Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z rabarbaru moc 13%
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
a to już w balonie po odcedzeniu łodyg 22.05.2010

bez kredy i kw. cytrynowego
pH 2,45
kwasowość 22g/l
temp. nastawu 22 st C
nastaw pracuje jak szalony



[attachment=12086]
Drożdże "pożarły" cały cukier. Wino ma ujemne Blg (nie wiem ile bo nie mam ujemnej skali). Pracuje jeszcze wolniutko. Nadal utrzymuje się niewielka piana.

Skrzych

(22-05-2010, 18:20)krzysztof1970 napisał(a): [ -> ][...]
bez kredy
[...]
kwasowość 22g/l
Ło Matko Boska z którego bądź kościoła... :placze:

O ile miareczkowanie zostało wykonane prawidłowo, to kwasior niemożebny widzę przed oczami.
Kreda w rabarbarowym MUSI być zastosowana!

Krzysztof
Dotychczas nie stosowałem kredy i wino rabarbarowe było ok (wino było czyste rabarbarowe)
Sam się przeraziłem jak oznaczyłem kwasowość (do niedawna tego też nie robiłem). Kredę już dodałem.
lamerskie pytanie, nigdzie (a może nie wiem gdzie) nie mogę kupić węglanu wapnia,a czy kreda do tablicy się nada?:cool:

gdzie mam kupić tą kredę ?:glupek:
TUTAJ możesz kupić węglan wapnia. Najlepiej zaopatrz się we wszystko co potrzeba za jednym zamachem (koszty wysyłki).
Ja krede mam ze szkoly. Ostatnio zamiast dwoch lasek panie podarowały mi całe pudelko, tak na kilkadziesiat lat;)
6 stycznia w kościele też rozdają, nawet poświęconą
Dodałem szkolną kredę.
Zamówiłem też w eurowinie.
Od wczoraj i mój kompot rabarbarowy bulgocze! Z obawy przed pianą 2 fermentatory wypełnione w 2/3. Ale skróciłem czas gotowania rabarbaru do 10 minut (a i to wydaje mi się za długo). Aromaty fermentacyjne bez rewelacji.
Nastaw dalej wolniutko pracuje. Zaczyna się powoli klarować.
Ja prowadzę fermentację od wczoraj, piany praktycznie brak, bardzo pieniło się podczas gotowania "kompotu", podczas samej fermentacji po dodaniu pektopolu już praktycznie wcale.
(08-06-2010, 16:05)Iceberg napisał(a): [ -> ]Ja prowadzę fermentację od wczoraj, piany praktycznie brak, bardzo pieniło się podczas gotowania "kompotu", podczas samej fermentacji po dodaniu pektopolu już praktycznie wcale.

U mnie też podczas całej fermentacji piany było stosunkowo mało.
Piana:
1. Pierwszy nastaw to był w zeszłym roku nie całe 5l (po bardzo laicku poczyniony), zagotowany (gotowało się chwilkę) z kredą a piany było uuu. Wrzuciłem do 15l balona i wychodziła.
2. Nastaw tegoroczny na 15l - sam rabarbar, gotowany z kreda ok 30 min. Faktycznie podczas gotowania pienił się fest, teraz podczas burzliwej piany jest tylko tyćke.
Chemik ze mnie żaden, ale może to gotowanie :niewiem:
Tak zakładam.
Pozdrawiam :)
Zajrzałem wczoraj do fermentatorów z rabarbarem i piany brak. Na wierzchu pływa czapa z włókien, a pod spodem całkiem klarowny płyn. Nastaw pracuje intensywnie, zapach zdecydowanie przyjemniejszy niż 2 dni temu.
A ja jako całkiem nowy mam pytanie czy to może być rabarbar który nigdy nie jest czerwony tak jak w sklepach tylko lekko u podstawy bo taki właśnie rośnie mi na działeczce.
Można zgadywać, że to inna odmiana rabarbaru. Spokojnie można go użyć na wino, ale kolor nie będzie taki ładny przy "Malinowym".
Nie pamietam juz gdzie, ale wydaje mi sie ze gdzies widniala informacja zeby brac czerwone lodygi, bo zielone sa bardziej trawiaste.
Potwierdzam zielone mają posmak trawy. Miałem taki rabarbar ale po degustacji wywaliłem.
Nawiązując do powyższego przepisu na wino... Co oznacza "mocny napar z herbaty" ? Mam zaparzyć w małej ilośći wody całe pudełko - 50g?
Dodaną herbatę wliczamy jako część wymaganej ilości wody. Zaplanuj sobie wino a część wody przeznacz na zaparzenie tych 50g herbaty liściastej. Czy to będzie 1l wody czy 2l. czy 3l zależy od Ciebie i nie ma istotnego znaczenia byle zaplanowana ilość wody nie została przekroczona.

Oczywistym jest, że pewna minimalna ilość wody jest niezbędna do tego naparu. Nie wyekstrahujesz wystarczająco dużo tanin używając 0,25l wody na 50 g herbaty. Proponuję wziąć minimum 1l. wody.
Robił ktoś wino z rabarbaru jesienią? Warto teraz zrobić mały nastaw czy szkoda cukru i poczekać do wiosny?
A masz rabarbar? Wczoraj pół internetu ze szukałem za rabarbarem i nigdzie nie znalazłem, bo mi sie ciasta zachcialo :(
Rabarbaru trochę mam na działce nawet ładniejszy niż wiosną. Kompotu nikt jesienią pić nie chce a szkoda żeby się zmarnował bo zmarznie i na kompost trzeba będzie wyrzucić.
To winko Tomku poczyń! :)
Stron: 1 2 3 4