Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Pierwszy miodek - błędy i wnioski
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam szanowną brać winiarską i miodosytniczą. Do tej ostatniej postanowiłem dołączyć popełniając trójniaka syconego, jak w załączniku oraz ujawniając się na forum.

Oczywiście nie ustrzegłem się kilku błędów, ale po kolei: 20 g Fermivin PDM (Sacharomyces cerevisiae – bayanus) + 20 g pożywki kompleksowej + 10 g zwykłej + 20 g kwasku na 22 l syconej brzeczki wielokwiatowo spadziowej.
I tu pierwsza wpadka - drożdże aktywne uwadniałem w litrowym słoiku ok. (0,3 l wody) ale dodałem od razu pożywkę i łyżkę miodu, skutkiem czego zaczęły szaleć i wyłazić ze słoika :). Następnie hartowałem drożdże dodając do nich co 2 -3 godz. brzeczkę w ilości około 1/3 aktualnej objętości i kiedy osiągnąłem 2 l pracującego roztworu wlałem zawartość do gąsiora.

do poprawy – drożdże uwadniać najpierw w czystej wodzie i gąsiorze 3-5 l. zanurzonym w pojemniku z wodą najpierw o temperaturze 35 st a następnie coraz chłodniejszej tak aby na koniec osiągnąć około 25 st czyli mniej więcej tyle ile brzeczka.

Brzeczkę napowietrzałem około 10 min za pomocą zwykłej pompki.

do poprawy – kupić pompkę akwariową i zostawić na 2 godz.

Poziom cukru zmierzyłem dopiero następnego dnia używając standardowej probówki biowinu dołączonej do cukromierza. Pomiar wydaje się być nieco zafałszowany, ponieważ trójniak początkowo powinien mieć około 33-37 Blg a mój miał 30 Blg, albo zakupiony miód miał wyjątkowo dużo wody :(

do poprawy – zamówiłem cylinder, mierzyć cukier przed dodaniem drożdży oraz następnego dnia kiedy miodek ruszy.

Miodek ruszył bardzo szybko i po około 1 miesiącu odczyt wskazywał 15 Blg i nadal ładnie pracował. Jako że moim ulubionym trunkiem są dwójniaki postanowiłem w tym momencie dosłodzić go 2 l miodu + 0,5 l wody. Niestety fermentacja po całej operacji nieco zwolniła (nie wiedzieć czemu), więc zostawię go w spokoju i ewentualnego dosładzania (jeśli zejdzie poniżej 11- 12 Blg) dokonam przy pierwszym obciągu. Problemem mogą być również zmiany (lub zbyt niska) temperatura panująca w moim domu (przez większość dnia ok. 18 stopni).

do poprawy – zamiana korka z korkowego na plastikowy (nie bulka więc nie wiadomo czy korek nieszczelny czy miodek stanął), maszyneria do podgrzewania i stałej temperatury nastawu (dalekie plany), sycenie miodów w lecie (w domu 22-23, w piwnicy 16- 18).


Po wielu postach na temat zagrożenia, jakie niesie dla drożdży poziom pH poniżej 2,7 dodałem jedynie 20 g kwasku skutkiem czego pH po 2 tyg. fermentacji było na poziomie 3,8.

do poprawy – badanie pH brzeczki przed wlaniem drożdży + więcej odwagi :-)))))

Pozdrawiam wszystkich (szczególnie tych, którzy dobrnęli do końca postu ;) ) i czekam na uwagi od bardziej doświadczonych miodosytników.

Lee16
komputery, telepraca, podróże, miodosytnictwo ? ;)
Witam, gratuluje odwagi oraz skonkretyzowania informacji i problemów, wraz z rozwiązaniami :)

Co do podgrzewania, to na rynku są dostępne maty grzewcze wykorzystywane w terrarystyce, do podgrzewania ziemi, umieszczane w terrarium lub pod terrarium.
drożdże aktywne uwadniałem w litrowym słoiku ok. (0,3 l wody) ale dodałem od razu pożywkę
---stosuj sie do instrukcji producenta; zwykle woda to 10-krotność masy drożdży, czas 20 min.; większość pożywek na tym etapie zabija drożdże! :nie_powiem:

Poziom cukru zmierzyłem dopiero następnego dnia używając standardowej probówki biowinu dołączonej do cukromierza. Pomiar wydaje się być nieco zafałszowany
---niomm, próbnik musi SWOBODNIE pływać.

mierzyć cukier przed dodaniem drożdży oraz następnego dnia kiedy miodek ruszy
---następnego dnia nie trzeba, wystarczy np. co tydzień.

po około 1 miesiącu odczyt wskazywał 15 Blg i nadal ładnie pracował.
---po mojemu słabo.

postanowiłem w tym momencie dosłodzić go 2 l miodu + 0,5 l wody. Niestety fermentacja po całej operacji nieco zwolniła (nie wiedzieć czemu)
---zwiększyłeś stężenie cukru.

zamiana korka z korkowego na plastikowy (nie bulka więc nie wiadomo czy korek nieszczelny czy miodek stanął)
---obecność fermentacji potwierdzasz przez odczyty cukromierza, bulkanie bardzo oszukuje.

