Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: marchewkowo-jabłuszkowe
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
witam
robił ktoś może kiedyś winko jak w temacie? szukałem trochę na forum, ale nie udało mi się znaleść żadnego postu, który poruszałby to ciekawe zagadnienie:niewiem:
wydaje mi się że takie winko powinno być dobre... znaczy wnioskuję to tylko po smaku soczku marchewkowo jabłuszkowego, który czasem wyciskam sobie za pomocą firanki do kubeczka, ale jestem raczej początkującym winiarczykiem, nie wiem np. jak sobie taka marchew fermentuje, czy się nadaje na winko, jaką moc można uzyskać z takiego nastawu, ile posłodzić, czy gotować czy kroić, czy tylko soczek wycisnąć etc. dlatego proszę o fachowe porady i jakiś przepisik jeśli ktoś ma ;) dzięki z góry za wszelką pomoc

Oleńka i Maciuś

Przepisów na jabłkowe też jest od metra.
Przepis na czyste marchewkowe masz na stronie old.wino. Pozwolę sobie zacytować:
Cytat:Przepis na około 4 litry wina:
1,6kg marchewki
0,6kg koncentratu winogronowego lub rodzynek
0,9kg cukru
15g kwasu cytrynowego lub winowego
1g taniny (zalecam najwyżej 0,5g)
2g enzymu pektynowego
2g pożywki
drożdże winne
woda do objętości 4 litrów
Wyczyść dobrze marchewki, usuń wszelkie korzonki. Umieść marchewkę w plastikowym sitku i gotuj w 3,7l wody, aż zmięknie. Wtedy wyjmij marchewkę z wody, ale nie wyciskaj. Wywar marchewkowy przelej do baniaka, dodaj cukru i innych składników, drożdże dodaj dopiero po 24h. Uzupełnij wodą do objętości 4l. Ściągnij wino znad osadu, gdy fermentacja się zakończy.
Zaznaczam, że nie robiłem takowego wina, ani z czystej marchwii, ani z dodatkiem.
Niedawno odświeżyłem stary temat dotyczący marchwiowego, ale chyba nikt nie wypowiadał się czy robił, jak smakuje. Przyłączam się więc do prośby leniwca. Interesuje mnie smak takiego wina, jak marchew zmienia swoje własności smakowe po fermentacji.
Słyszałem o dodatku miazgi marchewkowej w celu wzmocnienia fermentacji ubogich nastawów. (na przykład podejrzanego przeznaczenia ziemniaczany). Jesli to prawda to powinna marchewa pięknie fermentować.
Ja byłem pojony takimi soczkami za mlodu i nie wiem czy je tak bardzo lubie. Ciekawość czy z alkoholem tez bedzie tak smakowac...
Cytuj

Przepis na około 4 litry wina:
1,6kg marchewki
0,6kg koncentratu winogronowego lub rodzynek
0,9kg cukru
15g kwasu cytrynowego lub winowego
1g taniny (zalecam najwyżej 0,5g)
2g enzymu pektynowego
2g pożywki
drożdże winne
woda do objętości 4 litrów
Wyczyść dobrze marchewki, usuń wszelkie korzonki. Umieść marchewkę w plastikowym sitku i gotuj w 3,7l wody, aż zmięknie. Wtedy wyjmij marchewkę z wody, ale nie wyciskaj. Wywar marchewkowy przelej do baniaka, dodaj cukru i innych składników, drożdże dodaj dopiero po 24h. Uzupełnij wodą do objętości 4l. Ściągnij wino znad osadu, gdy fermentacja się zakończy.

dzięki za przepis ale wydaje mi się że jak tę marchewę gotować się będzie aż zmięknie, to niedużo zostanie w tej wodzie marchewy samej (skoro nawet bez wyciskania, z tego co zrozumiałem się ją wyrzuca uzywając później do produkcji samej wody marchewkowej, która wg mojej wiedzy raczej nie będzie miała wielkich szans przejąć od marchewki smaku, zapachu.. jednym słowem całej jej marchewkowatości), poza tym myślę że gotowanie plastikowego sitka przez tyle czasu nie wpłynie dobrze na smak wina później, no ale to już mniejszy problem bo sitko nie jest tu akurat najważniejsze;)
a czy wg Was można po prostu np zrobić sobie soczek marchewkowojabłuszkowy, uzupełnić resztę wodą, dodać MD, cukier i ew. rodzyny, zakorkować i czekać? jakie wtedy zastosować proporcje ? jakich drożdży najlepiej uzyć? jakie powinny być wskazania cukromierza na początku żeby winko wyszło nie za słodkie i jaknajmocniejsze? ma ktoś może odpowiednie tabele? (moja dołączona do cukromnierza niestety nie uwzględnia marchewkowojabłuszkowego nastawu) :niewiem:
Andrzej Sarwa w "Wielkiej księdze nalewek " podaje taki przepis:

