Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Jakość tarniny
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Ciekawy jestem jak owoce tarniny w Waszych okolicach zniosły ostatnie deszcze? Ja robiąc dzisiaj objazd ,,plantacji tarniny " zaobserwowałem:
- masowe pękanie owoców pow. 50%,
- w miejscach pęknięć pokazuje się brązowa narośl a smak owocu dyskwalifikuje go ,
- na niektórych owocach pokazuje się szara pleśń.
Chyba w związku z tym nie ma co odkładać zbiorów bo jakość owoców się nie poprawi a może pogorszyć.
Nie pamiętam aby stan tarniny był w latach ubiegłych tak kiepski.
Czy te zjawiska wystąpiły tylko w mojej okolicy?
Ja niestety wczoraj zauwazylem to samo:(
W planach mialem 20l wina, a moze byc z tym ciezko. Niektore krzaki w ogole nie owocuja.

Maciek OiM

Cytat:Wysłane przez mamcar
Niektore krzaki wogole nie owocuja.

Zgadza się, niektóre krzaki w ogóle nie owocują. Jest mniej niż w ubiegłym roku. Tarnina pomarszczona, zaczyna pękać.
Czy tarnina to dzika śliwa ałycza tylko fioletowa?
Zupełnie nie! Tarnina to tarnina. Wrzuć w Googla.
właśnie wrzuciłem i wyszło mi ciś takiego Śliwa Tarnina na Wikipiedii i jeszcze takie coś. Pytam bo koło mnie masa żółtej ałyczy pomieszczana z fioletową i nie wiem czy to "już" Tarnina czy jeszcze nie :eyes:
W okolicach Szczecina tarnina bardzo dobrej jakości - zepsute lub robaczywe to nie więcej niż 5%.
Urodzaj umiarkowany ale trafiają się stanowiska z wielką obfitością owocu - dzisiaj na takim się pasłem :big:
Cytat:Wysłane przez vooyeck
właśnie wrzuciłem i wyszło mi ciś takiego Śliwa Tarnina na Wikipiedii i jeszcze takie coś. Pytam bo koło mnie masa żółtej ałyczy pomieszczana z fioletową i nie wiem czy to "już" Tarnina czy jeszcze nie :eyes:

Muszę Cię zmartwić, ałycz to ałycz (żółta czy fioletowa) a tarnina to coś innego. Tak czy siak - bez zdjęcia nikt Ci nie pomoże odgadnąć jaka to śliwa rośnie niedaleko :diabelek:Ciebie
Tarnina ma owoce mniej więcej wielkosci winogron. Nie wiem jak smakuje ałycz fioletowa, jednak jak spróbujesz tarnine to poczujesz jak jezyk haruje o podniebienie :lol:
Dzięki! dzisiaj byłem na spacerze w dolince kobylańskiej w poszukiwaniu DR, i nagle zostałem oświecony. Te małe 1 cm kulki to przecież Tarnina! Uzbierałem 3,3 kg i mam nadzieje że na 10l nastawu wystarczy. Faktycznie o połowę mniejsze od Ałyczy.
Znalazłem dziś koło Warszawy "plantację" tarniny , jakieś 400 mb i zauważyłem, że na każdym krzaku jest inny stan owoców, na wielu owoce są już pomarszczone , czyli suszone , na innych pęknięte , tak jak to opisuje Dingo, jedne krzeki są bez owoców, jak pisze MaciekOiM, ja mam pytanie czy takie pomarszczone "suszone" owoce mogą być użyte na nalewkę?
Jeśli już się pomarszczyły to najprawdopodobniej są chore lub zrobaczywiałe - w zasuszonych jest to trudne do stwierdzenia.
Zdrowe mogłyby zasuszyć się na krzaku po wielu dniach słonecznych a takiej pogody obecnie nie ma w naszym kraju.
Musze zdementowac wczesniejsze doniesienia. Owszem duzo bylo takich krzakow jak opisalem, jednak pojechalem na rowerze kilka km dalej i znalazlem calkiem okazala tarnine, czesc przesuszona, jednak znaczna wiekszosc dojrzala i okazala. O ile poczatkowo balem sie czy uda sie nazbierac na 20l, teraz musze dozbierac jeszcze 1.5kg i stawiam 40l.
Dingo nie wiem skąd dokładnie jesteś z podkarpackiego bo u mnie piękne owoce w Sanoku.Dziś byliśmy pozrywać i mam 10L naprawdę bardzo ładnych owoców.Może w Twoich okolicach coś się porobiło bo u mnie jest naprawdę bardzo dużo, owoce duże i zdrowe (trafiło się parę krzaków z pomarsszczonymi owocami ale za to bardzo duże).Pozdrawiam
Pozdrawiam

Owoce takie jak czereśnie , śliwki i tarnina pękają od deszczu i jak leje dłużej to owoce są popękane.

