Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Miksy owocowe ? Jakie kombinacje dozwolone, jakie nie ?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
mam zamrożone 2kg porzeczki czerw i 3kg agrestu + zależnie od tego ile z tego będzie dopełnić białymi winogronami do 10l
tak myślałem o 16% coś trochę słodszego
co o tym sądzicie ?
A u mnie czeremcha (ok. 60%) z pigwowcem (ok. 35%), odrobiną czarnego bzu i ałyczy. Po oddzieleniu pestek zamierzam jeszcze dorzucić rodzynki i obowiązkowo herbatę zamiast kolejnej partii wody - jak zwykle przewiduję wytrawne.
Na razie w smaku dominuje czeremcha..
Hej ja pod koniec lata zrobiłem mixa: sok z jabłek, sok z jeżyn i sok z malin, takie szybkie miało być na wpadających pasożytów. Wyszło super lekkie, świeże i fajny kolor lekka czerwień, a w zapachu najbardziej wyczuwalna wanilia ale jak i skąd to nie pytajcie. Warto coś czasem zmieszać.
Mam pytanie odnośnie dodatku do mieszanek jabłek. Mianowicie z racji tego, że odmiany najlepsze na wino są raczej jesienią, a teraz chciałem nastawić wino wieloowocowe, postanowiłem z nich zrezygnować. Chciałem jabłka zastąpić białą porzeczką. Tyle, że nastawiam osobno wino z białej i czerwonej porzeczki, a nie chciałbym robić 2 podobnych nastawów. moje pytanie brzmi:
Czy polecacie jakąś odmianę jabłek dostępną teraz, która mogłaby być nienajgorszym dodatkiem? Wpadł mi do głowy też pomysł żeby może kupić w markecie te soki tłoczone, ale obawiam się ich jakości, ogólnie produkty marketowe i domowe wino strasznie się w moim odczuciu gryzą, ale może jako dodatek nie byłby to aż tak zły pomysł. Ma ktoś wyrobioną opinię na temat tego ile te soki mają wspólnego z sokiem wyciśniętym z jabłek kupionych przykładowo na rynku?
Nie chcę iść na łatwiznę, ale gdyby było tak, że ten sok jakościowo jest podobny do tego co obecnie można by kupić i przerobić na rynkach to w sumie po co się babrać z tymi jabłkami...
(06-07-2015, 19:09)Piotr C. napisał(a): [ -> ]Mam pytanie odnośnie dodatku do mieszanek jabłek. Mianowicie z racji tego, że odmiany najlepsze na wino są raczej jesienią, a teraz chciałem nastawić wino wieloowocowe, postanowiłem z nich zrezygnować. Chciałem jabłka zastąpić białą porzeczką. Tyle, że nastawiam osobno wino z białej i czerwonej porzeczki, a nie chciałbym robić 2 podobnych nastawów. moje pytanie brzmi:
Czy polecacie jakąś odmianę jabłek dostępną teraz, która mogłaby być nienajgorszym dodatkiem? Wpadł mi do głowy też pomysł żeby może kupić w markecie te soki tłoczone, ale obawiam się ich jakości, ogólnie produkty marketowe i domowe wino strasznie się w moim odczuciu gryzą, ale może jako dodatek nie byłby to aż tak zły pomysł. Ma ktoś wyrobioną opinię na temat tego ile te soki mają wspólnego z sokiem wyciśniętym z jabłek kupionych przykładowo na rynku?
Nie chcę iść na łatwiznę, ale gdyby było tak, że ten sok jakościowo jest podobny do tego co obecnie można by kupić i przerobić na rynkach to w sumie po co się babrać z tymi jabłkami...

Te soki tłoczone mętne z jabłek zapakowane w worki próżniowe są bardzo dobre. W tamtym roku kupowałem je na targowisku bezpośrednio od sadowników. Winka z tych soczków wyszły bardzo dobre małym nakładem pracy w stosunku do winek robionych ze świeżych owoców. Jednym minusem jest to, że są one pasteryzowane i później wino ciężko się klaruje. Ja musiałem dodawać na początku pektoenzym, a potem niestety bentonit żeby uzyskać dobrą klarowność. Najlepiej kupować te soczki na jesieni, ponieważ wtedy jest sezon na jabłka i soczki są świeże. Taki sok wytrzyma parę miesięcy nie otwierany w worku. Później jego wartości odżywcze maleją, smak staję się pusty, bardziej ziemisty. Ostatnim razem kupowałem taki soczek pod koniec lutego i różnica w smaku, zapachu, itp. w porównaniu z tym, który kupiłem w październiku była kolosalna. Obecnie taki soczek też można kupić na targu, tyle tylko, że są one tłoczone z jabłek z tamtego roku, które przeleżały całą zimę.

