Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wiśnie + Miód = Pierwszy trójniak.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam

Na wstepie chialem zaznaczyc ze jestem zupelnym nowiciuszem jesli chodzi o miodosytnictwo. Jednak kazdy z nas musi kiedys zaczac wiec zdecydowalem sie na swoj pierwszy miod pitny. Mam wielka prosbe do was bardziej doswiadczonych w temacie kolegow o poprowadzenie mnie przez pierwszy miod. Od siebie moge dodac ze postaram sie opisywac swoje doswiadczenia i zamiesczac fotorelacje :).

Ze wzgledu na male doswiadczenie padlo na miod niesycony na drozdzach aktywnych z dodatkiem soku z wisni, jako ze lubie ten owoc.

Zdecydowalem sie na nastaw w gasiorze 5l i teraz mam kilka pytan.

1) Proporcje: Miód 1,65l , Woda 2,1l , Sok z Wisni 1,25l razem 5l czy do tego gasiar 5l jest ok, czy miod nie zwiekszy swojej objetosci?
2) Jakich drozdzy aktwynych uzyc wiem ze z rodziny bayanus ale jakie najlepiej pasuja do miodu i wisni i w jakiej ilosci?
3) Ile kwasu cytrynowego w przepisie jest okolo 25g na 10l wiec 12,5g na 5l ale przeciez wisnie tez maja jakis kwas, czy za duza ilosc kwasu nie za szkodzi?
4) Jezeli chodzi o sok z wisni, mam zamiar kupic wisnie, wydrylowac i zamrozic a kiedy zakupie miod (za 2 tygodnie) to wisnie rozmrozic i zrobic z nich sok (czy nadaje sie do tego sokowirowka, moja jest naprawde wydajna, czy lepiej "smakuje" sok z wisni uzyskany pektopolem)
5) Czy dobrze rozumiem proces robienia miodu:
- mieszam miod z woda i sokiem z wisni i wlewam do gasiora
- rozrabiam drozdze w wodzie z dodatkiem cukru i po jakims czasie wlewam do gosiora
- mierze poczatkowy poziom cukru
- korkuje gasior i nalewam troche wody do rorki fermentacyjnej
- co pewien okres mierze poziom cukru jak przestanie spadac i bedzie niski (jak niski?) to zlewam miod z nad osadu do drugiego gosiora a ten juz korkuje zwyklym korkiem bez rurki fermentacyjnej
- dopoki miod sie nie wyklaruje powtarzam co 2 tyg zlewanie
- jak sie wyklaruje to zelwam do butelek (czy tu tez sie filtruje przez wate, gaziki jak w przypadku nalewek?)

Z gory dziekuje za wszelka pomoc w tamacie.
1) gąsior może okazać się za mały w razie burzliwej ferm
2) po prostu bayanusy, to naprawdę nie jest takie ważne
3) owszem, za duża miodom szkodzi. Ja bym do wiśniaka nie dawała.
4) rób sok jak chcesz, byle ci dużo wyszło :)
4a - gdzie pożywka?
5) -no.. tak
- drożdże robisz według przepisu na opakowaniu! Uważaj na różnicę temperatur
- tak
- tak
- owszem zlewasz, ale korkujesz nadal korkiem z rurką!
- no zlewasz raz na jakiś czas. Osad się zbiera i tak dalej. Trudno powiedzieć, czy akurat co dwa tygodnie.
- jak się wyklaruje to odstawiasz go na rok W BALONIE i pozwalasz mu dojrzeć...
a potem się zobaczy :big:

