W sobote postanowiłem posprzątać garaż, od przeprowadzki w 2006r kilka gratów i kartonów leży. Napotkałem baniak zakurzony że masakra, przetarłem z poczuciem pewności iż pływa gruby na kilka cm kożuch. Patrzę i oczom nie wierzę, nic nie pływa. Rurka na baniaku wody nie posiada w wielu miesięcy więc jak to przetrwało ???? Postanowiłem organoleptycznie sprawdzić, posmakować owego niby trunku bo chodzi o WINKO ŚLIWKOWE. Głęboki wytrawny smak kompletnie bez smaku i powonienia drożdzowego co dodatkowo mnie zadziwiło, no i moc urzędowa. Proszę o pomoc, butelkować czy coś innego mogę z tym jeszcze zrobić ??? Np kiedyś coś słyszałem że dosłodzić i znów zacznie bąbelkować będzie słodsze i jeszcze mocniejsze ??? czy to możliwe ??? Koledzy Winiarze...
Jak nie zaoctowało i jest dobre... Jak nie jest już mętne itp, to ja bym butelkował. Po takim czasie, samo dosłodzenie nie spowoduje "bąbelkowania i bycia słodszym i mocniejszym", trzeba by zrobić restart, dodając drożdży aktywnych... Tylko po co? Sam taki zabieg jest trudny i niestabilny, tym bardziej jak nie wiemy ile to ma procent (chyba że masz jakieś zapiski i wiemy...) Na dodatek po takim zabiegu winko będzie musiało poleżeć przynajmniej następny rok, nim trafi do butelek... A mocne i słodkie wcale nie oznacza, dobre... Ja bym zostawił takie, jakie jest...
tytuł Twojego postu doskonale pasuje jako komentarz do Twojego come-backu po 4 latach niebytności na forum

WITAMY - oby wracało WAS więcej

Dobre dobre hmm niestety coraz mniej czasu, może teraz późniejszą jesienią, zimą... kiedyś więcej czasu było. Może znów coś się uda stworzyć nowego hehe i niech poleży

Dzięki za miłe powitanie po latach. Pozdrawiam serdecznie.
Dziękuję za dobrą radę, teraz muszę zatem dokopać się do korkownicy, karków, kapturków mam nazieje że odnajdę to wszystko i do roboty. Winko nie jest baaardzo klarowne ale wątpię by stało się takowe w końcu to śliwki a biorąc pod uwagę swoje zdolności to i tak nieźle wyszło. Mam zabutelkowane wiśniowe i porzeczka ale niestety oba pachną drożdzami nieco i ten zapaszek się od lat w butelce trzyma. Pozdrowienia serdeczne i raz jeszcze dzięki.