Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Ostanie wino sezonu ?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
Jako nowy forumowicz witam serdecznie :)

Wlasnie robie moje pierwsze winko. Przyznam sie ze zebralem czarne male winogronka od rodzicow dopiero 9 listopada. Myslicie ze tak pozny zbior moze miec wplyw na smak winka:pytajnik:

Jak narazie przekopalem sie przez mase tematow na forum i wszystko narazie gra. Winko wlasnie od niedzieli wieczorem wstepnie fermentuje w dwoch wiaderkach i ladnie pracuje. Zastosowalem sie oczywiscie do wszelkich rad (piro, pozywka itp)
Mam tylko jeszcze jedno pytanko. Chcialbym zrobic wino raczej wytrawne i pewnie bede musial je odkwasic. Nie wiecie gdzie w Warszawie mozna dostac ten wodoroweglan:pytajnik: W sklepach z akcesoriami winiarskimi nie maja tego cuda

pozdrawiam

Tomek
Cytat:zebralem czarne male winogronka od rodzicow dopiero 9 listopada.

Albo miesiace Ci sie pomyliły albo jestes szczęsliwym posiadaczem wehikułu czasu :big:
Jesli zbiór tych winogron był (będzie ??) dużo późniejszy niz zwykle to moze wcale nie bedziesz musiał odkwaszac.
Wodoroweglan potasu kupisz w sklepie POCh - adres moze podadza Ci Warszawiacy.
Cytat: Albo miesiace Ci sie pomyliły albo jestes szczęsliwym posiadaczem wehikułu czasu :big:

Oczywiscie mialem na mysli 9 pazdiernika :glupek:

Zmierzylem blg tych winogron i wyszlo 21,5. al ten cukromierz jest jakis dziwny. Ma napisane w instrukcji ze ma uwzglednione 2 blg na niecukry ale jak wsadzilem godo czystej wody wskazywal 0, a powinien chyba -2. Sam juz nie wiem

Tomek
Cytat:Ma napisane w instrukcji ze ma uwzglednione 2 blg na niecukry ale jak wsadzilem godo czystej wody wskazywal 0, a powinien chyba -2

Chodziło im pewnie, że trewzba odejmowac 2 na niecukry. W praktyce dla czystego soku gronowego odejmuje się 4. Jesli cukromierz wskazał 21,5 to masz 17,5% cukru. Jesli nie popełniłes żadnego błędu to rewelka, wystraczy minimalne dosłodzenie i będzie winko 12%.
Pozdr
Wesoły
Zawartosc cukru faktycznie miła, ale to nie koniec plusów. Przy tak późnym zbiorze pewnie i kwasów masz mało ;)
Sam jeszcze przymierzam sie do zakupu jakiejs późnej odmiany.
No wlasnie nie wiem co z ta kwasowatoscia zrobic. chyba sprobuje przed przelaniem do balona na smak.
Nie wiem tylko jak taki "smak" jesli chodzi o "kwasnosc" bedzie sie mial do rezultatu koncowego po zakonczeniu fermentacji. tzn. czy po fermentacji, wyklarowaniu etc odczucie kwasnosci wina zmienia sie jakos.

Jesli chodzi o wodoroweglan sodu to w Warszawie jest on dostepny w przedstawicielstwie POCh na ul. Zwirki i Wigury 101 za jedyne 10,70 netto za 1 kg :)

Tomek
w każdym spożywczym pod nazwą soda oczyszczona. Sam go stosuję, ale specjalisci radzą wodorowęglan potasu. Czemu - nie wiem.
Co do kwasnosci - poczytaj http://www.wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=598 oraz http://www.wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=787
Na smak, to dosc trudne.
Cytat:Jesli cukromierz wskazał 21,5 to masz 17,5% cukru.

Oj Rafal, widze ze ta trzytygodniowa przerwa jednak swoje zrobila :D :D :D
Toz to bedzie 17,5 Blg czyli 17,5 % cukru ale w kg roztworu! Dla naszych "winnych" celow to trzebaby raczej powiedziec ze to bedzie 187,3g cukru w litrze albo 18,73% cukru w roztworze mierzonym w litrach.
Teoretyczna roznica ok 0,7% alkoholu ...