2,5 kg korzeni marchwi
1 cytryna
2 duże pomarańcze
1,5 kg cukru
6 l wody
drożdże Malaga lub Sherry

Zdrowe, umyte, młode korzenie marchwi oraz cytryna i pomarańcze pokrojone w plasterki (bez pestek) zalac 5 litrami wrzącej wody i odstawic na 12 godzin.
Po tym czasie wodę zlac, marchew, cytrynę i pomarańcze zmiksowac i wycisnąc z nich sok.
Dodac cukier rozpuszczony w 1 l wody (najlepiej gorącej) i otrzymany płyn zaszczepic MD.
Po fermentacji i sklarowaniu zlac do butelek.
Zakorkowac i wynieśc do piwnicy.

Ja osobiście wina takowego nie robiłem, ale gdybym, to:

Świeży sok marchwiowy i jabłkowy z sokowirówki z rozpuszczonym w nim cukrem wlany do balonika.
Do tego dobrze pracująca MD i niech sobie pracuje.
Pożywki bym nie dawał (albo tylko połowę dawki) bo marchew jest bogata w sole mineralne.
Leniwiec: najprostsza metoda 2stopnie Ballinga = 1%alkoholu (nie wnikając w zadne niecukry ani wpływ alkoholu i inne takie). W ten sposób mozesz zaplanowac moc wina w iście leniwcowy sposób (bez obrazy :D)
Zdecydowanie pomysl Sawer'a bardziej mi lezy niż gotowana marchew, ktroej na pewno nienawidze i sama myśl o niej jest mi wstrętną.
też bardziej podchodzi mi pomysł Sawera i tak chyba właśnie zrobię;) mam tylko pytanie czy do balonika wkładać też te wióry które zostaną z wyciskania soczku czy lepiej nie? no i czy soczek można rozcieńczyć jakoś:chytry: bo dość trudno by było raczej wycisnąć 20 litrów soczku:( .. rozumiem że najlepiej użyć drożdży Malaga lub Sherry?
Robkiz: dzięki za radę, napewno skorzystam ;)
Cytat:Wysłane przez leniwiec
też bardziej podchodzi mi pomysł Sawera i tak chyba właśnie zrobię;) mam tylko pytanie czy do balonika wkładać też te wióry które zostaną z wyciskania soczku czy lepiej nie? no i czy soczek można rozcieńczyć jakoś:chytry: bo dość trudno by było raczej wycisnąć 20 litrów soczku:( .. rozumiem że najlepiej użyć drożdży Malaga lub Sherry?
Robkiz: dzięki za radę, napewno skorzystam ;)

Wiór z sokowirówki lepiej nie wkładać do balona - może być problem ze sklarowaniem. Sok oczywiście rozcieńczasz wodą wg przepisu wyżej umieszczonego. Masz przecież podaną marchew w kg a nie litrach. Robisz poprawkę na zamierzaną ilość wina. Przepis jest na 5l a Ty chcesz na 20 l więc odpowiednio zwiększasz ilość poszczególnych składników.
Śledzę sobie ten wątek, bo lubię ekperymenty, ale nigdy nie robiłabym wina esperymentalnego w ilości 20 litrów, jak zamierza leniwiec. Pięć to jest ilość optymalna + dokładne notatki. Jak wyjdzie można powtórzyć i ewentualnie wprowadzić poprawki, jak się nie uda - mniejsza strata (praca i surowce).
mozna podzielic 20l na mniejsze pojemnosci i zdywersyfikowac ewentualne dodatki i/lub warunki.
Ewentualnie z pompą 20 litrów skończy w kanale :D:D:D
Cytat:Wysłane przez frida
Śledzę sobie ten wątek, bo lubię ekperymenty, ale nigdy nie robiłabym wina esperymentalnego w ilości 20 litrów, jak zamierza leniwiec. Pięć to jest ilość optymalna + dokładne notatki. Jak wyjdzie można powtórzyć i ewentualnie wprowadzić poprawki, jak się nie uda - mniejsza strata (praca i surowce).


