazie rozwoju drozdze lubia miec swiezy doplyw azotu. Miod nie zawiera substancji BUFFERING, dlatego wskaznik pH szybko opada. Nie pozwol, aby obnizyl sie ponizej 3.1, najwyzej zas ponizej 3.4(moze spasc ponizej 2.7). Jesli okaze sie to konieczne, aby utrzymac pH w odpowiednich granicach dodaj weglanu lub dwuweglanu(??)(wapno, sod lub potas - drozdze "wola" postas). Spadek pH ponizej 3.0 bardzo zle wplywa na drozdze i powoduje zwolnienie i "zleniwienie" procesu fermentacji, a nawet jej calowite zamarcie. Przebieg fermentacji w granicach 3.0 pH trwa okolo dwocg tygodni, podczas gdy fermentacja ponizej 3 pH moze trwac nawet kilka mieiecy, a nawet dluzej. Przez pierwsze 48 godz nie zamykaj gasiora rurka fermentacyjna aby udostepnic drozdzom doplyw tlenu podczas okresu rozmnazania. Umozliwi im to wytworznie bialka, ktore ochroni scianki komorek drozdzy przed niszczaca reakcja alkoholu w pozniejszej fazie fermentacji. Kiedy cukier zostanie przefermentowany i jego poziom spadnie do 4%(1.015g)dodaj nastepna porcje miodu, tak aby poziom cukru w brzeczce wzrosl do 6%.(1.025g). Kiedy stezenie znow spadnie do poziomu 4% dodaj nowa porcje miodu itd. Utrzymaj poziom cukru w tych granicach az do dodania ostatniej czesci miodu. Powinienes byc w stanie wytworzyc ok 19-21% alkoholu. Temperatura fermentacji powinna utzymywac sie w granicach ok. 80° F. Poniewaz miod nie zawiera zadnych substancji, ktore umozliwily by drozdzom pozostanie na powierzchni fermentujacej brzeczki wykazuja one tendencje do osadzania sie na dnie balonu. Potrzasanie od czasu do czasu gasiorem w poczatkowej i koncowej fazie fermentacji pomoze drozdzom utrzymac sie na powierzchni, a wowczas lepiej pracuja(?). Przy uwaznej i troskliwej opiece fermentacja powina dobiec konca przed uplywem 3 tygodni.
Powodzenia, Clayton Cone"

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?pid=258#pid258
Sprawa poltorakow jest bardzo ciekawa. Tylko, ze tak na serio to przepisy sa bardzo rzadkie. Przemyslowcy uzywaja duze ilosci kwasku cytrynowwego (Apis) albo kwasnego soku (jaros - winogoronowy) oraz dodaja spirytus...

Kiedy szukalem przepisow na poltoraki, starych przepisow, to nie moglem nic wygrzebac, przepisy na miody pitne sa bardzo rzadkie,znalazlem jedynie chyba 1 rekopis w ksiazce kucharskiej z lat 70 XIX wieku, ktory w rzeczywistosci byl... dwojniakiem. Przekonajcie sie sami...:


„MIOD POLTORAK
Ile miodu tyle wody, gotowac 4 godziny, gdy zacznie sie gotowac naznaczyc patyczkiem tj. Zakarbowac. sumowiny starannie zbierac srebrna lyzka wolno gotowac by nie zbieglo, po 3 godzinnem gotowaniu w przysposobiony czysty woreczek woreczek dac 1 szyszke chmielu, tluczonych grubo gozdzikow kilkanascie, cynanomu szczypte i te mieszanine z woreczkiem daie sie do gotujacego miodu na 1 godzine. Teraz wstawia sie nakarbowany patyczek do miodu i dolac wrzaca woda ile brakuje do znaku na patyczku. Gotowac 1 kwadrans po ostudzeniu Kiedy plyn w palec nie parzy i jest mniej wiecej 30° stopni przelac do b. Czystego naczynia dodac drozdzy prasowanych 2 gram: na 10 li. Plynu i w spokojnem miejscu poddac fermentowi. Ferment trwa 2-4 tygodnie zaleznie od temperatury w izbie gdzie sie ferment odbywa.

Poznac zas ze sie plyn sie burzy tj. Pieni i slychac tak zwane skrzypienie i szelest. Gdy te oznaki ustana przelewa sie plyn do innego naczynia b. czystego zatkac korkiem ale bez lakowania i wstawia sie w suchej a chlodnej piwnicy az do wiosny aby sie plyn skarowal. Pozniej dopiero przelewa sie do flaszek, zakorkowac bez lakowania. I za sto lat bedzie co daj Boze!

