Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Dziwny przepis prosze o pomoc
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
"Miod pitny memerytowanego kubusia puchatka" Dokladnie tego miodu dotyczy moje pytanie przepis znalazlem w ksiazce "nalewki likiery i wina domowe" autorstwa Małgorzaty Capari PROPORCJE:3l miodu 3l zrodlanej wody 1l soku z porzeczek lub malin 10dag drozdzy winiarskich cukier waniliowy opisze wam caly przepis poniewaz mam kilka watpliwosci co do niego (Do emaliowanego garnka wlac wode dolac miodu stale mieszajac gotowac na malym ogniu do chwili gdy przestanie tworzyc sie piana ktora nalezy ostroznie zdejmowac >plyn ostudzic w garnku wlac sok z porzeczek dodac cukier waniliowy a do letniego juz plynu roztarte z cukrem drozdze przelac do gasiorka i zakryc otwor jalowa gaza lub wygotowana lniana sciereczka odstawic w cieple miejsce na 2 tygodnie kiedy fermentacja sie zakonczy plyn sie ustoi przelac do btelek do picia nadaje sie juz po 4 tygidniach ale im dluzej bedziemy go przechowywac tym bedzie lepszy)zastanwaiam sie czy to nie za malo czasu jak dla takiego miodu mysle czy niemoglbym zastosowac rurki zamiast tej jalowej gazy lub szmatki? prosze o pomoc i wszelkie cenne wskazowki z gory dziekuje:)
Nie wiem co to jest ale na pewno nie jest to przepis na miód pitny :podstep: Teoretycznie jest to cos pośredniego między dwójniakiem i trójniakiem ale z uwagi na zawartość cukru bliżej mu do dwójniaka. Kwestia fermentacji przez 2 tygodnie a następnie przelewanie do butelek nieuchronnie kojarzy mi się z przepisem na wyprodukowanie ręcznych granatów :diabelek:
Reasumując przepis bym wyrzucił do kosza i nie zaprzątał sobie nim głowy.
Cytat: 10dag drozdzy winiarskich

........i dalej .......
Cytat:do letniego juz plynu roztarte z cukrem drozdze przelac

Wątpię czy o drożdże winiarskie tu chodzi :big:
Mam te same podejrzenia - chyba, że niewłaściwie używam drożdży winnych :diabelek::ysz:
Mój znajomy parę dni temu też nastawił ten miód i przekonywał mnie, że po miesiącu nadaje się do picia. :hahaha:
Nic to poczekamy, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Po pierwszej degustacji postaram się zdać relację.
Pani Małgorzata robi niezłe nalewki, ale o winach ma średnie pojęcie. Osobiście pozostanę przy przepisach na nalewki.
Cytat:Wysłane przez sawer
Mój znajomy parę dni temu też nastawił ten miód i przekonywał mnie, że po miesiącu nadaje się do picia. :hahaha:
Nic to poczekamy, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Po pierwszej degustacji postaram się zdać relację.

Pijalny to on będzie - a na pewno słodki :diabelek: Co do innych walorów smakowo-aromatycznych to jakoś sceptycznie jestem nastawiony :diabelek::hahaha:
Cytat:Wysłane przez RadsonVT
... ksiazce "nalewki likiery i wina domowe" autorstwa Małgorzaty Capari PROPORCJE:3l miodu 3l zrodlanej wody 1l soku z porzeczek lub malin 10dag drozdzy winiarskich cukier waniliowy ...
prosze o pomoc i wszelkie cenne wskazowki z gory dziekuje:)
Przepis jest 'nie poprawny', czyli krótko mówiąc do d...
Nawet nie warto go korygować.
Przepisy na trójniaki znajdziesz u nas na stronie. Jak już zrobisz parę 3ków bezbłędnie będziesz mógł pokusić się o dwójniaka.

PS. Jakby te drożdże z cukrem zastąpić 2 l spirytusu to by było bardziej pijalne od tego miodku ;)
Dziekuje za pomoc dobrze ze sie poradzilem ludzi ktorzy sie na tym znaja:)
eeetam, podejrzewam, że jest to typowy przepis pod Kubusia Puchatka, który nigdy nie miał cierpliwości do czekania na miodek.:diabelek: zjadał/wypijał nawet ten nieprzerobiony/niedojrzały. Typowy miodożerca:big:
to ja mam taki przepis, ale trochę inne zakończenie:

Nalewka emerytowanego Kubusia Puchatka
3 l. naturalnego miodu, 3 l. wody, 1 l. soku z porzeczek, 10 dag drożdzy winiarskich, cukier waniliowy.

Do garnka wlać wodę, dolać miód stale mieszając, gotować na małym ogniu do chwili gdy przestanie tworzyć się piana, którą należy ostrożnie zdejmować.Płyn ostudzić, wlać sok z porzeczek, dodać cukier waniliowy, a do letniego już płynu drożdze winiarskie. Przelać do gąsiorka i przygotować jak do normalnej fermentacji.
Po ok. 4 tygodniach sprawdzić jak przebiega proces fermentacji, w zależności od intensywności pracy po ok. 6 miesiącach dodać ponownie odrobinę drożdzy winiarskich.
Po upływie minimum jednego roku dodać do gąsiorka alkohol 3,5 l. (1,5 l. spirytusu, 2 l. wódki). Pozostawić na okres 2-3 miesięcy w gąsiorku a następnie rozlać w butelki.
Zgłaszają: Izabela i Sławomir Bańkowie, Janów Lubelski.

Ten przepis różni się od poprzedniego terminami i dodaniem alkoholu.
Ale przynajmniej ma ręce i nogi .
Ktos próbował skrócić go o połowę.

nie próbowałam ....
Cytat:Wysłane przez hanka
...
Ten przepis różni się od poprzedniego terminami i dodaniem alkoholu.
Ale przynajmniej ma ręce i nogi .
...
Niestety nie jest to przepis na miód pitny tylko na 'ferment' wzmacniany.
Nie ma to ani rąk, ani nóg :(
Może źle się wyraziłam ...
Nie jestem winiarzem, ale twierdzenie, że po 2 tygodniach fermentacja ustaje i można zlewać do butelek, nawet mnie nie przekonuje.

Natomiast spotkałam się z przepisami dolewania mocnego alkoholu do przetworów winiarskich.

Czy to ma sens, to tak po prawdzie nie wiem.
Nie próbowałam ..
A poniewaź jak na razie wina raczej nastawiać nie będę póki co, to pewnie raczej nie będę też produkować takich trunków.

Dlatego nie zamierzam się kłocić.

Ale taki przepis zamieściłam dla tych co być może już zaczęli produkować wg I przepisu i mają możliwość jakby co weryfikacji i zmiany (lub nie) planów wykończenia trunku.
zgadzam się z Hanką, jeżeli ktoś chce się koniecznie i szybko napić może iść do baru na "lornetę pod meduzę" albo zbełtać słoik dżemu z pół litrem wódki albo kupić płyn -ffuujj- nalewko podobny.:hahaha: My kierujemy się doświadczeniem innych, wypróbowanymi przepisami, eksperymentami i cierpliwością, która w efekcie daje - powinna dać :diabelek:zadowolenie z własnego wyrobu. po to właśnie wymieniamy tutaj doświadczenia, żeby zminimalizować ew. straty i rozpacz po nieudanych eksperymentach.:) pozdrawiam