Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Winko z węgierek? (ktoś poprowadzi za rękę?)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Witam,

Przedstawię się może zanim zacznę prosić:)

28 lat - Wałbrzych - Inżynier - mieszkający z teściami!!!!

Teściu działkowiec zapalony zasypał mieszkanie węgierkami i mówi: "Zięciu ! Wino będziemy robić" (OK OK Tylko jak i co?:()

Nigdy wina nie robiłem: do dyspozycji 50l baniak + węgierki.

Ktoś pomoże żebym krok po kroczku przebrnął i owoców i cukru nie zmarnował?

(Wiem wiem opcja: szukaj, ale jak tak to wszystko przeglądam to cały czas widzę: wino ze śliwek to nie łatwa sprawa).

Ale może znajdzie się jakiś winomaniak, który pomoże zrobić pierwsze w życiu winko.(?)

:)

Przemek

p.s. poza chęcią zrobienia winka uwielbiamy z małżonką kupne winka (preferujemy włoskie i hiszpańskie i oczywiście wytrawne).

Oleńka i Maciuś

Zacznij od tego --> http://old.wino.org.pl/frames/menu2.html
A przepis masz tutaj --> http://old.wino.org.pl/frames/sliwki.html

A jak przeczytasz to pytaj.
Wygodniej bedzie Ci z tym linkiem :)

http://old.wino.org.pl/frames/index2.htm

Skrzych

No to jedziem "krok po kroczku"

Jak mniemam - owoce już są, a więc do celów winiarskich jest to druga świeżość. Dodatkowym utrudnieniem jest brak jakichkolwiek dodatkowych ingrediencji, kolejnym miejsce zamieszkania - niestety Polska "B" jest uboga w nowinki winiarskiej myśli technologicznej... :placze:

Musisz zaopatrzyć się w pektopol (do śliwek wręcz obowiązkowy) oraz w drożdże winiarskie. Najlepiej kompleksowo zaopatrzyć sie w Euro-winie. Jest to firma naszego kolegi forumowego Mariusza, tak więc skontaktuj się z nim i zamów co najmniej te dwie rzeczy: drożdże rasy efficience oraz pektopol - opakowania do wyboru.

