07-09-2007, 12:44
Winopijek to ja pytanie troche z innej beczki bo nie o drozdze... Czy do kazdego wina dajecie po 1kg owocow na 5litrow? Bo wsumie my dajemy jakies 10kg.
). Czasami niewiele więcej, jak się za dużo zerwie. Wydaje się zbyt rozcieńczone, za mało owoców na taką ilość wina? Przypominam że te owoce w butli siedzą 2 miesiące, a czasem nawet dłużej, i zdążą oddać smak i aromat
Z tego co zdążyłem wyczytać, u Was te owoce w winie nie siedzą tyle czasu (a raczej wcale nie siedzą, bo wyciskacie sok/robicie moszcz/przepuszczacie przez sokowirówkę czy coś takiego) <jeżeli coś źle zrozumiałem w Waszych sposobach robienia wina to proszę mnie poprawić. Mnóstwo tego jest na tym forum, a ja na kompie nie znoszę czytać :/ Chyba sobie wydrukuję co nieco i dopiero się porządnie zagłębię w wyrób wina Waszym sposobem
>
) Nigdy nie myśleliśmy żeby dać więcej owoców, bo po co kombinować skoro winko wychodzi smaczne, mocne i zdrowe
Ale z ciekawości zrobię np 5 kg na 15 litrów. Albo i 8 kg. Jak tylko zwolni się butla/zakupię własną (nie mogę ciągle pożyczać od mamy, muszę się ustatkować
) Ale to raczej w przyszłym roku..
) wina. A jest to rzecz naprawdę piękna, a satysfakcja ogromna. Bez znaczenia z jakiego sposobu się korzysta 
Cytat:Wysłane przez WinopijekEmm? to na ryżu też są drożdże? Widzę, że to fruwa jak jakaś dżuma...
Inne, o których mama mówi że robiła/piła:
rabarberowe
buraczkowe (z czerwonych buraczków)
ryżowe...
Winopijek

). Czytam np ten temat:
Inną sprawą jest to że wczoraj przygotowałem do winka 3,5 kg śliwek - zajęło mi to prawie godzinę. Przy ilości 40 kg zajęłoby mi to jakieś 10 godzin <! ! !> a śliwki trzeba wcześniej jeszcze zerwać... Mama by mnie z domu wygnała jak bym jej kuchnię zawalił taką ilością śliwek
Może to było główną przyczyną takich proporcji? - lenistwo? 
Cytat:Wysłane przez Megana
Cytat:Wysłane przez WinopijekEmm? to na ryżu też są drożdże? Widzę, że to fruwa jak jakaś dżuma...
Inne, o których mama mówi że robiła/piła:
rabarberowe
buraczkowe (z czerwonych buraczków)
ryżowe...
Winopijek
Cytat:Wysłane przez Megana
Cytat:Wysłane przez WinopijekEmm? to na ryżu też są drożdże? Widzę, że to fruwa jak jakaś dżuma...
Inne, o których mama mówi że robiła/piła:
rabarberowe
buraczkowe (z czerwonych buraczków)
ryżowe...
Winopijek
Starszy brat kiedyś robił jakieś winko i nie chciało mu pracować - wtarł kawałek surowego ziemniaka
Też jakiś sposób, ale pomijając plamę na suficie dzień później (
) to wrażenia smakowe nie należały do pozytywnych...(i tak lepsze niż z żyta - jego kolega robił...)
). To tylko potwierdza że nie używając drożdży szlachetnych i w ogóle nie robiąc tego tak jak Wy to robicie, ma się ograniczone możliwości chociażby co do wyboru surowca.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że wątek nie zostanie zamknięty.Cytat:Co do tematu wiodącego: myślę, że każdy winiarz rozpoczynał od tego typu win. Ja swoja karierę rozpoczynałem od równie prostego przepisu:Z perspektywy czasu i własnego doświadczenia wiem z całym przekonaniem, że nikt nigdy mnie nie przekona do powrotu do metod "naturalnych". Szanujęc indywidualne wybory każdego z nas w zakresie stosowanej technologii nie zgodzę sie jednakowoż z twierdzeniem o wyższości drożdży dzikich nad szlachetnymi.
1kg owoców, 1kg cukru, 3-4l wody i już... wina wychodziły mi po prostu rewelacyjneNo, może czasem któreś zapleśniało, czasem któreś było podejrzanie słabe i słodkie, czasem któreś było niesamowicie mętne.
