Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: kwartet owocowy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Poruszony do głębi wątkiem o winie typu porto postanowiłem stworzyć coś swojego wykorzystując do maximum swoje IQ:rotfl:.
Plan przedstawia się następująco, a myślą przewodnią jest liczba 4.

Oto szczegóły:
4kg tarniny
4kg aroni
4kg dzikiej róży ( ewentualnie 4kg labruski zamiast róży)
4 litry czystego soku z czarnego bzy.

Do tych owoców mam dostęp właściwie nieograniczony, marzył mi się głóg, ale nigdzie w mojej okolicy nie mogę go znaleźć.
Pytanie z jakim się zwracam do szanownych winiarzy jest następujące:
jaką ilością wody potraktować ową mieszankę owoców?

Ubiegając niektóre wasze podpowiedzi oświadczam, iż nie mam wolnych balonów, aby robić każdy owoc oddzielnie i później ewentualnie kupażować. Obecnie dziewięć balonów jest zajętych, zostały trzy, a ta skromna ilość i tak mi zabraknie.

Moje szacunki wahają się w okolicach balonu 34 litry wina gotowego.
Na 34 litry wina chyba bym dorzuciła jeszcze drugie 4 litry czb. Ale to tak sobie kombinuję. Generalnie na 20 litrów wina głogowego np daję 8 kg głogu.
Nie zamieniałabym dr na labruskę. Jeśli już koniecznie chcesz labruskę wykorzystać, zrób ją samą z aronią w jakiejś mniejszej ilości.
Coś mi się przypomina, że @robkiz mieszał "porto" z aronią i to właśnie w stosunku 1:4 i mu aronia za mocno dominowała, no ale to już kwestia gustu czy smaku - nie wszyscy jednakowo lubią aronię.
Tak sobie myślę, że te 16 kg owoców powinno starczyć na 34 l wina, no może dałbym nieco więcej. W sumie to należałoby kwasy przeliczyć, bo to one decydują zasadniczo o ilości owoców w nastawie.
Ehh... do głogu mam nieograniczony dostęp w tym roku a do cz. bzu wcale :( Nie ukrywam, że chętnie bym zamienił ten głóg na cz. bez, no ale tu już dochodzą problemy innej natury, choć osobiście byłbym chyba skłonny się z nimi zmierzyć.
AdamL... Nie wiem jak w tym roku ale zawsze miałe wystarczającą ilość cz.bzu z lasu pod Dobrzejowem.. Jedziesz jak na Lubin przez Rzeszotary a tam na Dobrzejów do konca i na krzyżówce jedziesz prosto na polną drogę (chyba jest znak na Piatnica 5km) i szukaj na dróżkach po prawej stronie ugorów i pod lasem. Tam też głóg i DR :spoko:
Cytat:Wysłane przez subishi
Poruszony do głębi wątkiem o winie typu porto

Zalecam eksperymentowanie..
Zrób kilka nastawów, wtedy będziesz wiedział co i jak dokładnie. Ja naprzykład teraz dokupuję 5x5l .. i na tym się nie skończy. Bowiem będzie mi to potrzebne do eksperymentów i porównań.. i oczywiście do przechowywania winka z większych baniaczków np. teraz moje 22l przeleje w 4ry 5cio litrówki.. (2 do konumpcji :diabelek::)

....oczywiście jeżeli tylko masz na to możliwości..
Cytat:Wysłane przez seal69
AdamL... Nie wiem jak w tym roku ale zawsze miałe wystarczającą ilość cz.bzu z lasu pod Dobrzejowem.. Jedziesz jak na Lubin przez Rzeszotary a tam na Dobrzejów do konca i na krzyżówce jedziesz prosto na polną drogę (chyba jest znak na Piatnica 5km) i szukaj na dróżkach po prawej stronie ugorów i pod lasem. Tam też głóg i DR :spoko:

Dzięki za odzew. Przyznam się, że te okolice znam dość dobrze, choć akurat nie eksploatowałem ich winiarsko. Problem polega jednak na tym że w tym roku po prostu nie ma w okolicy owoców na krzakach cz. bzu. Sprawdziłem już kilka znanych mi stanowisk. Dodatkowo złamała mnie choroba i nie mam za bardzo możliwości szukania i zbierania dzikich owoców. A na cz. bez to już ostatni dzwonek. Jeśli będę się jutro lepiej czuł i pogoda pozwoli to sprawdzę okolice parku lub lasku złotoryjskiego - mam blisko. Obawiam się, że będzie podobnie jak gdzie indziej. Z głogiem i dr nie ma problemu i może jeszcze poczekać.

@plecionka
Jęśli komuś brakuje nuty karmelowej to istotnie polecam suszenie dr w piekarniku. Moja jest po I obciągu i mam nadzieję, że się z czasem nieco odkarmelkuje :) osobiście piłem tylko Porto "Biedronkowe" i na mój smak dominowała w nim wiśnia z nutą pestkową, stąd w moim projekcie spory dodatek wiśni i czeremchy, podobnie jak i Cieślak zaleca.