Oczekując na przesyłkę od Mariusza zajmij sie owocami - dokładnie wszystkie wydryluj, odrzucając porażone, spleśniałe, nadgniłe tudzież robaczywe. Posiadając baniak 50l powinieneś zrobić tyleż wina, tak więc potrzebujesz 40kg śliwek (po wydrylowaniu). Śliwki te należy zmielić, dodać niewielką (1-2l/10kg) ilość ciepłej (40-75st) wody, wymieszać i dodać pektopolu w ilości 2ml/10kg owoców.
Miazgę pozostawić pod przykryciem przez 12-24h, po czym dodać uwodnione drożdże aktywne.
Fermentacje miazgi prowadzić do tygodnia czasu, można po 2-3 dniach od zafermentowania dodać syropu cukrowego w ilości ca 5kg cukru rozpuszczonego w 4l wody. Jeżeli dodasz syrop. to fermentacje miazgi należy prowadzić tak długo, ąż (prawie)cały syrop ulegnie tejże fermentacji. Czapa owoców unosząca sie na fermentującym moszczem jest wtedy słabsza - posiada rzadszą konsystencję i bardziej miesza sie z moszczem. Różnica w porównaniu z pierwszym etapem fermentacji, kiedy czapa jest zwarta, ba - twarda - jest bardzo widoczna.
Przechodzisz teraz do etapu filtrowania/odsączania/wyciskania moszczu. jak mniemam nie masz na podorędziu prasy, tak więc przy takiej ilości miazgi (i to śliwkowej na dodatek) pozostaje ci mozolne sączenie i wyciskanie ręczne. Polecam tu użycie worka uszytego z pieluszek tetrowych. Ja ostatnio używam worków filtracyjnych - namiary na sprzedającego do wyszperania na forum - i bardzo sobie je cenię. Z niewielka pomocą prasy (na tyle niewielką, że zastąpiłaby je para mocnych ramion) z 40kg śliwek uzyskałem 31l moszczu, nie licząc dodatków wody i cukru. Ty za pomocą tetry powinieneś uzyskać ok 20-25l soku. Resztą nastawu będzie woda i cukier.
Cukier obliczysz ze wzoru:
P * 17 * L = G
Gdzie:
P - zakładana liczba procentów,
L - objętość nastawu w litrach,
G - calkowita ilość cukru w gramach.
Dla twojego wina przyjmuję P=16, L=50 a więc G=16150g, czyli 16,15kg.
Od tej wartości należy odjąć cukier zawarty w owocach. Cieślak podaje 9,3% (czyli 93g/kg) w moich śliwkach poziom cukru miał 125g/kg; jako że lata mieliśmy słoneczne bardziej skłaniałbym się ku temu drugiemu wynikowi. Zakładając uzysk soku w ilości 20-25l cukier w nim zawarty będzie oscylował w granicach 2,5 - 3,1kg (w zaokrągleniu). tak więc cukru krystalicznego musisz dodać 13 - 13,5kg.
Zakładając że do miazgi dodałeś wzmiankowane 5kg, to do fermentującego moszczu musisz dodać 8-8,5kg cukru.
Wino należy do win średnich, tak więc proponuję cukier dodać w porcjach - kolejne 5kg rozpuszczone w kolejnych 4l wody po wyciśnięciu moszczu z miazgi, a ostatnia porcję (3-3,5kg) po ok dwóch tygodniach rozpuszczoną w pozostałej wodzie.
Na razie nie bawiłbym sie w dokładne obliczenia potrzebnej wody wszystko zależy od objętości uzyskanego z miazgi moszczu. W każdym bądź razie dodany cukier będzie mieć objętość ca 8l, pozostałość to moszcz (zakładam 20-25l) oraz woda (pozostaje 17 - 23l).
Oczywiście drożdże mogą sie okazać bardziej żarłoczne, albo tez założenia poczynione w powyższym wywodzie okażą się błędne, należy wtedy systematycznie (np co tydzień) dokarmiać drożdże małymi porcjami cukru w ilości 50g/l (rozpuszczonym w części tegoż nastawu) aż do zaprzestania fermentacji; przydałby sie tutaj cukromierz - również do zakupienia w Euro-winie - gdyż w tym przypadku kolejną porcje cukru dodajemy gdy poziom cukru spadnie do 2-3Bllg. Łatwiej nam też z pomocą cukromierza stwierdzić koniec fermentacji - koniec spadku poziomu cukru.

Krzysztof

PS Ło matko - ale post mi sie napisał...
Na ten etap - to tyle.

Krzysztof
Dzięki Skrzych zabieram się do pracy .... Odezwę się jeśli coś będzie niezrozumiałe.

1 pytanie: ile kupić drożdży? Szybko kupię szybko dotrze :)

Serdecznie pozdrawiam

Przemek

Skrzych

Tyle ile planujesz zrobić wina. Drożdże aktywne mają ograniczone termin, więc nie ma co kupować zbyt wielkich zapasów. Nie zapomnij tez o pożywce.
Jeżeli masz zamiar przyłożyć się do winiarstwa, to przy okazji kup cukromierz.

Krzysztof
Witam,

Planuje na te 50l o ktorych wspominałem. Ile bede potrzebowal wiec drożdży i pożywki?

Oczywiście cukromierz kupię :)

Pozdrawiam

Przemek
Witaj drożdże na
Cytat: wina białe: 10 - 20 g / 100 L, wina czerwone: 20 - 25 g / 100 L
pożywka
Cytat: 4g na 10L
Mała paczuszka 10 g powinna starczyć. Ale kup sobie 2, to się raczej nie psuje. Przechowuj w lodówce.
Pozdr.
Sławek
No i doczekałem się przesyłki od Pana Mariusza :) (Pozdrawiam Pana Mariusza).

