Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Pierwszy Trójniak chmielowo- bruszniakowy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam serdecznie wszystkich uzytkownikow gdyz jest to moj pierwszy post chociaz przegladam forum od ladnych kilku miesiecy :-) Jak narazie zrobiłem 15l ryzowca, 5 litrow jablkowego (niestety chyba zbyt mocne bo az cierpkie- nie zachwycaja smakiem) oraz 15 litrow wisniowego, ktory jest wprost niebiansko smaczny :-) No ale nie o tym chcialem tu pisac. Nabrala mnie ochota na miodzik, gdyz dostalem ostatnio poltoraka i jest wprost cudowny. Mam zamiar zrobic syconego trojniaka chmielowo- bruszniakowego ale przed tym opisze tu dokladnie jak mam to zamiar zrobic i licze na to, ze ktos powie mi co robie zle a czego nie powinienem robic.

Składniki na balon 5 litrowy (nie chce narazie wiecej bo boje sie, ze zepsuje):
- 1,5 litra miodu wielokwiatowego
- 2,5 litra wody
- kilogram bruszniaku, z ktorego pewnie wycisne koło 0,6 litra soku
- Kwasek cytrynowy- i tu pewna rozbieznosc bo im wiecej czytam, tym wiecej wersji proporji dodawania kwasku, mysle, ze 3 g to bedzie optymalna ilosc (?)
- 5 gramow drozdzy Bayanus (chyba, ze polecacie inne ?)
- 5 gramów chipsow debowych DO FERMENTACJI
- pozywka Activit wg przepisu z opakowania

- Zalecacie troche piro ?
- Zalecacie pekto do wycisniecia owocow ?

kolejnosc czynnosci:
1. mieszam w garnku miod z woda, gotuje kolo 2 h zbierajac szumowiny. Na ostatnie pol godziny wrzucam swieze (?)szyszki chmielu i gotuje do konca, po czym je wyciagam.
2. dodaje sok z bruszniaka, gotowa MD z odzywka, kwasek cytrynowy.
3. Wlewam wszystko do baniaka 5l, dodaje Chipsy i... czekam. W momencie calkowitego zakonczenia fermentacji zatykam korkiem z wata i czekam kolo roku.

Pare dodatkowych pytan (przepraszam jesli ktos juz o tym pisal ale nie znalazlem:P)
1* Rosnie kolo mnie chmiel - ide zrywam szyszki i to wszystko ? Nie trzeba suszyc ? I czy jest teraz dojzaly ? Jesli nie to gdzie takie cudo mozna kupic ? I gdzie sie mozna w ogole zaopatrzyc w roznego rodziaju przyprawy do win, miodow ?
2* Czy kombinacja bruszniaka z chmielem + platki debowe jest ok ? Czy moze za duzo wszystkiego naraz.

Prosze o odpowiedzenie na pytania i wyrozumialosc jesli cos pomylilem czy palnalem jakas glupote, nie zajmuje sie produkcja trunkow niewiadomo jak dlugo tylko pol roku :) Pozdrawiam :)
Sok z bruszniaka, czy to borówka brusznica? Jeśli tak, to jest dostatecznie kwaśna i nie dawałabym kwasku.
Na 1,5 l miodu powinieneś dać 3 l płynu. Odmierz sok i dodaj wody po pożądanej objętości.
Możesz spokojnie zrobić miód bez sycenia, chyba, że bardzo chcesz. pamiętaj o uzupełnienie płynu po syceniu. Parowanie!
Sok możesz uzyskać poprzez fermentację w miazdze.
Dlaczego korkiem z watą? Cały czas korek z rurką, w której jest zawsze woda.
Szyszki chmielu kupisz w zielarskim, nigdy nie używałam tych rosnących w ogródku.
Płatki dębowe możesz dać po fermentacji burzliwej, np. po pierwszym obciągu, gdy spróbujesz i będziesz pewny, że potrzeba.
Podaj w profilu miasto, łatwiej będzie wskazać Ci gdzie i co możesz kupić.

