Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: [wino gruszkowe] przeslodzone
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
No tak szkoda było gruszek więc zrobiłem jeden nastawik. Nie wiem jaki to gatunek, ale jest to późna odmiana, owoce są twarde, niezbyt ładne optycznie, i średnio słodkie.

Dziś pomyślałem co by zlać zawartość, i chociaż jakaś tam moc jest to jednak jak dla mnie jest zbyt słodkie.
Był to nastaw testowy, 5L, tak więc owoców było 3kg, wszystko do balonu a potem cedzenie. W założeniu miałem dodanie 1 kg cukru w 2 dawkach, jednak 2 dawki nie podałem właśnie z powodu zbyt słodkiego smaku.
Najlepszym pomysłem teraz będzie chyba dolanie wody, żeby rozcieńczyć ten soczek a drożdże jeszcze coś może podjedzą bo stężenie % się zmniejszy, a na pewną tam sobie coś jedzą.
Jak macie jakieś inne ciekawe pomysły to chętnie wysłucham ;p
nietopesh,
za mało danych np. jakie drożdże, jak pracowała MD itd.
wszystko w normie tak jak w przypadku innych win, ktore wyszły, czyli MD wystartowała normalnie w sumie jeszcze nie miałem przypadku, żeby nie wystartowała, po 5 dniach to już MD była niezła dobrze bulkała spieniona lekko, a drożdzy używam tylko Multimexu, to są nalepsze drożdze jakie używałem zawsze startują, niestety typu burgund, teoretycznie do czerwonych win, ale działają, bynajmniej tak mi się wydaje skoro bulkało, pieniło się i takie tam,
Ostatnio zaczęło zwalniać, dlatego pomyślałem o zlaniu i jest nadal aż nad to słodkie, tak długo myślałem i zaświtał mi pomysł aby przenieść nastawik w inne dużo cieplejsze miejsce, bo tam gdzie był, to tak średnio było, a pod kaloryferem może coś wróci do normy. Nie wiem co jeszcze można napisać dla większej ilości informacji, winomierz rozwaliłem ostatnim razem, więc chwilowo nie mam musze wybrać się do tesco kiedyś i zakupić nowy ;p
A po co zlewasz jak pracuje? Jest słodkie, to znaczy, że cukier jeszcze jest, niech drożdże robią swoje. A cukromierz kup koniecznie.
nooo wlasnie ustało ;p jak by pracowało to bym się nie oddzywał tutaj ;p a cukromierz kupie bo ostatni rozwaliłem przypadkowo ;p
tylko sie zebrac musze do sklepu
no i problem rozwiazany - wystarczylo przeniesc pod kaloryfer i juz cos pare babelkow leci powoli powoli ale moze zyjatka przetrawia ten cukier w koncu bo jak sprawdzilem w notatkach to nie pomylilem sie w obliczeniach