Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Mój pierwszy raz
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Zgodnie z tematem.
Pierwszy raz w moim dość burzliwym życiu robie winko. Otrzymałem od moich Rodziców 5 kg ciemnych winogron. Zakupiłem sprzęt firmy Biowin (oprócz kwasomierza). Zmierzyłem zawartość cukru w zmiażdżonych owocach. Wynik – 125 g/l.
Do moszczu dodałem drożdże winne Sherry. Po 6 dniach oddzieliłem sok od resztek w postaci skórek, pestek. Otrzymałem 3 litry soku.
W instrukcji podanej na ulotce firmy Biowin doczytałem, że aby uzyskać max procent, czyli ok. 18% winko należy dodać tyle cukru, aby BLN było w granicach 35 Blg. Skoro mój moszcz posiadał Blg ok. 13 to należy dodać 220 gramów cukru na 1 litr soku. Przy 3 ltr. Soku mamy 660 gram cukru.
Podaną powyżej ilość cukru podzieliłem na trzy części. W 1 szklance mieści się 220 g cukru kryształ. Mam więc trzy szklanki cukru. Pierwszą dawkę cukru rozpuściłem w szklance wody i dodałem do balona. Drugą dawkę dodam po 7 dniach, a trzecią po 12 dniach.
Wiem, że winko będzie ciut słabsze od zakładanego ponieważ dodam łącznie trzy szklanki wody czyli ok. 0,6 ltr.
Czy moja dedukcja i obliczenia są słuszne?
Fachowcem w winach winogronowych nie jestem, bo raz tylko robilem z ktorego bylem niezbyt zadowolony az do momentu gdy stalo sie grzancem.
Jednak wydaje mi sie ze skoro masz 125g/l litr cukru to dosc malo, a zatem pewnie winogrona sa bardzo kwasne, wiec przydalby sie wiekszy dodatek wody.
Ale poczekaj na opinie kogos bardziej zaawansowanego.
Savio, obawiam się, że 125g/l ekstraktu, czyli nie więcej, niż 100g/l cukru dyskwalifikują Twoje winogrona. Wina z tego nie zrobisz, niestety. Pewnie - zawsze możesz rozcieńczyć, żeby uzyskać akceptowalną kwasowość, ale czaaaarno to widzę.
Doda się jeszcze więcej cukru i będzie miodzio ;) Będzie to konieczne nie tylko do zamaskowania kwasu ale i tych 18 % alk.
To moze zamiast sporego rozcienczenia, obnizyc kwasowosc kreda choc nie wiem co z tego wyjdzie.
Cytat:Wysłane przez mamcar To moze zamiast sporego rozcienczenia, obnizyc kwasowosc kreda choc nie wiem co z tego wyjdzie.
Kicha wyjdzie. Kwasowość można skorygować o 2 g/l, nie o 20.
to może domieszaj do tego inne owoce:)
Savio - wg mnie powinieneś sprobować. Warto, żebyś wiedział czego możesz się spodziewać (o tym piszą inni powyżej). Ja sam osobiście to przerabiałem i mogę Ci powiedzieć, że dla smaku tego, co otrzymasz - nie warto, ale dla własnego doświadczenia jak najbardziej - spróbuj, nic nie stracisz. Potem będziesz to 'wino' mógł pomieszać z jakimś innym mało kwaśnym, np. aroniowym lub jabłkowym (zrobisz wtedy różowe) i/lub będziesz mógł je pewnie dosłodzić. Pewnie też nie uda Ci się pozbyć truskawkowego smaku... :ysz:

Poeksperymentujesz trochę - wyjdzie Ci na dobre. Tak czy inaczej dodaj tyle cukru, żebyś miał przynajmniej 12% alkoholu.
Ciekawe ilu z tych, którzy Cię zniechęcają tak naprawdę robiło i kosztowało takie wino?
Pozdrawiam, Nikodem
Dziękuję za odpowiedzi. Faktycznie tak do tego podchodzę. W związku z tym, że jest to mój pierwszy raz to nie oczekuję czegoś super. Jest to po prostu moje pierwsze doświadczenie z winem i tak na to patrzę. Daleki jestem od zniechęcenia. Biorę sie za to i już. Poza tym w ten sposób poniekąd powiększę moje doświadczenie, którym będę mógł się podzielić w przyszłości z innymi... Moja wiedza wtedy nie będzie czysto teoretyczna.
Jeszcze raz dziękuję.

