Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Winko z węgierek? (ktoś poprowadzi za rękę?)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Orzełek najlepszym raczej wyjściem będzie zostawienie miazgi na te kilka dni w wiaderku bez dodawania drożdży i cukru, jak już odciśniesz sok to wszystko do butli sok drożdże woda z cukrem i niech pracuje, odradzam dzielenia moszczu jeżeli oczywiście jego ilość nie przekracza miejsca w butli
pozdrawiam
A ja uważam niedodawanie drożdży za ryzykowne. Może wejść np. pleśń. Nawet podczas fermentacji w miazdze może pojawić się pleśń.
Orzelek, drożdże dodaje się od razu. Najpierw powinieneś zrobić dobrze pracującą MD a dopiero potem szykować owoce. Masz tego towaru w pojemniku za dużo, drożdże mogą wypchnąć czapę owoców i będzie problem. (btw - rurkę możesz wyjąć i wsadzić kawałek watki na czas burzliwej fermentacji)
Teraz albo dodaj piro, by zabezpieczyć nastaw do czasu uzyskania pracującej MD, albo przynajmniej wsadź w jakieś zimne miejsce.
No i troche miazgi wyszlo w nocy z pojemnika. Cud, ze nie wybuchl, rano byl napecznialy jak balon, chyba czapa owocowa zatkala rurke.
Zrobie tak - wycisne miazge, moszcz wleje do balona i zniose do piwnicy, a kiedy drozdze beda gotowe to je dodam.
Jesli sie nie uda to trudno, pierwsze koty za ploty :)
Witam wszystkich :)

Jestem nowy na forum, dlatego najpierw się przedstawię. Jestem Krzysiek, 24l z okolic Warszawy. Postanowiłem się podłączyć pod temat, ponieważ również chcę zrobić winko śliwkowe. Napiszę więc jak ja to widzę po kilkudniowym czytaniu forum :-)

1. Ilość owoców 14 kg
2. 3,4 kg cukru
(z podanych surowców chcę uzyskać ok 20l półwytrawnego winka o mocy 13%)
3. MD przygotowałem zgodnie z instrukcją na opakowaniu 0,25 l wody, 3 łyżki cukru i szczypta pożywki (czekam aż zacznie fermentować)
4. Śliwki zmielę i dodam do nich 2,1 litra wody, 2,8 ml pektopolu
5. Miazga będzie fermentować w dużym, metalowym garnku bez cukru
6. Po dobie dodam uwodnione drożdże (jeśli ruszą)
7. Po ok tygodniu czasu owoce odsączę i wycisnę
8. Cukier z pkt 2 rozpuszczę w 4,5l wody i wleję razem z wyciśniętym sokiem do balona 25l


Zastanawiam się nad pkt 8, czy może zmierzyć ile będzie soku po odciśnięciu owoców i obliczyć ilość cukru wg wzoru z przepisu Skrzycha (4 post) i to co wyjdzie powiększyć o 40g/l aby uzyskać winko wytrawne?

No i kiedy dolać wodę żeby uzyskać te 20 litrów winka? a może 25l skoro taki mam gąsior?

No i na razie to tyle, później będę pisał jak sprawa wygląda i pytał się o kolejne kroki. Jeżeli moje rozumowanie jest błędne poprawcie mnie. Przepis zaczerpnięty z http://old.wino.org.pl

