Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Jeżyny
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
Witam!
Proszę o radę: mam do "zagospodarowania" trochę jeżyn, zwanych również ostrężynami. Czy - a jesli tak - to jak można z tych owoców przyrządzic nalewkę? Proszę uprzejmie o szybkie rady, bo muszę cos z tymi owocami zrobic, aby się nie zepsuły. Za rady uprzejmie z góry dziękuję!
NOTOS
Z tego co mi wiadomo nalewki robi sie na dwa sposoby.
1. owoce zasypuje cukrem, po pewnym czasie gdy powstanie sok przelewa sie go, a owoce zalewa sie alkoholem, potem oba wywary sie miesza, a owoce zjada ;)
2. najpierw zalewa sie owoce alkoholem, zlewa wywar, zasypuje sie owoce cukrem, sok przelewa do alkoholu.

Wazne jest by nie zalewac zbyt wysokim % owocow, najlepsze podobno ok 60%.
Jesli chodzi o ilosc cukru, to ciezko mi powiedziec. Jak na razie mam jedna nalewke na karku i to jeszcze sie robi.
Czas pomiedzy zasypaniem a zalaniem tez nie umiem powiedziec, popatrz na przepisy na stronie.

Pozdrawiam
Taki oto przepisik znalazłam:
2 kg dojrzałych jezyn
8 goździków
4 łyżeczki cynamonu
0,6 kg cukru
1,5 l winiaku 40°
1,5 l wódki czystej 45°
Rozgniecionymi nieco jeżynami napełniamy nazcynie do połowy objetosci, dodajemy korzenie, cukier i wódki. Zamykamy szczelnie i trzymamy w cieple, wstząsając. Po 3-4 msc przecedzic i rozlac do butelek.
Zaw. cukru ok. 20%.
:ksiazka:
Witam wszystkich. Jestem nowy na tym forum.

Dzis, spacerujac, natknalem sie na miejsce, w ktorym jest od groma jezyn.

Postanowilem ze fajnie by bylo zrobic z nich jakis wysoko% napoj, coby sie nim w zimie delektowac:)

Mam w zwiazku z tym kilka pytan:

- jakie proporcje jezyny/spirytus lub jezyny/wodka radzicie uzyc?

- czy mozna (jesli tak to co?) dodac cos do smaku?

- jak dlugo i w czym taka nalewka powina sobie lezec?

- czy ktokolwiek z Was robil nalewke z jezyn?


Mile widziane jakiekolwiek uwagi/porady/sugestie.


Pozdrawiam.
Podaje przepis z ktorego wielokrotnie korzystalem, jako ze jest to niezle lekarstwo na dolegliwosci jelit.
KORDIAL JEZYNOWY:
4 szklanki rozgniecionych jezyn,
6 szklanek brandy,
3 szklanki plynnego miodu.
Jezyny zalac 4 szklankami brandy i macerowac przez tydzien. Potem przefiltrowac i dodac reszte brandy oraz miod. Zabutelkowac i pozwolic dojrzec (conajmniej miesiac). Mozna robic z wodki, ale brandy jest duzo smaczniejsza. Pozdr.
Wychodzi chyba bardzo słodkie?
A jakiej brandy dodawałeś?
Kordialy naogol sa slodkie. Ten jest w sam raz, bo oprocz slodyczy prezentuje nieco cierpkosci. To po trosze zasluga i jezyn i brandy. Uzywalem roznych gatunkow brandy, ale ostatnim razem Raynal( jest to tanszy Napoleon). Jest tu tez duzo niedrogich kalifornijskich brandy, ktore cena nie roznia sie od wodek. Pozdr.
czy tak mała ilość owoców to przycztna tego że jeżyny mają intensywny smak ????
jak smakuje z wódką zamias brendy ????
Gorzkawo, i zapach duzo gorszy. A jezyn jest w sam raz.
ciekawe, ja bym jednak wolał z wódką.
może jeszcze ktoś poda inny przepis od przybytku głowa nie boli
Proszę bardzo.

Nalewka jeżynowa I
1 l świeżego soku jeżynowego
1 g cukru waniliowego
3 g kwasku cytrynowego lub sok z 2 cytryn
20 dag cukru
0,3 l wody
1 l spirytusu (96°)
Składniki wymieszać, wlać do szklanego naczynia i odstawić na dwa tygodnie. Po tym czasie przefiltrować przez bibułę filtracyjną i rozlać do butelek. Nalewka jest wyborna, z wyraźnym posmakiem jeżyn, ciemnoczerwona i słodko-kwaśna.