Niech mnie ktoś skoryguje jakby co. Sama się w końcu uczę i chcę wiedzieć czy ok :podstep:
Cytat:Wysłane przez Megana
1) gąsior może okazać się za mały w razie burzliwej ferm
No tak ale 10l to za duzy bo bedzie powietrze, wiec jak zmniejszyc troche ilosci zeby wyszlo tak 4,7-48l?
Cytat:2) po prostu bayanusy, to naprawdę nie jest takie ważne
A jakie najbardziej pasuja do miodow, jezeli wezmieny ANKA to mamy aromatyczne, extra, B i C ktore nadaja sie do miodu z wisniami
Cytat:3) owszem, za duża miodom szkodzi. Ja bym do wiśniaka nie dawała.
Bawic sie w mierzenie kwasowatosci czy poprostu nie dawac albo dac 5-6g?
Cytat:4) rób sok jak chcesz, byle ci dużo wyszło :)
4a - gdzie pożywka?
Racja zapomnialem o pozywce, tylko w jakiej ilosci rozumiem ze powinno to byc podane na opakowaniu, czy miody wymagaja wiecej pozywki?
Cytat:5) -no.. tak
- drożdże robisz według przepisu na opakowaniu! Uważaj na różnicę temperatur
- tak
- tak
- owszem zlewasz, ale korkujesz nadal korkiem z rurką!
i do rurki nalewam wody?
Cytat: - no zlewasz raz na jakiś czas. Osad się zbiera i tak dalej. Trudno powiedzieć, czy akurat co dwa tygodnie.
- jak się wyklaruje to odstawiasz go na rok W BALONIE i pozwalasz mu dojrzeć...
a potem się zobaczy :big:

Czyli praktycznie miod powinien dojrzewac w balonie a nie w butelkach?

Cytat:Niech mnie ktoś skoryguje jakby co. Sama się w końcu uczę i chcę wiedzieć czy ok :podstep:
o rany, chyba w ten lipcowy piątek wszyscy miodosytnicy balują dla rozgrzewki :niewiem:
BS80, robię teraz drugi w życiu miód, więc moja wiedza jest bardziej teoretyczno-winna niż miodowa.
To tytułem uprzedzenia... ad rem
balon 10 litrów wcale nie będzie za duży. Balon powinien być zapełniony pod korek podczas dojrzewania, kiedy już nie wydziela się CO2. Dopóki trwa fermentacja balon może, a nawet powinien być zbyt duży.
Drożdże. Są specjalistyczne do miodów i te chyba będą najlepsze. Muszą być na tyle silne, by ruszyć nastaw z wysokim blg, prawda?
Z tą kwasowością to już nic więcej ci nie poradzę. Robię na czuja. Do miodu z czarną porzeczką kwasku nie dałam.
Pożywkę trudno przedawkować. Też daję na oko :ysz:
Tak! Do rurki ZAWSZE nalewamy wody, inaczej nie ma to sensu. Jeśli w rurce nie ma wody, to równie dobrze mógłbyś balon zostawić otwarty.
Tak uważam. Lepiej dojrzewać w balonie. Zresztą wszystko dopóki zrzuca choćby minimalny osad musi mieszkać w balonie. A to może potrwać...
Dodam tylko, że ze względu na ubogość miodu w składniki potrzebne drożdżom do prawidłowego wzrostu należy używać pożywek kompleksowych, actiw lub kombi.
O przepraszam Megan - nie balują ale są na wakacjach :big: Ja właśnie odpoczywam w Jastrzebiej Górze ale przezornie wziąłem swój komp. ( oczywiście aby przegrywać zdjęcia z cyfrówki a nie dla tego aby na forum zaglądać wieczorami :big: )
ale ad rem:
- na burzliwą fermentację 10 balon będzie ok - ja tak zawsze robię z tym założeniem jednakowoż aby docelowy np. 5l nastaw wyszedł do 10l balona daję 6l nastawu ( podobnie postępuje przy nastawach większych). Po pierwszym zlaniu bez problemu wychodzi 5l balon pełny pod korek.
- kwasku albo daję mało ok.5-6g albo w ogóle nie dodaję. Wiśnie ( szczególnie w tym roku ) i tak mają go dużo więc nie ma potrzeby go dodawać w proszku ( można go zastąpić sokiem ze świeżej cytryny).
- pierwsze zlanie jest maksymalnie do 3 miesięcy od nastawienia, gdy fermentacja ustanie, następne według potrzeby tj. jak osad się zgromadzi na dnie gąsiora ale ja bym nie zlewał co dwa tygodnie - wg. mnie zdecydowanie za często. W zupełności wystarczy raz na miesiąc lub nawet na dwa. Dojrzewać powinien w gąsiorach przez minimum 1,5roku a nawet dłużej. Uważam, że nie ma co się śpieszyć z butelkowaniem- wiem to z własnego doświadczenia, niestety zabutelkowałem po ok. pół roku i był duży problem z osadem w butelce.
- pożywki dodaj w ilościach wskazanych przez producenta tak jak do wina czerwonego - możesz dać troszkę więcej ale zbyt duży nadmiar pożywki nie jest wskazany.
- do rurki fermentacyjnej zawsze musisz dodać jakiś płyn - ja dodaję wody ale można też coś innego. Jak w rurce nie będzie płynu to tak jak napisała Megan nie ma potrzeby w ogóle jej używać :big:
Pozdrawiam znad Bałtyku - Tomek
Dzieki za pomoc, powoli zaczyna mi sie wszystko klarowac :) w temacie miodku.

