Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Ratunku - fermentacja zanikła po 3,5 tygodniach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Wróciłem własnie z czterodniowego wyjazdu. Pomieszczenie w którym trzymałem wino zostało przez moją żonę przeziębione. Pomimo tego, że jak wyjeżdżałem fermentacja była dosc szybka po powrocie zanikła kompletnie. Przelałem wino. W smaku było kompletnie wytrawne więc podejrzewam, że został przerobiony cały cukier. Dodałem kolejnej porcji wody z cukrem wczoraj wieczorem, umiesciłem wino w ciepłym miejscu, ale do dzisiaj nie ruszyło kompletnie. Uwaga w smaku buło lekko kwasnawe (ale bardzo lekko). Poradźcie mi co robic. Może nastawic nową matkę. Dodałem pożywki i nadal nic.
Na mój gust to szkoda, że dodałes wody... mogłes cukier rozpuscic w winie. A jak mocne jest Twoje winko:pytajnik:
Ja wytrawnym winiarzem nie jestem także musisz czekac na porady mądrzejszych... z doswiadczenia wiem, że napewno pomoga :spoko:
Miałem bardzo mało moszczu wię dodałem wody 50 na 50. W przypadku win porzeczkowych (moich ulubionych) dodaje minimalne ilosci wody. Z winogron robiłem pierwszy raz.
A ile alkoholu było w winie gdy je próbowałes? Może powinienes dac matki drożdzowej... albo odcedzic i spokojnie czekac co będzie dalej. Jak jest już w nim alkohol to nic złego od stania mu się nie stanie
Podejrzana sprawa. Myslę że ratunkiem może byc jeszcze. Po pierwsze podwyszenie temperatury. albo nastawic nową matkę i dodac do baniaka. Jeżeli wino pracowało 3,5 tygodnia to przy takiej ilosci cukru drożdże mogły przerobic ale nie jest to pewne. Dla win słabych okres fermentacji trwa w zasadzie krótko przy temp.20 stopni własnie 3 tygodnie. Myslę że nic nie stracisz jeżeli dodasz trochę soku np. z dzikiej róży i oczywiscie w ostatecznosci nową matkę drożdżową. Pozdrawiam- Zenon
3,5 tygodnia na burzliwa fermentacje to i tak calkiem niezle.
Mam pytanie do innych forumowiczow, bo problem szybkich fermentacji przewijal sie wielokrotnie, a i mnie stresowalo, ze w kilka dni drozdze zjadaly prawie caly cukier i w ciagu tygodnia bulgotanie w rurce sie zatrzymywalo. :kwasny:

Czy zdarza wam sie bardzo krotka fermentacja i Jakich drozdzy przy tym uzywaliscie?
Trzy tygodnie na burzliwą fermentację, to często dosc. Cezar, nie piszesz ile cukru dałes, na ile % celujesz i jaką zawartosc cukru planujesz w gotowym winie. Bez minimalnych danych, bez Blg początkowego i końcowego nikt Ci niczego mądrego nie powie.

Jskala - a jakże :big: - aktualny Prim przerobił mi od Blg 25 do 4 w dwa dni na Tokaju (teraz ma -1 i dochodzi powolutku)
Golubok na Burgundzie - bardzo podobnie.
To wprawdzie nie najlepiej, ale co robic ??? :glupek:
Temperaturę mam ze 22 st., czyli nie makabrycznie wysoką, a nie będę przecież pięciu baniaków trzymał w wannie :big:
Po pierwszym obciągu niosę do piwnicy (10-14 st.) :spoko:
Cytat:Miałem bardzo mało moszczu wię dodałem wody 50 na 50. W przypadku win porzeczkowych (moich ulubionych) dodaje minimalne ilosci wody. Z winogron robiłem pierwszy raz.
