Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Dorota: NALEWKA Z PIGWY
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18
Dorota: NALEWKA Z PIGWY

"Dla Dzidka przepis na nalewke z pigwy:
1,5 kg pigwy umyc, nie obierac tylko wypestkowac, pokroic na kawalki. Do tego 1 kg cukru. Do naczynia na zmiane wsypywac pigwe i cukier warstwowo.
Zostawic na 10 dni, mieszajac co jakis czas. Nastepnie zlac sok i zmieszac w rownych proporcjacj ze spirytusem oraz dodac troche owocow. Pozostawic na 6-8 tygodni.
Reszte owocow przeplukac woda przegotowana i zalc wodka. Pozostawic na 4 tygodnie. Oba trudnki po okresie wyczekiwania przefiltrowac i do obydwu mozna dodac jeszcze rumu lub brandy - rozlac w butelki.
Powinno stac dlugo ale z tym to wiadomo jak jest. "

rramzess

Czy ktos zna przepis na nalewkę z pigwowca?:pytajnik:
Z góry dziękuję!
Z pigwowca czy z pigwy ? Wbrew pozorom jest różnica. Pigwowiec jest bardziej cierpki, ma małe owocki, raczej srednio się nadaje na różne przetwory i nalewki :( Natomiast pigwa jest większa, dojrzała przypomina twarde, żółte gruszki i jest bardzo aromatyczna. To jeden z moich ulubionych nalewkowych owoców :big:

Nalewka z pigwy na arcydzięglu:
1.5 kg dojrzałych owoców pigwy,1 czubata szklanka cukru,25 dag miodu akacjowego lub lipowego,3 szklanki żytniówki,10 ml rumu,1 pomarańcza 20 dag,1 łyżeczka kwiatu głogu,1 łyżeczka do kawy suszonego korzenia arcydzięgla
Pigwy umyc, obrac, pokroic na kawałki, oczyscic z pestek. Zalac w rondlu 4
szklankami wody i gotowac na małym ogniu, pod przykryciem 45 min. Schłodzic i
z otrzymanej masy wycisnąc sok w sokowirówce. Do 3 szklanek otrzymanego soku dodac cukier, miód, arcydzięgiel, ogrzewac do chwili aż składniki się połączą. Przelac do słoja wlac żytniówkę, rum i zamknąc na 3 tygodznie w chłodnym
miejscu wstrząsając co 3-4 dni. Pomarańczę wyszorowac, sciągnąc z niej
cieniutko skórkę (bez białego) i pokroic w paseczki. Do nalewki dodac skórkę,
sok z pomarańczy i kwiat głogu. Wymieszac. Słój odstawic w chłodne miejsce na 4 tygodnnie. Potem przefiltrowac, przelac do butelek i przechowywac jak najdłużej.

Przepis pochodzi z "Lubi e gotowac" nr 9/2002 Domowe nalewki i przetwory.

Nalewka pigwowa:
Pokrojoną w plastry pigwę (z usuniętymi gniazdami nasiennymi, zasypac cukrem,
ustawic w ciepłym miejscu. Dosypywac cukru w miarę rozpuszczania się go, do
momentu, gdy syrop pokryje owoce "z górką" i znikną wszelkie kryształki. Syrop
zlac, a owoce zalac alkoholem 50-70% (odpowiednio do preferencji - otrzymana
nalewka ma 25 -40%) tak, aby owoce zaczęły pływac. Ddodac kawałek cynamonu lub ziarna kardamonu. Odstawic na dwa tygodnie. Zlac i zmieszac z częscią syropu uzyskanego przedtem - proporcje w zasadzie dowolne, zależy czy chcemy otrzymac
mocną nalewkę czy lekki likierek. Resztę syropu wlac do owoców. Można
uzupełnic ubytek cukrem, a kiedy się rozpusci - przełożyc do słoików.

Oprócz nalewki mamy parę słoików z lekko alkoholową pigwą w syropie - do
herbaty na zimę.