Czyli nastaw 6l w balonie 10l a potem zlanie do balonu 5l. Zamiast kwasku cytrynowego dodam sok z cytryny jak znajde przelicznik 1g kwasu ilosc ml soku z cytryny.

Co to drozdzy to doczytalem ze ANKA EXTRA sa do miodow pitnych, czy to dobry wybor? do tego jest pozywka do drozdzy typu ANKA.

Czy jak pozniej po 1,5-2latach zlewam z gasiora do butelek to nalezy to filtrowac czy juz nie?

W takim razie niedlugo czeakaja mnie zakupy sprzetu jak i miodu na mojego trojniaka, co do miodu mam mozliwosc kupienia miodu z terenow lesnych z okolic Mragowa, jest ciekawie ostry w smaku. Mam nadzieje ze taki sie nadaje na miod pitny, czy wypadalo by go wymieszac z innym typem miodu?
Przed zlewaniem do butelek miód jest czysty jak kryształ i nie wymaga filtrowania.
MD nie rób na cukrze, tylko na miodzie.
Do miodów owocowych najlepsze są miody wielokwiatowe, delikatne, żeby aromaty i smaki owocowe mogły pokazać całe piękno. Miody o zdecydowanym, ostrym smaku nadają się do miodów pitnych naturalnych, korzennych.
Jeśli kupi Ankę, czyli jakby nie było, aktywne, to żadnego ani miodu ani cukru wszak.
Przynajmniej na mojej Ance taki mam przepis. Rozpuścić w czystej, ostudzonej wodzie...
Cytat:Wysłane przez Frida
Przed zlewaniem do butelek miód jest czysty jak kryształ i nie wymaga filtrowania.
MD nie rób na cukrze, tylko na miodzie.
Mam zamiar zrobic na aktwynych wiec robienie MD odpada, choc slyszalem ze mozna zrobic MD z aktywnych i potem dodac do miodu.
Cytat:Do miodów owocowych najlepsze są miody wielokwiatowe, delikatne, żeby aromaty i smaki owocowe mogły pokazać całe piękno. Miody o zdecydowanym, ostrym smaku nadają się do miodów pitnych naturalnych, korzennych.
Hmm to teraz jestem w kropce bo miod jaki zamierzalem kupic to miod lesny o zdecydowanym smaku, postaram sie w takim razie dodac pol na pol wisni chodowlanych z dzikimi moze wtedy bedzie ciekawszy smak i dzikie wisnie lepiej sie zgraja z lesnym miodem.
Fakt tradycyjnej MD się nie robi ale trzeba przez ok. 20 minut uwadniać drożdże. Nie robiłem nigdy na drożdżach An.ka ale inne aktywne uwadniałem z dodatkiem miodu. Musisz postępować zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
Jescze jedno pytanie ile nalezy dodac drozdzy ANKA na 5l nastaw trojniaka?
5g starczy ale jak dasz 3g. tez powinno wystarczyć.
Narazie wiśnie zakupione, udało sie dostac calkiem ladne po 2zl/kg. Polowa poszla do parownika na sok, a druga wydrylowana i zamrozona do przerobienia na sok do trojniaka jak zakupie miodek.
Tak jak zapowiadalem opisuje swoje doswiadczenia przy pierwszym trojniaczku.
Do wykonania zabralem sie wczoraj, nie bylo latwo ale jakos poszlo.
Dzieki radom kalinowa11111 przygotowalem 6l nastaw w 10l balonie ktory zamierzam potem zlac do 5l gasiora. Nastaw niesycony na drozdzach aktywnych ANKA i pozywce kompleksowej do drozdzy aktywnych.
Miod-1,98l, Woda-2,52l, Sok z Wisni-1,5l razem 6l
Do tego 5g drozdzy i 5g pozywki.
Jako miodu uzylem ~1l Wielokwiatowego i ~1l Lipowego