Skrzych

Cytat:Wysłane przez Krzysiek_Sob
1. Ilość owoców 14 kg
Proponowałbym nieco więcej - 16 a nawet 18kg. Bez prasy (a zakładam jej brak) uzyskasz jakieś 10l moszczu, co przy rozcieńczeniu 1:1 pozwoli uzyskać 20l wina
Cytat:2. 3,4 kg cukru
(z podanych surowców chcę uzyskać ok 20l półwytrawnego winka o mocy 13%)
17 x 13 x 20 = 4,4kg
Cukier w śliwkach = ??? Przyjmuję 100g/l co przy zakładanym uzysku moszczu daje nam sumarycznie kilogram.
Uwaga - jest to do przeliczenia po odciśnięciu i zmierzeniu objętości moszczu.
Słusznie obliczyłeś więc, że należy dodać 3,4kg sacharozy.
Cukier będzie miał objętość ok 2l, tak więc woda to brakujące 8l. Jeszcze raz przypominam, że są to obliczenia wstępne. Końcowe wartości zależeć będą od objętości moszczu.
Cytat:3. MD przygotowałem zgodnie z instrukcją na opakowaniu 0,25 l wody, 3 łyżki cukru i szczypta pożywki (czekam aż zacznie fermentować)
4. Śliwki zmielę i dodam do nich 2,1 litra wody, 2,8 ml pektopolu
5. Miazga będzie fermentować w dużym, metalowym garnku bez cukru
OK z jedna poprawką - nie łyżki a łyżeczki.
Cytat:6. Po dobie dodam uwodnione drożdże (jeśli ruszą)
BŁĄD
Ponieważ robisz MD, to za śliwki zabierz się dopiero wtedy gdy MD będzie zdradzała wyraźne oznaki życia. Jedną dobę więcej przeznaczoną na pektolowe macerowanie śliwek MD spokojnie wytrzyma, co najwyżej dla spokojności dodasz do niej płaską łyżeczkę cukru.
Po raz kolejny polecam drożdże aktywne - biowinowskie Fermivin maja tolerancje 14%, a więc pasują.
Cytat:7. Po ok tygodniu czasu owoce odsączę i wycisnę
8. Cukier z pkt 2 rozpuszczę w 4,5l wody i wleję razem z wyciśniętym sokiem do balona 25l
Możesz wodę z cukrem dać od razu do śliwek i całośc potrzymać trochę dłużej.
Cytat:Zastanawiam się nad pkt 8, czy może zmierzyć ile będzie soku po odciśnięciu owoców i obliczyć ilość cukru wg wzoru z przepisu Skrzycha (4 post) i to co wyjdzie powiększyć o 40g/l aby uzyskać winko wytrawne?
Zmierzyć i przeliczyć jak najbardziej. Jeżeli dasz o 40g/l cukru więcej to najprawdopodobniej (w zależności od drożdży) otrzymasz wino 2,3% mocniejsze od zakładanego. Wyliczony przez ciebie cukier jest na 13% wino wytrawne. Dosłodzenie - za rok, dwa - po całkowitym wyklarowaniu i ustabilizowaniu wina.
Cytat:No i kiedy dolać wodę żeby uzyskać te 20 litrów winka? a może 25l skoro taki mam gąsior?
Możesz pokusić się o nastaw 25l - należy wszystko przeliczyć - wodę, czy to w syropie czy tez czystą dodajesz partiami w miarę postępów fermentacji - na początku wino lubi uciekac, więc dymion powinien być w 2/3 zapełniony. Potem fermentacja słabnie, więc można go powoli dopełniać.

Krzysztof
Dzięki wielkie za podpowiedzi.
Ogólnie to wyszła jednak lipa z tą moją całą produkcją, bo ojciec przerobił większość owoców i mi zostało raptem 5,3 kg :-(

Potraktuję jednak ten nastaw jako naukę a jeśli przy okazji wyjdzie jakieś smaczne winko to będzie podwójna nagroda :-)

A co do samego winka, śliwki zmielone, dodane 1l wody, ok 1ml pektopolu siedzą sobie w wiaderku przykryte i owinięte kocykiem :-) jutro wieczorkiem dodam drożdże (przygotowane wczoraj, ok 5mm pianki na powierzchni, oczywiście dodane 3 łyżeczki nie łyżki), jeśli jednak te nie będą lepiej pracować zaopatrzę się w drożdże aktywne.
A jest może jakaś metoda aby poprawić pracę drożdży po dobie od ich przygotowania?

W przyszły piątek wyciskanie owoców i zmierzy się wtedy ilość soku oraz ile trzeba cukru i wody.