Wg mnie jabłka mają delikatny smak i odpowiednią kwasowość i można łączyć je ze wieloma owocami. W tamtym roku zrobiłem bez wody :
Wino z jabłek (73%) i białych winogron (27%),
Wino z jabłek (93%) i wiśni (7%)
Wino z jabłek (86%) i czerwonych porzeczek (14%)

W każdym przypadku winko wyszło super i jabłko oczywiście na dalszym planie.

Robiłem miesiąc temu truskawkowe i zastanawiam się czy gdybym użył mętnego tłoczonego soku jabłkowego zamiast wody i cytryn uzyskał bym lepszy efekt końcowy wina.

Hmm może przy połączeniu z innymi owocami i pektoenzymem jednak by się jakoś sklarowało.
A nie sądzisz, że te soki robione np w lutym są z innych owoców i stąd ta różnica w jakości?
JA nie mam pola manewru, bo wino nastawię teraz, póki są świeże porzeczki, agrest i cała reszta, więc chyba będę skazany na te jabłka, które są obecnie dostępne :( I Twoja wypowiedź jednak mnie skłania ku zakupowi tych soków już tłoczonych. To jabłko będzie jedynie dodatkiem(max.25%)więc i tak nie zdominuje wina. Sam nie wiem.
A masz jakieś zdanie na temat tych soków tłoczonych dostępnych w marketach? Czy szukać gdzieś na rynkach bo to mimo wszystko inny produkt z innych jabłek? Czy może Ci sadownicy sprzedają soki też do marketów i to jedno i to samo?
Mam dylemat bo chciałbym żeby to wino jednak było na dobrych surowcach a w marketowe cuda wierzę jedynie jeśli są nieprzetworzone i sam widzę co jem. A taki sok to już tajemnica trochę nie do rozwikłania :P
(08-07-2015, 10:21)Piotr C. napisał(a): [ -> ]A nie sądzisz, że te soki robione np w lutym są z innych owoców i stąd ta różnica w jakości?
Wtedy kupowałem soczki jabłkowe z dodatkiem jakiegoś owocu np. aronii, porzeczki. Myślę, że one tłoczone były wtedy jak był sezon na te dodatkowe owoce (aronia, porzeczki, wiśnie). Parę miesięcy już przeleżały i straciły sporo wartości.
(08-07-2015, 10:21)Piotr C. napisał(a): [ -> ]Hmm może przy połączeniu z innymi owocami i pektoenzymem jednak by się jakoś sklarowało.
Jak dla mnie klarowność już nie jest taka istotna. Ważny jest smak i zapach wina. Żałuję, że w tamtym roku dałem tyle bentonitu. Na pewno przez to barwa, smak, itp. trochę osłabła. W każdym bądź razie pektoenzym warto było dodać.
(08-07-2015, 10:21)Piotr C. napisał(a): [ -> ]A masz jakieś zdanie na temat tych soków tłoczonych dostępnych w marketach? Czy szukać gdzieś na rynkach bo to mimo wszystko inny produkt z innych jabłek? Czy może Ci sadownicy sprzedają soki też do marketów i to jedno i to samo?
Mam dylemat bo chciałbym żeby to wino jednak było na dobrych surowcach a w marketowe cuda wierzę jedynie jeśli są nieprzetworzone i sam widzę co jem. A taki sok to już tajemnica trochę nie do rozwikłania :P
Wg mnie te soki, które sprzedają w marketach są dużo gorsze niż te kupione na targu. Próbowałem tych kupionych w Biedronce, Carrefour i na targu. Do winek soczki kupowałem na targu Wolumen koło metra Wawrzyszew. Przed kupnem zrobiłem oczywiście wyczerpujący wywiad:D Sprzedają je sadownicy z własnych jabłek. Tam gdzieś w okolicy jest jedna tłocznia. Przyjeżdża sobie taki rolnik ciężarówką załadowaną jabłkami i wyjeżdża już z gotowym produktem :)

Soczki jabłkowe dużo lepsze niż woda, szczególnie jeśli chodzi o kombinacje z bardzo kwaśnymi owocami, które wymagają większego rozcieńczenia. Myślę, że w Łodzi na pewno są jakieś targi warzywno - owocowe.
(20-09-2007, 10:52)magl napisał(a): [ -> ]Z tego co praktykowałem i widzę w przepisach generalnie łączy się owoce na wina czerwone do jednej kupki (cz. jagoda, czarna porzeczka, aronia, jeżyna, malina, wiśnie, bez ...) zaś owoce na wina białe do drugiej: (róża, jabłko, czerwona porzeczka, czereśnie, gruszki, brzoskwinie, kiwi ...). Bierze się to również z technologii. Czerwone raczej przez fermentacje miazgi, białe - raczej przez fermentację moszczu.