Jestem więc na etapie : Miazgę pozostawić pod przykryciem przez 12-24h

:)

Jutro walczę dalej.

Przemek
Pisz, pisz jak Ci robota idzie. Moje 100kg śliweczek też zaczęło fermentować ale wino to mi na pewno z nich nie wyjdzie...:diabelek:

pozdrawiam i powodzenia
jak uda mi sie uruchoomic mój padniety stary dysk, to mam tam zapiski wraz z obserwacjami na temat produkcji 2005. wyszlo super, wtedy podesle na PW, ale nie obiecuje czy mi sie to uda,
w kazdym razie polecam zapisywac obserwacje i uwagi, zeby miec na przyszlosc :rtfm::rtfm::rtfm:
Skrzych napisał:

(Fermentacje miazgi prowadzić do tygodnia czasu, można po 2-3 dniach od zafermentowania dodać syropu cukrowego w ilości ca 5kg cukru rozpuszczonego w 4l wody. Jeżeli dodasz syrop. to fermentacje miazgi należy prowadzić tak długo, ąż (prawie)cały syrop ulegnie tejże fermentacji. Czapa owoców unosząca sie na fermentującym moszczem jest wtedy słabsza - posiada rzadszą konsystencję i bardziej miesza sie z moszczem. Różnica w porównaniu z pierwszym etapem fermentacji, kiedy czapa jest zwarta, ba - twarda - jest bardzo widoczna.)

Zauważę to jako amator? Jestem po etapie dodania drożdży i pożywki. Za 3 dni czeka mnie syrop cukrowy.

Zakupiłem cukromierz - kiedy go używać?

Skrzych napisał:

(Przechodzisz teraz do etapu filtrowania/odsączania/wyciskania moszczu. jak mniemam nie masz na podorędziu prasy, tak więc przy takiej ilości miazgi (i to śliwkowej na dodatek) pozostaje ci mozolne sączenie i wyciskanie ręczne. Polecam tu użycie worka uszytego z pieluszek tetrowych. Ja ostatnio używam worków filtracyjnych - namiary na sprzedającego do wyszperania na forum - i bardzo sobie je cenię)

Mozna ten proces opisac bardziej szczegółowo? Rozumiem, że teraz z butli wyjmuję moszcz i wyciskam i zostawiam tylko sok tak?:) Jak to robić najlepiej?

A teraz szukam na forum worków.

Coś robię źle?