Na koniec jedno pytanie:
Maciej napisał: "obawiam się, że 125g/l ekstraktu, czyli nie więcej, niż 100g/l cukru dyskwalifikują Twoje winogrona"

Jak mam rozumieć te dwie wartości i czym ine się różnią? Poziom cukru mierzyłem w przefiltrowanym soku po zmiażdżeniu winogron. Wyszło 125. Skąd więc ta druga wartość? (100)
poprawka na niecukry?
Przyjmując średnio 4 g/l niecukrów otrzymujemy w moim przypadku 85g/l cukru. Czy o to chodzi?
Cytat:Wysłane przez Savio
W związku z tym, że jest to mój pierwszy raz to nie oczekuję czegoś super. Jest to po prostu moje pierwsze doświadczenie z winem i tak na to patrzę.

Jak mam rozumieć te dwie wartości i czym ine się różnią? Poziom cukru mierzyłem w przefiltrowanym soku po zmiażdżeniu winogron. Wyszło 125. Skąd więc ta druga wartość? (100)
No, może się skończyć tak, że będzie tak kwaśne, że nawet trudno będzie je wypić :ysz: , ale powodzenia i miłej zabawy Ci życzę!
Tak, ok. 4 musisz odjąć jako poprawka na niecukru (u Ciebie przede wszystkim kwasy :kwasny:
Daj znać jakie będą Twoje wrażenia jak już będziesz miał wino (na pewno będziesz dumny, że pachnie winem i wygląda jak wino, tylko napisz coś więcej :jezor:
Pozdrawiam, Nikodem
Cytat:Wysłane przez nikodem ...będziesz dumny, że pachnie winem i wygląda jak wino...
Tego to już pewnym być nie można. I, Nikodem, ja akurat wiem co mówię. Moje pierwsze wina gronowe powstawały w czasie, kiedy nie myślałem nawet o pomiarach, nie znałem żadych praktycznie odmian winorośli. Zrobiłem Cascade (wstrętne), Prima (o dziwo - do przyjęcia, choć utlenione okrutnie) i Aldena. O tym Aldenie opowiedzieć się nie da: wydawał z siebie lizolowo-fenolowy smród tak intensywny, że powalał natychmiast po otwarciu butelki. Do tego, żeby sprawdzić jak beznadziejnie smakuje, trzeba było dużego samozaparcia...
Cytat:Wysłane przez Maciej
... Prima (o dziwo - do przyjęcia, choć utlenione okrutnie)
tak łatwo się utlenia ?
Cytat:Wysłane przez Maciej...i Aldena. O tym Aldenie opowiedzieć się nie da: wydawał z siebie lizolowo-fenolowy smród tak intensywny, że powalał natychmiast po otwarciu butelki. Do tego, żeby sprawdzić jak beznadziejnie smakuje, trzeba było dużego samozaparcia...
I wypiłeś ?
Dzielny winiarz, oj dzielny :]
Cytat:Wysłane przez Maciej
I, Nikodem, ja akurat wiem co mówię. Moje pierwsze wina gronowe powstawały w czasie, kiedy nie myślałem nawet o pomiarach, nie znałem żadych praktycznie odmian winorośli.
/.../
Do tego, żeby sprawdzić jak beznadziejnie smakuje, trzeba było dużego samozaparcia...
Tylko, Ty, Macieju, masz 'chemiczny nos' :big: ... ja też wiem co mówię, bo ma podobne skrzywienie i doświadczenia :tancze:
A młodzi gniewni zazwyczaj mają wiele zaparcia do wypijania efektów swojej pracy :-)
Swoją drogą, podejrzewam, że nasz początkujący kolega ani nie ma Aldena, ani Cascade, ale robienie wina sprawi mu wielką frajdę, a potem sam zweryfikuję swoje pierwsze sukcesy i porażki. I będzie miał co wspominać! ;)
Pozdrawiam, Nikodem
Cytat:Wysłane przez nikodem ...robienie wina sprawi mu wielką frajdę, a potem sam zweryfikuję swoje pierwsze sukcesy i porażki.
Sam nie wiem, co o tym myśleć. Z jednej strony nie ma nic cenniejszego, niż własne doświadczenie - zapada w pamięć na zawsze. Z drugiej, na podstawie własnych doświadczeń, chciałoby sie uchronić początkujących przed próbami nie mającymi szans powodzenia. Ale z trzeciej strony :ysz: znam takich, którzy z zachwytem częstowali mnie winem, którego ja nie mogłem przełknąć: czymś słodkim, o kwasowości pewnie ze 20, po czym odbijało mi się landrynkowato-poziomkową labruską przez tydzień... A im smakowało...

