Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Dzika róza 2008
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Pierwsze pytanie:

Jeśli mielibyście do wyboru świeże owoce prosto z krzaka czy suszone to które byście wybrali na winko. Niby wiem ze z suszonej DR wychodzi aromatyczniejsze winko o lepszym kolorze... Nie wiem czy się przemęczyć dzień i odpalić suszarkę :] Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
suszone:diabelek:
Świeże :jezor:
Kompromis - pól na pół:brawo:
hehe no to teraz mam dylemat :P
Poważnie - mi się wydaje, że wiecej wyciągnie ekstraktu z owoców, które nie są całe. Albo obrać z pestek, zamrozić i do baniaczka, albo obrać z pestek - wysuszyć i do baniaczka (wersje dla bardzo cierpliwych), albo zrobić kolejne 2 nastawy z całych mrożonych, a wypestkować i ususzyć nieco na nalewki.
Ja w tym roku poszedlem na kompromis 40l ze swiezej juz sie robi a narazie 6kg juz sie suszy, jeszcze 4 i nastawiam kolejna 40stke :)
Pytanko - czy jeśli chce zrobić wino z suszonej to muszę ją wypestkować przed suszeniem?? W tym roku robię ze świeżej z pestkami wg zaleceń z forum ale kupiłem też suszarkę i chcę coś również ususzyć.
Z tego co czytałem w Winiarzu Polskim to nie trzeba DR wypestkować. Ja już susze drugą partię :]
Cytat:Wysłane przez messer
Pytanko - czy jeśli chce zrobić wino z suszonej to muszę ją wypestkować przed suszeniem?? W tym roku robię ze świeżej z pestkami wg zaleceń z forum ale kupiłem też suszarkę i chcę coś również ususzyć.

Przekrój na pół każdą różyczkę do suszenia. Dużo szybciej się wysuszy niż cały owoc i lepiej odda aromacik podczas fermentacji czy maceracji. Pestki? Myślę, że jak nie usuniesz to zyskasz dwie rzeczy:
- czas,
- balast objętościowy w nastawie (to taki "zysk").
Moja DR jest twardawa po wysuszeniu zrobiły się takie jakby kamyczki trochę przesadziłem z suszeniem ich. Druga partia się suszy od godziny i objąłem inna taktykę :D Suszarka ma 5 pierścieni co godzinę pierścień który jest na samej górze wędruje na dół ;) wcześniej nie pilnowałem dokładnie i się trochę przesuszyły

Edit
Obrazek niezgodny z Regulaminem, więc został sam link.
http://images34.fotosik.pl/384/0da1381b94ec6e26.jpg
Nic nie szkodzi że DR jest mocno wysuszona.
Ja, podobnie jak inni suszę tak długo aż będzie całkowicie pozbawiona wody.
Przechowywanie jest pewniejsze ,zdarzało się że suszona DR taka miękkawa pleśniała.
ja bym wolał odszypułkowane :P:P
Cytat:Wysłane przez cfietok
ja bym wolał odszypułkowane :P:P
Myślę, że tutaj nikt nie wspominał o odszypułkowaniu (pozbyciu się czarnej pozostałości po kwiatostanie) z uwagi na fakt, iż rozumie się to samo przez się.
Pozostałość po kwiatostanie to jest tzw. okwiat, a szypułka to ten "ogonek" z drugiej strony.
Jedno jak i drugie zostało usunięte :] Tak na wszelki wypadek. Kosztowało to trochę więcej pracy ale mam nadzieję że się opłaci :]
Tomalo - dzięki. Dzięki Tobie będę mądrzejszy.
Ja obrywam od razu bez ogonków, więc ...
Kreczmar - te więcej pracy jest niezbędne i na pewno się opłaci.
Dzisiaj znowu dozbierałem jakieś 4 kg DR które w niedługim czasie zostaną ususzone :] Ogólnie dążę do tego aby zrobić nastaw z minimum 5 kg suszonej DR czyli tak 45-50 litrów :D I tu rodzi się pytanie jakich drożdży użyć mam odważone 8 gram TOKAY ale sie zastanawiam czy nie lepiej aktywne IOC EFFICIENCE ??
Proporcje:
- 6 kg suszonej DR
- 45 l wody
- 15 kg cukru
- 5 g pożywki
- 8 g suszonych drożdży TOKAY
- 35 g kwasku cytrynowego

Czy coś zmienić?