Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Dwójniak wiśniowy - nowe doświadczenia
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam!
Po trzech latach nauki warzenia trójniaków ( i jeden półdwójniak w 5l balonie) postanowiłem zrobić w końcu „prawdziwego” dwójniaka dokładnie wg. receptury tj. 5l miodu i 5l pozostałych płynów. Korzystając z podpowiedzi Witka - serdeczne dzięki :spoko: - wybór padł na wiśniaka.
Skład: 5l miodu ( wielokwiat od OiM :brawo: ) + 2,8 l soku z wiśni + 2,2 l wody + 10g bayanus G-995 ( od kguser :) + 5g pożywki tzw. zwykłej i 5g pożywki kompleksowej. Nastawiony we czwartek 26.07.07r.)
Pierwsze spostrzeżenia:
- miód tzw. korporacyjny ( nastawiony dzięki pomocy w/w osób, którym jeszcze raz serdecznie dziękuje za pomoc :helo: );
- bulka systematycznie aczkolwiek jest znacznie wolniejszy od trójniaków ( w sumie żadna nowość choć pierwszy raz słyszę aby 10l nastaw z 10g bajanusów tak spokojnie i miarowo bulkał :big: ). Najważniejsze, że tempo "pracy" miodu jest stałe i miarowe - oby jak najdłużej. Miód na razie stoi w domu ( tem. ok. 20-22st.) Po pierwszym zlaniu trafi pewnikiem do piwnicy, gdzie tem. oscyluje w granicach 17-19st.
Tomek powiedz przy jakim blg wystartowałeś .
I czy miód dałeś od razu cały .
Czy Kguser ,,załatwia'' bayanusy i pożywki (wysyła listownie za pobraniem)?

Jakby co to biorę.!!!
TEQUILA nie wiem jakie było początkowy Blg - mam cukromierz z podziałką do 25st. i mówiąc szczerze to zazwyczaj nie mierze początkowego Blg miodów. Uważam, że skoro trzymam się "żelaznej zasady" tzn. trójniak to dwie części wody i jedna część miodu itd. to moje nastawy mają w zasadzie standardowe Blg na starcie :diabelek:
Cały nastaw robiłem od razu - czyli cały miód + inne płyny na raz. Z racji, że jest to dwójniak od razu wiedziałem, że dodam aż 10g bajanusów więc teoretycznie nie powinno być problemu z fermentacją i to się póki co sprawdza :big:
henry drożdże kupiłem od Kguser gdzieś tak na początku roku gdy kupował On znaczną ich ilość ( taniej) i nadwyżkę rozprowadził wśród forumowiczów - to sprawdzony i bardzo częsty na tym forum sposób zaopatrywania się w różne pożyteczne rzeczy. Przeglądaj często forum a na pewno znajdziesz kilka takich wątków. Jeżeli potrzebujesz teraz drożdży czy też pożywki itp zajrzy np. na stronę euro-win lub browamatoru.
Chylę czoła, też marzy mi się zrobić jakiś dwójniak ale nie mam odwagi:uczen:, mam pytania: czy jest to miód sycony, czy przed fermentacją natleniałeś nastaw lub nadal natleniasz?
Zbieram doświadczenie i może w końcu się odważę na tego dwójniaka tylko mój będzie chyba z czarną porzeczką.
Pozdrawiam
Moje pierwsze miody były sycone ale od tego roku już tego nie robię -szkoda mi zabijać w miodzie te wszystkie pożyteczne składniki jakie giną podczas warzenia brzeczki. Miody mam czyste a robię albo same miody ( bez żadnych dodatków ) albo owocowe więc nie ma żadnej potrzeby sycić. Inna sprawa gdybym chciał zrobić jakiś miód korzenny - wtedy prawdopodobnie bym sycił.
Nigdy też nie natleniałem jakoś specjalnie nastawów. Mieszam po prostu miód w dużym garnku z innymi płynami ( sok i woda), gdy miód jest skrystalizowany to ewentualnie lekko podgrzewam garnek i po połączeniu sie wszystkich składników wlewam do gąsiora, który zatykam korkiem z rurką i tak przygotowana brzeczka czeka na uwodnione drożdże i pożywkę. Gdy tem. uwodnionych drożdży jest zbliżona do tem. nastawu wlewam ją do gąsiora dodaję pożywki i cały balon intensywnie kręcę. Na tym kończy sie kontakt miodu z powietrzem do czasu pierwszego obciągu. :sloik:

PS Polecam nastaw minimum 10l ( szkoda robić mniejszy zważywszy na straty przy zlewaniu - do degustacji za parę lat zostanie niewiele :diabelek: )
kalinowa11111

