Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Miody jako "gwarantowana tradycyjna specjalność"
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Jak w temacie:
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.../968344772
http://www.rmf.fm/fakty/?id=140798&temat=76
RMF podaje ,że najbardziej szlachetne są czwórniaki...
Cytat:Wysłane przez alekor
http://www.rmf.fm/fakty/?id=140798&temat=76
RMF podaje ,że najbardziej szlachetne są czwórniaki...
tu jest napisane: "najbardziej szlachetne czwórniaki leżakują w beczkach nawet po kilka lat".
To nie znaczy, że one sa najszlachetniejszymi miodami ale że najszlachetniejsze z czwórniaków leżakują po kilka lat.
W sumie sporo zależy od upodobań, jedni bardziej wolą czwórniaki/trójniaki za ich lekką wytrawność, inni gustują w dwójniakach/póltorakach.
Odnośnie artykułu to co owe certyfikaty oznaczają dla zwykłego śmiertelnika?
Nie wiem czy ma to związek ale dziś kupiłem w trójniak Piastowski w Lublinie i niemile zaskoczony stwierdziłem że podrożał ostatnio o ok. 3 złote :(
Byle się nie okazało, że to co pyrkoce w naszych butlach i dojrzewa w piwniczkach to nie miody pitne a napoje alkoholowe pochodzenia ... roślinno-zwierzęcego. Bo określenie "miód pitny" będzie zastrzeżone :wsciekly: -tak jak oscypek dla serka z mleka owczego (+ nieco krowiego) wytwarzanego przez garstkę producentów w ścisle okreslonym regionie.
No właśnie....
Jakie właściwie nazwy będą zastrzeżone....
miód pitny czy półtorak, dwójniak, trójniak, czwórniak??
A może i jedne i drugie. :niewiem:


EDIT: znalazłem wnioski. Wnioskowano o zarejestrowanie nazw: półtorak, dwójniak, trójniak, czwórniak.
W tych wnioskach zapisane są ciekawe informacje o tych miodach, takie jak:
Skład miodu, etapy produkcji, cechy fizyko-chemiczne i organoleptyczne, itp. - warto poczytać.

Trzeba będzie używać: trzeciak, czwartak :) . Jakieś propozycja na półtorak i dwójniak ? :)
półcierniak i dwójciak :big:
A przy okazji. Czy ktoś z was widział czwórniaka z Apisu w sklepie, starszego niż rok? I nie chodzi mi o to, że nikt go nie kupił przez 3 lata.

Paweł
Te wnioski sa zlozone bez zastrzezenia nazwy, IMO mozna dalej uzywac nazw tradycyjnych ;)
trochę mnie zaskoczyło...
1. półtorak a 15:- 18 % alk. :niewiem:
2. może zawierać dodatek alk. pochodzenia rolniczego; :diabelek:


ale knot!
Cytat:Wysłane przez Giaur
trochę mnie zaskoczyło...
1. półtorak a 15:- 18 % alk. :niewiem:
2. może zawierać dodatek alk. pochodzenia rolniczego; :diabelek:


ale knot!
Bo to jest już wyższa szkoła jazdy, tak bez wzmacniaczy. I za długo by to trwało :diabelek:
Cytat:Wysłane przez SERVATOR
No właśnie....
Jakie właściwie nazwy będą zastrzeżone....
miód pitny czy półtorak, dwójniak, trójniak, czwórniak??
.

Normalnie te nazwy to TYPY miodów pitnych, a nie nazwy produktów. Wiec jedyne co mozna zrobic to zastrzec, ze te nazwy sa uzywane w Polsce. Ale nic wiecej...
pozdr
Paweł
Cytat:Wysłane przez kilis
półcierniak i dwójciak :big:
A przy okazji. Czy ktoś z was widział czwórniaka z Apisu w sklepie, starszego niż rok? I nie chodzi mi o to, że nikt go nie kupił przez 3 lata.

Paweł

Heheheheheheeh...
DOBRE PYTANIE....
Albo czy ktos widzial czwórniaka lezakowanego w beczce? Bo ja niestety nie mialem takiej okazji...
pozdr
Pawel
I jeszcze jedno. W tekscie RMF mozna wyczytac, ze: "Miód pitny według staropolskiej receptury może być produkowany tylko w Polsce - zaznacza"
Ciekawe... bo czym sie rózni staropolska receptura od staroangielskiej?
Roznica niewielka...
Niestety opowiastke, o tym, ze to tylko w Polsce robiono miody pitne nalezy wlozyc pomiedzy bajki. To po prostu bujda na resorach.

xxx
Wnioski (skladane przez Rade Winiarstwa ... etc.) do UE sa skandaliczne. Nie tylko mozna wzbogacac miody kwaskami i destylatami z kartoszkow, ale i sporo skrocil sie okres ich lezakowania.
Najlepiej widac to w porownaniu z danymi z polowy XIX wieku: najpierw dwojniak mial lezakowac 50 lat, potem piec, a teraz trzy...
Jak tak dalej pojdzie to bedziemy pic prosto z fermentujacego gasiora. Ale jakosc pozostanie mierna i nie poprawia jej wcale bajeczki o "tylko produkowanych w POlsce miodach" w oparciu o "starozytne arkaniki po prababci znalezione na strychu"...

pozdr

Pawel
Oglądałem niedawno jakiś brytyjski program o miodach, i ze zdziwienia przecierałem oczy, gdyż do jednego wora wrzucali 'mead' i 'honeywine", pokazywali jak to gościu miesza miód z białym winem, odstawia na jakiś czas i już mamy "miód pitny".

Nie wiem jaka forma tworzenia 'miodu pitnego' jest bardziej rozpowszechniona na wyspach, ale całkiem możliwe, że głownie w Europie Wschodniej jeszcze komukolwiek chce się sycić,fermentować etc.
Jeśli poruszyłeś temat telewizji, to w ubiegłym tygodniu oglądałam jakiś brytyjski program kulinarny o miodzie, w założeniu co z niego można zrobić. Na koniec miły pan pszczelarz, wyjął butelkę trunku, nalał do kieliszka z informacją, że jest to napój alkoholowy powstały w wyniku fermentacji mieszanki wody i miodu, tradycyjny napój celtycki. Podkreślił, że zaskakuje smakiem, bo nie jest słodki jak miód, lecz wytrawny.