PS. Poczytaj o miodach, na forum jest taka masa informacji, że na wszystkie pytania zapewne znajdziesz odpowiedź.
Brusznica :-) Forum wlasnie czytalem i to dosc dokladnie, moze akurat nie trafilem na te inf. Sporo tego. Jesli chodzi o sycenie to wlasnie wszyscy (wiekszosc) polecaja z syceniem bo 'bezpieczniej'. To nie kwestia tego czy chce czy nie bo mi by bylo wygodniej bez :-)) korkiem z wata bo.. czytalem, ze tak jest dobrze :P Jestem z Tarnowa i nie mam pojecia czy mamy gdzies jakis zielarski, ja osobiscie nie slyszalem. Dziekuje za odpowiedz :)
Moja propozycja. Robić jak typowy miód owocowy.
Niesycony,fermentacja kilkudniowa w miazdze, bez kwasku cytrynowego ( zawsze można dokwasić po, a odkwasić trudno). Chipsy dębowe po fermentacji jeśli taka będzie koncepcja smakowa. Raczej bez chmielenia, ale tu nie do końca wiem.
Cytat:Wysłane przez Wojciech
3. Wlewam wszystko do baniaka 5l, dodaje Chipsy i... czekam. W momencie calkowitego zakonczenia fermentacji zatykam korkiem z wata i czekam kolo roku.

Baniak 5l będzie za mały! Jak wlejesz do takiego miodek "wyjdzie" Ci na spacer po pokoju/kuchni/piwnicy.

Po zatkaniu korkiem z rurką jak już pisala koleżanka i kolega nie możesz czekać roku. Po zakończeniu fermentacji burzliwej a najpóźniej po 3 miesiącach musisz młody miodek zlać znad osadu.

Pozdrawiam Mirek
ano tak, zlewanie znad osadu jest oczywiste, tylko zapomnialem o tym napisac :-) Jesli myslisz, ze za maly dymion to w takim razie podwoje proporcje i zrobie w 15-litrowym. Powinno byc dobrze
Witam !!!
Witam wszystkich na forum,jestem tutaj nowy choć forum przeglądam od dłuższego czasu.
Wojciech - witam kolegę z jednego grodu ;)
Ja do tej pory popełniłem 10l winka jabłkowego(żona twierdi że dobre)oraz również dychę wiśniowego,którym to ja jestem oczarowany;)
A teraz właśnie idę sycić brzeczkę do mojego pierwszego miodku - trójniaka tyle że malinowegol,trzymajcie kciuki ;)
Cytat:Wysłane przez Tomekkk
A teraz właśnie idę sycić brzeczkę do mojego pierwszego miodku - trójniaka tyle że malinowegol,trzymajcie kciuki ;)

Trzymamy, trzymamy. Powodzenia
Sycenie nie jest konieczne - to bardziej kwestia gustu miodosytnika niż konieczność. Osobiście na twoim miejscu zrobiłbym sam owocowy - jakoś nie bardzo pasuje mi brusznica, chmiel i chipsy dębowe - ale o gustach sie nie dyskutuje :big: .
Przez cały czas trzymania miodu w balonie zatykaj go korkiem z rurką. Korek z waty możesz użyć jedynie podczas fermentacji burzliwej, później już nie - tak w każdym bądź razie uważam.
I najważniejsza rada!!! nie rób w 5l miodu - uwierz osobie, która już popełniła taki "błąd" - zdecydowanie za mało. Po pierwsze stracisz trochę przy zlewaniach, przy degustacji itp itd. Nim sie obejrzysz a nie będzie co butelkować po półtora roku od nastawienia.
Cytat:Wysłane przez wbar
Moja propozycja. Robić jak typowy miód owocowy.
Niesycony,fermentacja kilkudniowa w miazdze, bez kwasku cytrynowego ( zawsze można dokwasić po, a odkwasić trudno). Chipsy dębowe po fermentacji jeśli taka będzie koncepcja smakowa. Raczej bez chmielenia, ale tu nie do końca wiem.