Uwagi dodatkowe: garnek do gotowania najlepszy kamienny nowy 1/3 wiekszy jak zawartosc plynu.
Naczynie do fermentu ma byc odkwaszone czyli odgrzybione.
W czasie fermentu nakryc otwor woreczkiem w ktorem nasypano piasku.”
(BUMK, Rps. 1768, s. 69-70).


pozdr
Pawel
Cytat:Pozniej dopiero przelewa sie do flaszek, zakorkowac bez lakowania. I za sto lat bedzie co daj Boze!

To jest najlepsze :diabelek:
Cytat:Wysłane przez kalinowa11111
Błędy - bardzo proszę ( oczywiście moje) badziewne drożdże biowinu, niska temp. na początku fermentacji burzliwej, brak pożywki. tylko dwa obciągi i po 6 miesiącach do butelek :glupek: i oczywiście brak elementarnej wiedzy.

Kalinowa a wracając do Twojego postu czy dwa obciągi to za mało było ? I jak rozumiem, dłużej powien postać miodzik w baniaku ?
Witam
Nastawiłem półtoraka na drożdżach Zamojskich i narazie śmiga że hej. Z ruszeniem fermentacji nie było większego problemu. Obecnie po kilku dniach fermentacja burzliwa przeszła w cichą i nadal ładnie pracuje. Co mi z tego pierwszego półtoraka wyjdzie zobaczymy, jak będzie ok podzielę się moją recepturą.
Pozdrawiam
Cytat:Wysłane przez jackuc
Cytat:Wysłane przez kalinowa11111
Błędy - bardzo proszę ( oczywiście moje) badziewne drożdże biowinu, niska temp. na początku fermentacji burzliwej, brak pożywki. tylko dwa obciągi i po 6 miesiącach do butelek :glupek: i oczywiście brak elementarnej wiedzy.

Kalinowa a wracając do Twojego postu czy dwa obciągi to za mało było ? I jak rozumiem, dłużej powien postać miodzik w baniaku ?

Wg. mnie było za mało - jak pisałem wcześniej po pół roku w butelkach było tam więcej osadu niż miodu - czysta rozpacz. Dlatego po tej nauczce teraz miód będzie stał minimum rok w gąsiorkach ( zakupiłem kilka piątek coby nie blokować większych balonów) a co do ilości obciągów to wszystko zależy od tego jak długo będzie osad. Na razie zrobiłem 2 zlewania (moje trójniaki postawiłem sierpień- wrzesień 2006 a drugi obciąg zrobiłem w lutym 2007)- miody są super klarowne ale jak będzie dalej zobaczę. Na pewno będzie minimum jeszcze jedno zlewanie czy więcej - czas i miód pokaże. :big:
Cytat:Wysłane przez elpedro
Witam
Nastawiłem półtoraka na drożdżach Zamojskich i narazie śmiga że hej. Z ruszeniem fermentacji nie było większego problemu. Obecnie po kilku dniach fermentacja burzliwa przeszła w cichą i nadal ładnie pracuje. Co mi z tego pierwszego półtoraka wyjdzie zobaczymy, jak będzie ok podzielę się moją recepturą.
Pozdrawiam

Ja generalnie chcę nastawić dwie bańki
Jedna miód trójniak + chmiel
Druga miód trójniak + moszcz z malin :slinka:

Jakieś zalecenia specjalne do zrobienia MD czy wg przepisu na opakowaniu ?
Ja jej jeszcze zahartuję zgodnie z poradami kolegów
Wg. mnie lepiej dać więcej drożdży niż przewiduje instrukcja producenta. Zahartowanie też bardzo pomoże w starcie miodu. Powodzenia :spoko:
No te zamoyskie johansesburgi tak zalecają na opakowaniu aby użyć całe. Torebka 5g + pożywka na nastaw o ile pamiętam do 30l
Tylko tam w instrukcji piszą o wodzie z cukrem a gdzieniegdzie przepisy na MD mówią o soku. Jak to jest ? I czy ew sok ze sklepu może być ?
Cytat:Wysłane przez jackuc
No te zamoyskie johansesburgi tak zalecają na opakowaniu aby użyć całe. Torebka 5g + pożywka na nastaw o ile pamiętam do 30l
Tylko tam w instrukcji piszą o wodzie z cukrem a gdzieniegdzie przepisy na MD mówią o soku. Jak to jest ? I czy ew sok ze sklepu może być ?

tu chodzi o to żeby miały co do żarcia i się rozmnożyły :] (cukier a sok ma cukier) chodzi o sacharozę chociaż inne cukry też potrafią przerobić jak chodzi o sklepowe to ja bym się wystrzegał szczególnie tych z dodatkiem E ileś tam i aspartanem a jak robisz miód to hartować najlepiej miodem powoli się przyzwyczają do miodu miód to nie tylko sam cukier dlatego jak się robi miodek to nim najlepiej karmić je od początku sok sie do wina używa przeważnie ale każdy robi jak chce
Stron: 1 2 3