Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: dosładzanie wina porzeczkowego
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Czytam, czytam i juz nie wiem co mam robic z moim winem z czerwonych porzeczek:(. Dzis pierwszy raz zlałam je (po 6 tyg). Jest raczej b kwaśne.Ale jak zobaczyłam, że ma 5% to zwatpiłam. Wg przepisu miało byc 12 %. Czy więc, aby zredukowac kwaśność i zwiększyć % moge dodać cukier, ile i kiedy.
Zobaczyłaś, czy wyliczyłaś? Dałaś cukier obliczony na 12% alkoholu? Odpowiednią ilość wody również? Może wino jest po prostu wytrawne? Jeśli dasz cukier, to drożdże zapewne wznowią fermentację.
Trudno powiedzieć ile czego dodać, bo nie napisałaś ile i co już dałaś.
Dzięki za odpowiedź:). Już piszę. Miałam 20 litrów moszczu, 36,4 l wody i 13,1 kg cukru. Taki przepis, a przymajmniej proporcje wyczytałam w książce.
Acha. zastanawiałam sie co by sie stało gdyby do tego nowego wina dodać ubiegłoroczne. Wyszło mi kosmicznie słodkie i wg wskazań ma 20% (czy to mozliwe?). w dodatku chociaż jest w butelkach, strasznie sie pieni. Może to już szampan:)
W jaki sposób zobaczyłaś, że tegoroczne ma 5% i wg. wskazań czego ubiegłoroczne ma 20% :pytajnik:

Jeśli masz niestabilne wino w butelkach, to to nie jest szampan, tylko granaty odłamkowe :pomocy:
Bardzo zagmatwane te Twoje informacje.
Zacznę od końca - wino zostało za wcześnie zlane do butelek. Najlepiej zlej je z powrotem do balona i daj mu dofermentować, ba najwyraźniej tego się domaga. Na jakim urządzeniu odczytałaś to 20% alkoholu. Jest to niestety wartość fałszywa, bo nie osiągniesz wina o tej mocy, oraz - przy 20% drożdże obumierają, więc wino w butelkach nie ogłoby się pienić.
Wino tegoroczne - co znaczy ten odczyt, czym się posługujesz? Możliwe, że wino ma 5 blg, czyli odczytałaś zawartość cukru i wydaje Ci się kwaśne.
Odczyt na pewno z cukromierza. Oznacza zawartość cukru w cieczy a nie procenty. dobrym pomysłem jest wymieszanie tegorocznego kwaskowego z tym słodkim.
przyznaję sie bez bicia. jestem nowicjuszka w dziedzinie win. Odczyt zrobiłam za pomaoca "wskaźnika do win domowych-alkoholomierza". Stare wino zleje do butli, a co z młodym winem. PS. co to "granty odłamkowe"
karin13 . Z proporcji które podałaś powinno wyjść ok. 65 l wina o mocy 13%. Jeżeli zmierzyłaś blg 5, to (jak pisał Tequila jest to ilość cukru w nastawie a nie % alkoholu) po uwzględnieniu poprawek na niecukry i alkohol ( czytaj http://www.winiarze.pl/?d=artykuly.php&AGID=1&AID=79) masz jeszcz blg 7.7 czyli jest jeszcze trochę cukru do przerobienia(77g na litr).A jakie dałaś drożdże i ile jest teg słodkiego wina?
Pozdrowienia D.
Aha, co to są granaty odłamkowe to zobaczysz, jak Ci rozerwie butelkę z tym pieniącym się winem( oby nie bo oprócz malowania pomieszczenia mogą być jeszcze ranni)
Cytat:Wysłane przez karin13
... co to "granty odłamkowe"
Granaty odłamkowe.
Jeśli wino pracuje ci w butelkach, to powstający CO2 zwiększa ciśnienie w butelce.
W najlepszym wypadku wybije korek, w najgorszym podda się szkło - efekt możesz sobie wyobrazić.
Oryginalne szampany, jak i wina musujące, butelkuje się w butelki o zwiększonej grubości ścianki, właśnie po to, aby zabezpieczyć się przed wybuchami.
Rzeczywiscie. Mało wiem o winie, ale mam nadzieję, że dzięki wam czegos sie dowiem i w końcu mi wyjdzie wino, palce lizać:). Teraz konkrety. Miałam drożdze firmy Zamojscy - burgund 38. Słdkiego wina mam około 12 litrów. Pozdrowienia Karina
PS. Z jednej butelki to rzeczywiscie korek poszedł. Reszta butelek jest na zakrętkę więc jeszcze sie trzymają:)
To najlepsze co możesz zrobić to posłuchać rady Tequili. Jak najszybciej zmieszaj oba wina, umieść to w balonie( balonach) , oczywiście zamknij korkiem z rurką fermentacyjną i niech pracuje. Co jakiś czas kontroluj jak drożdże zżerają cukier. jak cukromierz będzie pokazywał coś ok -2 blg, to będzie koniec fermentacji. Do tego czasy czytaj pilnie to forum i http://old.wino.org.pl i będziesz wiedziała co dalej. Ale zawsze możesz zapytać. Najwyżej ktoś Ci przypomni że to forum ma wyszukiwarkę. Pozdrawiam.D.
Cytat:Wysłane przez donald1209
To najlepsze co możesz zrobić to posłuchać rady Tequili. Jak najszybciej zmieszaj oba wina, umieść to w balonie( balonach) , oczywiście zamknij korkiem z rurką fermentacyjną i niech pracuje. Co jakiś czas kontroluj jak drożdże zżerają cukier. jak cukromierz będzie pokazywał coś ok -2 blg, to będzie koniec fermentacji.

