Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Restart miodu
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam
Od roku miodek cicho stoi ale nie dociągnął procentami.
Teraz dostałem drożdże ANKA C w paczce 0,5 kg i mam pytanie ile wsypać gramów na przygotowanie matki na restart ok 35 litrów?
Czy woda z cukrem ok 0,5 litra wystarczy na restart z tymi drożdżami?
Pozdrawiam i dzięki za szybką odpowiedź
Bartek
A jaki procent orientacyjnie wyrobił miodek, napisz więcej konkretów, blg startowe, końcowe...
orientacyjnie 5-7%, a co do blg to nie powiem bo jeszcze nie mam przyrządów ale myślę, że stanął bo za słodki, nie wziąłem poprawki na cukier w malinach
To pierwszy miód? Z tego co wiem, to ważne jest natlenienie, drożdże oraz temperatura ich pracy oraz pH nastawu. Dobrze by było znać któreś z tych parametrów, można by wtedy wnioskować co wpłynęło na zatrzymanie fermentacji. Co do restartu, to musi się wypowiedzieć ktoś kto restartował. Wydaje mi się, że 5-7% jest jeszcze do uratowania, ale poczekaj na opinię bardziej doświadczonych.

EDIT: Tak w ogóle to serdecznie witamy na forum:helo:
Wydaje mi się, że stanął z nadmiaru cukru, drożdże nie dały rady, planuje trochę poratowć dolaniem wody i spróbować restartu tylko nie wiem jak te ANKA się dawkuje. Pomocy ;)
Dzięki za powitanie
Bylem stałym bywalcem ale tylko czytałem
Pozdrawiam wszystkich
Bartelso wybierz sie do supermarketu kup ballingomiernik mało zachodu, niewielki koszt a dostajesz pewność co czynić w sytuacji jak teraz.
Co do samego restartu poczytaj sobie, tutaj są wątki to opisywające. Z drozdzy zrób mocną matke i powoli "rozcieńczaj" ją miodkiem. Najlepsza bodaj metoda.
Pozdrawiam
Metodę i sposób hartowania drożdży do restartu masz tutaj

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=8430
bartelso jeżeli chcesz aby ktoś Ci pomógł - najpierw musisz pomóc nam :chytry: Napisz jaki masz miód tj. ile dałeś miodu ile wody ile soku z malin, kup cukromierz i zmierz Blg i również je podaj. To są podstawowe dane bez, których ciężko będzie cokolwiek z sensem napisać:tuptup:
PS. jak przygotować restart świetnie napisał Boulllii ( z własnego doświadczenia wiem, że nie warto oszczędzać drożdży i przy restarcie dodaje 1g na 1l nastawu + malutki tzw."haczyk" :diabelek: )
dzieki za linki i wskazówki
przy najblizszej okazji dokupię sprzęt
a co do pytania to wydawało mi się ono technicznie proste
abstrachując od tego jakie ma wskażniki miodek
chciałem wiedzieć ile gramów wsypać przy namnarzaniu matki drożdżowej do 2 litrowej butelki z wodą i np cukrem tak aby ruszyło
czy pół łyżeczki ok 2,5 g czy 1 łyżeczkę ok 5gramów tych drożdży ANKA C ?????
Pozdrawiam serdecznie
Stosując na początku większą dawkę drożdzy masz pewność że ruszą. 2-4x tyle co do normalnego nastawu powinno wystarczyć. I tak sie muszą namnożyć i tak. Jeśli matke planujesz zrobić w 2L flaszy to możesz nawet więcej niż łyżeczkę.
Ja bym dał ze dwie-trzy łyżeczki drożdży.
Choć jeżeli chodzi o Anka C to mam niedobre doświadczenia i ich więcej nie będę kupował. Osobiście używam bajanusów G995 i jak na razie są OK. :spoko:

PS tak na marginesie to skąd wiesz ile twój miodek ma % jeżeli nie mierzyłeś BLG - to że jest słodki ( indywidualna kwestia) nie świadczy jeszcze, że trzeba go restartować.
Cytat:Wysłane przez kalinowa
Ja bym dał ze dwie-trzy łyżeczki drożdży.
Choć jeżeli chodzi o Anka C to mam niedobre doświadczenia i ich więcej nie będę kupował. Osobiście używam bajanusów G995 i jak na razie są OK. :spoko:

PS tak na marginesie to skąd wiesz ile twój miodek ma % jeżeli nie mierzyłeś BLG - to że jest słodki ( indywidualna kwestia) nie świadczy jeszcze, że trzeba go restartować.





Tomek, masz rację ja w ubiegłym roku też na Ance się zawiodłem było wiele problemów z trójniaczkiem. Miały być wyśmienite a okazała się kicha.

