Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: WIOSNA - SADZONKI (sadzenie i przesadzanie)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5
Posadziłem 26.04.2008r winorośla ze szkółki e-sadzonka (min. Rondo Regent, Bianca), ale obserwuję słaby wzrost w stosunku do innych osób, które też w tym roku posadziły winorośla. U kolegi, któremu dałem 4sadzonki mają już ponad pół metra, a u mnie zaledwie 10-15cm.
Czym to może być spowodowane, może powinienem teraz to czymś nawieść? Ale nie wiem, czym i jak żeby nie uszkodzić krzaczków. Proszę o pomoc i cenne rady.

Maciek OiM

Przyczyn może być wiele. Na przykład:
- inny rodzaj gleby
- różny odczyn Ph
- błędy przy sadzeniu
- źle dobrane stanowisko
- jakiś szkoodnik, czy choroba
- ...

Podaj więcej szczegółów. Może jakieś zdjęcia? Czy rośliny wyglądaja na zdrowe, czy mają jakieś przebarwienia, widoczne objawy chorobowe?
-Ph ziemi mierzyłem rok wcześniej na jesień, kwasomierzem z allegro, wychodziło ok7-8ph. Ale na 100% nie jestem pewny tych wyników a bardziej sprzętu.

- Sadziłem zgodnie z instrukcją, korzenie na głębokości 25cm podsypane ziemią torfową, podlane 2l wody każda sadzonka. Dzień wcześniej namaczane przez 24h i przycięte korzenie przed sadzeniem.

- Stanowisko fakt może nie rewelacyjne bo częściowo zacienione przez inne krzaki i drzewa, ale innego nie mam :(

- Szkodnik? Nie mam pojęcia.

http://foto.recenzja.pl/Forum-album_show...12834.html
http://foto.recenzja.pl/Forum-album_show...12837.html
http://foto.recenzja.pl/Forum-album_show...12836.html
http://foto.recenzja.pl/Forum-album_show...12835.html
Tak jak Maciek napisał, trudno powiedzieć jeśli nie napiszesz w jaki sposób je posadziłeś (głębokość, zaprawienie dołków obornikiem + warstwa ziemi, rodzaj gleby, podlewanie po posadzeniu). Dla próby możesz wykopać jedną z najsłabszych sadzonek i zobaczyć czy korzenie się rozwijają, czy nic je nie podgryza. Napisz coś więcej, a może będziemy Ci w stanie jakoś pomóc.
Tak czy inaczej, skoro u kolegi rosną dobrze, to nie kwestia samych sadzonek, a więc masz szansę na poprawę ich warunków i lepszy wzrost.
Możesz też opisać swój problem (ze szczegółami) Krzychowi z e-sadzonki. On zna wiele trików żeby przywrócić do życia i martwe patyki :cool:
Pozdrawiam, Nikodem
Witam. Jestem w podobnej sytuacji - przy czym w moim wypadku jest to prawdopodobnie problem podkładek.

Kupiłem w tym roku w e-sadzonce kilkanaście deserówek. Sadzienie gdzieś w okolicach 01.05.2008 r., ziemia dość ciężka - gliniasta, urodzajna. Sadzenie w jednym rządku, na głębokosci 30 cm., dołki zaprawione obornikiem, na to wartstwa ziemi, sadzonka, 10 cm ziemi kompostowej. Podlewane - 5 l. wody na sadzonkę przy sadzeniu. Wszystkie ładnie wystartowały, ale: 3 sadzonki na SO4 rosną pięknie, mają około 1 m. i rosną w oczach. Pozostałe sadzonki na podkładce bodajże 5CC mają po 10 cm i rosną baaaaardzo powoli - przy czym wystartowały szybko i jakby stanęły. Wyglądają bardzo zdrowo :-).

Przyłaczam się więc do pytania - jak je przyspieszyć:-)))).
I pytanie drugie, jeśli tempo wzrostu się utrzyma, na zimę sadzonki będa miały po kilkadziesiąt centymetrów - czy mają szansę przeżyć zimę ???

pozdrawiam MILBAS
Rośliny wyglądają Ok.

Ph 8 to dość sporo, podkładki tolerują a nie lubią odczyn zasadowy.