Nalewka jeżynowa II
80 dag jeżyn
30 dag cukru
Spirytus (96°)
Czyste, zdrowe i w pełni dojrzałe owoce wsypać do szklanego naczynia i zasypać cukrem. Wylot naczynia obwiązać gazą. Naczynie ustawić na słońcu na pięć-siedem dni, tak aby owoce puściły sok, cukier się rozpuścił i rozpoczął proces fermentacji. Potem naczynie umieścić w chłodnym, ciemnym miejscu aż do ustania fermentacji. Sfermentowany sok zlać i czekać, aż zupełnie się sklaruje. Zlać czysty płyn, dolać spirytus w ilości 50 ml na litr płynu. Rozlać do butelek, zakorkować je i zalakować, wynieść do piwnicy.

Sarwa A.: Wielka Księga Nalewek (str. 142, 143). Książka i Wiedza

Mam tylko wątpliwości, co do ilości spirytusu w drugim przepisie, bo 50 ml/litr to troszkę mało. Może błąd w druku...:niewiem:
Autor 2 przepisu założył, że cukry przefermentują całkowicie, a otrzymane wino będzie miało ok. 15%, co po wzmocnieniu rektyfikatem da trunek o mocy 20%. Będzie on jednak całkowicie wytrawny, więc niepijalny. Przy słabszym przefermentowaniu cukrów otrzymasz po prostu wzmacniane wino.

Swoją drogą, nie rozumiem przepisów wódczanych przewidujących zafermentowanie owoców. Toć to połączenie technologii winiarskiej i wódczanej. Wymaga długiego czasu i starannego filtrowania osadu. Pozbawia delikatnego aromatu świeżych owoców, wprowadzając nuty winne.
Czy skórka warta wyprawki? A może to substytut destylatów i spirytusów naturalnych, które to stosowane są w wielu zaawansowanych przepisach?
Dzisiaj mija 5 dzień fermentacji i cały cukier jeszcze się nie rozpuścił. Poczekam 2 dni i sprawdzę efekty. Może wtedy zrezygnuję z założeń autora i zrobię trunek półsłodki o wyższej mocy.
Trudno powiedzieć czy autor sprawdził ten przepis czy to tylko teoria.... :oczy: Postaram się jego założenia zweryfikować w praktyce.
Nie zapomnij wspomnieć tutaj o tych weryfikacjach! :lol:
Weryfikacje nalewki jeżynowej II :)
Po 6 dniach cukier rozpuścił się całkowicie, więc wstawiłem w chłodne miejsce. Dziś zlałem i uzyskałem 600 ml mętnego płynu (z 80 dag jeżyn). Jego smak jest słodko-kwaśny z lekkim winnym posmakiem. Na razie odstawiłem ponownie w chłodne miejsce i czekam aż się sklaruje. Mam nadzieję, że dalsze weryfikacje nastąpią już niedługo :lol:
Sugerując się przepisem Doroty nastawiłam na próbę 1 litr takiej oto nalewki:

- 0,5 kg jeżyn,
- 5 młodych listków jeżynowych,
- 2 goździki,
- 0,5 laski cynamonu,
- 255 g miodu,
- 370 ml spirytusu,
- 80 ml wody.

Owoce, listki i przyprawy na razie zalałam miodem, wymieszałam, zakryłam serwetką i w tym stanie poczekają do pierwszego zafermentowania. Co dalej, opiszę w stosownym czasie.
Z miodem fermentowało trochę dłużej - jakieś 3 dni. Potem zalałam to wodą i spirytusem i do słoja. Mieszam codziennie. Pachnie pięknie jeżynami. Za miesiąc pierwszy obciąg.
Ciąg dalszy weryfikacji:)
Po 7 dniach płyn ładnie się wyklarował, zdekantowałem go i uzyskałem 450 ml. Odtąd zmieniłem przepis i połączyłem płyn z 450 ml 70% spirytusu, zlałem do flaszki, w której trafił do piwnicy. Pozostały osad z resztkami płynu nadaje się do filtracji, ale trzeba na to trochę czasu. Teraz tylko pozostało czekać na degustację.:slinka:
Cześć
Chcę zrobić nalewkę jeżynową i nie mogę znaleźć odpowiedniego przepisu jest celowana na ok 20% i mam 80% spyrol.
to jest przepis 1 z przepisów jakie znalazłem:

Nalewka jeżynowa
1 l świeżego soku jeżynowego
1 g cukru waniliowego
3 g kwasku cytrynowego lub sok z 2 cytryn
20 dag cukru
0,3 l wody
1 l spirytusu (96°)
Składniki wymieszać, wlać do szklanego naczynia i odstawić na dwa tygodnie. Po tym czasie przefiltrować przez bibułę filtracyjną i rozlać do butelek.