No właśnie jak jest z tym chmieleniem? Czy ktoś już robił miód z dodatkiem chmielu? Przymierzam się do trójniaka z dodatkiem szyszek chmielowych, ale nie jestem pewna, czy nie spowodują one goryczki w miodzie.

pozdrawiam
Zgadzam sie z kalinowa11111 ja jestem po pierwszym zlaniu swojego trojniaka i narazie jest go okolo 5,5l, po wszystkich zlaniach zostanie pewnie z 5l jak nie mniej. Co daje 7 butelek 0,7. Co przy oczekiwaniu 1,5-2 lata to bardzo malutko. Nastepny nastaw jaki bede robil to 10l :)
Ja wstawiłem, dopiero ma 8 miesięcy ale jest sklarowany.
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid107337
Marynka jest za gorzka, moim zdaniem należy użyć jakiegoś typowo aromatycznego np. Lubelskiego.

Paweł
Paweł, dzięki za link. Rozejrzę się za aromatycznym chmielem.
Ela, możesz jeszcze poczekać trochę to pojawi się tegoroczyny chmiel. Pewnie piwiarze dokładniej by się wypowiedzieli o jakości i terminach. No i w szczególności o zawartości alfa kwasów.

Paweł
Wlasnie nazrywalem torbe szyszek chmielowych ale z tego co piszecie wynika ze raczej nie powinienem ich uzywac. Moze znajde zielarski w Tarnowie a w nim chmiel. Plany troche sie zmienily ze wzgledu na dosc wysoka jak dla mnie cene brusznicy (18 zl za kilogram chca u mnie na targu).

Kupilem natomiast maliny :-) I tu pytanie: ile mniej wiecej soku malinowego polecacie dodac ? Gdzies czytalem, ze powinno to byc w granicy 20-30% calosci. Wiec jesli robie w baniaku 15-litrowym (ide za radą) to powinienem dac: 3 litry miodku, 6 litrow wody, 2 litry soku malinowego (?). Poprawcie mnie jesli zle wyliczylem :P
Wg tej proporcji będziesz miał trochę więcej niż trójniak. Jeśli chcesz trójniaka to na 3 l miodu powinieneś dać 6 l płynu (woda + sok), będziesz miał 9 l nastawu. Na tę ilość 2 l soku z malin jest ok. Możesz również dać 3 l wody i tyleż samo soku.
Sklep zielarski w Tarnowie,nawet nieźle zaopatrzony znajdziesz w tej małej uliczce między Wałową a Placem Rybnym,niestety nie pamiętam jej nazwy.
Ja do swojego trójniaka dałem 2l.miodku,2l. wody,i 2l soku malinowego.Właśnie dzisiaj ruszył:jupi:
Po 24 godz od nastawinia,a wczoraj wieczorem już myślałem że zdechł,bo nie było kompletnie żadnych oznak życia:(
Pierwszy i ostatni miodek na drożdżach z Biowinu,winka na nich pracowały świetnie,wiśniowe z Blg 22 na 4 w tydzień zjechało(Na drożdżach Portwein,Biowinowskich).
Niemniej do miodków zamówiłem sobie Johannisberg,oraz Bayanusy(tak na wszelki wypadek;))
No to ladnie, ladnie :-) Ja mam wlasnie drozdze biowinu (z carrefoura- tylko sprzet biowinu maja) ale slyszac o nich dosc niepochleble opinie zdecydowalem sie robic miod na Bayabongusach :-)

P.s. nie za duzo malin ?

