Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Potrzymać czy robić restart??
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,
mam pytanie do kolegów/żanek.
Miesiąc temu zrobiłem nastaw dwójniaka na miodzie malinowym. Drożdze "tokay" od Zamojskich. MD mocna, dobrze pracująca, robiona na miodzie. Blg początkowe równe 48. Po miesiącu dość znaczny osad na dnie balona. Postanowiłem zrobić pierwsze zlanie, usunąć osad i kożystając z okazji zmierzyć Blg. Pomiar wykazał równe 30. Fermentacja purzliwa, tak naprawde się zakończyła tydzień temu. Czy w czasie fermentacji cichej, drożdze dadzą radę przerobić te pozostałe 30blg?? A może zdecydować się na restart bez ogrzewania a z dodatkiem kill faktora??
Żadne drożdże czy to w burzliwej czy cichej fermentacji nie dadzą rady przerobić pozostałych 30 Bllg. Przy sprzyjających warunkach jeszcze jakieś 10-15 Bllg.
Nie rozumiem co masz na myśli pisząc „restart bez ogrzewania” . Jeśli w ciągu najbliższego tygodnia, dwóch Bllg nie będzie spadać wtedy restart jest konieczny.

Tu jest opisany restartu z hartowaniem drożdży.

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=8430
Wg. mnie zdecydowanie za szybko zrobiłeś pierwszy obciąg. Przy dwójniaku spokojnie ( a wręcz koniecznie) trzeba robić zlewanie po dłuższym okresie fermentacji. Ja swoje trójniaki zlewam po ok. 1,5m. a dwójniaki po ok.2,5-3m. od nastawienia.
Mam nadzieję, że nie planujesz podgrzewania/gotowania dwójniaka przed restartem :chytry:
Jak zrobić dobrze restart podał Boullii ( mi póki co tak przygotowane restarty zawsze wychodziły)
Może zacznę od początku. To nie jest pierwszy miód który robię. Chociaż pierwszy z malinowego. Troche zaniepokoiła mnie ilość osadu na dnie balona i koniec fermentacji bużliwej w tak krótkim czasie. Dlatego też, postanowiłem zlać miód z nad osadu. W miodach lipowych i akacjowych nigdy tak wcześnie nie pojawiał się osad - mniej lub więcej po 2-3 miesiącach. Sprawa wtórna to Blg na poziomie 48, gdy z lipy zawsze mam 53, przy identycznych proporcjach. "Inna inszość" ;) że miód malinowy - co pisałem przy okazji jego zakupu - wydaje się mniej słodki od np. lipy.
Przeczytałem temat Pawła o restarcie. Może postawię na tydzień balon w troche wyższej temperaturze i wznowi się fermentacja. Tak czy inaczej na "pożarnyj słuczaj", ide kupić paczke drożdzy i zacznę je hartowć wg. przepisu na restart.
Na razie się nie spiesz. Mój dwójniak wiśniowy w którym "ustała fermentacja" został zlany po ok. 3 miesiącach i jak temp. spadła do 17 st. zaczął z powrotem "bulkać". Daj mu jeszcze trochę czasu. Restartować zawsze zdążysz.
Zrobiłem nieudanego restarta :placze: a ponieważ baaardzo żal mi było, bądź co bądź dwójniaka, postanowiłem nie poddawać się. Wymyśliłem, że popełnie na bazie tej brzeczki miodek owocowy. O malinach mogłem zapomnieć; chociaż obok biura mam bazarek, na którym to bazarku sprzedają maliny (ca. 9 PLN pół kilo). Pomyślałem że tak ekstremalne doinwestowanie mija się z celem. Było nie było, to 8 litrów brzeczki. Czyli potrzeba ok. 1,5 litra soku. Przemnażając to przez cene i ilość....hmmmm. Przechodząc do rzeczy, popełniłem jabłczaka na bazie dwójniaka. Prawde żekłwszy, niemiałem nic do stracenia - no może poza litrem spirytusu :jezor: No więc zabrałem się do dzieła.
Drożdze bayanusa zakupione w Euro-winie. Trzy kilo jabłek, najsłodszych jakie udało mi się nabyć. Po włąsnoręcznym starciu na miazge (razem ze skórką) i odciśnięciu przez gaze, wyszło 1,3 litra soku. zmieszałem razem z brzeczką. Na wierzchu nastawu poczyniłem tratwe, ze startego 1/4 jabłka. Bayanusy zaczynione z wodą i łyżką miodu, po 15 minutach zaszalały :podstep: Po wlaniu do nastawu żrą aż miło patrzeć. Restart poczyniony wczoraj bulka sobie na chwałe przyszłej degustacji :pijemy: :spoko:
Dziękuję wszystkim, kórzy próbowali ratować mój miodek.
Jednak bayanusy są szalone :glupek: ale szalenie skuteczne. W tydzień od restartu na soku jabłkowym mojego dwójniaka, z restartowego 30Blg zeżarły do 18Blg. Smak dosyć fajny - jabłuszka zrobiły swoje. Mocno wyczówalny alkohol. Potrzymam jeszcze ze 3 miesiące i zlewam :lol:
Wnosek: do restartów najlepsze bayanusy.