Jeżeli nie masz dla winorośli dobrego czyt. słonecznego stanowiska a chcesz robić wino to posadź porzeczkę, winorośl kocha słońce.
Porzeczki, wiśnie itp. mam. Wina już z nich robię od paru lat. Wiem, że winorośla kochają słońce, ale moja chęć zrobienia wina z winogron gatunkowych jest wyższa nisz zdrowy rozsądek :P. Lepszego miejsca nie mam. Ale na pewno są jakieś sposoby na poprawę wzrostu winorośli, tylko, jakie?
Zrób oprysk stymulatorem wzrostu (Asashi) z 0,1-0,2% mocznika. Nie zaszkodzi na pewno, a najprawdopodobniej pomoże znacznie.
Maćku, a wiesz może gdzie pytać o symulator wzrostu (asahi). Jestem zielony w temacie, dzwoniłem do sklepu ogrodniczego POLSAD w Krakowie, ale nie mają i nie wiedzą gdzie można to dostać.
Ja bym się na Twoim miejscu nie przejmował za bardzo wzrostem.
W zeszłym roku posadziłem dwa Ronda obok siebie ( zamawiana w e-sadzonce ) i jedno na jesień miało pół metra a drugie cztery i pół.
Wydaje mi się, że wzrost danej sadzonki to cecha bardzo "indywidualna".
Nie wykluczone, że sadzonki które mało wzrastają nad ziemię bardziej inwestują w rozwój korzeni. Nie wykluczone również, że mniejsza roślina da na przyszły rok silniejszy niż inne wzrost lub smaczniejsze owoce.
Daj szansę każdej roślince z osobna i traktuj je indywidualnie a nie szablonowo ;)

EDIT : U moich krzaczków ( Rondo ) zauważyłem dziwną regułę, że im sadzonka jest bardziej jurna wzrostowo tym chętniej łapie się za nią szpeciel pilśniowiec :ysz:
Cytat:Wysłane przez lacho11 Maćku, a wiesz może gdzie pytać o symulator wzrostu (asahi).
Asashi kupisz w sklepie rolniczym (raczej flaszki 1l), ale też np. w Castoramie (buteleczki 25ml). Asashi jest dość powszechnie stosowany w rolnictwie, szczególnie polecany jest po uszkodzeniach mrozowych, herbicydowych, po gradobiciu, suszy itd., to jest wtedy, kiedy roślinki mają najtrudniej.
Dziś podjadę do castoramy. A ten "mocznik" to jest jego nazwa? na co on jest?
A 0,1-0,2% to jest stężenie "mocznika" czy w takim stosunku mam go dodać do asashi?

Sorki jeśli pytaom o banały, albo wipisuje głupoty, ale naprawde jetem w temacie zielony :eyes:
Asashi już kupiłem :)
To pryskaj waść :)
Dodaj jeszcze nawóz dolistny, np. Substral interwencyjny do winorośli w stężeniu 0,1%.
Cytat:Wysłane przez lacho11
A ten "mocznik" to jest jego nazwa? na co on jest?
A 0,1-0,2% to jest stężenie "mocznika" czy w takim stosunku mam go dodać do asashi?
Mocznik, to związek chemiczny, który jest jednocześnie nawozem azotowym (i pod taką nazwą jest sprzedawany) bardzo łatwo przyswajalnym. Mocznik b. dobrze rozpuszcza się w wodzie i opryska jego roztworem spowoduje, że liście szybko zasymilują ten składnik. Stężenie podane przez Macieja dotyczy roztworu, a nie stosunku do Asashi. Oprysk wykonaj wieczorem, przy słabym słońcu i w bezwietrzna pogodę, na dobę przed spodziewanymi opadami.
Swoją drogą poczytaj trochę, np. na forum winogrona.org , a potem zadawaj pytania.
Pozdrawiam, Nikodem
Cytat:Wysłane przez greg_x

Dodaj jeszcze nawóz dolistny, np. Substral interwencyjny do winorośli w stężeniu 0,1%.