Wlasnie wyczytalem w starym poscie Witka, ze

" Generalnie ilość soku owocowego przy miodzie pitnym jest to 15-25% ilości całkowitej brzeczki (za Cieślakiem, który ma rację, za wyjątkiem lekkiego przedawkowywania kwasku cytr.). Z mojej (niewielkiej) praktyki wynika, że należy być ostrożnym przy owocach bardziej aromatycznych jak maliny. Ich należy dawać 15% (wg. mnie). Ja w tym roku zrobiłem maliniak 20-25% i nie był dobry, waliło malinami zanadto. Ale jeżyny czy czarne jagody (in. borówki) w 25% są OK "

No ale w sumie to 'wg. mnie' znaczy, ze to raczej kwestia gustu :-)
Cytat:Wysłane przez Wojciech

No ale w sumie to 'wg. mnie' znaczy, ze to raczej kwestia gustu :-)

No właśnie, kwestia gustu i dlatego ludzie robią wina i miody "w domu". Jakby wszyscy chcieli "tak samo" to by sobie w sklepie kupowali zamiast "się męczyć" ;)

Pozdrawiam Mirek
Tak ale z drugiej strony czy mozna powiedziec, ze to 'kwestia gustu' jesli Tomekkk robi miod po raz pierwszy i nie ma punktu odniesienia ? :-]
Cytat:Wysłane przez Wojciech
Tak ale z drugiej strony czy mozna powiedziec, ze to 'kwestia gustu' jesli Tomekkk robi miod po raz pierwszy i nie ma punktu odniesienia ? :-]

Wojtku,

masz całkowitą rację! Po to są przepisy żeby przy pierwszym razie z nich korzystać, a potem ma się już ten punkt odniesienia.

Pytanie tylko: dlaczego robi?
Bo np. kupił w sklepie i owszem smakuje mu, ale "nie do końca", albo słyszał, że ktoś inny zrobił i wtedy to już "niebo w gębie". Ale wtedy też można tego kogoś o przepis poprosić.
Natomiast jak się robi pierwszy raz i JUŻ koniecznie chce się kombinować...

Mirek
Kurcze chyba te drożdże usłyszały że jestem z nich niezadowolony,bo ruszyły i to ostro :spoko:
Miodek bulka sobie co 3- 4 sekundy.
A soku dałem tyle,bo bardzo lubię intensywny,malinowy aromat.
Piłem miodzik maliniak popełniony przez znajomego ,i tam było tych malin jak dla mnie troszkę mało,a dał soku 20%.
Więc ja dałem więcej,pachnie cudnie:slinka:
To dobrze :-) Juz sie nie moge doczekac jak 'wstawie' swoj, czyli (oby) jutra bo bede mial wszystkie skladniki. Robie takiego samego jak Ty tylko zastanawiam sie jeszcze nad dodatkiem chmielu bo juz mam zalatwiony
Cytat:Wysłane przez Favita

No właśnie jak jest z tym chmieleniem? Czy ktoś już robił miód z dodatkiem chmielu? Przymierzam się do trójniaka z dodatkiem szyszek chmielowych, ale nie jestem pewna, czy nie spowodują one goryczki w miodzie.

pozdrawiam

Witaj,
Nie wiem, czy mam dobry punk odniesienia, gdyż robiłem miodek (sycony i nie) tylko raz, w ubiegłym roku. Ale w tym roku zrobię go znacznie więcej. Tylko znajdę pół dnia wolnego :).

Miodki były ziołowe, z dodatkiem chmielu (lubelskiego za radą forumowiczów). Dawka dwa razy mniejsza, niż w przepisach.
Wydaje mi się, że chmiel dodał trochę jakby "świeżego oddechu". Tylko trzeba zawsze uważać, żeby nie przesadzić z ilością.

Tak było w syconym, którego została tylko kamioneczka. Żeby nie kusiło zalakowałem :)
Niesycony jeszcze się nie ułożył...
Ja do maliniaka chmielu dawał nie będę,ale chodzi za mną jeszcze miodzik czwórniak,z dodatkiem imbiru,wanilii i chmielu właśnie,a może zamiast wanilii dam cynamonu...
Myślę że nastawię go w najbliższym tygodniu,jak dojdą zamówione drożdże,tym razem chcę spróbować Johannisberg.
Mam nadzieję że Twój miodek też ładnie wystartuje:polewam:
Stron: 1 2