no w moim przypadku każde wino będzie eksperymentalne, z wyjątkiem ryżowego i herbacianego, bo te akurat robiłem już, choć na początku oczywiście też to był eksperyment. dlatego właśnie chciałem sprawdzony przepis na te 20 litrów, wydaje mi się że jeśli ktoś robił to już przede mną i nie oślepł, ani nie wypluł zbolałych trzewi, i wiem jak to mniej więcej robił to mi też powinno się udać - musiało by być naprawdę wyjątkowo ohydne, żeby się u mnie zmarnowało :pijemy:
Zdecydowanie marchewka pięknie fermentuje. Właśnie w lodówki wyrzuciłem pięknie chodzący nastaw :D
W życiu nie widziałem tak mocnej MD :glupek:
fak! MD już gotowa a ja sobie przypomniałem że nie mam przecież sokowirówki:glowa_w_mur: a jutro trzeba by wstawiać już wszystko.. no najwyżej zrobię ponownie z ryżu, przynajmniej będę miał pewność że się wszystko uda :tuptup: a jak długo może stać MD i się rozmnażać w tej butelce? jest jakiś określony czas? wiem że na opakowaniu pisało żeby stała 3-4 dni, a co jeśli dłużej będzie tam fermentować dopóki nie załatwię skądś sokowirówki?
mozesz MD troche dokarmic cukrem coby nie padla i jeszcze pociągnie pare dni
ok, wszystko pod kontrolą, pożyczyłem właśnie sokowirówkę, jutro wielki dzień o ile nie zamkną mi warzywniaka:nie_powiem:
dzięki robkiz, dokarmiłem troszkę MD, bardzo ładnie się burzy, do jutra napewno wytrzyma
no i gotowe :D przepuściłem przez sokowirówkę 6kg marchewki, 2,5 jabłek, dopełniłem wodą z 7kg cukru i dodałem MD.. martwię się tylko ze cukromierz wskazywał 20 stopni.. wg robkiza oznacza to że winko będzie miało jakieś 10% .. czy jakbym dodał jeszcze ze 2 kg cukru, mógłbym liczyć na większą moc?, czy nie będzie wtedy zbyt słodkie po fermentacji?
Cytat:Wysłane przez leniwiec
przepuściłem przez sokowirówkę 6kg marchewki, 2,5 jabłek, dopełniłem wodą z 7kg cukru i dodałem MD.. martwię się tylko ze cukromierz wskazywał 20 stopni.. wg robkiza oznacza to że winko będzie miało jakieś 10% ..

Zaraz zaraz! Do soku z owoców dodałeś 7kg i dopełniłeś wodą do 20l?
Pomijając cukier w jabłkach i marchwii wychodzi 35 BLG? Z tego będzie 16-18 % i wino półsłodkie/słodkie (jeśli drożdże się spiszą: przede wszystkim ruszą i wyrobią na maks swoich możliwości). A do tego jeszcze cukier z owoców...
Cytat:Wysłane przez voyteckk
Cytat:Wysłane przez leniwiec
przepuściłem przez sokowirówkę 6kg marchewki, 2,5 jabłek, dopełniłem wodą z 7kg cukru i dodałem MD.. martwię się tylko ze cukromierz wskazywał 20 stopni.. wg robkiza oznacza to że winko będzie miało jakieś 10% ..

Zaraz zaraz! Do soku z owoców dodałeś 7kg i dopełniłeś wodą do 20l?
Pomijając cukier w jabłkach i marchwii wychodzi 35 BLG? Z tego będzie 16-18 % i wino półsłodkie/słodkie (jeśli drożdże się spiszą: przede wszystkim ruszą i wyrobią na maks swoich możliwości). A do tego jeszcze cukier z owoców...


no mniej więcej tak właśnie zrobiłem... z tą różnicą może tylko że trochę więcej wody było bo balonik ma 25 l a nie 20 ;) skoro tak to ok jest, może mam ten cukromierz jakiś wadliwy, kilka razy mi trochę upadł i może to przez to.. możliwe też że to wina osadu, dzięki, uspokoiłeś mnie, też mi się zdawało że te wskazania coś nie tego... już chciałem składać reklamację w markecie że za mało cukru w cukrze mają :hahaha:
Cytat:Wysłane przez leniwiec
no mniej więcej tak właśnie zrobiłem...
...uspokoiłeś mnie...

