Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Czy trójniak nie wyjdzie wytrawny?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Niedawno nastawiłem pierwszy w życiu miód.
Do 5 litrów (z małym hakiem) miodu dodałem 10 litrów wody. Po uwarzeniu brzeczki ubyło ponad 2,5 litra płynu. Uzupełniłem to wodą.
Miód na razie fermentuje dobrze, ale nie wiem czy nie wyjdzie wytrawny. Trójniak powinien wyjść półsłodki, ale jeśli drożdże (dodałem miodowe Biowinu) pociągną do końca to przerobią cały cukier (to jest miód).

No bo miodu jest teraz niecale 5 litrów - powiedzmy 4,6 litra (trzeba odjąć miód zebrany jako szumowiny) a nastawu 15 litrów.

4,6 litra = 6 kg miodu = 4,5 kg cukru
Daje to 300 gramów cukru na litr
Jesli drożdże pociągną do 17 procent to miód stanie się wytrawny.

Zastanawiam się czy nie dodac jeszcze trochę miodu (po uprzednim uwarzeniu).
Niepotrzebnie sie przejmujesz na zapas, nie wiadomo czy miód dociągnie do tych 17% (raczej nie dociągnie).

Jaki jest Blg?
Ile dałeś pożywki?


arek
To nie całkiem tak. Odparowała woda a nie cukier zawarty w miodzie czyli musisz uwzględnić 5 litrów (z małym hakiem) . Jako szumowiny zebrałeś przede wszystkim białko i pozostałości pyłku i wosku. Szkoda, że nie zmierzyłeś Bllg na początku miałbyś problem z obliczeniami z głowy.
Jeśli faktycznie wyszedł by Ci wytrawny (w co wątpię) zawsze możesz dosłodzić miodem pod koniec fermentacji.
Alek robisz na biowinowskich "poduszkach" nie na bajanusach - więc jest małe prawdopodobieństwo, że nastaw zjedzie Ci do zera Blg. Rzadko sie to zdarza nawet na bajanusach - mi jeszcze takie cudo się nie zdarzyło:big:. Tak więc jak zakończy się fermentacja burzliwa - zmierz Blg i wtedy będzie można coś więcej powiedzieć. Póki co nie martw sie na zapas.
własnie chciałem założyć podobny temat ale "alek" mnie ubiegł. nastawiłem ostatnio trójniaka z sokiem cz.b. nastaw na 9 litrów, miód gryka, dodatek soku z cz.b. około 15%, drożdże bajanusy, pozywka nie dodawałem, bo podobno sok z cz.b. jest jak pożywka. no i to wszystko zaczeło chodzić już 31 września. po czym stwierdził dziś, że fermentacja staneło. myślałem sobie, że pewno jak zwykle jest około 6 - 8 st blg. nawet mi się nie chciał podczas zlewania sprawdzać, ale cos mnie tkneło, żeby dodać to do kajeciku z przepisami. no i ku mojemu ździwieniu cukromierz wskazywał 1 st. blg. powiem, że cukromierz mam wyskalowany dobrze. miodek chyba bedę musiał dosłodzić do półsłodkiego. acha początkowe blg wynosiło 37 st.
pozdrawiam.
Zgadza sie, cz.b. jest dla drożdży niczym paliwo rakietowe. Jeżeli jesteś zainteresowany to w ostatnim artykule masz dodatkowe informacje: http://wino.org.pl/images/stories/numer_1.pdf


arek
czytałem, bardzo ciekawy artykuł.
Cytat:Originally posted by Boullii
To nie całkiem tak. Odparowała woda a nie cukier zawarty w miodzie czyli musisz uwzględnić 5 litrów (z małym hakiem) .

No nie mogę sie zgodzić. Szumowiny sa bardzo bardzo słodkie. Więc trochę cukru na warzeniu się traci.
Pytanie do ilu dociągną drożdze. Natomiast blg nie znam.