Pozdrawiam

Przemek

Skrzych

Cytat:Wysłane przez PrzemekWałbrzych
Cytat:Wysłane przez Skrzych
[...]
Czapa owoców unosząca sie na fermentującym moszczem jest wtedy słabsza - posiada rzadszą konsystencję i bardziej miesza sie z moszczem. Różnica w porównaniu z pierwszym etapem fermentacji, kiedy czapa jest zwarta, ba - twarda - jest bardzo widoczna.)
Zauważę to jako amator?
Zauważysz z całą pewnością.
Fermentującą miazgę owocową należy przynajmniej raz dziennie zamieszać, Na początku fermentacji e względu na duże ciśnienie prącego od dołu CO2 jest ona twarda i jej zmieszanie z moszczem jest dość trudne. Pod koniec fermentacji, kiedy wydzielanie CO2 nie jest już tak aktywne czapa z łatwością daje sie wymieszać z nastawem.
Cytat:Wysłane przez PrzemekWałbrzych
Zakupiłem cukromierz - kiedy go używać?
Cukromierz znacznie ułatwi ci ocenę postępów fermentacji miazgi i później nastawu. W obecnej chwili po prostu odsącz ok 100ml fermentującej cieczy i zmierz poziom cukru. Ważnym jest, aby w miarę dokładnie odfiltrować z cieczy wszelkie farfocle.
Przy okazji - wyrzuć próbówkę dołączoną do cukromierze (jest za wąska i przekłamuje pomiar) a w jej miejsce kup cylinder miarowy 100-200ml. W ostateczności mozesz posłużyć sie innym odpowiednio wysokim naczyniem.
Cytat:Wysłane przez PrzemekWałbrzych
Cytat:Wysłane przez Skrzych
Przechodzisz teraz do etapu filtrowania/odsączania/wyciskania moszczu. jak mniemam nie masz na podorędziu prasy, tak więc przy takiej ilości miazgi (i to śliwkowej na dodatek) pozostaje ci mozolne sączenie i wyciskanie ręczne. Polecam tu użycie worka uszytego z pieluszek tetrowych. Ja ostatnio używam worków filtracyjnych - namiary na sprzedającego do wyszperania na forum - i bardzo sobie je cenię)
Mozna ten proces opisac bardziej szczegółowo? Rozumiem, że teraz z butli wyjmuję moszcz i wyciskam i zostawiam tylko sok tak?:) Jak to robić najlepiej?
Qrcze, ostatnio filtrowałem śliwkę i korciło mnie, żeby zrobić kilka fotek...
Opis - proces cały przeprowadzam w garażu, są jednak wśród nas ludzie nie posiadający tego ułatwienia korzystający z łazienki.
Worek filtracyjny "M" (siatkowy) wieszam na wieszaku ubraniowym (takie rozwiązanie ułatwia dostęp przy wlewaniu miazgi) na odpowiedniej wysokości nad podstawionym wiadrem. Wcześniej zakładam na wieszak przez dziur w dnie worek foliowy 120l, przy czym na razie worek ten pozostaje w stanie górnym, tj nie załozonym na worek filtracyjny. Rozpoczynam wlewanie miazgi do worka.
Uwaga! Wlewana miazga chlapie!
Co jakiś czas Zabieram wiadro spod worka, oczywiście podstawiając drugie i wlewam moszcz do dymiona.
Po umieszczeniu całej miazgi w worku filtracyjnym celem zabezpieczenia całego procesy przed dostępem owadów opuszczam wspomniany worek foliowy opinając jego koniec wokół wiadra za pomocą gumy (takiej do mocowania bagażu w samochodzie) a także owijając wokół haka wieszaka.
Tak zabezpieczona kolumnę filtracyjną pozostawiam na kilka godzin kontrolując poziom ściekającej cieczy - ważne aby worek foliowy pozwalał na wzrokową lustrację zawartości wiadra.
Dołączam kostropaty rysunek poglądowy :]
Cytat:Wysłane przez PrzemekWałbrzych
A teraz szukam na forum worków.
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=7004
To teraz może opiszę, jak sobie z tym radzi kobieta bez garażu i worków. :podstep:
Miazgę wlewam nad wanną do sporej poszewki od poduszki włożonej na razie do wiadra lub fermentatora. Zawiązuję sznurkiem poszewkę i całość (razem z wiadrem, ofc) niosę do pokoju i przy pomocy owego sznurka wieszam na klamce, tak dobierając długość, by poszewka wisiała w wiadrze swobodnie. Jako ochronę przed muszkami stosuję wielki kąpielowy ręcznik, zamotany dookoła całości, spięty agrafką i przytrzaśnięty drzwiami.
Przyznaję, patent z folią jest praktyczniejszy.
A następnego dnia zmuszam LP do porządnego wyciśnięcia poszewki i już :big:
Ofc, ta metoda się sprawdza do, powiedzmy 6-7 kg odciskanych owoców.
A, w mniej uczęszczanych pokojach nieźle się sprawdzają haki od dziecinnej huśtawki.

Edit - prawdę mówiąc, Skrzychu, dwa ostatnie posty można by skopiować do odpowiedniego działu o technologii... :chytry:
Skrzych napisał:

Fermentacje miazgi prowadzić do tygodnia czasu, można po 2-3 dniach od zafermentowania dodać syropu cukrowego w ilości ca 5kg cukru rozpuszczonego w 4l wody. Jeżeli dodasz syrop. to fermentacje miazgi należy prowadzić tak długo, ąż (prawie)cały syrop ulegnie tejże fermentacji. Czapa owoców unosząca sie na fermentującym moszczem jest wtedy słabsza - posiada rzadszą konsystencję i bardziej miesza sie z moszczem. Różnica w porównaniu z pierwszym etapem fermentacji, kiedy czapa jest zwarta, ba - twarda - jest bardzo widoczna.
Przechodzisz teraz do etapu filtrowania/odsączania/wyciskania moszczu.

