Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Orzechy po krzyżacku
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15
Witam wszystkich
Dostalem w prezencie tzw "orzechy po krzyżacku":polewam:
sa to dojrzale orzechy w zalewie alkoholowej,strasznie mi smakuja orzechy alkohol tez....:D.Chcialbym sobie sam poeksperymentowac,ale nigdzie nie znalazlem przepisu...moze tutaj wreszcie sie zadomowie ;)
A jak wygląda ten trunek, z jakich orzechów jest?
polowki orzechow wloskich i troszke mniejsze kawalki w alkoholowej zalewie:jezor:i ja lyzeczka wcinam .Robia to benedyktyni
http://www.benedicite.pl/index.php?option=75&cat_id=27
ten akutrat trunek zakupiony byl w sklepie w rzeszowie,nie widzialem go na stronie,ale pewnie robi sie go podobnie jak te ktore juz tam maja
Orzechy po krzyżacku

Składniki:
500 g orzechów włoskich, 500 g cukru, 250 ml wódki, 500 ml gorącej wody.

Przepis:

Orzechy pokroić na kawałki, włożyć do gąsiorka, zalać wódką, szczelnie zamknąć i odstawić w nasłonecznione miejsce na 5 tygodni.
Cukier rozpuścić w pół litra gorącej wody, wlać do gąsiorka, wymieszać i pozostawić na 2-3 dni. Potem nalewkę zlać i wymieszać. Odstawić na co najmniej 4 miesiące.
strasznie strasznie dziekuje
:polewam:
Cytat:Składniki:
500 g orzechów włoskich, 500 g cukru, 250 ml wódki, 500 ml gorącej wody.

A ile toto będzie miało % ?
Coś mi się widzi cienkawe lekko :niewiem:
Ten przepis znalazłem w Super Expresie z 24 sierpnia 2007 roku, pt. Nalewki benedyktyńskie
Przy 40% wódce wychodzi ok. 9,5%, a przy 95% spirytusie ok. 23%.
Więc może trzeba zalac spirytusem.
moja delikatnie kasila,ale nie za bardzo,na butelce pisalo 18V,ja chyba na spirytusie zrobie:slinka:
Coś mi się widzi, że braciszkowie z tą krzyżackością przeginają przy swych nalewkach. W tamtych czasach nie było chyba tak mocnego alkoholu.
mam pytanie nowicjusza.....:eyes: w przepisie pisze zeby nalewkę zlać i wymieszać i odstawic na 4 miesiace..nie wiem czy z orzechami czy bez orzechow na 4 miesiace :glowa_w_mur:
Zlać, w domyśle znad orzechów, a więc sam płyn.
hmmm bo produkt koncowy zawiera orzechy,nasaczone alkoholem??
Orzechy po wyłowieniu zalać miodem . Może być ciekawie.
A w ogóle to te orzechy mają być dojrzałe i bez skorupek? A ze skórkami czy bez?
orzechy sa dojrzale polowki i ciartki,najlepiej mi smakowaly wlasnie te orzechy :lol:
Cytat:Wysłane przez zbys
... najlepiej mi smakowaly wlasnie te orzechy :lol:

Całkiem możliwe, że orzechy są głównym celem, natomiast nalewka jest produktem ubocznym.

Spotkałam się z przepisem, który zaleca wyłuskane i obrane ze skórek orzechy włoskie zalać delikatnym miodem, a po dwóch tygodniach alkoholem. Zlać wszystko i ponownie zalać wódką na dwa tygodnie, po czym połączyć oba nalewy.
mnie sie tez wydaje,ze produkt glowny sa wlasnie te orzechy :slinka:,moglbym liczyc na dokladniejszy przepis dla niedoswiadczonego ?
Ten przepis kołacze mie się po głowie, ale nie ma proporcji. Tylko zalecenie, żeby orzechy koniecznie bez skórek były zalane całkowicie miodem, potem spirytys też mniej więcej - tak do pożądanej mocy.
Chyba coś takiego zrobię, naszła mnie ochota na te orzechy, będą do piernika na święta.
orzechy sa pyyyycha prosto z sloika :) prosze daj znac jak wyszlo
dzis mija 5 tygodni jak zalalem orzechy spirytusem, jeszcze jakies 4 mce i poinformuje o wynikach tego eksperymentu :spoko:
straaaasznie dlugo trzeba czekac :glowa_w_mur:
no dobrze nadszedl czas na zlanie nalewki ale pytanie czy po zlaniu cieczy orzechy z powrotem wrzucic do nalewki? :ysz: przepis troche nieprecyzyjny
Nie, nalewka ma się klarować, aby osiągnąć kryształową przejrzystość.
Orzechy możesz zalać miodem i podjadać w święta. Możesz również zalać je wódką i będziesz miał jeszcze jedną nalewkę, tylko mniej ekstraktywną.
Jeśli chodzi o ten drugi nalew z wódki to jest to ewidentny nie wypał. Naprawdę wychodzi woda w kolorze krochmalu lekko brązowa, w smaku porażka to już nie to samo.

Robię i sobie wybitnie chwalę, zmodyfikowałem dość mocno przepis, ale o tym innym razem.

Muszę się pochwalić za tą nalewkę dostałem złoty medal na zlocie w Wysowej u von Vinnentropa. Ostatnio została zaprezentowana w Buku, a także w Radgoszczy. Wszędzie bardzo pochwalana. Polecam przepis.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15