Jaka jest zawartość azotu w tej "Magicznej sile" ? W e-hortico polecają stosować nawóz przez cały okres wegetacji.
Azot całkowity 20%, w tym amonowy 2,4%, azotanowy 4,5%, amidowy 13,1%
Dzięki wszystkim za pomoc. Jeszcze dziś będe robił opryski
Taka jeszcze ciekawostka: mocznik przy rozpuszczaniu mocno schładza roztwór. Po przygotowaniu daj mu dojść do siebie.
I po zabiegu. Liście spryskałem asashi 0,1% wg. rady Maćka. Kupiłem też florovit do winogron i wsypałem go do rowków porobionych dookoła krzaczków i zasypałem ziemią. Teraz czekam na efekty.
Słaby wzrost mógł być spowodowany tym, że nie podsypywałem nawozem przy sadzeniu. Nawoziłem tylko na jesień tak powierzchownie, a powinienem przekopać tak na 25cm w głąb. Gleba bardziej gliniasta i pewnie słabo przepuszcza w głąb ziemi.
Podlewałem tak, co 3dni. Więcej już kombinować nie będę, tyko spokojnie poczekam co się będzie działo. Jeżeli w przyszłym roku nie odbiją mocniej wtedy będę zastanawiać się co dalej. Sadziłem pierwszy raz (i nie chodzi tyko o winorośl), dlatego pewnie jestem przewrażliwiony
Cytat:Wysłane przez lacho11 Podlewałem tak, co 3dni...
Jeśli już w ogóle podlewać winorośl, do rzadko, a dużo. Lepiej podlać raz w miesiącu, lejąc np. po 3-4 litry na krzew, niż raz w tygodniu, po litr. To nie kwiatuszki, winorośl musi wykształcić głębokie korzenie.
Cytat:Wysłane przez Maciej
Cytat:Wysłane przez lacho11 Podlewałem tak, co 3dni...
Jeśli już w ogóle podlewać winorośl, do rzadko, a dużo. Lepiej podlać raz w miesiącu, lejąc np. po 3-4 litry na krzew, niż raz w tygodniu, po litr. To nie kwiatuszki, winorośl musi wykształcić głębokie korzenie.
Maciej przy dojrzałych krzewach to w zupełności się z Tobą zgadzam. Powiem więcej unikam podlewania, żeby krzewy się hartowały i korzenie szły w dół.
Młodzież (do pierwszego roku) mimo wszystko staram się podlewać, bo niewiele to zmienia a pozwala przyspieszyć i ustabilizować wzrost.
choroby

powiem tylko z mojego praktycznego doświadczenia, że ogromne znaczenie ma miejsce , w którym rosną rosliny, pozornie te, które są odporne na wszystko, w miejscu gdzie nie ma przewiewu i to solidnego zapadną na jakieś grzybowe dolegliwości;

tak stało sie z moimi różami pomarszczonymi, nigdy nie widziałam , zeby im coś dolegało, natomiast w tym roku stworzył się zaciszny kąt i okazało sie , że pojawił sie nalot grzybowy;

tak samo z żywokostem , rósł w kącie, co roku dopadał go jakis grzyb, przesadziłam go w miejsce wywiewne i nie ma sladu grzyba

dlatego ważna jest agrotechnika w ogrodzie, aby juz na wstępie nie stwarzać chorobom i szkodnikom dobrych warunków
Cytat:Wysłane przez milbas
Witam. Jestem w podobnej sytuacji - przy czym w moim wypadku jest to prawdopodobnie problem podkładek.

Kupiłem w tym roku w e-sadzonce kilkanaście deserówek. Sadzienie gdzieś w okolicach 01.05.2008 r., ziemia dość ciężka - gliniasta, urodzajna. Sadzenie w jednym rządku, na głębokosci 30 cm., dołki zaprawione obornikiem, na to wartstwa ziemi, sadzonka, 10 cm ziemi kompostowej. Podlewane - 5 l. wody na sadzonkę przy sadzeniu. Wszystkie ładnie wystartowały, ale: 3 sadzonki na SO4 rosną pięknie, mają około 1 m. i rosną w oczach. Pozostałe sadzonki na podkładce bodajże 5CC mają po 10 cm i rosną baaaaardzo powoli - przy czym wystartowały szybko i jakby stanęły. Wyglądają bardzo zdrowo :-).

Przyłaczam się więc do pytania - jak je przyspieszyć:-)))).
I pytanie drugie, jeśli tempo wzrostu się utrzyma, na zimę sadzonki będa miały po kilkadziesiąt centymetrów - czy mają szansę przeżyć zimę ???

pozdrawiam MILBAS

Mam z e- sadzonkek 250 sztuk z tego kilka deserowych wnioski:

- przerobowe piekne idą jak burza nic dodać nic ująć

- deserowe fatalne wyniki sam rozmnażałem w ubiegłum roku po raz pierwszy z patykow od kolegow i każda była lepsze niz z e-sadzonek!!! w tym roku nastepna wpadka deserowych z e-sadzonek eszter nawet nie ruszył .

Wniosek przerobowe robi ktoś i robi to dobrze - deserowe robi ktoś inny i nie ma o tym zielonego pojęcia

Pozdrawiam
Stron: 1 2 3 4 5