Nie zgodzę się!!! To własnie porzeczkę trzeba rozcienczac i to nawet w stosunku 1:2. Co do winogrona to można dac wody, ale lepiej zrobic trochę mniej wina i nie dawac wody
Co do tego stanu to polecałbym sprawdzic ilosc cukru. Jesli ma już założoną moc to ok, jak nie przerobiło cukru to ratowac się podgrzaniem małej ilosci wina z niewielką iloscią cukru, tak żeby drożdze mogły się pobudzic. Jak to nic nie da to proponuję nową MD i przyzwyczajaic ją do wina i będzie git.
Trochę szkoda że przelewałes winko, bo częsc drożdzy które mogłyby jeszcze popracowac poszły do zlewu. No i szkoda było dodawac tej wody
Cytat:Originally posted by Cezary Bijak
Wróciłem własnie z czterodniowego wyjazdu. Pomieszczenie w którym trzymałem wino zostało przez moją żonę przeziębione.
Przeziębienie drożdżom nie szkodzi.
Cytat:Originally posted by Cezary Bijak
Pomimo tego, że jak wyjeżdżałem fermentacja była dosc szybka po powrocie zanikła kompletnie. Przelałem wino. W smaku było kompletnie wytrawne więc podejrzewam, że został przerobiony cały cukier.
To pewne.
Cytat:Originally posted by Cezary Bijak
Dodałem kolejnej porcji wody z cukrem wczoraj wieczorem, umiesciłem wino w ciepłym miejscu, ale do dzisiaj nie ruszyło kompletnie.
Jeżeli złałes z nad osadu to pozbawiłes nastaw drożdży, pozostało ich bardzo mało, a przy stosunkowo dużym stęzęniu alkoholu nie mogą się już namnażac i w takim razie nie będą w stanie wznowic dalszej skutecznej fermentacji. ( o ile te pozostałe drożdże są nadal żywe? Bo możliwe że stężenie alkoholu osiągnęło już taki poziom że drożdże padły? Co jeszcze bardziej pogarsza sytuację)
Cytat:Originally posted by Cezary Bijak
Poradźcie mi co robic. Może nastawic nową matkę. Dodałem pożywki i nadal nic.
Zostawic to winko w spokoju do leżakowania. Będzie może słabsze i słodkie. Ewentualnie wzmocnic spirytusem.
Nastawic nowe i nie popełniac takich błędów.
mialem podobny problem jak Cezary. Postapilem podobnie tzn. dodalem cukru, ale bez wody , nowych drozdzy i czekalem ok. tygodnia. Nic. Nie wytrzymalem i zlaiem z nad osadu. Mialo wtedy 25 Blg. Po zlaniu stoji w baniaczku juz 2-gi tydzien i zaczely na powierzchni pojawiac sie malutkie banieczki. Myslalem ze to plesn. Ale nie. Zmierzylem Blg i jest 22 stopnie. A wiec cos sie dzieje. bede czekał w koncu jakas moc ma i smak, no moze zaslodkie,ale wlasne.
A jak zmierzyłes 25 Blg? Areometr jest wyskalowany do 20Blg.
Po drugie warto wiedziec by nie przekraczac 20Blg, bo drożdzom jest ciężko. To tak jakbys chciał podjechac pod górkę na 4 biegu w Maluchu mając 3 osoby w srodku i jedziesz z prędkoscią 40km/h. Da się to zrobic, ale zawory grają, ty się ledwie kulasz, nie przyspieszasz a wszyscy na ciebie trąbią. To jest podobny koszmar dla drożdźy.;)
napisane jest WINOMIERZ i wyskalowany jest do 30. A co do maluch to w pelni sie zgadzam.
Czasem jest tak ze najpierw robisz (bo panika ogarnia) a potem liczysz i wychodzi ulepek.
Areometr to "bańka" do mierzenia gęstosci roztworu, w naszym przypadku zawartosci cukru w winie=winiomierz
Co do skalowania to najbardziej popularny jest wyskalowany do 20Blg, ty masz jakis inny. Uważaj na swój model, bo miodziarze ci go zarąbią. :lol::lol:
Zbyszku R - czy twój winomierz, to taki mały, ze skala w kilku kolorach, produkcji Chomik - Gdów, czy jakis inny?