A o to jak go przerobiłem na własne potrzeby:
1,4 litra soku
1 g cukru waniliowego
2 g kwasku cytrynowego lub sok z 1,5 cytryny
20 dag cukru
0,5 litra spytytusu 80%
i mieszam, do butelki na okno na ok 2 tygodnie, potem filtruje i zlewam. No i do piwnicy bo na święta będzie jak znalazł:polewam:





Z moich obliczeń wynika że będzie to 20% i wyjdzie ok 2 litrów [jak na pierwszy raz żeby nie zpartolić]


A TERAZ WASZA KOLEJ PISZCIE CO JEST NIE TAK, WSZELKIE PROPOZYCJE I UWAGI MILE WIDZIANE I PROSZE O ZROZUMIENIE BO TO MOJA PIERWSZA NALEWKA I NIE CHCIAŁBYM SPARTOLIĆ.
:uff:ale sie opisałem
Zastąp cukier waniliowy prawdziwą wanilią - koszt większy, ale masz mniej chemikaliów w napitku.
A poza cukrem waniliowym to reszta może być?
Chyba tak. Wychodzi na to, że bedzie półwytrawna - jak się okaże, że za mało cukru dałeś, to zawsze możesz dodać na końcu. Podobnie z sokiem z cytryny. Dobre będzie :slinka:
Witam!
Nie do końca mogę zrozumieć, dlaczego poddajecie fermentacji owoce (tu jeżyn) po zasypaniu cukrem i uzyskaniu syropu. Czy uzyskanie tą drogą smaku winnego w otrzymanym syropie jest aż tak pożądane?
Czy nie lepiej po tym, jak owoce puszczą sok i powstanie syrop (7-8 dni na słonecznym miejscu) wlać do niego spirytus (np. ćwiartkę na około 2 litry syropu), po czym macerować rozgniecione owoce wódką, czy brandy, by w końcu połączyć je ze "zaspirytusowanym" syropem?
Wówczas otzryma się miły, intensywny aromat owocowy w zapachu i smaku.

Jestem ciekaw odpowiedzi...
Jako oddzielną kwestię rzucę pytanko do szerokiego forum:
Czy ktokolwiek z Was robił trunek z jeżyn następująco:
1. Jeżyny w całości zalane spirytusem 70%
z dodatkiem laski wanilii, maceracja 6-7tygodni.
2. Zlanie nalewu i pozostawienie owoców w miodzie
(płynnym, kwiatowym).

Jeśli tak, to ile miodu w stosunku do nalewu po zlaniu?
Czy Waszym zdaniem ma sens dawanie miodu zamiast cukru lub syropu cukrowego?
Czy ma sens dodawanie miodu (cukru) do wymacerowanych w całości jeżyn?

Czekam z niecierpliwością....
Moim zdaniem nie ma sensu , chyba że masz go na tyle , to i wykąpać się w mim możesz.
pozdrawiam
:-)CZES
Szkoda, że wcześniej tu nie zajrzałam. Miałam 1,5 kg jeżyn i zrobiłam prostą nalewkę, bo tylko takim przepisem dysponowałam:

1kg dojrzałych jeżyn
1l spirytusu
0,5l wódki
1kg cukru lub ileś tam miodu

Jeżyny zalać spirytusem i wódką. Pozostawić na 3 tygodnie, aż się zmacerują. Wstrząsać co kilka dni. Potem zlać płyn znad owoców do butelek. Resztę owoców zasypać cukrem. Pozostawić na miesiąc. Potem owoce odcisnąć i płyn przelać przez lejek z watą do butelek do zaprawienia według gustu.

Mam nadzieję, że będzie dobra. Może w przyszłym roku zrobię bardziej wyszukaną. Miałabym 3kg jezyn, ale 1,5kg się zmarnowało, bo nie miałam składników.

Czytałam, że dobrze jest zalewać mrożone owoce.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11