A w najbliższą sobotę pokuszę się może o nastawienie jeszcze winka ryżowego :)
Spokojnie. Moje drożdże po dobie jeszcze praktycznie nie dawały znaków życia, a teraz hulają w 45 litrowym balonie ;) Także cierpliwości :)
I mam dylemat :( Niestety drożdże słabo pracują, mam ok. 5mm pianki na wierzchu. Dodać je do wiaderka z moszczem? i zrobić dla pewności jeszcze jedną MD?

I jeszcze jedna sprawa... być może uda mi się jeszcze załatwić śliwki i chcę zrobić taki manewr, że dzisiaj do tych co już są dodam te średnio pracujące drożdże i 1kg cukru rozpuszczony w 1,5l wody,
a jutro lub w niedzielę zmielę kolejną porcję śliwek do których dodam pektopol i po 24h godzinach dołożę je do tych śliwek które aktualnie są przygotowane.

Czy ma to sens? Pomóżcie bo troszkę się zagubiłem już :(
Czemu aż tak Ci się pali żeby dodawać tą MD? Z tego co wyczytałem stoi niecałe dwa dni..daj drożdżom czas do jutra, do wieczora.

Z czego wnioskujesz, że drożdże słabo pracują? Tylko po tej pianie? Przytkaj wierzch butelki ręką i wstrząśnij mocno. Powinno w miarę mocno zagazować..

Możesz spokojnie dodać porcję śliwek. Nic się nie stanie.
W sumie sam nie wiem czemu aż tak bardzo mi się śpieszy... może troszkę obawiam się żeby te przemielone śliwki mi się nie zepsuły.
A MD zagazowały troszkę bardziej jak mocno strząchnąłem butelką...

// 11.10.2009
Udało mi się jeszcze zorganizować trochę śliwek :cool:. Wszystkie razem mają masę 13,5kg. Do tych 5 kg przygotowanych wcześniej dodałem drożdże i siedzą sobie spokojnie w wiaderku.
Dodatkowe 8 kg, zmieliłem, dodałem ok 1,5l wody i 2ml pektopolu i jutro zamierzam obydwie porcje śliwek połączyć.

Zastanawia mnie tylko zapach pierwszej porcji śliwek... nie wiem czy powinien taki być. Czuć, tak jakby skwaśniały ale bez zapachu zgnilizny, bez żadnych białych nalotów... więc przypuszczam że wszystko jest ok.
sorry za post pod postem, ale obawiałem się że nikt nie zauważy mojego pytania..

mam mały dylemat... ze względu na brak czasu zrobiłem tylko jeden obciąg winka.
Jest dość mętne, ale przypuszczam że to wina tylko jednego obciągu.
i teraz chciałbym wcielić w życie następujący plan... zrobić teraz jeszcze jeden obciąg, za miesiąc kolejny, później dodać ok dwóch szklanek cukru rozpuszczonych w 0,5l wody żeby troszkę dosłodzić, poczekać ok tygodnia czy nie zacznie znów pracować... i sklarować naparem z hibiskusa.


Co wy na to? czekam na wszelkie opinie ;)
pomoże ktoś? to chyba cisza wakacyjna...
Wino śliwkowe może się długo klarować. Obciąg robi się jak na dnie pojawi sie osad, zwykle im starsze wino tym rzadziej. Nie wiem kiedy był "poprzedni raz". Ale zwykle -pierwszy po miesiącu od zakończenia fermentacji, drugi po 2 miesiącach. Im później , tym osad jest mniejszy. Mętność wino nie wynika z zamałej ilości obciągów- zdarza się - tak mam z głogowym, że pierwszy obciąg robię mając już klarowne wino. Śliwkowe niestety dłużej. Czy zabijałeś drożdże piro?
I byłoby miło, jakbyś napisał coś o tym winie, wtedy pewnie więcej osób odpowiedziałoby na twoje pytania. Jak odpowiedzieć na pytanie, czy jeszcze dosłodzić, jak nie wiemy ile ma alkoholu, słodkość i kiedy skończyła się fermentacja?
ogólnie moja przygoda z tym winem i z tym forum zaczęła się w tym temacie parę postów wyżej :)
ale spróbuję przenieść tutaj moje notatki :)

