Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Nalewka na czerwonym agreście
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Frida, kupiłam dzisiaj agrest . Wprawdzie był tylko taki, ale czy dobrze myślę, że jak jest mały i ma na sobie dużo skórek to bedzie lepsza nalewka? Czy też bardziej liczy się wnętrze?
Nie jest to przepis Fridy i nieco spóźniony, ale może przyda się na ten rok. Anusiaczek z Krakowa na stronie Cincin podaje przepis, oto on:

Nalewka agrestowa

1 kg dojrzałego agrestu,
1/2 kg cukru,
laska wanilii,
kawałek korzenia imbiru,
1 litr wódki 50% zrobionej ze spirytusu.

1. Agrest myjemy, obieramy z ogonków i szypułek. Wkładamy do słoja i lekko miażdżymy, by owoce popękały. Dodajemy cukier, wanilię, imbir, zalewamy wódką, szczelnie zamykamy i stawiamy w ciepłym i słonecznym miejscu.
2. Po dwóch tygodniach cedzimy nalewkę przez sito, a następnie filtrujemy (filtruje się bardzo wolno). Zlewamy do butelek, zamykamy i odstawiamy na pół roku do piwnicy lub w inne ciemne i chłodne miejsce.

<Edycja> Post ten został przeniesiony ze strony Frida i jej nalewki, bo tutaj jest jego właściwe miejsce, co sugerowałem aby takowe "zbliżyć" do siebie - o tej samej tematyce!
Zaczynam podejrzewać, że ciemny agrest jest cenniejszy niż kryształy Swarovskiego. Jedyna staruszka, która miała go na sprzedaż, chciała 20 zł za kilogram, i były tylko dwie trumienki. Tu, w Falenicy.
Wczoraj na bazarze na Banacha też widziałam kilka trumienek i też za podobną cenę. Ja nie wiem, chyba trzeba będzie cholerę posadzić, czy co?
Ludzie, widział kto ciemny agrest w stolycy??? :ysz:
Cytat:Wysłane przez Megana
....... i były tylko dwie trumienki...........

Hahahahahahah

Dziś ku mojej uciesze :tancze: otrzymałem od kolegi 3kg czerwonego mocno dojrzałego agrestu został zaraz obrany z pozostałego kwiatostanu umyty włożony do woreczka foliowego i wylądował w zamrażalce. Będzie z niego robiona naleweczka według przepisu naszej Forumowej koleżanki Danusi (Fridy) a na razie niech sobie odpoczywa zamrożony przez dwa tygodnie. A ja w tym czasie muszę wygospodarować odpowiednią kasę na zakup spirolu.:diabelek:

Pozdrawiam
Stanley
Szczęściarz! Zazdraszczam!
Udało mi się pozyskać (w nie do końca legalny sposób :nie_powiem: ) całe 0,45 kg czerwonego agrestu. Ilośc jakby to ładnie powiedzieć "znikoma" ale i tak przetestuję Fridowy przepis na nalewkę, niech mi sie tylko ten akrest odmrozi...
Cytat:Wysłane przez Frida
Specjalnie dla Megany - przepis krok po kroku.


Komponowanie nalewki: do słoja wlać syrop z kwaskiem, dolać syrop z owoców, na końcu wlać nalew agrestowy. Dołożyć 5 cm kawałek wanili przekrojonej wzdłuż, oraz 4 owoce kardamonu. Słój zakręcić, odstawić w ciemne, chłodne miejsce na 3 miesiące. Zlać znad osadu, wyrzucić przyprawy, spróbować, teraz jest czas na ewentualne dosłodzenie.Odstawić na kolejne trzy miesiące.


Moja nalewka na czerwonym agreście już jest oddzielona od owoców i zostały wszystkie trzy jej części połączone z dodatkiem wanilii. Qrcze mam tylko mały problem z kardamonem w ziarnkach wszędzie gdzie pytam jest oczywiście ale mielony:placze:. Fridzia doradź co mam w tej sytuacji zrobić :pytajnik: czy mogę dodać do nalewu odrobinę mielonego kardamonu czy raczej go nie dodawać :pytajnik:

Pozdrawiam
Stanley
Sklep zielarski, piotr i paweł, ćarfur, zdrowa żywność. Ostatecznie online.
Cytat:Wysłane przez Andy05
Sklep zielarski, piotr i paweł, ćarfur, zdrowa żywność. Ostatecznie online.


Dzięki Andy05, pozostało mi jeszcze sprawdzić w piotrze i pawle.

Pozdrawiam
Stanley
Zamierzam zrobić. Owoce zebrałam wczoraj, już oczyściłam, zaraz wrzuce do mrożenia.
Agresto-porzeczkę mam już jakiś czas i nigdy z niej nie korzystałam, w końcu zamierzam to uczinić, ciekawa jestem efektów:) Jeśli można spytać ile % ma ta naleweczka?
Na oko 35-40% - ale mogę się mylić. Trudno oszacować ile alkoholu pozostanie w owocach.
Porzeczkoagrest ma potencjał na nalewkę, ale mój jest malutki i muszę poczekać kilka latek.
Pozdrawiam
Przy zachowaniu proporcji z przepisu z pierwszego postu wychodzi 3 litry gotowej nalewki, czyli procent około 33. Po roku leżakowania jest wspaniała i nie można się nacieszyć jej smakiem pod warunkiem, że agrest będzie naprawdę dojrzały.
Ja w tym roku już zamroziłem podwójną porcję agrestu, ale spirytus rozrabiam tym razem na 85%, żeby nalewka miała nieco więcej niż 33%.

Polecam wszystkim, którzy nie robili jej jeszcze, naprawdę warto, u mnie jest jedną z podstawowych co roku.
Stron: 1 2