Wpierw przygotowania skladnikow
Woda, Miod i Wisnie :)
[Obrazek: 37112305bu7.jpg]
[Obrazek: 19572937tz7.jpg]
[Obrazek: 14024690sm8.jpg]

Wisnie byly wydrylowane kilka tygodni wczesniej i zamrozone, podczas rozmrazania bardzo ladnie puscily sok. Reszte soku postanowilem zrobic w sokowirowce co okazalo sie nie najlepszym rozwiazaniem i musialem go filtrowac kilka razy przez pieluche tetrowa. Teraz wiem ze znacznie lepsza metoda pozyskania soku z wisni jest chociazby parownik.
Aby sobie umilic czas wspieralem napojem chmielowym oczywiscie miodowym :)

[Obrazek: 50585436tj1.jpg]

Nastepnie wszystko do gara i do wymieszania

[Obrazek: 30276644qp3.jpg]

W miedzyczasie rozrobilem 5g drozdzy aktywnych w 50ml wody o temperaturze okolo 30 stopni. Drozdze inaczej niz na opakowaniu dodalem do pelnego balona nie jak pisza do pustego, na koniec pomiary i wsypanie pozywki.
I tak caly nastaw znalazl sie w balonie

[Obrazek: 47752909tm4.jpg]

BLG soku z wisni 13 blg
BLG calego nastawu 33 blg

Po nocy pieknie sobie pracuje, utworzyla sie lekka pianka i sobie bulga.

Teraz pytanie, rozumiem ze mam obserwowac miodzik za jakis tydzien zmierzyc poziom cukru i jezeli jest wystarczajaco niski (jak niski?) to przelac do mniejszego balona?
Blg sobie mierz, będziesz widział jak spada, czyli, że wszysko ok. Przelejesz do mniejszego balonu dopiero po zakończeniu fermentacji burzliwej, gdy miód przestanie pracować. Tak po około 6 tygodniach.
Jak chcesz to mierz Blg co jakiś czas - ja tego nie robię ( z lenistwa może :diabelek: ). Jeżeli nastaw pracuje ( np. bulka ) to nie bardzo wiem po co mam mierzyć Blg. Mierzę Blg jak przestanie pracować ( ale nie wcześniej niż po 3 tygodniach) tzn. jak przestaje bulkać daję jeszcze tydzień i wtedy robie pierwszy obciąg i przy okazji mierze Blg. Jak przestaje pracować wcześniej to oczywiście sprawdzam co jest nie tak i mierzę Blg.
PS Co do sposobu uzyskania soku to nie polecam ani parownika ( gorąca para zabija w owocach dużo dobrych składników) ani sokowirówki ( mało soku a pracy i zmywania dużo). Wg.mnie najlepsza metoda to zrobić miazgę z owoców + piro+ pekto i po jednym lub dwóch dniach wycisnąć przez tetrę. Niektórzy robią też fermentację wstępna - ale jak tak nigdy nie robiłem więc nie bardzo mogę się w tej kwestii wypowiadać.
PS2 Do 5l balona zlewaj dopiero po pierwszym obciągu nie później jednak niż 3 miesiące od nastawienia i gdy zakończy sie fermentacja burzliwa.
Cytat:Wysłane przez kalinowa11111
PS2 Do 5l balona zlewaj dopiero po pierwszym obciągu nie później jednak niż 3 miesiące od nastawienia i gdy zakończy sie fermentacja burzliwa.

