Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: POMOCY WINO Z WINOGRONA PROBLEM !!!
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam serdecznie,

Mam problem z swoim pierwszym winem z winogrona - proszę o pomoc.

Zacznę tak, 30 kg winogrona obranego same jagody włożyłem do dużego pojemnika zalałem 4 lit wody dodałem pektopol powyciskałem ręcznie i pozostawiłem na cała noc . Następnego dnia dodałem pirosiarczan w ilości 4 g (z forum w którejś z wypowiedzi ktoś z moderatorów proponował na 10 lit dac od 1 -2,5 grama jeśli owoce są lekko nadgnite lub z podejrzeniem ze winogrona miały szara pleśń ) po 3 godz. wszystko przecisnąłem przez specjalna siatkę dodałem 6 kg cukru i juz wczesniej rozmnożone drożdże 2 saszetki typu Sauterne które już po 30 godz. super pracowały w butelce, dodałem 14 g pożywki i wszystko wlałem do balona . Minęło już około 80 godzin i nic, wino nie pracuje milczy co mam zrobić bym nie zmarnować swojego czasu i winogrona. Dodam ze wino stoi w miejscu gdzie jest temperatura 22-25 stopnie ale w dzien spada do do 18 bo w wieczorem na noc dogrzewamy mieszkanie.
Pozdrawiam nowy na forum rudyrydz.
Po pierwsze : jezeli się siarkuje tak dużą dawką piro, trzeba poczekać dłużej nim doda się MD, 10 godzin to minimum.
Po drugie : Zakładając , że z 30 kg jagód o zawartości cukru 150g/l wycisnąłeś 20l soku i dodałeś 6kg cukru , to nawet po dodaniu 4l wody stężenie cukru w nastawie wynosi ok. 320 g/l.
Drożdże tego nie wytrzymały.
Musisz zrobić drugą MD , ewentualnie zaopatrzyć się w drożdże aktywne i rozcieńczyć nastaw tak , aby zawartość cukru nie przekraczała 220-250 g/l , najlepiej sokiem , w ostateczności wodą.
Jeśli nie dodaje się wody do moszczu lub dodaje niewiele nie dodaje się od razu cukru pozwalając drożdżom przerobić ten który jest w owocach. Jeśli spadnie bailing w okolice zera dodajesz cukier wyliczony na pożądany %. Drożdże pewnie dostały za dużo papu od razu i padły. Dodałeś też za dużo piro i za wcześnie po nim poszły drożdże. Postaraj się załatwić aktywne ( będą gotowe do dodania po 20-30 minutach )i dodaj do nastawu.

Ps . Robisz wino z czego ???
Z winogrona ???
Jednego ???
:big:

Skrzych

<ciach>
ten link

Krzysztof
Mam podobny problem z moim winogronowym tylko, że w miazdze. Podepnę się pod te wątek z moim pytaniem:

opis sytuacji:
1. W czwartek 2.X zebrałem winogrona, obrałem jagody do wiadra fermentacyjnego, rozgniotłem i dodałem 3g piro na 15L miazgi wiem że to dość dużo, ale zasugerowałem się tym że winogrona były już nieco zaawansowane :) - Pomiar soku z miazgi wykazał 15BLG
2. po dobie tj 3.X dodałem MD Burgund Zamojskich dobrze rozwiniętą i nic
3. cały czas w tzw między czasie mieszałem miazgę żeby nieco napowietrzyć całość i żeby siarka odparowała
4. po kolejnych 30h tj 4.X zdecydowałem że siarka musiała już odparować dla pewności przelałem jeszcze całość 3 razy z wiadra do wiadra i dodałem drożdże aktywne Fermivit PDM przygotowane idealnie wg przepisu na opakowaniu

Dziś mamy 6.X i miazga siedzi sobie cichutko w wiadrze, nie widać oznak fermentacji, kolor ma ładny ciemno fioletowy, pachnie ładnie drożdżowo-winogronowo, ale w cisza na maxa

Całość stoi w temperaturze pokojowej.

Pytanie, czy to wszystko ruszy, czekać? Dodać kolejnych drożdży, jakich? Czy to się nie zepsuje, a jeżeli zacznie to jakie będą objawy?? Szkoda byłoby mi 15L miazgi z winogron.
Czekać spokojnie. Mieszać dalej dwa razy dziennie. Objawy ruszenia fermentacji bedą takie, że miazga wypłynie na wierzch - stworzy się czapa. Czapę trzeba mieszać.
Dzięki DarekRz, objawy fermentacji znam, tylko skąd ta pewność że ruszy :) pytam bo jak robiłem wcześniej śliwkowe czy jeżynowe to w zasadzie po dodaniu drożdży czapa była już po kilkunastu godzinach a tu cisza już 4 dzień? Czy przy winogronach ten proces jest opóźniony i to normalne?
Pierwsze - Burgundy od Zamojskich raczej utłukłeś siarką, ale tych s.c.bayanus Fermivin PDM dodanych 4X z pewnoscią nie. Proces jest opóźniony nie ze wzgledu na winogrona, ale ze wzgledu na zawartość SO2. Z tym, ze jesli ilość wolnego SO2 nie przekracza dawki zabójczej dla danego szczepu to jedynie opóźnia start fermentacji - nawet do ponad 100 godzin. Potem wszystko się wyrównuje - co najwyżej wino jest -jak piszą winiarze - "twarde". Myslę, że ruszy dziś wieczór, najpóźniej jutro rano - czego ci oczywiście życzę :)
Darek
Dzięki, to mnie uspokoiłeś, będę obserwował i dam Ci znać kiedy ruszy zobaczymy czy trafiłeś z terminem startu.
DarekRz, twoja prognoza przesunęła się o jeden dzień, dziś rano tj. 8.X całość zaczęła pracować w wiadrze, wprawdzie nie było jeszcze wyraźnej czapy ale zapach fermentujących winogron czuć było wyraźnie w pomieszczeniu, na powierzchni wydobywają się bąble, a przy mieszaniu słychać i widać małe pęcherzyki powietrza.

Mam w związku z tym jeszcze jedno pytanie, czy skoro całość wstawiłem do wiadra 2.X, a zaczęło pracować 8.X to od kiedy mam liczyć 7-10 dni na fermentację od 2.X czy od 8.X kiedy zaczęło tak naprawdę fermentować inaczej mówiąc do kiedy mam teraz trzymać całość w wiadrze w zaistniałej sytuacji??
Ja bym trzymal jeszcze 6-7 dni od dzisiaj rana licząc.
tak też myślałem, bo w zasadzie pierwsze kilka dni nic się nie działo na skutek SO2, teraz dopiero wraca do normy, choć przyznam, że trochę mi to nie pasuje bo liczyłem że wyciskanie soku wypadnie mi na sobote-niedzielę, a teraz wypadnie na środek tygodnia gdzie mam mniej czasu :)
No to trzymaj 10 dni - też dobrze :)
wstaje dziś rano patrze a winogrono chce mi zwiać z wiadra hehehe teraz już mi całość tak hula że dekiel podniósł się 3 cm ponad poziom (a był zostawiony luz), musiałem część przełożyć do innego naczynia - dzięki wielkie za pomoc - teraz już jestem spokojny że winko się uda :)