13,5 kg śliwek bez pestek
14 l moszczu po odciśnięciu (w tym 2,5l wody)
cukru dałem 4 kg (po uwzględnieniu że w śliwkach już jest 1150g)


nie pamiętam kiedy skończyła się fermentacja. Prace nad winkiem zacząłem ok 9-10-2009
Drożdzy jeszcze nie ubijałem, piro właśnie do mnie jedzie :)
ILE CUKRU W NASTAWIE JEST TERAZ PO FERMENTACJI?
KIEDY BYŁ POPRZEDNI OBCIĄG?
Czytałam poprzednie wpisy, ale w nich pisałeś co chcesz zrobić , a nie co zrobiłeś- to nie zawsze to samo. Swoją drogą dobrze by było, gdybyś ty czytał odpowiedzi na swoje posty.:mad:
sorka, troszkę za dużo wczoraj czytałem forum i zaczyna mi się mieszać wszystko.

przed minutą sprawdzałem cukier, cukromierz wskazuje poniżej 0, ale dokładnie nie wiem ile bo nie mam do końca wprawy...i troszkę mi się przykleja do probówki.
Poprzedni obciąg był mniej więcej na początku roku... na 80% był to przełom styczeń-luty...

//EDIT
parę fotek
[attachment=12332]
[/URL]
[URL=http://img168.imageshack.us/i/obraz003kl.jpg/][
attachment=12334]
[attachment=12335]
[attachment=12336]
Przelej wino, poczekaj na piro, ubij drożdże. Dosłódź rozpuszczając cukier w części nastawu ( można podgrzać) i czekaj dalej :).
ok, dzięki. A jeszcze podrążę temat troszkę :)
długo później czekać? Pytam się dlatego że chciałbym zrobić sobie winko z porzeczek, i mam tylko ten jeden balon :( a porzeczki zaczynają mi już z krzaczków spadać i trzeba je zrywać.

I teraz moje pytanie, czy nastawić porzeczkowe w pojemniku fermentacyjnym, a jak już śliwkowe odczeka z miesiąc i je zabutelkuję, przelać porzeczkowe do balona?
Po pierwsze primo- jeszcze jest mętne, więc z pewnością jako swiadomy winiarz na pewno nie chcesz go butelkować. Nie wiadomo, czy po dosłodzeniu nie ruszy. Butelkowanie wtedy jest mocno ryzykowne. ( granaty zaczepne)
Jesli nawet drożdże już nie ruszą tego ile będzie trwało klarowanie- nikt nie wie.
Porzeczki w pojemniku jak najbardziej można nastawiać. Po fermentacji i tak stwierdzisz ,że trzeba kupić nowy balon, lub jak często proponują koleżanki i koledzy 18- 20 litrową butlę po wodzie pitnej. Porzeczka zwykle klaruje się szybciej, więc może się okazać, że zabutelkujesz ją przed śliwką.
w zasadzie myślałem żeby po ubiciu drożdży i dosłodzeniu wyklarować to winko hibiskusem (przy okazji nadałbym ładnego czerwonego koloru).

a przyznam że chętnie bym sobie kupił jeszcze jeden balon, ale chwilowo brak funduszy na "zbędne" zakupy :(
Witam jestem nowym użytkownikiem na forum miejscowości Barlinek/Gniezno.
Mam zamiar w weekend kupić śliwki węgierki (odmiana dużych lub małych) - zobaczymy które będzie słodkie i aromatyczne.
Po przeczytaniu wielu wątków w części Wina Śliwkowe-Tarnina nie mogę znaleźć odpowiedzi na parę zagadnień. (dodam że wino śliwkowe które zmierzam robić ma być moim pierwszym).
Przepis z poprzedniej strony (z początku wątku) jest dla mnie najbardziej przejrzysty dlatego do niego mam parę pytań.