Paweł: nie wiem, czy Prim w ogóle tak łatwo się utlenia. Ten mój - tak - był przejrzały, nadpleśniały i pokłuty przez osy - czyli utleniony już na krzaku, dodatkowo z enzymami pleśni wspomagającymi utlenianie. Poza tym ja wtedy wcale nie starałem się chronić wina przed utlenianiem. A Aldena oczywiście wypiłem; miał 51% alkoholu i był wcale smaczny...
Cytat:Wysłane przez Maciej
Aldena oczywiście wypiłem; miał 51% alkoholu i był wcale smaczny...
Część moich win też tak skończyła. Tak to jest zaleta niedobrego wina. Można go "dofermentować" do 50-60% i robi się wspaniałe

Paweł
Cytat:Wysłane przez Maciej
A Aldena oczywiście wypiłem; miał 51% alkoholu i był wcale smaczny...

To ja sie nie dziwie :uff: :diabelek:
Savio - tak zupełnie przy okazji, jeśli do Twojego nastawu nie dodasz wody, to będzie to wino gronowe, a nie wino z winogron (a więc Twój temat jest w złym pod-dziale).
Jak Ci idzie?
Pozdrawiam, Nikodem
Witam !!
małe pytanko, zebrałem dziś winogrona, wyszło mi 11 Blg cukru (po odjęciu poprawki). Gatunku niestety nie znam, ale Pan, u którego zbierałem, powiedział mi, że krzewy są spod Krakowa :) czy taki poziom cukru dyskwalifikuje te winogrona, np na wino wytrawne ?? Niestety nie posiadam kwasomierza i nie wiem, ile mogą mieć w sobie kwasu, ale organoleptycznie nie były wcale kwaśne, a słodkie i to bardzo :) Czy po fermentacji ta słodkość zniknie (skoro szykuję się na wytrawne), a wino zacznie być kwaśne ??
pozdr. :)
Potop - niestety masz duże szanse, że przy tak niskim cukrze kwasowść będzie ogromna. Dlatego praktycznie nie nastawiaj się na wino wytrawne, chyba, że je bardzo rozcieńczysz wodą albo pomieszasz z innym o bardzo niskiej kwasowości, ale to już inna historia.
Tak, po prawidłowej fermentacji, jeśli przez przypadek lub celowo nie zatrzymasz jej, to cukru nie powinno zostać wcale, niestety wtedy język wyparzą Ci kwasy :D
Twój kolega-Savio ma chyba podobną sytuację, więc myślę, że wszystko co zostało napisane dotyczy i Ciebie...
Powodzenia i pozdrawiam, Nikodem
hmmmmm... dzięki ;] czyli ostaje mi się przynajmniej półsłodkie... no trudno, bo liczyłem w tym roku na wytrawne :) dzięki, pozdr.
Mam kolejny problem. Dodałem już drugą partię cukru. Cukromierz wskazuje poziom 20 Blg jednak od samego początku nie widze oznak "pracy". Rurka fermentacyjne z wodą nie wykazuje, że coś się w środku dzieje... Drożdże są, pożywka jest, cukier jest a pracy ni ma.... :(
A jaki był poziom cukru w winie przed dodaniem kolejnej porcji?
Po przefiltrowaniu moszczu z pestek i skórek - 5. Po dodaniu curku - 12 i stało w miejscu. Teraz jest 20 po drugiej dawce.
Stron: 1 2