Przepis znaleziony w necie:tak:
... i jeszcze -

Nalewka na pigwie i jabłkach
http://www.kuchnia.3miasto.pl/6435.htm

Klasyczna pigwowa:
http://www.kuchnia.3miasto.pl/6434.htm
Było już o tym na forum, znalazłem też chyba kilkanaście przepisów w sieci, i nadal nie wiem, jak najlepiej zrobić nalewkę z pigwy :(

Generalnie w przeglądniętych przeze mnie przepisach znalazłem 3 różne sposoby postępowania (pomijając kwestie stosowanych dodatków):
1. Pokrojoną pigwę zasypać cukrem, a jak puści sok, dodać spirytus
2. Pokrojoną pigwę zalać spirytusem, a potem dosłodzić syropem z cukru
3. Jak p.1, ale z gotowaniem owoców (żeby łatwiej puszczały sok)

Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, który z tych sposobów jest najlepszy ?
Z góry dziękuję za wyjaśnienia - sprawa jest dość pilna, bo dostałem od znajomych trochę tych owoców i muszę w najbliższych dniach jakoś pożytecznie je zagospodarować ;)
Żona zrobiła wg. poz. 1. Sok (dużą ilość) pigwa puściła już po 2 dniach, ale spirytu żona lała po tygodniu. To sprawdzona metoda.:cool:
Dzięki, też się skłaniałem do zastosowania tej metody.
A przy okazji - czy stosujesz jakieś dodatkowe przyprawy (goździki, cynamon) ? Podobno dobrze pasują do pigwy.
Nie słyszałem o tym.
witam,
mam pytanie odnosnie wyciskania tego soku w sokowirowce. po przepuszczeniu tej rozgotowanej pigwy przez w/w sokowirowke otrzymalem konsystecje papki a nie soku, czy to tak ma byc?
pozdrawiam.
Ja bym wprowadził małą modyfikację:
Otóż ,zauważyłem że ,gotowanie owoców zubaża ich aromat i daje kompotowy posmaczek ,kto tego nie lubi może owoce przemrozić w zamrażarce,po rozmrożeniu będą miękkie i łatwo poddadzą się dalszej obróbce.Dodawanie papki z sokowirówki to później murowany kłopot z filtrowaniem.Tradycyjnie mozna pokroić owoc na mniejsze kawałki i po maceracji w alk. wycisnąć na prasce.
Agnieszko, a gdzie we Wrocławiu mozna kupic korzeń arcydzięgla??
Korzeń arcydzięgla można kupić w większości sklepów zielarskich, albo w aptece :)
a znasz dobry sklep zielarski, podaj namiar ;-)))
Sprawdź w Herbapolu -> handlowy@wroclaw.herbapol.pl
dzięki,
przypomniałem sobie , że sklepik jest na św. Mikołaja

pozdrawiam :fajka:
Owszem, gozdziki i cynamon doskonale pasuje do pigwy, ale bez przesady, bo juz sam aromat owocu jest bardzo intensywny.Tez sklanialbym sie ku przepisowi numer 1, bo ja przed rokiem uzylem przepisu 3-go i owoce mi sie za bardzo rozgotowaly. Do dzis mam trudnosci z wyklarowaniem. Tak wiec zlewam ostroznie, a pozostaly osad niestety musze wyrzucac. A moze jest to wina owocow, bo my tu w USA mozemy dostac tylko azjatycka odmiane, ktora jest znacznie kruchsza.
Ta azjatycka to pigwowiec japoński, o podobnych cechach co pigwa, tyle że odporniejszy na mróz. Pigwa szlachetna jest wrażliwsza, ale też ma owoce o niepowtarzalnym aromacie. te nasze są małe i piekielnie kwaśne, za to nadrabiają aromatem. Próbowałem też badeńskich; są znacznie większe, znacznie mniej kwaśne, ale i znacznie mniej aromatyczne. Moim zdaniem najlepsza jest nasza poczciwa, znana z działek, kwaśna jak nic i aromatyczna jak nic.
Masz swieta racje. Bardzo dawno temu robilem nalewki z naszej poczciwej polskiej pigwy i musze przyznac, ze wtedy smakowala mi najbardziej. Niestety tu te owoce sa niedostepne.
Witam
Właśnie wczoraj zasypałem cukrem troche pigwy. Po około 2 godzinkach powstawał już sok. Za kilka dni dodam spirytus.
Tylko jest taka sprawa. Robie z pigwy juz drugi raz. Za pierwszym razem był niewypał. Robił sie sok i po ok. 2 tygodniach jak miałem wlewać spirytus patrzę, patrzę a tam .... białe robaczki (niemal jak pyłki)
Oj szkoda było to wszystko wylewać ... Tym bardziej że wcześniej z powodzeniem robiłem z nalewki z wiśni i ze śliwek. Wszystko wychodziło i było ( i jest nadal) całkiem, całkiem)G dzie był błąd?
Czy brudnawe owoce ?
Czy za długo czekałem z dodawaniem spirytusu?
Czy to poprostu ryzyko "zawodowe"?
Czy ktoś miał takie przejścia? Proszę o rade.