==============================================

Witam,

Jutro będzie 7 dzień fermentacji (przy dodanym syropie cukrowym po 3 dniach). Wino "pracuje" i czapa jest rzadsza (zdecydowanie co widać! :) ). Po 7 dniach przechodzę do etapu filtracji? Bez względu na to, że dalej pracuje? Jak poznać, że jest to odpowiedni moment na usunięcie owoców?:)

Pozdrawiam

Przemek
Cytat:Wysłane przez PrzemekWałbrzych
Bez względu na to, że dalej pracuje?

Bez względu na to. Chyba się już zorientowałeś, że to wino będzie również pracować po odciśnięciu owoców, tym bardziej, że masz dodać jeszcze duuuużo cukru. Po odciśnięciu owoców będzie ci tylko dużo prościej określić kiedy go dodać.
A kiedy rozpoznać. Są i tacy, którzy całą fermentację prowadzą w miazdze, a później się dziwią, że są problemy z klarowaniem i/lub bukietem wina.
Terminy są orientacyjne. Jeśli to zrobisz wcześniej/później o 2-3 dni to nic strasznego się nie stanie.

A w ogóle produkcja wina to bardziej sztuka niż nauka:polewam:

PS. A tak przy okazji spytam w czym są aktualnie te śliwki? Bo jeśli w balonie, to może być problem. Przy okazji zakupów u Mariusza może trzeba było od razu zamówić pojemnik fermentacyjny? Bardzo ułatwia życie przy fermentacji w miazdze. Choć przy tej ilości śliwek to może od razu 2, bo największy ma tylko 33l :)
EDIT: zdaje się, że kiedyś w Praktikerze widziałem też 50l z kranikiem, ale nie jestem pewien, bo nie stosuję tak dużych balonów.
Cytat:Wysłane przez WloBeb
[Są i tacy, którzy całą fermentację prowadzą w miazdze, a później się dziwią, że są problemy z klarowaniem i/lub bukietem wina.
Ja do takich należę, jeśli chodzi o wino z węgierek. Wino wyszło nieprzeciętnie klarowne a smak rewelacyjny. Pisałem wielokrotnie na forum o moim winie i mogę polecić taki sposób robienia.
Marek
Witam,

Wczoraj przeprowadziłem filtrację (zrobiłem przy pomocy poszewki). Wino przefiltrowane wyszło lekko mętne (ale oczywiście bez owoców). Po silnej pracy rąk uzyskaliśmy 28l soku. Teścia aż ręce bolały :) Jednak jako początkujący napotkaliśmy jeden problem - nie poradziliśmy sobie z pomiarem cukru (cukromierzem ze sklepu Mariusza). Problem ten napotkałem również przed dolaniem syropu cukrowego (po 3 dniach). :/ Ciężko więc mi stwierdzić czy będzie wino czy nie.... w smaku jednak czuć, że ma %. Dodaliśmy do soku 5kg cukru z 4l wody i winko będzie pracowało kolejne 2 tygodnie. Zobaczymy później.

Możliwe, że cukromierz jest uszkodzony ? :(

Pozdrawiam mimo wszystko szczęśliwy

Przemek i jego teść :)
Cytat:Wysłane przez PrzemekWałbrzych
Wino przefiltrowane wyszło lekko mętne
Pracujący nastaw prawie zawsze jest mętny.
Cytat:nie poradziliśmy sobie z pomiarem cukru (cukromierzem ze sklepu Mariusza).
Przecież masz instrukcję. W skrócie - nalewasz odrobinę płynu do menzurki (tak gdzieś połowę objetości), zanurzasz cukromierz szerszym końcem, na skali umieszczonej w węższej części odczytujesz wynik pomiaru.
Co to znaczy "nie poradziliśmy sobie" :pytajnik:
Cytat:Ciężko więc mi stwierdzić czy będzie wino czy nie.... w smaku jednak czuć, że ma %.
Jeśli czuć % to będzie z tego wino :). Bez pomiarów cukromierzem nie będziesz tylko w stanie określić jego mocy i słodkości.
Cytat:Możliwe, że cukromierz jest uszkodzony ? :(
Wszystko jest możliwe, w końcu szedł przesyłką, choć Mariusz z reguły pakuje "wstrząsoodpornie" :) . Pytanie co Wy z tym cukromierzem robicie?