Kolejny wybór to ze względu na moc i słodycz wina. Inne owoce dominują jak robimy słodkie-mocne inne jak wytrawne 12%.

Z drugiej strony (to równiez praktykowałem) do win czerwonych stosowałem niewielkie dodatki owoców raczej białych (o dziwo - czerwona porzeczka jest najczęściej traktowana jako materiał na białe) - z dobrym skutkiem. Np. teraz mam w balonie - jeżyny, czarna jagoda, maliny, aronia, czerwone porzeczki - ustawione na czerwone wytrawne (dominują jagody, porzeczki, trochę mniej aronii i jeżyn, najmniej malin).

Niekoniecznie.

DR bardzo dobrze komponuje się z tarniną i jeżyną.
To i ja się podepnę. Mam nastawione na początku lipca 12l czp. Sok do wody 1:1. Już wiem, że to bzdura i błąd. Celuję w jakieś 12- 13%. No i teraz pytanie właściwe: lepiej rozcieńczyć wino sokiem z jabłek tłoczonym w domu na wyciskarce wolnoobrotowej czy raczej kupić kilka litrów typowego klarowanego soku jabłkowego w kartonie w sklepie? Będzie jakaś różnica w smaku/aromacie?
(30-10-2016, 14:05)Aleksandra napisał(a): [ -> ]....Mam nastawione na początku lipca 12l czp. Sok do wody 1:1. Już wiem, że to bzdura i błąd....

Co chciałaś przekazać pod skrótem "czp" ?
To może być czarna jak i czerwona porzeczka.
Niekoniecznie bzdura i błąd. Ja bardzo lubię mocno ekstraktywne wino z czarnej porzeczki (przyjmuję że o tej pisałaś), nawet takie 1:1 ale dosłodzone dużo więcej niż normy na wino słodkie. Drapie trochę w gardło ale jest bardzo dobre ;)
Co do rozcieńczania to dobry pomysł z sokiem jabłkowym zamiast wody. Kartonikowy jest równie dobry co wyciskany, ale z własnoręcznie wyciskanego może być problem w połączeniu z czarną porzeczką ( bardzo duże ilości pektyn). Mogą, chociaż nie muszą wystąpić problemy z wyklarowaniem.
(31-10-2016, 21:06)TEQUILA napisał(a): [ -> ]
(30-10-2016, 14:05)Aleksandra napisał(a): [ -> ]....Mam nastawione na początku lipca 12l czp. Sok do wody 1:1. Już wiem, że to bzdura i błąd....

Co chciałaś przekazać pod skrótem "czp" ?
To może być czarna jak i czerwona porzeczka.
Niekoniecznie bzdura i błąd. Ja bardzo lubię mocno ekstraktywne wino z czarnej porzeczki (przyjmuję że o tej pisałaś), nawet takie 1:1 ale dosłodzone dużo więcej niż normy na wino słodkie. Drapie trochę w gardło ale jest bardzo dobre ;)
Co do rozcieńczania to dobry pomysł z sokiem jabłkowym zamiast wody. Kartonikowy jest równie dobry co wyciskany, ale z własnoręcznie wyciskanego może być problem w połączeniu z czarną porzeczką ( bardzo duże ilości pektyn). Mogą, chociaż nie muszą wystąpić problemy z wyklarowaniem.
Miałam na myśli czarną porzeczkę.
No właśnie tak mi coś dzwoniło, że mogą być problemy z klarowaniem, ale wolałam się upewnić. Dzięki za konkretną odpowiedź :)
Ja też lubię ten specyficzny smak czar. porzeczki , ale ten wysoki kwas jest problemem, chyba że dosłodzenie aby "pokryło" wysokie kwasy rzędu 35g/l, rozcieńczenie 1:1 to i tak ponad 15.
Dzisiaj zmieszałem wino wiśniowe (mocno ekstraktywne, tylko 1l wody na 15l wina) z winem malinowo-truskawkowym (też ekstraktywne) oba półsłodkie w stosunku 1:1, po pół litra, miks całkiem fajny, niech troszeczkę postoi zobaczymy, jeśli będzie dobre zrobię więcej.:)
Cześć.
Widziałem dzisiaj w TESCO promocje na owoce. Naszła mnie myśl na zrobienie "mulltiwitaminy".
Co sądzicie o takiej mieszance?
Ananas 3-4 kg
Banany 3-4 kg
Kiwi 1-2 kg
Brzoskwinia 3-4 kg.
Jakie dobrać najlepsze proporcje i na jakich drożdzach najlepiej nastawić?
Czy ktoś robił taki mix?
Stron: 1 2