POZDR.
K.
Ręce precz od Olesnicy:lol:
Wesoły podał przecież że to będzie 17,5% cukru - i tak jest. Stopnie Ballinga to procent WAGOWY.
A ze 17,5% wagowo to jest 187,3 g/l to też prawda. W zwiazku z powyzszym Macieju raczej 17g do litra, przy 35 g cukru dodatkowego to wyjdzie juz 13%, ale wydaje mi się , że sobie a muzom rozprawiamy, bo Tomek pewnie nastawi na 16-17% :D
Cytat: bo Tomek pewnie nastawi na 16-17% :D

eee nie, chce miec 13% maksymalnie:podstep:
uwielbiam wytrawne winka (ostatnio chilijskie).
Jestem niezmiernie ciekaw jak wychodzi takie wytrawne domowym sposobem.
Narazie miazga mi sie chyba uspokaja 3 dnia. Wczoraj o malo mi piana z wiadra nie wyszla a zostawilem jest naprawde sporo miejsca. Zastanawia mnie tylko jeszcze jedna rzecz. Zdecydowana wiekszosc cukru do fermentacji znajduje sie w owocach, malo bede musial rozpuscic i wlac do balonu.
Czy bede wiec musial wczesniej zrobic pierwsze zlewanie? Wiekszosc cukru drozdze mam wrazenie zjedza podczas fermentacji miazgi.

pozdrawiam
Tomek
To zalezy jak długo bedziesz fermentował te miazge, jaka jest jej temperatura i jakich drożdzy uzyłes. Jesli nie przerobi całego cukru z owoców to i tak ten cukier przejdzie do moszczu podczas wysiskania miazgi.
No dobra, widze, ze znalazlem temat, ktory jest bardzo zblizony do moich dylematow.
Wiec ja tez nastawilem z czerwonych, tez celuje na 12% max, ale niemierzylem moszczu niczym. Poprostu zerwalem, dodalem MD, wody Zywiec (bo woda nie wszedzie jest taka sama ;), poczekalem 4 dni na fermentacje w miazdze. 5 dnia, odlalem moszcz przez ugotowana sciereczke lnianom. Miazge zalalem znowu woda, poczekalem 1 dzien i.... zaczelo mi cos rosnac na powierzchni miazgi - gdzies sie doczytalem, ze to mogly byc te, "bakterie". "Korzychujace" chyba. Ale nic. Szybciutko zebralem caly szajs z gory, przez sciereczke i do balona.
Do miazgi dolalem 3 czesc wody i 1 kg cukru (rozpuszczony w wodzie na goraco).
Pieknie mi to zaczelo po 6 dniach od nastawu pracowac. Piana i takie tam. Na koniec w niedziele (ostatnia) wszystko co zostalo odcisnolem i do balona razem z 5 kg cukru.
Aha - mialem 22,3kg czerwonych winogron. Wlalem to wszystko do 54L balona i o dziwo od niedzieli babelkuje jak trzeba. Nie musze oczywiscie nikomu przypominac, ze to moje pierwsze winko.

Ok. to tyle tytulem historii. A teraz pytanie: czy mam to trzymac dalej czy moge juz wylewac do kibelka?

pozdro!
Cytat:Originally posted by DarekRz
To zalezy jak długo bedziesz fermentował te miazge, jaka jest jej temperatura i jakich drożdzy uzyłes. Jesli nie przerobi całego cukru z owoców to i tak ten cukier przejdzie do moszczu podczas wysiskania miazgi.
planuje tak z 6 dni zeby wszystko co dobre przeszlo do winka.
Uzylem drozdzy burgund, bo inszych akurat nie moglem dostac. Dzis zmierze cukier i zobacze ile zostalo. Czy jest tak ze jak mi sie przykladowo skonczy cukier w miazde wczeniej niz te 6,7 dni to trzeba wyciskac miazge wczesniej? Czy tez moze to jeszcze polezec sobie razem?

Tomek
ja trzymalem 7 dni. 7-go dnia skonczylem w miazdze - i wyszedl sluczniutki kolorek :D
O ile temperatury nie były szalone to burgundy raczej całego cukru w 6 dni nie wyciagną przy 17,5% jego zawartosci. Taka Anka B to pewnie dałaby radę nawet w 4 dni :big:
do balonu, cos wycisnąłes i potem dałes jeszcze wodę ? Ile było moszczu, ile soku, ile wody w sumie dałes i ile w sumie cukru ? Bo zamotałes niekiepsko.
Na czuja, to ty cos za dużo i za często z tą wodą... I nawet Żywiec nie pomoże, chyba, że to nie była woda :big:
A znacie jakis dobry sposob domowy do wycisniecia calego soku z miazgi bez uzycia prasy ?. Takowej nie mam i raczej nie uda mi sie zdobyc do soboty.