1. Mam butle 50l czy ilość nastawu to musi być 80-90% kubatury balona czy może być mniej?
2. W podanym przepisie jest napisane, że mają to być drożdże rasy efficience. Jakie to? W domu mam droższe i pożywkę Zamojskich uniwersalne i tokay ale ich termin ważności minął w maju i wrześniu 2010. czy mają to być drożdze aktywne czy takie jak posiadam (do przygotowania MC?) Czy mają to być uniwersalne, tokay, scherry? czy jeszcze jakieś inne?
W jakiej tem. rozrabiać i wprowadzać dalej do miazgi drożdże?
3.W przepisie nie ma nic wspomniane o siarkowaniu pirosiarczynem potasu, ażbey wino było odporniejsze...
Czy dodawać go czy nim po prostu płukać naczynia w których będziemy robić wino tzn. wiadro do wstępnej ferm i balon?
Czy trzeba to zrobić jeśli tak to kiedy, jak, w jakiej ilości i postaci dodać piro?
4. Czy siła ręcznego oddzielania moszczu od miazgi ma jakieś znaczenie przy produkcji wina?
5.Jaka powinna być tem. wody w której rozrabiamy pektopol i go dolewamy do miazgi?
6.Jakie powinny być tem. dolewanej do moszczu wody z rozcieńczonym cukrem?
7. W jaki sposób poradzić sobie bez fermentatora? Czy wystarczy miazgę wrzucić do wiadra i od góry zakryć je folią o obciągniętą dookoła gumą? Ażeby był utrudniony dopływu powietrza? Czy wystarczy tylko utrudnić dostęp owadom do miazgi?
8. W przepisie powyżej jest błąd bo przepis (przynajmniej wzór na ilość potrzebnego cukru) obliczony jest na 19% alkoholu tak?
9. Skala cukromierza przykładowo 10 'Blg co to oznacza? Jakie to stężenie cukru? Ile kg na 1l ?
10. Że dość długo robi się to wino to wyczytałem ale czy mógłbym kogoś prosić ażeby w przybliżeniu podał jak długo trwają poszczególne etapy? tj

-wstępna fermentacja (miazga z woda i pektopolem, MC, i syropem cukrowym) - 1 tydzień
-konsumpcja cukry przez drożdże aż do optymalnego %-tu
-klarownie

Proszę jeśli można o szybką i precyzyjną odpowiedź na każde z moich pytań. W weekend wybieram się na targ po śliwki i do sklepu winiarskiego. W tej chwili tyle przychodzi mi wątpliwości do głowy. Będę wdzięczny za odpowiedzi.:)
1.Moszcz nie powinien przewyższać 3/4 objętości żeby nie uciekł podczas fermentacji. Mniej może być ale potem powinieneś mieć coś w co przelejesz wino pod korek.

2. Można używać różnych drożdży. Podaj ile chcesz % i jakiego typu ma być ( słodkie, półsłodkie itp) to podpowiemy Ci jakich użyć.

3. Piro używamy do odkażania sprzętu przy wyrobie wina ( butli, wężyków, rurek, fermentatorów itp) a także do siarkowania moszczu w celu wybicia dzikich drożdży i innych świństw. Kolejne zastosowanie piro ma miejsce po fermentacji celem stabilizacji moszczu - tj wybiciu drożdży i zakonserwowaniu wina.

4. Jak nie masz prasy to wyciskaj miazgę przez tetrę. Najwyżej będziesz mniej wydajny od prasy ot cała różnica ale znaczenia dla wina nie ma kto bądź co wyciska miazgę:)

5. Pektopol dodajemy na początku fermentacji do miazgi więc temperatura dodawania pektopolu chyba nie jest jakoś ściśle określona. Dodajesz do miazgi i już.