Ja mam tarninę 20 letnią o grubości pnia 10 cm i w zeszłym roku owocowała b. ładnie a w tym roku słabo bo drzewa owocowe starych odmian i tarnina owocują przemiennie tzn co drugi rok.

Maciej
Byłem w poszukiwaniu tarniny w okolicach Gorlic oraz na Pogórzu Dynowskim. Wnioski są takie: ogólnie tarniny na krzakach nie ma, większość jest pustych, jeżeli rosną w zwartych grupach, to raczej w całej grupie tarniny się nie znajdzie. Być może na wiosnę kwiaty wymarzły.

Ale można w niektórych miejscach znaleźć krzaki aż uginające się od owoców, jeśli się trafi na taką lokalizację, to nazbiera się do woli. Ogólnie - trzeba się trochę za tarniną nachodzić, albo mieć szczęście i od razu znaleźć owocujące krzaki :)

Nie wiem czy można to uogólniać, ale znajdowałem tarninę raczej na terenach niżej położonych, w dolinkach. Krzaki rosnące wyżej były zupełnie puste
MirkuP ! W okolicach , w których poszukiwałeś uprzedziły Cię przebrzydłe ptaszydła! Tam trzeba się pospieszyć i zbierać w początku października. Tarniny było sporo, ale już nie uświadczysz ani jagódki. Krzaki łyse i bez owoców. Trzeba zbierać wcześniej i mrozić.
Wątpię czy to ptaki były sprawcami ogołocenia tych krzaków, bowiem byłem w tamtych stronach już wcześniej i owoców również nie było. Te krzewy po prostu nie zaowocowały. Z moich obserwacji wynika, że tarnina nie zawsze owocuje co roku, bywają lata "puste". Oczywiście nawet w takie nieurodzajne lata można co nieco nazbierać, kiedy się dobrze poszuka, niemniej jednak kiedy jest urodzaj, to można narwać jej do woli dosłownie z każdego krzaka. Ten rok zaliczyłbym do mniej urodzajnych.

Oczywiście nie zniechęcam do poszukiwania i zbierania tarniny w tym roku - można narwać naprawdę dużo (mnie się udało) - tylko trzeba znaleźć odpowiednie miejsce, a wtedy na pewno braknie nam miejsca w zamrażarce :)
Hi.
Dzisiaj na spacerze z psami po puszcze napotkałem busz tarniny wcześniej nie znany, z mnóstwem owoców w bardzo dobrym smaku i stanie, bez cierpkości, po paru nocnych przymrozkach.
Jutro wrócę uzbieram dla sąsiadki,moja zamrażarka zapchana(zapas na zimę).
Dzika róża,głóg jeszcze na krzakach.
Zbierałem wczoraj tarninę i ciekaw jestem jakiej wielkości owoce macie u siebie. W wiaderku miałem przekrój od 9 do 18mm.
Zawiodłem się bardzo na wielkich, starych krzewach - zupełne pustki. Sporo się nałaziłem, żeby uzbierać 5kg.

Artur
U mnie wielkości od jagód czarnych do wiśni,przyczyna -kwitnienie pod czas deszczowej pogody,ale nadrabia ilością.
Już się da jeść z krzaka po parę nocnych przymrozkach.
Zauważyłem krzaczory zarobaczone - że im smakuje taka cierpkość.
U mnie trochę większe amatorzy tarniny rywalizują ze mną - dziki.
Takich pomarszczonych w ogóle nie tykałem. Prawie 100% robaczywych. A i tak przy myciu sporo owocków wypłynęło na wierzch - także z robalami. Chyba wina z tarniny w tym roku nie zrobię. To co uzbierałem pójdzie na nalewki i do porto.

Artur
U mnie tarnina nieco drobniejsza ,ale w obfitości,robaczywych bardzo mało,na niektórych krzewach prawie wcale.
Stron: 1 2