pozdr.
Tomek
Cytat:Originally posted by Maciej
Ile było moszczu, ile soku, ile wody w sumie dałes i ile w sumie cukru ? Bo zamotałes niekiepsko.
ze zamotalem to sie domyslam, bo pisalem w pary i malo czasu.
juz mowie jak dalem z ta woda i reszta.
22,3 kg winogron
6 kg cukru
3 * 7,3 litra wody (w 3 porcjach, czyli razem 21,6 litra)
wygniotlem winogrona ("recznie" z zonka, zabawy bylo mostwo), dolalem do moszczu 1/3 wody (czyli 7,3 l) i 0,7 litra MD.
potem odlalem po 5 dniach.
do miazgi ("suchej" ale bez wygniatania) dolalem 1/3 wody (7,3 l)
potem znow odlalem.
i na koniec znow miazga+1/3 wody(tutaj juz dodalem wody z 1 kg cukru)
7 dnia wycisnalem cala miazge i zlalem sok do balonu, gdzie juz byly wczesniejsze 2 zlewki.
do osotaniej zlewki dodalem pozostale 5 kg cukru

i tyle.
mam nadzieje, ze bardzo nie popsulem
ogladam sobie caly czas codziennie jak to wyglada - jest chyba dobrze, bo jest leciutka rozowa pianka na powierzchni, pieknie pachnie, i babelkuje (pierwszego dnia byl 1 bulek / 2 sekundy, teraz - 3 dnia - 1 bulek / 4 sekundy)
stoi sobie przy grzejniku, obracam o 90 stopni co 12 godzin wokol osi balonu i musze jeszcze sobie tylko kupic termometr.
Cytat:Originally posted by DarekRz
O ile temperatury nie były szalone to burgundy raczej całego cukru w 6 dni nie wyciagną przy 17,5% jego zawartosci. Taka Anka B to pewnie dałaby radę nawet w 4 dni :big:
A jednak te burgundy jakies zarloczne:kwasny:
Okazalo sie ze mam blg -1 po 3 dniach fermentacji czy to nie jest jakies podejrzane ? Temperature w domu mam ok 22 C. Fermentacja faktycznie prawie ustala a na poczatku byla bardzo burzliwa.

Tomek
DOKLADNIE MIALEM TO SAMO!!!
3 dni burza fermentacji w miazdze, a potem STOP.
Ale jak dalem cukru to sie zaczelo od nowa! I tez mam Burgundy.
Maciunio: po wyjasnieniach wygląda, że celujesz w wytrawne winko ok. 10-11% (zakładając, że Twoje winogronka miały 120 g/L cukru i że wycisnąłes 18 L soku).
Biorąc pod uwage ilosc wody, jaką dodałes cieńkusz to będzie niesamowity
:(
Powinienes, jak sądzę, zrobic 13-14%, tzn. w czasie fermentacji dodac jeszcze ok. 1,7 kg cukru (tylko już bez wody :co_jest: - rozpusc w odlanym winku), a po zupełnym sklarowaniu - dosłodzic na półwytrawne.
Czemu wlałes tyle wody ?
Poczytaj o gronowych w dziale gronowe - tam nic o wodzie nie piszą, tam wodą się myje, a nie pije :big:
Przy temperaturze 22 st.C - otoczenia temperatura miazgi moze byc w fazie fermentacji burzliwej wyzsza nawet o 3 do 5 st.C.(w zaleznosci od objetosci miazgi i rodzaju drożdzy a przypuszczam, ze w rasowych kilkuhektolitrowych kadziach te temperatury rosna jeszcze bardziej). To moze tłumaczyc tę szybkosc burgundów. W tym roku robiłem akurat na drozdżach Bordeaux i fermentowały spokojnie przez 7 dni zostawiajac jeszcze troche cukru w moszczu. W zeszłym roku , na burgundach fermentowałem miazge nieco mniej słodką, bo majacą tylko 17 % cukru przez 13 dni i nie dosładzalem miazgi. Tyle, że fermentuje miazge w piwnicy gdzie temp. otoczenia wacha sie w okolicy 16 - 18 st.C.
Tez chcialem na Bordeaux ale czas naglil i nie moglem ich znalezc. Sprobowalem wczoraj troszke tego cuda na smak no i nie powiem ale kwasno to ono jest:kwasny:.
Czy jest szansa na zharmonizowane sie smaku czy lepiej odrazu odkwaszac ?
Tomek
Możesz troche odkwasic - kopiastą łyżeczkę wodorowęglanu potasu lub sodu na 10l wina. Wiecej bym nie ryzykowal na tym etapie "na czuja" .
Cytat:Originally posted by Maciej
Maciunio: po wyjasnieniach wygląda, że celujesz w wytrawne winko ok. 10-11%
Czemu wlałes tyle wody ?

:)
ilosc wody i przepis mam stad: http://www.old.wino.org.pl/frames/winogron.html

ale ok. wyceluje w polwytrawne, zreszta jak sie skonsultowalem z zonka, to wyszlo, ze nawet lepiej :)
dzieki
Stron: 1 2 3 4