Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Powtórne zmętnienie + "palony" posmak i zapach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Wino z winogron.
Burzliwa fermentacja przeszła bez problemów po czym bardzo szybko zaczęło się klarować. Już wtedy w smaku było super (wytrawne ale dosładzanie miało być za kilka miesięcy)
Przy ostatnim obciągu zauważyłem że wino powtórnie zmętniało i zalatuje jakby "spalenizną". W smaku jest gorzkawe i wyczuwalny "palony" posmak. Nie wiem co jest grane.
Czy jest możliwe że stało w za ciepłym miejscu?
Czy zasiarkować je teraz i wynieść do piwnicy czy darować sobie i spuścić w kibel...?

Dodam że przy ostatnim obciągu napowietrzyłem je z nadzieją że zapach zginie ale niestety.
Na 90% utleniłeś wino. Pewnie nie siarkowałeś...
Ten proces jest nieodwracalny, niestety.

Maciek OiM

Robiłeś wytrawne czy słodkie?

Jeżeli celowałeś w wytrawne to dosłodzenie ( na przykład miodem ) może nieco zamaskować absmaki i sprawić, że napój może stać sie nieco bardziej "pijalny" Cuda nie stworzysz, ale...
Cytat:Wysłane przez Maciek OiM
Robiłeś wytrawne czy słodkie?

W tym momencie wino jest całkiem wytrawne i czekało na sklarowanie. Dosładzane miało być na półsłodkie za kilka miesięcy po wyklarowaniu.

Nie wiem czy siarkowanie teraz coś da i czy wogóle bawić się dalej z tym winem...?
Macieju, ależ mnie przeraziłeś. Cackam się jak z jajkiem z moim agrestowo-białoporzeczkowym by jak najbardziej białe było....
Naprawdę takiego utlenionego wina nie da się już niczym sklarować? Pomijam goryczkę w smaku, niektórzy to lubią, ale ta mętność?

Maciek OiM

Ja bym zaryzykował...
Siarkowanie nie odwróci utlenienia, jednak ustabilizuje to to masz. Za jakiś czas dosłodzenie i czekać, czekać.
Do klopa zawsze zdążysz wylać, względnie możesz zrobić z tym nastawem to o czym tutaj nie mówimy...
Cytat:Wysłane przez Maciek OiM
Do klopa zawsze zdążysz wylać,
ta część wypowiedzi mnie przeraziła,
Cytat:Wysłane przez Maciek OiM
względnie możesz zrobić z tym nastawem to o czym tutaj nie mówimy...
to mnie troszeczkę uspokoiło.
Pozdrawiam Jacek.
Cytat:Wysłane przez Megana Macieju, ależ mnie przeraziłeś. Cackam się jak z jajkiem z moim agrestowo-białoporzeczkowym by jak najbardziej białe było....
Naprawdę takiego utlenionego wina nie da się już niczym sklarować? Pomijam goryczkę w smaku, niektórzy to lubią, ale ta mętność?
Sklarować się da, ale metaliczny posmak i ciemnawy kolorek do końca usunąć się nie da. Pomaga czasem przetrzymanie nad osadem drożdżowym (ale nie tym pierwszym, grubym, tylko 2-gim albo 3-cim, drobniutkim) albo, jeśli wino jest słabe, wznowienie fermentacji po niewielkim dosłodzeniu.
Zrobiłem wino z winogron białych. Z wcześniejszych opisów wnioskuję że też utleniłem swoje. Lekko ściemniało i dostało ostry smak. Jak w przyszłości temu zapobiec.
Używać pirosiarczynu do moszczu, ograniczyć kontakt miazgi, soku i wina z powietrzem do minimum.