Pozdrawiam serdecznie
Stanley
Tia - nie dość, że drogie to jeszcze kicha - dwa uwodnienia dwie porażki:placze:
Nie mniej przy restartach zawsze lepiej dać więcej drożdży niż mniej - jak pisałem wyżej - osobiście na 1l restartowanego nastawu daję minimum 1g drożdży.
Na drugi dzień udało się zrestartować i powoli rusza, rurka pyka średnio raz na dwadzieścia sekund.
Drożdże hartowałem według podlinkowanego przepisu i pomogło.
Stopniowo dolewałem miodku i obserwowałem jak nabiera na intensywności. Pierwsza dolewka wywołała po kilku minutach mega wzrost aktywności kolejne już osłabiały znacznie, po 12 godzinach hartowania matkę wlałem i jak na razie idzie dobrze.
Jak długo? Dam znać?
A propos gdzie kupujecie te G995?
Pozdrawiam
Bartek
Cytat:Wysłane przez bartelso
A propos gdzie kupujecie te G995?
Pozdrawiam
Bartek

Ja przez neta w euro-winie.pl :spoko:
Witam proszę o rade ,miesiąc temu nastawiłem miód półtorak sycony i wszystko pięknie szło do czasu aż wyczytałem że po miesiącu należy odlać miód z nad osadu żeby pozbyć się martwych drożdży które mogą zepsuć smak miodu,No i fermentacja stanęła dodałem nowych drożdży i nic.Zastanawiam się czy nie wlać wszystkiego do gada dodać 0,5 litra miodu świeżego wody adekwatnie do dwójniaka gotować wszystko pół godziny i postępować od nowa tak jak się robi dwójniak. Podejrzewam że alkoholu w tej brzęczce jest niewiele bo to półtorak i tylko miesiąc miął.Pytanie co się stanie z martwymi drożdżami podczas gotowania. Czy lepiej osobno przegotować wodę i miód który brakuje żeby z półtoraka zrobić dwójniak i po ostudzeniu dodać wymieszać i nowe drożdże.
Wiem głupi ja że w ogóle to ruszałem skoro było wszystko ale trzeba to jakoś teraz uratować .
A co Cię napadło, że bez większego doświadczenia wystartowałeś z półtorakiem? Czy masz wskaźnik do mierzenia Blg? Półtorak dojrzewa 10 lat. Zrób z tego trójniaka. Ile miałeś Blg, gdy nastawiłeś półtoraka, a ile masz teraz.

Pozdrawiam Janusz
Zwykła ciekawość,trójniaka nie chce bo mam już nastawione 3 baniaczki 5 litrowe.Nie mam wskaźnika,nigdy nie mierzyłem Blg robiąc wino a zawsze wychodziło więc myślałem że z miodem też sie uda bez mierzenia.
Nie masz cukromierza, ciekawe, przy winach to jeszcze na początku działalności winiarskiej to jeszcze zrozumiałe (chociaż koszt jest naprawdę niewielki), ale przy miodach to moim zdaniem przyrząd niezbędny, miód trójniak to jeszcze całkiem proste osiągnięcie, natomiast dwójniak i półtorak to naprawdę wyższa jazda, jest sporo informacji na ten temat i dobrze poczytać aby nie narażać się na przykrości.
Tak jak pisze Janusz najbardziej rozsądnym wyjściem przerobić go na trójniak a później za jakiś czas zrobić dwójniaka i dopiero spróbować półtoraka, który naprawdę nie tak łatwo odfermentować nie mając doświadczenia.
Czyli mój pomysł z przegotowaniem nie wypali?
W takim razie skąd wiesz, że nastawiłeś półtoraka, jak i trójniaki, kiedy nie mierzyłeś Blg? Miody są różne. Z dobrego i sprawdzonego źródła można miody robić w ciemno np: 1 l miodu + 2 l wody = trójniak itd. Dziwi mnie też, że robisz miody sycone. To co leczy i pomaga zdrowiu już wygotowałeś.

Pozdrawiam Janusz.
Sycone robiłem tylko z wielokwiatowego pozostałe są z niesyconych Akacjowy i Lipowy.
Sycone robi się przede wszystkim wtedy jak masz wątpliwości co do jakości miodu, obecnie z reguły pozyskuje się miody z zaprzyjaźnionych pasiek lub pewnych źródeł i wtedy sycenie nie jest potrzebne, i nie ma to znaczenia czy to wielokwiat czy akacja lub lipa.:)
Hmm a co da przegotowanie Twojego miodu, na pewno zakatrupisz drożdże, może trochę obniżysz procenty i na pewno obniżysz jakość nastawu, gotowanie to nie jest najlepsze rozwiązanie.:)
Chciałem poznać różne sposoby robienia sycone i nie z różnych miodów z czystej ciekawości,bo jeżeli by mi chodziło tylko o picie miodu to znam wyśmienity dwójniak niesycony za 18 zł za 0,5 l w Auchan
Zrób dobrego swojego trójniaka, spróbuj, a potem kup wyśmienitego dwójniaka (niesyconego ?) za 18 zł w Auchan. Jak robisz sam, to wiesz z czego robisz. Ile miodu jest w tym dwójniaku, to wie tylko producent i Ci co przy nim robią.

Pozdrawiam Janusz.
Stron: 1 2