Czyli rozumiem ze jak sie skonczy fermentacja burzliwa to mam zlac miod np do garnka (nie mam drugiego baniaka 10l) i spowrotem do baniaka 10l, a potem np po 2-3 tygodniach zlac juz do docelowego gasiora 5l?
Nie. Jak skończy się fermentacja burzliwa tj. przestanie bulkać w rurce ( nie wcześniej niż po dwóch tygodniach) odczekaj jeszcze z tydzień ( ale cały proces nie powinien trwać więcej niż 3 miesiące) wtedy robisz pierwszy obciąg znad osadu. Zlewanie robisz rurką bezpośrednio z 10l do 5l balonu. Możesz teoretycznie zrobić obciąg z 10l do garnka i z powrotem do 10l balonu. Wtedy odczekasz z miesiąc, dwa do drugiego obciągu ( gdy wytrąci się osad) i dopiero wtedy przelewasz do 5l balonu. Ta metoda ma jedna wadę - miód będzie miał dużo dostępu do powietrza w 10l balonie a to nie jest najlepsze w 5l balonie wolnego powietrza będzie bardzo mało.
Pamiętaj też, że do butelek przelewa sie trójniaka dopiero po ok. 1,5 roku od nastawienia po kilku zlewaniach znad osadu gdy miód w balonie nie wytrąca już nawet minimalnej ilości osadu.
Wtrącę się z pytaniem odnośnie tego zlewania. Również mam w planach nastawić pierwszy miodek i stąd moje pytanko. Piszecie o przelaniu nastawu do 5l balona w przeciągu 3 tygodni - 3 miesięcy, wszystko ok, ale procedurę zlewania znad osadu w przypadku miodu powtarzamy kilkakrotnie w ciągu powiedzmy 1,5 roku. Przy pierwszym zlaniu mamy pod sam korek tak przynajmniej można przyjąć i zaplanować a czym uzupełniać braki przy 2,3 ew 4 zlewaniu?? Nie widzę możliwości ściągnięcia w ten sposób żeby zostało powiedzmy 20-30ml płynu z osadem chyba, że się mylę??
Z tego co wyczytalem tak to juz jest ze nastaw sie stopniowo pomniejsza ale sadze ze jak po 1 zlaniu jest pod korek to potem az tak duzo miejsca po kolejnych zlewaniach nie ubedzie.
Otóz to! Odrobina luzu pod korkiem nie zaszkodzi.
Zawsze możesz nastawić ciut więcej niż "pod korek", te "ciut" trzymać w jakiejś butelczynie małej i dolewać w razie ubytku.
Największe "straty" są po pierwszym zlaniu. Później w miarę dojrzewania miodu "straty" są mniejsze. Mniej osadu - mniej strat :diabelek: Mając do dyspozycji takie balony jakie są produkowane ( 5,10,15, 20 litrów) nie da się tak zaplanować nastawu aby cały czas był pod tzw. korek. Zawsze będzie wolne miejsce - cały dowcip polega na tym aby tego wolnego miejsca było jak najmniej.
Można zrobić tak jak napisał voyteckk ale ja tak nigdy nie robiłem więc nie mogę się w tej kwestii wypowiadać - jednak teoretycznie rzecz biorąc nie jestem zwolennikiem takiej metody.
Cytat:Wysłane przez kalinowa11111
Mając do dyspozycji takie balony jakie są produkowane ( 5,10,15, 20 litrów) nie da się tak zaplanować nastawu aby cały czas był pod tzw. korek.

Oj tu się nie zgadzam. W/w wartości typoszeregu są bardzo dobre. Po zlaniu np 20 do 15 zostają oprócz fusów(z którymi nie robię tego co wszyscy wiedzą) ze 4 buteleczki do szybkiego organoleptyzowania, itd. A dymionik znów jest pod korek
Stron: 1 2