Wcale nie miałem zamiaru Cię uspokoić tylko zaniepokoić. Szczególnie, że jak napisałeś nie masz jeszcze zbyt dużego doświadczenia.
Dodatek tak dużej ilości cukru na starcie po pierwsze niesie za sobą ryzyko, że drożdże nie wystartują (chyba że to bayanusy lub dobrze zahartowana MD), a po drugie w zasadzie tracisz kompletnie kontrolę nad fermentacją bo albo przefermentuje całość i wyjdzie mocne słodkie albo będą po drodzę problemy i nie wiadomo co wyjdzie.
Cytat:Wysłane przez voyteckk
Cytat:Wysłane przez leniwiec
no mniej więcej tak właśnie zrobiłem...
...uspokoiłeś mnie...

Wcale nie miałem zamiaru Cię uspokoić tylko zaniepokoić. Szczególnie, że jak napisałeś nie masz jeszcze zbyt dużego doświadczenia.
Dodatek tak dużej ilości cukru na starcie po pierwsze niesie za sobą ryzyko, że drożdże nie wystartują (chyba że to bayanusy lub dobrze zahartowana MD), a po drugie w zasadzie tracisz kompletnie kontrolę nad fermentacją bo albo przefermentuje całość i wyjdzie mocne słodkie albo będą po drodzę problemy i nie wiadomo co wyjdzie.


no zawsze tak robiłem jakoś... jeden dziadek, który robi wino już od kilku ładnych lat powiedział mi że na 3l wina przypada 1kg cukru i on właśnie tak robi zawsze i cukier sypie w całości na początku, jak ja teraz to zrobiłem i jeszcze dosładza po zlaniu jakoś.. robi winko z wiśni przeważnie i wychodzi mu całkiem niezłe.. robiłem tak samo, co prawda z ryżowym i herbacianym, ale nie było złe, z tą różnicą, że nie było sensu ich dosładzać później już, bo i tak słodkie były... heh, chociaż patrząc teraz dokładniej na przepis podany przez Sawera w tym temacie, widzę że rzeczywiście jest w nim podana o wiele mniejsza ilość cukru.. no nie wiem już sam....
na razie wszystko jest ok;) winko ładnie bulga ukryte w ciepłym i bezpiecznym miejscu :fajka: dzięki za wszelką pomoc, jeśli ktoś jest szerzej zainteresowany tematem, mogę składać sprawozdania na bieżąco ;)
Cytat:Wysłane przez leniwiec jeśli ktoś jest szerzej zainteresowany tematem, mogę składać sprawozdania na bieżąco ;)
No pewnie że raportuj na bieżąco.
Marchewkowe wino nie trafia sie codziennie . Na pewno takiego nie zrobię , ale poczytac z ciekawości można .
Proszę o relację i aby nie skończyło się jak z cebulowym Gucia.
Skoro bulka to mozna sie nie martwic przynajmniej startem przy znacznej ilości cukru. Kontroluj balling zeby latwiej obliczyc % (nawet jeśli mierzy z bledem to nic bo błąd sie odejmuje).
Kto wie moze polubie marchewke :)
ok, będę relacjonował wyniki moich wszelkich obserwacji oraz przemyśleń :lol:
na razie wszystko jest ok, dzisiaj zauważyłem że winko nabrało pięknego pomarańczowego koloru, na jego powierzchni jest biała i marchewkowata pianka (nie pamiętam która na górze a która na dole) a cały strych wypełnił się cudownym aromatem fermentacji:diabelek: myślę więc że wszystko idzie w dobrym kierunku
:tuptup:
Robkiz, niestety ostatnio potłukł mi się cukromierz, bo go za długo nosiłem w plecaku:co_jest: postaram się sprawić sobie jakiś nowy, na razie chyba nie jest bardzo potrzebny... a właśnie, nie orientujecie się może ile takie winko czasu powinno stać ?:chytry:
Stron: 1 2