PS. Biowinowskie menzurki z reguły są zbyt wąskie i pomiary w nich mogą być niedokladne.
PS2. Przy takich pojemnościach możesz wrzucić cukromierz (uwiązany na nitce) bezpośrednio do balonu - nie powinien zahaczyć o dno. Jak by co to to nie była moja propozycja :)
Skrzych napisał:

-=Zakładając że do miazgi dodałeś wzmiankowane 5kg, to do fermentującego moszczu musisz dodać 8-8,5kg cukru.
Wino należy do win średnich, tak więc proponuję cukier dodać w porcjach - kolejne 5kg rozpuszczone w kolejnych 4l wody po wyciśnięciu moszczu z miazgi, a ostatnia porcję (3-3,5kg) po ok dwóch tygodniach rozpuszczoną w pozostałej wodzie.=-

WloBeb - dzięki za reakcję. Cukromierzem posługuję się na pewno dobrze. Aktualnie po etapie 2 tygodni po wyciśnięciu moszczu z miazgi i dodania 5kg cukru w 4l wody dokonałem pomiaru - wskazuje 2,5 'Blg.

Pytanie - co dalej?

Dopełniać do końca butlę wodą z pozostałą orientacyjną ilością cukru wytyczoną przez Skrzycha?

p.s. wino nadal pracuje - po spróbowaniu czuć %.

Pozdrawiam :)
Witam, podepnę się pod temat jako, że przymierzam się właśnie do zrobienia pierwszego w życiu wina, padło na śliwki. Do tej pory śledziłem raczej dział o miodach i trójniak mi się już udał.

Do rzeczy jednak na początek mam takie pytanie:
w przepisach podawana jest ilość owoca w kilogramach, natomiast nie jest nigdzie chyba powiedziane ile trzeba powiedzmy na 10 litrowy balon tego soku trzeba by wycisnąć. Wiadomo, że różnie może wyjść z tych 7 kg śliwek.
Witam. Pracuje u mnie w balonie wino śliwkowe wg zaleceń (przepisu) Skrzycha. Nawet ilościowo się zgadza- 50l. Mam pytanie co do kolejnych porcji cukru. Po dodaniu syropu nastaw wymieszać czy tylko wlać i wystarczy?
Witam!
Jestem po pierwszym kroku w drodze do zrobienia pierwszego w swoim zyciu wina sliwkowego.
Mam do Was pytanie.
Umiescilem w 30-litrowym pojemniku fermentacyjnym 28 kg zmielonych sliwek wegierek, 3 litry wody oraz pektopol. Do gornej krawedzi pojemnika brakuje jakies 3 - 4 cm, do konca rurki fermentacyjnej jeszcze mniej. Czy tak niewielka przestrzen nie spowoduje wyjscia miazgi przez rurke?
Druga sprawa to drozdze. Przyrzadzilem je w butelce z cukrem i szczypta pozywki. Wg instrukcji gotowe beda za 2 - 4 dni. Czy lepiej zaszczepic je juz w baniaku po wycisnieciu miazgi czy jeszcze w pojemniku fermentacyjnym? W tym drugim przypadku bede musial podzielic miazge z powodu braku miejca w pojemniku (zabraknie go dla cukru i wody)
Ja robię na aktywnych i miałem do końca pojemnika ok 1,5 cm... rurka była tylko nieco zabarwiona od dołu, ale na szczęście nic nie wyszło na wolność.
Stron: 1 2 3