Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Róża pomarszczona jako surowiec?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Chciałbym się kolegów szanownych zapytać jak sie ma ten gatunek do wina :szampan: ??

Oto link jak to to z wyglądu :lol:
http://www.lonicera.hg.pl/pom/rugosa.html
http://www.wino.org.pl/forum/showthread....d=0&page=1
http://www.wino.org.pl/forum/showthread....917&page=1
Jeden z najlepszych surowców, gdybyś choć chwilkę poszukał to znalazłbyś wiele wątków na ten temat.
tak tylko sie chciałem jeszcze zapytać jak to jest jeśli chodzi o przepisy, czy mówiąc że macie 2 kg surowca tzn 2kg po wypestkowaniu? no i jeszcze nie jestem pewien czy już ją zacząć zbierać ponieważ owoce są miękkie a niektóre robią się już czarne. Czy to jest czas na ich zbieranie, bo wszyscy piszą że dopiero przymrozki itd.
Canine po przymrozkach, rugosa dojrzewa wcześniej wiec jeśli się nie weźmiesz za nią teraz to przepadnie. Poczytaj linki, które Ci dałem. Nie dłubiemy pestek bo szkoda czasu i nerwów.
Rafale jeszcze pytanko bo nie mogę doczytać, jak rozumiem cale owoce jeśli chodzi o canine, ale rugosa przecież sie trafiają robale, a jak mi sie trafi kilka w balonie?? A no i jeszcze czy ją mrozić?


Hmm właśnie sie wziąłem za przegląd zebranej rugosy niestety robali co niemiara :pomocy: Niektórzy sie nie przejmują tymi robalami.
Ilość robali w moim zbiorze jest dość spora hehe za 3/4 ma w sobie jakiś dodatek, chyba jednak zrezygnuje :ysz:
Nie rezygnuj z róży, bo to naprawdę wdzięczny surowiec (mimo dość niewdzięcznej przeróbki) ;)
A jako ciekawostkę mogę powiedzieć że swego czasu sowiety* prowadzili badania nad produkcją pożywnego(ponoć) piwa na mięsie(sic!), więc czymże jest odrobina tych robaczków** w nastawie? ;)

*i nie tylko oni
**tak po prawdzie larw owadów
No nie zrezygnowałem tak do końca ponieważ zdecydowałem wyczyścić 2kg owoców z pestek i robali. Generalnie miałem zamiar zrobić nastaw na 20 litrów jednak skorzystam z mniejszego balonu na 10 litrowy nastaw :spoko:
tony, naprawdę sądzisz, że w dużych winnicach ktoś się przejmuje jakimiś robaczkami podczas przerobu? Pająkami, muchami, żuczkami...?
Ja nawet w te owoce nie zaglądam zbyt wnikliwie, by sobie ewentualnie humoru nie psuć. :big:
Hej Megana dzieks za info niestety pozostałe owoce a miałem ich 8 kg puściłem na glebe za kanciapą na mojej działce :D. Wiem że w winnicach nie przejmują sie tym, jednak moja żonka spostrzegła robale :eyes: no zostałem zmuszony do ich czyszczenia :podstep: W przyszlym roku bede starannie szukal dobrego surowca :jupi: . Teraz poczekam jeszcze trochę i pozbieram troszkę caniny. Mam nadzieje że w niej nie będzie tylu robali. Mieszkam niedaleko Władysławowa, Sporo tutaj materiału na wino :podstep:, Zapraszam na zbiory :slinka:
Dwa lata temu kumpel przywiózł mi całe dwa plecaki rugosy z Helu. Wino wyszło pierwsza klasa. <nostalgicznie> Już kiedyś o tym pisałam, że jednak klimat i gleba... czy nie wiem co... mają znaczenie nawet przy takim winie z dr.
Ja poodrywałem tylko "farfocle" o góry owoców, jak nic nie uciekało to znaczy, że się nadaje. Róża leży w zamrażalniku wiec wszystkie żyjątka powinien szlag trafić. Na wypadek tych bardziej odpornych po odmrożeniu zaleje owoce niewielką ilością wody z piro, potem uzupełnię wodą z miodem i zagonie bayanusy do roboty.
Rzeźnicy jesteście i już hehe i tak o z robalami rugose robicie?? :big::pijemy:

Moje owoce wyglądały bardzo ok tylko jak je pokroiłem to bez kitu na 10 to z 8 z wkładką było:niewiem:
No ja aż tak wścibski to nie byłem, żeby kroić. Ale te kilka sztuk które mimo wszystko się rozwaliły (bardzo dojrzała była) były czyste więc się nie przejmowałem. Najwyżej utrwali się nowe pojecie... zlać z nad osadu i spod robali :D.
Drogie koleżanki i koledzy, mam do was prośbę. Powiedzcie mi proszę czy takie owoce dzikiej róży zebrane w dniu dzisiejszym nadają się jeszcze na wino czy tylko do wyrzucenia?
http://oi62.tinypic.com/167l6py.jpg
Na forum jest parę wątków o DR zbieranej w styczniu/lutym. Zawierają głównie pozytywne głosy (:
Pięknie nie wygląda.
Zima w tym roku raczej nie mroźna, przynajmniej na Mazowszu, więc różnie z owocami dr może być.
Upewnij się, czy nie jest zgniła.