Też bym tak poradził.
Jednak nie róbmy koleżance mętliku w głowie. To, że blg spadnie do zera lub będzie ujemny nie musi oznaczać końca fermentacji. Jeżeli wino będzie słabe lub niezasiarkowane, to po ewentualnym dosłodzeniu znowu wystartuje.

Wracając do tematu. Najłatwiej dosładza się wina mocne (fermentowane do końca), do których stopniowo dodajemy po ok. 10-20 g/l i obserwujemy czy fermentacja się nie wznawia. Wyższy poziom cukru przy dużym stężeniu alkoholu potrafi skutecznie wybić drożdże. Jeżeli chcesz uzyskać dosłodzone winko słabsze to niestety pozostaje tylko siarkowanie nastawu.
Cytat:Wysłane przez donald1209
Jeżeli zmierzyłaś blg 5, to (jak pisał Tequila jest to ilość cukru w nastawie a nie % alkoholu) po uwzględnieniu poprawek na niecukry i alkohol ( czytaj http://www.winiarze.pl/?d=artykuly.php&AGID=1&AID=79) masz jeszcz blg 7.7 czyli jest jeszcze trochę cukru do przerobienia(77g na litr).

Na instrukcji cukromierza z biowinu obok tabelki do obliczania stężenia alkoholu jest napisane "W obliczeniach uwzględniono wpływ obecności niecukrów w moszczu."

Czy w związku z tym, obliczając wg tabelki można pominąć te odliczenia?

edit 1:40
qrcze, właśnie zauważyłem że nie w tym dziale to pytanie...
Dzięki za dobre rady. Forum też bede pilnie odwiedzać, bo teraz chcę zrobic wino z jabłek, a nie mam bladego pojecia jak sie za to zabrać. Wiem - zajrzeć na forum i tam na pewno coś znajdę. W razie wątpliwości, wiem gdzie pytać. Pozdrawiam Karina
Cytat:Wysłane przez WloBeb
Granaty odłamkowe.
Jeśli wino pracuje ci w butelkach, to powstający CO2 zwiększa ciśnienie w butelce.
W najlepszym wypadku wybije korek, w najgorszym podda się szkło - efekt możesz sobie wyobrazić.
eee tam, korek - to co mi tylko raz z balonu wypyrtnęło, bo słabo go (na szczęście) włożyłem. Normalnie to butelki zwyczajnie rozwala :diabelek: . Bywa dużo odłamków.
Mi w większości przypadków na szczęście tylko denko odpadało i zawartość się rozlewała. Trochę zdziwić się można podnosząc butelkę - jakaś lekka taka. O! gdzie zawartość :pytajnik: Acha. Krasnoludki skubane imprezkę miały ;)
Tylko raz przy otwarciu wino (wydawało się stabilne), zastępczo tymczasowo nalane do butelki po wódce uciekło na sufit i ściany. Malowanie piwnicy :tancze:. Na szczęście tylko na tym się skończyło.

Pozdr.
Sławek
Postanowiłam zaoszczędzic na malowaniu piwnicy i przelałam część starego wina do nowego, a część wróciło do butli. Zobaczymy co sie bedzie dziać dalej. Pozdrawiam