Chciałbym zrobić miód czysty niesycony trójniak na samym miodzie. Jednak nie wiem jak bedzie smakował. Czy będzie wyczuwalny w ustach miód i alkohol?
Jak Tobie wychodziły trójniaki niesycone czyste? Czy dodawałeś kwasek czy sok z cytryny?
Trójniaki są półwytrawne/półsłodkie a smak powinien być zharmonizowany więc alkohol nie powinien być wyczuwalny w smaku. Do tej pory zrobiłem tylko jeden trójniak sycony z miodu lipowego i jest OK. Dokładnie nie potrafię opisać smaku gdyż miód jest jeszcze młody tj. ma niecały rok.
Na same miody ( bez dodatku soku czy ziół) wg. mnie najlepsze są miody o charakterystycznym smaku np. lipowy lub gryczany.
Wcześniej dodawałem kwasek teraz sok z cytryny ale zdecydowanie mniej niż przewiduje Cieślak - czy to dobrze nie wiem - to kwestia indywidualnego gustu.
Mój tytułowy dwójniak pracuje ładnie aczkolwiek nad wyraz spokojnie i po 9 dniach postanowiłem troszkę po eksperymentować - gdyż wydawało mi się, że zwolnił - i pokręcić balonem - wow :uff: ledwo zdążyłem donieść do zlewu coby nie poleciał na ścianę. :jupi: Na prawdę byłem szczerze zdziwiony, że tak zareaguje na kręcenie balonem - znak to, że miód ma sie dobrze a drożdże jeszcze lepiej :spoko:
Tak samo miałem z moim trójniakiem, o mało co nie wyszedł z pojemnika, a wszystko to przez wysoką gęstość młodego miodu, CO2 miast ulatniać pozostaje w nastawie i ten staje się mocno nagazowany, wystarczy mocniej poruszyć i nieszczęście gotowe.
kalinowa11111

Ile dodałeś kwasku czy soku z cytryny do tego czystego trójniaka z miodu lipowego?
Tomek, brak areometru z dużą podziałką nie ogranicza wcale możliwości pomiaru stężonych miodów. Wystarczy przeskalować taki 0-20:
1. Sprawdzasz, czy w czystej wodzie trzyma 0 Blg,
2. Słodzisz wodę porcjami, aż areometr wskaże 20 Blg (mając precyzyjną wagę można przyrządzić roztwór 20g cukru w 80g wody, sprawdzając przy okazji liniowość wskazań - powinien pokazać 20 Blg),
3. Obciążasz areometr (ja robię to drutem cynowym), do momentu, kiedy w przygotowanym roztworze wskaże 0 Blg,
4. Koniec roboty: do wskazań obciążonego areometru dodaje się 20, otrzymując rzeczywisty Blg.

PS. Ze dwa lata temu wstawiałem fotkę spienionego dereniaka - tutaj - to była jazda! Wylazł z fermentora, rozpływając się po podłodze. Przy okazji w cytowanym wątku ciekawostka o Espumisanie.
Maciej wiem jak zmierzyć Blg miodów mając do dyspozycji cukromierz z podziałką do 20Blg. Nie mniej dziękuję za podana instrukcję. Jedyna różnica jaką zauważyłem to sposób obciążenia cukromierza. Nie mniej nie dla tego nie sprawdzam początkowego Blg ale z bardziej przyziemnego powodu tj. lenistwa i permanentnego braku czasu. :big:

PS Henry na ok. 10l brzeczkę dałem chyba z 10g kwasku. napisałem chyba, gdyż nie pamiętam dokładnie a notatek nie robiłem. W każdym bądź razie, gdybym robił teraz taki miód to dodałbym 10g kwasku lub sok z dwóch-trzech cytryn. uważam, że lepiej dodać mniej niż więcej. zawsze można po pierwszym zlaniu dokwasić.
Cytat:Wysłane przez kalinowa11111 ...uważam, że lepiej dodać mniej niż więcej. zawsze można po pierwszym zlaniu dokwasić.
Z jednym zastrzeżeniem: drożdże nie lubią wysokiego pH, a bakterie - owszem. pH nastawu powinno być rzędu 3,5-4, nie więcej (piszę z pamięci, ale raczej sie nie mylę). Przy niższej kwasowości drożdże pracują słabo, za to gwałtownie rośnie szansa zakażenia bakteriami.
Ciesielski pisze o 40g kwasku cytrynowego na 10l brzeczki. To zbyt dużo, jednak 10g/10l to z kolei zbyt mało, moim zdaniem.