Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z pigwy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam! :helo:
O jakiegoś czasu zainteresowany jestem wyrobem wina z pigwy. Zwłaszcza, że natrafiłem na info zachęcające do spróbowania takiego eksperymentu, a mam dostęp do tego surowca.
http://old.wino.org.pl/frames/index2.htm
Co ciekawe na forum nie znalazłem żadnej wzmianki na ten temat. Czy ktoś już próbował robić jednoskładnikowe wino z pigwy i chce się podzielić doświadczeniami, a może łączył je z innymi surowcami? Moja MD już stoi dwie doby, niedługo dołączy do soku z pigwy. Wino będzie mocne. Pozdrawiam i czekam na podpowiedzi.
Cytat:Wysłane przez Wojcio
Co ciekawe na forum nie znalazłem żadnej wzmianki na ten temat.
A czytałeś wątek o tajemniczym tytule "Pigwa" ?
Jeśli masz prawdziwą pigwę, to od pigwowca różni sie ona jedynie wielkością i gorszym aromatem. Po dwóch latach używania owoców z mojego ukrytego krzaka mam coraz więcej podejrzeń, że to jednak mityczna, prawdziwa pigwa. Kwitnie na biało...
Moja pigwa, która jest na pewno pigwą, kwitnie na różowawo. Ale wydaje mi się, że również jabłonki potrafią mieć płatki właśnie białe lub różowawe :(
Nie, to że kwitnie na biało, to nie miał być argument za tym że to pigwa. Po prostu ciekawostka. Owoce ma wielkości i kształtu średniej brzoskwini i owoce wcale się nie trzymają na gałązkach, jak u pigwowców, które znam. Wszystkie już opadły... I aromat zdecydowanie słabszy.
Sama nie wiem... :niewiem:
Dzięki za odpowiedź i za wyrozumiałość dla nowicjusza! :uczen:
Następnym razem lepiej odrobię zadanie domowe.
A jeżeli chodzi o owoce - mają kształt nieco zdeformowanych gruszek, lecz są o dnich trochę mniejsze. Dojrzałe owoce są żółtego koloru, stąd sądzę, że to pigwa a nie pigwowiec. Ten drugi, jak się zdążyłem zorientować posiada kolor fioletowy i kształt bardziej okrągły.
Cytat:Wysłane przez WojcioDojrzałe owoce są żółtego koloru, stąd sądzę, że to pigwa a nie pigwowiec. Ten drugi, jak się zdążyłem zorientować posiada kolor fioletowy i kształt bardziej okrągły.

Fioletowe to są bakłażany .
Gdzie widziałeś pigwowce? :chytry:
Cytat:Wysłane przez Wojcio
Dojrzałe owoce są żółtego koloru, stąd sądzę, że to pigwa a nie pigwowiec. Ten drugi, jak się zdążyłem zorientować posiada kolor fioletowy i kształt bardziej okrągły.

No to pięknie:diabelek: To z czego ja robie nalewki :niewiem: Owoce które uważałem za pigwowiec ( nie pigwę) są małe mniej więcej wielkości piłek do tenisa ziemnego, żółte, twarde i nieziemsko aromatyczne. :big: Fioletowego pigwowca jeszcze nie widziałem :big:
Ale zdarzają się owoce zabarwione na czerwono (chociaż nigdy cała powierzchnia) ;).
Cytat:Wysłane przez Megana
Owoce ma wielkości i kształtu średniej brzoskwini
niektórzy twierdza, że takiej wielkości jest pigwowiec :niewiem:
Cytat:i owoce wcale się nie trzymają na gałązkach ... Wszystkie już opadły...
U mnie też się nie trzymają, ale część jeszcze jest na drzewie.
Proszę zauważyć - DRZEWIE - moja pigwa jest właśnie drzewkiem wysokości 3 - 3,5m o pokroju jabłonki. Dodam, że latem, podobnie jak jabłonie, wypuszcza tzw. "wilki", które należy przycinać. Wg. wikipedii pigwowiec jest krzaczkiem o wysokości do 1 m. Nawet zakładając, że może wyrosnąć większy podejrzewam, że zawsze pozostanie krzakiem.