6. Najlepiej gdy mają taką samą temperaturę. Podgrzewasz wodę (albo moszcz ) , rozpuszczasz cukier i gdy ostygnie to chlup do balona/fermentatora. To samo tyczy się MD. Powinna ona mieć temperaturę przybliżoną do moszczu. Jeśli użyjesz aktywnych to uwadniasz je w temperaturze 30-35st i po 20 minutach dodajesz do moszczu który ma powiedzmy 20st +- 5st.

7. Wiadro jeśli ma atest na kontakt z żywnością to oczywiście można użyć. Nie zaszkodzi odkażyć piro. Przykryj ręcznikiem itp ma to na celu zabezpieczenie przed muszkami. Folia jest zbyt szczelna a podczas fermentacji wytwarza się co2 który musi gdzieś ujść.

8. nie czytałem wyżej to nie wiem:) Wzór jest taki a*b*17=x gdzie: a to ilość litrów wina, b to ilość planowanych procentów, x całkowita ilość cukru wyrażona wagowo w gramach. np na 50l 14% wina potrzebujemy: 50 * 14 * 17 = 11900 gr cukru ( 11,9kg)

9. Skala Blg to ilość cukru w kg moszczu. Nie litrze. Od 0 do 10 Blg można przyjąć że x Blg to x*10 gr cukru w litrze. Powyżej wartości 10 należy sobie to przeliczyć. Dla przykładu 22Blg to 240 gr cukru w litrze.

10. Fermentacja to właśnie konsumpcja cukru przez drożdże:) Trwa ona w każdym przypadku inaczej. Jednakże można przyjąć, iż przy zachowaniu pewnych rzeczy: drożdże szlachetne( zależy jakie) , pożywka, odpowiednia temperatura, dodawanie rat cukru w odpowiednim momencie i szereg innych aspektów , fermentacja pewnie zakończy się do miesiąca. Czasem jest to 2 tyg, a może być i 2 miesiące:) Także teminów trzymaj się bardzo luźno.

Kup przede wszystkim cukromierz:)

Okres klarowania i dojrzewania jest zależny od rodzaju surowca. W Twoim wypadku śliwki to jeden z najgorszych wyborów ponieważ z opinii forumowiczów ( ja nie robiłem owego wina) długo się klaruje. Rok to minimum :)

P.S
Witamy w naszym gronie:)

Dziękuję Maciej 22 za tak szybką odpowiedz. Do twoich odpowiedzi mam jednak jeszczę parę pytań bo do końca nie rozjaśniły mi moich wątpliwości.

2. 12%, wino chciałym żeby wyszło coś między półsłodkim a półwytrawnym. Czyli jakich drożdży i pożywki najlepiej użyć? W ajkiej ilości bo na opakowaniu są podane zakresy, no i czy wszystko do miazgi dodać w postaci MD czy część przygotować później jak już będzie nastaw w balonie?

3. Czyli użyć Piro w tych trzech etapach? W jakich proporcjach rozpuścić piro do płukania, w dokładać i kiedy do miazgi a kiedy do wybicia drożdzy (przed pierwszym ściąganiem)?

7. Czyli nie trzeba zabezpiecza naczynia w którym fermentujemy miazgę przed dopływem powietrza tak? (tak jak to robi się w przypadku fermentacji moszczu)?

ps. zdecydowałem się na śliwki bo troszkę zagapiłem się latem a teraz to tylko na targu śliwki zostały.


ps. Czy mógłbyś napisać jeszczę trochę o odpowiednich warunkach do (chodzi przede wszystkim o tem i nasłonecznienie):

fermentacji miazgi
fermantacji moszczu w balonie
Klarowania
Sezonowania w butelkach

dzięki i pozdrawiam

Jak rozpocznę produkcję mam nadzieję że w poniedziałek to napewno nasuną się nowe pytania to tez napiszę

pozdrawiam Wszystkich czytających:)
przepraszam , że się wtrącę w lata ubiegłe .... jesteście wspaniali ... ja też mam troszkę drzewek ... jadę krok po kroku...
PrzemekWałbrzych jak to wszystko ci wyszło
pzdr,
Stron: 1 2 3