Ogólnie :spoko: jak na pierwszy raz. :)
>gratuluje odwagi

Perspektywa smacznego miodku w ilościach znacznych potrafi być bardzo motywująca :big:

>Co do podgrzewania, to na rynku są dostępne maty grzewcze wykorzystywane w terrarystyce, do podgrzewania ziemi, umieszczane w terrarium lub pod terrarium.

Myślałem raczej o starym zasilaczu 12 volt + 2 rezystory 30 omów / 5 W i mamy 10 W, które powinny ogrzać ocieplony gąsior stojący w piwnicy. Pozostaje jeszcze pomiar temperatury. Termometry naklejane są niedokładne, otwieranie gąsiora raz czy dwa razy dziennie też nie wchodzi w rachubę, więc pozostaje jakiś czujnik w szklanej pipecie zanurzony na stałe w nastawie z wyprowadzonymi przewodami do miernika. (niestety nie widziałem/nie szukałem zbyt mocno, a poza tym pozostaje kwestia ceny takiego przyrządu)

>>postanowiłem w tym momencie dosłodzić go 2 l miodu + 0,5 l wody. Niestety fermentacja >>po całej operacji nieco zwolniła (nie wiedzieć czemu)
>---zwiększyłeś stężenie cukru.

Po dosłodzeniu było jedynie 20 blg, ale biorąc pod uwagę około 10% alkoholu i miesiąc harówki drożdży w nastawie to masz rację, miały prawo się na mnie trochę wkurzyć ;)

Lee16
komputery, telepraca, podróże, miodosytnictwo ? ;)
Cytat:Wysłane przez lee16
[...]

Myślałem raczej o starym zasilaczu 12 volt + 2 rezystory 30 omów / 5 W i mamy 10 W, które powinny ogrzać ocieplony gąsior stojący w piwnicy. Pozostaje jeszcze pomiar temperatury. Termometry naklejane są niedokładne, otwieranie więc pozostaje jakiś czujnik w szklanej pipecie zanurzony na stałe w nastawie z wyprowadzonymi przewodami do miernika. (niestety nie widziałem/nie szukałem zbyt mocno, a poza tym pozostaje kwestia ceny takiego przyrządu)
[...]

Lee16
komputery, telepraca, podróże, miodosytnictwo ? ;)
Witaj..
Pozwolę sobie udzielić porady:
1) Rezystory na zewnątrz nie pomogą wiele - można spróbować umieścić grzałkę akwarystyczną wewnątrz.
2) Do pomiaru temperatury można zastosować termometr cyfrowy z czujnikiem - koszt ok. 30 PLN.
Posiada on dwa czujniki - jeden mierzy temperaturę w np. pokoju, drugi czujnik z długim przewodem jest umieszczany na zewnątrz np. budynku.
Zamierzam taki sposób wypróbować - w piwnicy.
Pozdrawiam serdecznie.
Edit:
- Z prostego liczenia w dżulach - ogrzanie gąsiora > 20 l mocą 10 W z zewnątrz w piwnicy - to za mało.
Termometr o którym pisałem - jest w każdym Su. m - kecie.
Witam również

> można spróbować umieścić grzałkę akwarystyczną wewnątrz.
To zdecydowanie może zadziałać, jedyne zagrożenie jakie widzę to możliwość „usmażenia” drożdży na powierzchni grzałki.

> - Z prostego liczenia w dżulach - ogrzanie gąsiora > 20 l mocą 10 W z zewnątrz w piwnicy - to za mało.
Nie robiłem wyliczeń jednak po okryciu balonu „kocykiem” i umieszczeniu grzałki na dole wewnątrz takiego „termosu” to może się udać – do wypróbowania przy następnym miodku.

>Termometr o którym pisałem - jest w każdym Su. m - kecie.
Muszę poszukać – dziękuję za informację.

pozdrawiam
Lee16
komputery, telepraca, podróże, miodosytnictwo ? ;)