Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Dosładzanie wina z winogron
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,

Nastawiłem w zeszłym roku wino z winogron. Celowałem na wytrawne. Wczoraj połowa poszła w butelki, a druga ma być potraktowana chipsami dębowymi. Przy okazji rozlewania (po 4 wcześniejszych zlaniach z balonów /wino jest krystaliczne/) przeprowadziłem degustacje. Wino okazało się niezwykle wytrawne (mój wujek który nie lubi wytrawnych powiedziałby że wino jest wściekłe). Zastanawiam się czy lekko go nie dosłodzić. Nie wiem czy powinienem to robić, czy z czasem to wino się jakoś nie uleży i nie poprawi.
Wino miało być pijalne do posiłków.
Moje pytania więc:
1. Czy dosładzać czy po prostu leżakować w butelkach i czekać na poprawę??
2. Jeśli dosładzać to ile cukru
3. Jeśli dosłodziłem to co dalej (czekać, ile czekać, sypać piro, ile sypać piro).

Dzięki za odpowiedź,

messer
Witaj,
możesz część wina zostawić jakie jest, a część dosłodzić gościom, którzy wolą słodsze. Z czasem wino się harmonizuje, układa, ale jak jest wytrawne, to raczej nie stanie się słodsze samo z siebie. Co do dosładzania. Dosłódź tyle ile uważasz. Nikt Ci nie powie, żebyś dosłodził tyle a tyle, bo nikt nie wie jaki masz gust. Dla mnie wino może być już słodkie, a dla Ciebie półsłodkie, półwytrawne, w zależności jaki kto ma smak i gust. Po dosłodzeniu nalezy odczekać kilka tygodni i obserwować czy przypadkiem martwe drożdże nie zmartwychwstaną. Aby im to utrudnić warto jednocześnie dosłodzić i sypnąć piro celem stabilizacji. Ilość piro jak ogólnie zalecana:6-10g na 100L.
Cytat:Wysłane przez emto Ilość piro jak ogólnie zalecana:6-10g na 100L.
To prawda, ale w charakterze antyutleniacza i biostabilizatora. Równocześnie (ważne!) z dosłodzeniem dałbym większą dawkę, nawet 15-20g/hl, czyli 1,5-2g/10l - szanse na wznowienie fermentacji będą mniejsze.

Messer: powiedz koniecznie, jaka jest zawartość alkoholu w Twoim winie. Jeśli 16% i więcej, możesz dosładzać spokojnie - nie powinno ruszyć.
Wiecie, sprawa jest taka, że to ma być wino wytrawne. Na razie jest po prostu niezły kwas i zastanawiam sie czy nie dosłodzić ale tak żeby dalej to wino było klasyfikowane jako wytrawne. Ile ewentualnie sypnąć cukru w tym przypadku?? Siarki chciałbym uniknąć bo nie lubię chemii i chyba mój żołądek (nadkwasota) też jej nie lubi. Boje się żeby mi wystartowało bo potrzebuje balon na kolejny nastaw.
Alkoholu nie mogę podać bo całość byłą robiona na oko. Mam gdzieś alkoholomierz ale on jest chyba wyskalowany dla spirytu więc zawartości alkoholu nie jestem w stanie podać.
Drożdże to Zamoyscy.
messer,
wino wytrawne aby było pijalne powinno miec niską kwasowość 7g/1l albo nawet 6 g/1l. Jeżeli piszesz że jest niezły kwas to raczej jako wytrawne będzie niepijalne. Jedyne rady to:
-kupaż z winem mało kwaśnym
-odkwaszenie (maksymalnie możesz odkwasić aby nie ryzykować posmaków)
-dosłodzić tyle aby cukier zamaskował nadmierną kwasowość

Moje zdanie jest takie że twoja nadkwasota odezwie się z powodu zbyt kwasnego wina a nie z powodu zasiarkowania.

Powinieneś kupić cukromierz do wina (cena niewielka a przyrząd to podstawowy) aby bardziej precyzyjnie prowadzić swoje wina.
Tak, będę w końcu musiał kupić taki przyrząd.
Kupaż wydaje się być najrozsądniejszym wyjsciem, z tym tylko, że chciałem by było to wino w 100% moje, a obecnie nie posiadam niczego co mógłbym zmieszać z moim wytrawnym winkiem więc nie byłoby to wino w 100% moje. Piszę kwaśne ale chodzi tu raczej o wysoką wytrawność ale też i lekką kwasowość.
Chyba pozostanę przy dosładzaniu. Zostało mi 10l tego winka. Ile dodać tego cukru w takim razie zeby nieco podnieść walory smakowe??
Zależy jakie wino chcesz otrzymać, ciekawą dyskusję masz tutaj

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=5886
Chciałbym nieco odświeżyć temat - mój przypadek wygląda następująco: dosładzałem niedawno swoje czerwone wino, dosypałem równocześnie piro (tak jak powyżej radził Maciej i Megana w podobnym wątku) i mimo tego, że do balonu 34l wrzuciłem - wydaje mi się - niemało, bo 5g piro, to drożdże zmartwychwstały... Ile piro mam teraz sypnąć żeby zabić drożdże i żeby nie przegiąć z ilością?
Nie dziw się, w końcu to święta wielkanocne....

A tak na poważnie: jakich drożdzy użyłeś, i napisz coś o tym winie - ile miało %, z czego je robiłeś i jaki był blg przed dosłodzeniem. Tak to czasem jest, niektórzy restartują po 10 razy i nic, a Ty nie chcesz i masz restart.
Marek
A więc tak - wino z winogron, drożdże Biowinowe Bordeaux bodajże, moc ok 13-14%, cukier przed dosłodzeniem mniej niż 0,5 Blg. Było dosłodzone ok. 1,5 kg cukru. Sorry za te wszystkie "około... bodajże", ale piszę te cyfry z pamięci - gdzieś wcięło mi notatnik ze wszystkimi moimi winiarskimi zapiskami :kwasny:

A tak z zupełnie innej beczki:
Zdrowych, pogodnych i spokojnych Świąt Wielkanocnych!