Pozdrawiam
Cytat:Wysłane przez Robert K2
.... białe robaczki (niemal jak pyłki)
Oj szkoda było to wszystko wylewać ...
niektórzy specjalnie robaki chodują, żeby jego później zalać
Cytat:Wysłane przez Robert K2
Właśnie wczoraj zasypałem cukrem troche pigwy. G dzie był błąd?
właśnie - żle zaczynając
drobno pokrojone, umyte zalej - uwaga wódką
ja to zrobiłem żubrówką ( będzie trochę inna w smaku)w tym roku, dalej
odstawiasz w ciepłe miejsce na 6 tygodni. Po tym zlej wódkę, a owoce - no właśnie teraz zasypujesz cukrem 0,5kg (jeśli jest 1kg owoców i 1l wódki) trzeba co jakiś czas wstrząsnąć słojem, kiedy cukier całkowicie będzie płynny zlej jego. Dadaj wcześniej zlaną wódkę i szklankę spirytusu. takie coś trzeba odstawić na 2,5 do 3 tygodni. jak opadnie wszystko (osad) na dno filtrujesz i rozlewasz. butelki przechowuj najlepiej w ciemnym miejscu
Najlepsza metoda na jaką znam, a robiłam już zgodnie z wszystkimi 3 podanymi punktami (i nie tylko ;) ) to postępowanie zgodnie z pkt. 1. Pigwę należy zostawić na 4-5 dni, co jakiś czas mieszając. Oddzielić owoce od soku. Na dno słoika dodać nieco pokrojonych owoców, zalać w równych proporcjach sokiem i spirytusem 70 %. Dodać arcydzięgiel lub cynamon lub trawę żubrową. Pozostawić na ok. 6 tygodni. Następnie cedzić, można dosłodzić miodem.
Pigwa ma t do siebie, że zawsze wytrąca się osad - nawet kiedy ma już 2 lata i była wielokrotnie filtrowana. Przed nalaniem trunku do karafki nalezy go więc zdekantować lub dodatkowo przelfiltrować.
Na osad prawdopodobnie nie ma rady. Ja, mimo, ze zlewam a potem wyrzucam osad, filtrowalem juz kilka razy, jednak osad ciagle jest. Pamietam,gdy robilem nalewke z pigwy bez gotowania, to mimo wszystko nie mialem klopotu z wyklarowaniem. Zwalam wiec wine na metode z gotowaniem. A moze to po prostu wina moich owocow, ktore od polskich jednak bardzo sie roznia.
Cytat:Wysłane przez Pigwa
pozostaly osad niestety musze wyrzucac.
możesz przecież "to coś zjeść" - ale z doświadczenia nie polecam
dokładanie jeszcze dalej w nadmiarze cokolwiek nie tworzy pigwówki, tylko nalewki ziołowo jakiejś tam, można pomieszać ale nie za dużo
Cytat:Wysłane przez Agnieszka
Przed nalaniem trunku do karafki nalezy go więc zdekantować lub dodatkowo przelfiltrować.
przeciaż dekantacja to właśnie przelanie wina z butelki do szklanej karafki lub pojemnika
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18