Niestety, bylem dociekliwy i chciałem poznać sposób, jak zrobić aby te niektóre z moich win były pozbawione tychże wad. Tak trafiłem na stronę wina.art.pl (obecnie old.wino.org.pl) i na niniejsze forum. Czytałem i myślałem chyba z pół roku, aż zarejestrowałem się i zapodałem temat z moim (a właściwie z Tatowym) przepisem, dla niepoznaki zasłaniając się "szwagrem". Otrzymałem parę odpowiedzi, spróbowałem metodą bardziej cywilizowaną i po dwóch-trzech nastawach całkowicie zmieniłem swoje zdanie na "tradycyjną" metodę; również i mój guru, czyli Ojciec, choć czasami kręci głowa nad moim marnotrawstwem ("Synu, z takiej ilości wiśni to ja bym 100l nastawil, a ty tylko 25...") to wielce mlaskająco spożywa moje dzieła. Spotykając sie na zlotach - czy to w Warszawie (ach, ta aronia Stefana...), czy to w Parparach (ach, to wiśniowe grega), czy to (najczęściej) w Krakowie (ach, to śliwkowo-gruszkowe Oli i Maćka) wiem też, że wiele mi brakuje w mych umiejętnościach, dużo muszę sie jeszcze nauczyć i dziesiątki nastawów spreparować aby przynajmniej dorównać niektórym forumowym znajomym i przyjaciołom. Z wielka pokorą przyjmuję wszelkie wypowiedzi użytkowników forum, również i tych nowych, gdyż każdy nowicjusz na forum może być wieloletnim praktykiem i posiadać dogłębną wiedzę, a takie przypadki i to nieodosobnione były i mam nadzieje będą na naszym forum.
Cytat:Wysłane przez Skrzych
Z perspektywy czasu i własnego doświadczenia wiem z całym przekonaniem, że nikt nigdy mnie nie przekona do powrotu do metod "naturalnych". Szanujęc indywidualne wybory każdego z nas w zakresie stosowanej technologii nie zgodzę sie jednakowoż z twierdzeniem o wyższości drożdży dzikich nad szlachetnymi.
Krzysztof
dzięki której zasługują na miano "szlachetnych"
, nie zmienię sposobu robienia wina, bo (moim zdaniem) ten stosowany przeze mnie jest mimo wszystko prostszy i nie wymaga tak dużego wkładu pracy (niestety leń ze mnie okropny
)
(i że mnie nie zbanowano za głoszenie odmiennych poglądów
)
Cytat:Wysłane przez Oleńka i Maciuś
Winopijek - o jakości wina świadczą między innymi wyniki uzyskiwane na konkursach win. Poniżej masz linki do wyników ostatnich konkursów.
Wyniki konkursu win białych słodkich i półsłodkich, Parpary, sierpień 2007
Wyniki konkursu win czerwonych słodkich i półsłodkich, Parpary, sierpień 2007
Nasze wina zdobyły trzecie miejsce i złoty medal wśród białych oraz Pierwsze drugie i trzecie (ex aequo) miejsce wśród czerwonych. Wszystkie były wytwarzane z użyciem drożdży szlachetnych. Tyle !
Ale chętnie wybierzemy się do Poznania, aby spróbować Twoich wyrobów, chętnie podyskutujemy, porównamy, być może Twoje wina okażą się doskonałe, wtedy oczywiście zrelacjonujemy to na forum.
Okażą się pewnie co najwyżej niezłe... Jak już pisałem - nie gwarantuję że przyjadę, a jak już się tam zjawię, to nie gwarantuję że coś ze sobą przyniosę (ale na 99% tak
) Muszę się ładnie do mamy uśmiechnąć, może jeszcze ma gdzieś zakamuflowane aroniowe...
Niby w lipcu poszła ostatnia butelka, ale kto wie co tak naprawdę w piwnicy siedzi.. A podyskutować podyskutuję bardzo chętnie 
Cytat:Wysłane przez Oleńka i Maciuś
Nasze wina zdobyły ..................
Cytat:Wysłane przez Oleńka i MaciuśOleńko, zastanów się, przecież to czysta demagogia
Winopijek - o jakości wina świadczą między innymi wyniki uzyskiwane na konkursach win.
Nasze wina zdobyły trzecie miejsce i złoty medal wśród białych oraz Pierwsze drugie i trzecie (ex aequo) miejsce wśród czerwonych. Wszystkie były wytwarzane z użyciem drożdży szlachetnych. Tyle !




. Będzie bardziej kopać, a to często jest głównym kryterium oceny jakości wina. I do tego jak bulka. Cytat:Wysłane przez Skrzych
Tequila - zazdrość to wredne uczucie, wiesz?
Niech sie chwalą, piłem i potwierdzam - OiM robią doskonałe trunki
Krzysztof