Pożywki dalem kilka gramów - tak ze 4 gramy. I ze 30-35 gram kwasku.
Chyba jednak trochę miodu dodam. Nawet jak miód wyjdzie trochę słodszy nie zaszkodzi.
Ja szumowiny zostawiam na cedzaku aby odzyskać jeszcze brzeczkę, która się tam zaplątała. Jest tego nie wiele ale zawsze coś.
No i dodalem trochę miodu. Niecałe 500 gram rozpuszczonych w może 200 ml wody - po krótkim warzeniu.
Miód na razie fermentuje choć niespecjalnie szybko. Bańka co 6-7 sekund i tak stale. Ciagle jest piana na powierzchni, z tym że zapach troche dziwny.
Miód ma wyjść korzenny, w niewielkiej części brzeczki zagotowałem przyprawy. Teoretycznie odcedziłem ale trochę utartego cynamonu czy imbiru sie dostalo. A miód jest w połowie gryczany a w połowie wielokwiatowy (jakiś tani).
Ty się nie martw co się stanie jak Ci drożdże zjedzą cały cukier tylko żeby drożdże nie stanęły w pół drogi. To drugie zdarza się nieporównywalnie częściej niż to pierwsze.
Jest tak, jak napisałe kalinowa - cudów nie ma. W tych opisanych warunkach zdecydowanie łatwiej uzyskać trunek zbyt słodki, niźli wytrawny. Naprawdę warto jest mierzyć Blg. Częstotliwość wydzielania bąbelków CO2 nie jest - tak naprawdę - żadnym wskaźnikiem.

---

jamwnukers'a proszę o pisanie zgodnie z regułami sztuki. Posty ze zdaniami z małej litery będę usuwał.
Witam.Mój pierwszy miód pitny trójniak niesycony (miód wielokwiatowy,gniazdowy) na owocach DR(mrożone).Owoce DR(6kg.) użyte po raz drugi(pierwszy nastaw na wino,drożdże tokay Biowin fermentowane na max.) Brzęczka 12litrów,blg początkowe 34(nie dodawano nowych drożdży do brzęczki).Dodano pożywki DAP i Activit .Temperatura pomieszczenia fermentacji +- 15*.Mija 5 tydzień fermentacji,pomiar blg 0(ok.18,5%),miałem zamiar dodać 1kg.rodzynek .Pytanie, czy nie za póżno na rodzynki , czy zlać i dosłodzić miodem? Sory za chaos.
Ciekawe, mój trójniak dzikoróżany także zszedł w 6 tygodni do blg= -1, po zlaniu domiadzałem nie dodawałem nic dodatkowego, sądzę że jak masz ochotę to rodzynki możesz dodać, ale czy warto, to już rzecz gustu (pamiętaj tylko że rodzynki wciągną miodek).
Ja na Twoim miejscu bym dodał miodu, tak około 20g/litr. Zmierzył BLG, czekał i patrzał co się dzieje. Jak by zaczął dalej fermentować, to bym dokarmiał (miodem) drożdże, tak długo jak by pracowały.


Nie przepraszaj za "chaos", tylko staraj się nad nim zapanować!
Dosłodź miodem jak radzi Sabahtini i faktycznie „chaos” wieli ale z „brzęczka” to przesadziłeś.
(02-02-2017, 17:42)Sabahtani napisał(a): [ -> ]Ja na Twoim miejscu bym dodał miodu, tak około 20g/litr. ...
Moim zdaniem 20g miodu/litr to za mało, 20g miodu odpowiada 14g cukru, a biorąc pod uwagę że blg miodu wynosi 0, więc powinno się dać 4-5 razy tyle aby podciągnąć do 6-7*blg.
Ja dodałem 0,6l miodu na 10l i blg z -1 podniosło mi się na 6,5.
Lechu
"Małą łyżeczką, za to częściej .."
To się sprawdza nie tylko we winiarstwie ;)
Dzięki.Będziem dosładzał
Przeca to zależy od efektu jaki chcemy otrzymać - ja bym zrobił jak Lech pisze, przy czym najpierw bym zlał, bo dla mnie robić trójniaka 20% to nieporozumienie. Po zlaniu i znacznym domiodzeniu (jak kto lubi, ale chociaż te 5blg) pod smak szanse na ponowną fermentacje znikome.
A tak to sobie można podbijać o te pół procenta jeszcze kilka razy, przy czym najpewniej otrzymamy mocny, wytrawny miód, co jest kwestią gustu - dla mnie niepijalny.
Oczywiście że po zlaniu i zasiarkowaniu.:)