Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: nie pracuje
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Nastawilam winko z winogron,moim starym sposobem (tj.10 kg winogron zasypalam 5 kg cukru,po 4 tyg. dodalam 10 l wody z 2 kg cukru i MD madeira +pozywka)Winko nie pracuje,od czasu do czasu jakis pecherzyk w rurce sie podniesie i o wszystko.Tak samo robila kiedys ze sliwek i porzwczek i udawalo sie.Co robic?Dodac jeszcze cukru?Pomieszczenie jest cieple:(
Myslę, że dodatek cukru był zbyt wysoki i drożdże nie mogą go przerobic. Dolej wody i wstrząsnij gąsiorem.
Witam.
Jestem ciekaw co z tego Ci wyjdzie, daj znac na liste.
Jaką masz kozysc z takiej procedury?
Czy nie lepiej przeprowadzic wstepną fermętację w miazdze + MD?
mam podobny problem, z tym, że ja robiłem winko winiarskim sposobem.

Winko nastawione z b. winogron, na 13%.
MD Tokaj. Najpierw spieprzało mi z balonu, a teraz już się napracowało.
Powiem tylko, że nastaw ma 1,5 tygodnia.
Wczoraj sprawdzałem balling i wynosi -1. Cały cukier zjedzony, a nie przewiduję już dodatkowej dawki.
W rurce nie widzę, żadnej pracy, ale w balonie chyba cos tam się dzieje, ale bardzo, bardzo niewiele. Czasem pojawia się piana na wierzchu nastawu, ale niewielka.

Tak więc powiedzcie, czy wszystko jest w porządku. Za bardzo się nie martwię i mam nadzieję, że nie muszę. Za 2 - 3 tyg zleję znad osadu (a może wczesniej zalac ??)

Proszę o opinię
Wyglada na to Dido, że wszystko w porządku - trochę szybka ta fermentacja - ale już nic nie odwrócisz. Teraz tylko czekaj na poczatek klarowania. Obciag tak jak piszesz, po 2- 3 tygodniach, chyba, że zrobi sie gruba warstwa osadu wczesniej i nie będzie już ani jednego bąbelka nawet przez 5 minut. Wtedy nie ma co czekac - mozna zlewac wczesniej.
Pozdrowionka
Dzieki!Wieczorem doleje wody i "wzrusze" gasior.Stosuje ta procedure bo tak mnie kiedys nauczyli i zawsze winko wychodzilo.Pisalam juz kiedys na forum,ze udalo mi sie dobre i klarowne sliwkowe,co podobno jest trudne. Jednak w przyszlosci mam zamiar korzystac z sokownika,bedzie szybciej i w sumie chyba latwiej.Dam znac jak sie sprawa potoczy.:telefon:
Szkoda psuc dobry materiał. Zbyt wielkie straty w smaku i aromacie, a jeszcze do tego witaminy... :big: Stanowczo lepiej wyciskac - można po fermentacji w moszczu. Poczytaj najlepiej http://www.old.wino.org.pl/frames/index2.htm

Powodzenia

blackwine

Czesc ja bym nie dodawał wody tak jak wyczytałem gdzies tutaj w tym roku robie jedno winogronowe z woda i jedno bez i po miesiącu róznica jest ogromna od tego roku już nie dodaje wody do winogronowego a kwasne też nie jest
Dzieki wszystkim,a zwlaszcza Maciejowi .Przeczytalam to co mi poleciles,przyjrzalam sie mojemu gasiorkowi dokladnie i chyba jest to ten pierwszy etap "zafermentowanie"(wszystko podeszlo do gory,jest piana,nawet nie mialabym gdzie dolac tej wody):podstep:Mowisz zeby nie uzywac sokownika,ale jakos mnie przeraza to wyciskanie.:oPrzez przescieradlo czy jak?:tak:
Później przez grube plastikowe sito, stosując dopasowany srednicą garnek w charakterze tłoka (jak w prasce). I to nawet nieźle mi sie sprawdziło.
Teraz mam na ukończeniu prawdziwą praskę. Chyba warto zrobic/zlecic/kupic.
Popatrz http://www.old.wino.org.pl/frames/index2.htm
Wygląda na to, że Mariusz robi solidne praski, zrobi też całkiem niewielką, a ceny ma na prawdę ok.
Nie pracowalo nadal,wiec w sobote zdecydowalismy sie wyjac korek i sprawdzic,czy mamy ocet czy co innego.Pieknie pachnie winem,w smaku tez wino,slodkie,moze troche slabe.Dolalismy odrobine doslownie wody i zamieszali.Zatkalismy z powrotem i...zaczelo pracowac!Moze korek byl nieszczelny i "robilo" bokami a nie przez rurke?Pracuje leniwie raz na 2,5 minuty,moze juz sie wyrobilo?Co myslicie?:pomocy:
Ja mysle, ze p[owinienies pozwolic mu dopracowac ile tylko da rade, czyli nie ruszałbym tego wina puki podnosi sie chocby jeden babel na 5 minut. Wino jest słodkie i dofermentowanie bedzie długie. Jesli teraz zlejesz to na 95% fermentacja ustanie całkiem. Ja dałbym temu winku jeszcze ze dwa tygodnie. Oczywiscie jest obawa, że zajdzie FJM bo winko jest raczej słabe -jak piszesz-a przy słodkim winku nie byłoby to dobre, ale nie widze innej mozliwosci poza ewentualnie dolaniem spirytusu dla podniesienia mocy i zlaniem znad osadu z jednoczesnym lekkim siarkowaniem (chyba, ze dodasz tego spirtu wiecej - to wówczas pirosiarczyn nie potrzebny).
Zyczę Ci jednak żeby winko dopracowało swoje bezpiecznie i naturalnie.:)
Dzieki!:tak:
Donosze Wam co z tego wyszlo:(Wino jest bardzo,ale to bardzo slodkie!Za slodkie:( jak dla mnie,ale niektorym smakuje:tak: np. mojemu synowi,ktoremu daje troszke "na sprobowanie";) Po dolaniu wody i wzruszeniu pracowalo jeszcze troche,ale slabo.Potem chyba juz nie pracowalo,ale nie mielismy czasu go zlac.Kolorek ma cudny,ale ja musze je rozcienczac woda pol na pol .Moze to i dobrze.Lubie starozytnosc,a starozytni,jak ostatnio wyczytalam nigdy nie pili czystego wina,zawsze rozcienczali woda.

"Moze wkrotce oszukanczy karczmarzu
Poczujesz boski gniew,
Ty,ktory ludziom sprzedajesz wode,
a sam pijesz czyste wino"
(napis na scianie tawerny w Pompejach)

Chyba,ze tak jak w Rawennie woda zdatna do picia byla drozsza niz wino:

"Raz chytregom w Rawennie poznal oberzyste:
"Wina z woda!"zawolam.-Daje,pije;czyste!"
(Marcjalis)
Nstepne winko nastawie w/g Waszych instrukcji,mysle o wisniowym na ten przyklad:slinka:
Pozdrawiam,klaufa