Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: wino z czerwonych winogron - co dalej???
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
3 tygodnie temu nastawiłem swoje pierwsze wino z winogron. Kilka dni temu wino przestało fermentować i nie wiem czy oddzielić teraz owoce od reszty wina czy dodać drożdży lub cukru. W przepisie pisało żeby te owoce oddzielić dopiero po 6 tygodniach.

Proszę o pomoc :pomocy:
Skąd wytrzasnałeś taki przepis? Chyba nie z Forum. Naprawdę było tam napisane aby trzymać owoce w nastawie przez 6 tygodni, bez drożdży szlachetnych i cukru?
nie, cukier dodałem ale drożdży nie.

A dokładniej:
Mam balon 34 litrowy
dałem:
15 kg winogron
7 kg cukru
i resztę wody (prawie do pełna)

i nie wiem co dalej
z 15 kg winogron przy dobrych wiatrach uzyskałeś 10litrów soku, a balon 34, trochę źle to wygląda co do proporcji, zero drożdży szlachetnych, a jaki to cudo ma posmak?
Co teraz? Przeczytac kilka watkow o winach domowych... Nastawic z dzikiej rózy, glogu, tarniny czy co tam jeszcze uda Ci sie nazbierac. A to cos co zrobiles (nazywajac to winem)... kurcze sam nie wiem... Jaki ma smak?
Dzisiaj odlałem trochę wina i jest ono dosyć słodkie, i ma intensywny smak.
Obawiałem sie że z powodu tak krótkiego czasu fermentacji może być słabe
ale czuć wyraźnie procenty (wg. mnie ok.8-9%)

Jak myślicie, oddzielić teraz owoce od reszty i dodać do pełna wody z cukrem i drożdże??

Jakie drożdże polecacie??
Przy Twojej recepturze, na dzikich drożdżach masz szansę otrzymać wino z winogron 12-13 %, bardzo słodkie (ok 100g cukru resztowego na 1l). ja bym go nie przekreślał. Jak lubisz słodkie, to zlej jak najszybciej i postaw niech sobie nadal pracuje po cichu. Winogrona ciemne fermentuje się z miazgą nie dłużej niż tydzień (ja osbiście robię to jeszcze krócej) Jeżeli wino przestało pracować oznacz to, że drożdze już nie żyją :ysz: zabił je alkohol. Wino jak wspomniałem ma ok 12%. W zadnym wypadku nie dodawaj cukru. Gdy stwierdzisz, że już zupełnie nic się w nim nie dzieje oceń jego smak. Jeżeki fermentacje przebiegły prawidłowo powinno być niezłe (ale słodkie)
Czyli jak oddziele owoce to mam dodawać jeszcze wody i drożdży żeby mogły jeszcze pracować??
Wody to masz w tym nastawie aż nadto, ani kropli więcej, poczytaj odpowiednie wątki na tym forum odnośnie win winogronowych i restartów, jest szansa, że twoja twórczość zacznie znowu pracować, wtedy możesz dodać rodzynek.

Podstawowa rzecz zmierz poziom cukru i podziel się tą informacją z nami. Jeżeli zaczęło by znowu pracować po restarcie, kontroluj spadek poziomu cukru w czasie fermentacji i możesz dodać jakiś kompot z porzeczek czerwonych, a najlepiej czarnych, jakiś dżem rozpuszczony w nastawie, wzbogaci to smak.

Natomiast wersja na max może mieć takie oblicze:
------ wywalasz owoce, im już dziękujemy, podnosisz moc wina dodając spirytusu
( ile wlejesz zależy od twoich kubków smakowych, 12ml spirytusu podnosi o 1% wysokość alkoholu w 1 litrze), dalej kupujesz dwie butelki gęstego syropu, tu proponuję czarną porzeczkę i aronię i wlewasz do swojego nastawu. Jak się wszystko przegryzie będzie na pewno pijalne i jeszcze Cie pochwalą za dobre wino:1miejsce:
Dodanie matki drożdżowej w sytuacji gdy nastaw, a raczej wino ma już o 12 % alkoholu, może byc dla nienamnożonych drożdży przeszkodą nie do pokonania. Z drugiej strony było by dobrze przedłużyć fermentację po to by przerobić nadmiar cukru na wyższy poziom alkoholu. Ze swoim winem zrobił bym tak: po zlaniu oddzieliłbym do mniejszego butla np 5 l część wina i dodał bym do tego MD a jeszcze lepiej aktywne (czas). Resztę bym wlał do dużego balonu. Jeżali fermentacja w małym balonie by ruszyła połączyłbym ponownie wina i uzupełmił wodą do 27 litrów całośc. Uzupełnianie wodą dokonywał bym etapami i dopiero po wznowieni fermentacji w dużym balonie. Gdyby się powiodło jest szansa na wino 16% z cukrem resztowym 50g/l ewentualnie mocniejsze bez cukru resztowego. Decyzja należy do Ciebie. Ja dotychczas nic takiego nie robiłem. To czysta teoria. Może ktoś się do tego odniesie. Chętnie poznam opinię kogoś doświadczonego.
W uzupełnieniu dodam, że założyłem że przez te 3 tygodnie drożdże wyciągneły z twojej miazgi ok 11l moszczu, cukru 7kg+ to co w moszczu jest wystarczająco. Woda dodana w całości ok12l. To daje te 27l. Nie jest wykluczone że po zlaniu będziesz już tyle miał-wtedy dodawanie wody jest zbędne oczywiście.
Jak masz wątpliwości to sprawdz z boku gdzie mieszkam :sloik:-to żart
Cytat:Wysłane przez margier123
Czyli jak oddziele owoce to mam dodawać jeszcze wody i drożdży żeby mogły jeszcze pracować??
No i jak tam kolega postąpił?