EDIT: 50 post!!! Właśnie awansowałem na "starszego winiarczyka" :)
Witam
Pigwa wygląda tak:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pigwa_pospolita
a pigwowiec tak:
http://images.google.pl/images?hl=pl&q=p...a=N&tab=wi

Wino jednoowocowe z pigwowca wychodzi do przesady aromatyczne i do przesady kwaśne. Co do kupażu nie jestem zwolennikiem ale...
Ja też się przymierzam do wina z pigwowca. Ale jako że mój surowiec jest słabo dojrzały to zamierzam zrobić pigwowcowo-rodzynkowe. Narazie z braku balona i wszelkich innych potrzebnych do wyrobu wina rzeczy pigwowca zamroziłem. Było go prawdopodobnie ok. 5kg (nie mam w domu wagi). Próbowałem go trzymać na parapecie, żeby troche dojrzał, odrobinę dojrzał, ale nie za dużo. Dziś go przetworzyłem, czyli pozbyłem się gniazd nasiennych i pokroiłem i taki gotowy do użycia zamroziłem. Teraz czeka na zmiłowanie ;)
Nie mam jeszcze żadnych konkretnych planów co do tego wina. Wiem tylko, ze będę celował z średnie tak 12-13% i chciałbym półsłodkie, ale jeśli będzie za kwaśne to zrobie słodkie.
Jak się za nie w końcu wezmę to na pewno dam znać na forum :)
A ja nastawilam pigwę zasypaną cukrem z myślą o nalewce lecz zapach wydał mi się po 7 dniach na tyle dziwny, że zdecydowałam się na zrobienie z niej wina, wlałam syrop pigwowy do dymiona dodałam dla koloru dżemu z jeżyn (domowego) dopelniłam młodziutkim winkiem żurawinowym i widze że całość zaczyna coraz intensywniej pracować a kolor jest przy tym mocno różowy, ciekawe co z tego wyjdzie :slinka:
W zaszłym roku nastawiliśmy wino z pigwy. Dodaliśmy MD z Biowinu - nie ruszyło, dodaliśmy aktywne - troszkę troszkę, ale przestało pracować a nadal było słodkie jak diabli. Dodawaliśmy jeszcze pożywkę kolejne aktywne i nadal nic. W końcu dodaliśmy nasz ulepek do przefermentowanego wina z jabłek. Pochodziło trochę, Blg spadł i teraz czeka na zlanie.
Reasumując - wino z pigwy nam nie wyszło.

B
Po przerobieniu tematu zdecydowałem wykorzystać owoce do nalewki. Większość opini przemawia z tym, aby z pigwy zrobić właśnie ten trunek. No i krótszy czas oczekiwania. :diabelek: Więcej o moich dokonaniach wkrótce w dziale nalewki.
Pozdr
Wojtek
Czy naprawdę wszyscy maja problem z przefermentowaniem pigwy?

U mnie wyglądało to następująco: Chciałem zrobic nalewkę, więc ciach owoce do słoja razem z cukrem i robimy syropik..
Cukru nasypałem mniejwięcej 1:1. Syropik ładnie puścił ale...
No właśnie ale. Po tygodniu syropik na owocach zaczął pracować.długo nie czekając przeniosłem całość do gąsiora i nastawiłem matkę drożdżową na tokayu z biowinu. Ta z kolei uaktywniła sie po 5 dniach stania w ciepłym miejscu.Myślę że to z powodu dużej kwasowości owocu (moge się jednak mylić). Do gąsiora 5 l dolałem jesze około 3 litrów syropu z kilograma cukru i matkę drożdżową.
Całość pracuje mi juz tak z 2 miesiące i czekam aż zwolni bo chce wylać owoce.
Cytat:Wysłane przez siekier
nastawiłem matkę drożdżową na tokayu z biowinu. Ta z kolei uaktywniła sie po 5 dniach stania w ciepłym miejscu.Myślę że to z powodu dużej kwasowości owocu
Jaki związek ma wystartowanie MD z kwasowością pigwy, która stała w słoju? Zainteresowało mnie to i jeśli możesz to rozwiń swoja myśl. W jaki sposób przygotowałeś MD?
Pozdrawiam,
Marek
Przepraszam za to niedopatrzenie. Matkę drożdżową próbowałem wystartować na soku i owocach pigwy. W końcu sie udało
Jeśli objawy fermentacji pojawiły się dopiero po pięciu dniach w ciepłym miejscu, to równie dobrze mogą być dzikusy. Kiedyś broniłem drożdży z biowinu, ale jeśli byłyby żywe, to jednak po dwóch dniach coś tam się pienić zacząć powinno. Po pięciu to każdy kompot bez zaszczepienia pracuje ;).
Tu możesz mieć racje. Jak na dzikusy toladnie dają rade z tą pigwą..