Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Glogowe - pytanie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam.
mam takie pytanie otoz prawie dwa tygodnie temu ( 3 stycznia) nastawilem wino z glogu w balonie 5L. Dalem jakies 1,5kg owocow zalalem 3l wody z rozpuszczonym niecalym kg cukru.
Wino pracowalo ladnie pienilo sie przez pierwsze dnia bardzo jak blg spadl do 5 (czyli po okolo tygodniu)dolalem druga porcje cukru czyli okolo 0,5 kg blg podniosl sie do 17. teraz widze ze wino juz praktycznie nie pracuje a blg=7
I co teraz z tym zrobic? czy zlac je juz pierwszy raz i wyjac owoce czy potrzymac je jeszcze ? :pomocy:

PS. zapomnialem dodac ze owoce wrzucilem cale , nie pogniecione
Nic nie piszesz o drożdżach.
Nie czytałeś zapewne tego: http://www.wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=9150
Jesteś niecierpliwy, ale masz cukromierz i to jest ważne.
Nie wdając się w jakieś górnolotne obliczenia masz tak:
1.5 kg owoców = ok. 1.5 litra
1.5 kg cukru = ok. 0.9 litra
5-(0.9+1.5)= ok. 2.6 litra wody
Masz około 60 dkg cukru na 1 l wody

Na wino ok 17% daje się +- połowę tej ilości cukru na litr (około 35 dkg).

Jakim cudem bez drożdży tak szybko i skutecznie ruszyła fermentacja? Co przerobio Twój cukier do 7 blg? Ile % ma teraz Twoje winko? Jakie drożdże by to przetrwały?

To wszystko w niecałe (15-3=12 dni) 2 tygodnie.

Dobra - poczytaj wszystko pod w/w linkiem. Możesz jeszcze lunkąć tutaj: http://old.wino.org.pl/

PS. Jak byś mógł/chciał uzupełnić profil (miejscowość)
EDIT - przez grzeczność nie pytam jak to wszystko weszło do 5l balona i nie wybuchło podczas tego pienienia się na początku.
Przepraszam zapomnialem napisac o drozdzach :glowa_w_mur:
oczywiscie drozdze dodalem uzylem aktywnych drozdzy firmy Fermivin.
Witam.
Ja tam górnolotny jestem jak benzopiren, niemniej wg moich obliczeń Bilu wcale tak nie namieszał jak to wynika z postu taty.
3 litry wody i ok. 1,4 kg cukru to daje 1,4 kg / 3,8 l czyli 368 g cukru na litr nastawu. Obecnie 7 Blg, zakładając 15% alko, poprawka cirka ebaut 5,5 czyli baling rzeczywisty 12,5 to daje ok 130 g cukru na litr, przefermentowało 238 g/l to daje ok 14,5% alko, czyli mniej więcej sie zgadza. Bilu ma słodziutkie winko.
A dlaczego fermentacja ruszyła tak skutecznie, ano na początku było w nastawie niecały jeden kg cukru i trzy litry wody, czyli Blg startowy wynosił 23, 24 - dla drożdży OK.
Pozostaje pytanie jak to wszystko wlazło do tej piątki? Może ona z gumy jest?
Pozdrawiam Jacek.
Kurcze te wasze obliczenia to dla mnie czarna magia powiem szczerze no ale nic.
No zmiescilo sie ledwo co, owoce sporo zajmuja ale jest ok. I tak jak wyrzuce owoce to mi cos malo tego zostanie... ale jak panowie z tymi owocami ? trzymac dalej czy je juz wyjac? :) jak tak patrzalem to winko pracuje ale baaardzo powoli :)
Trzymaj. Ja głóg trzymam co najmniej miesiąc.
A co do obliczeń, to też jestem blondynką... :jezor:
Ok w takim razie trzymam dalej :) tylko powiedzcie mi co jak blg spadnie do zera? dalej trzymac owoce w balonie?:) bo podejrzewam ze przez te dwa tygodnie jeszcze to przestanie pracowac to wino juz :)
Cytat:Wysłane przez Bilu
tylko powiedzcie mi co jak blg spadnie do zera?
Jak rzeczywisty to zgłoś do Ksiegi Rekordów Guinnessa, jak pozorny to będziesz miał mózgoje..tratata jak sie patrzy.
Pozdrawiam Jacek.
Skoro masz w balonie to co się ma stać? Zawsze CO2 leży nad nastawem i chroni przed dostępem powietrza. 0 blg nie oznacza wcale końca fermentacji, obecność alkoholu przekłamuje pomiar i należy dać poprawkę na plus.
Lol teraz do mnie wogole dopiero dotarlo co ja napisalme :glowa_w_mur::glowa_w_mur::glowa_w_mur: w takim razie trzymam je jeszcze ze dwa tygodnie z owocami a potem zlewam i wyrzucam owoce :) tylko cos mi sie wydaje ze jak wyjme owoce to malo tego wina bede mial...
Cytat:tylko cos mi sie wydaje ze jak wyjme owoce to malo tego wina bede mial...

A jak nie wyjmiesz to będzie więcej ?
Nie, nie o to mi chodzilo :) tylko tak patrzac to stwierdzam ze malo cos tego wina wyszlo :)
Bilu.
Trzeba było dać do tej 5-teczki dwa razy więcej wody i cukru - miałbyś więcej.
Sorki, ale musiałem uszczypnąć. Taka natura. No, przyroda po prostu.
Bilu - poczytaj pod linkami, które Ci podałem. Pomyszkuj po forum, poczytaj, pomyśl. Masz 2 tygodnie czasu do zlewania.
Muszę Cię zmartwić, że będziesz miał jeszcze mniej winka ponieważ podczas zlewania z osadami dennymi powstaną kolejne ubytki. Nie przejmuj się jednak, nie jesteś sam. Tak ma każdy.
Baniaczek przeznaczysz na nalewki (5l moim zdaniem jest idealną pojemnością), a następne winko zrobisz w 15 lub 25, a najlepiej w 34 litrowym butlu (większego nie preferuję z uwagi na wytrzymałośc serca jakby tak pękł, co się może przytrafić niestety). Potem kupisz kilka szt. butli 5 galonowych z poliwęglanu po wodzie mineralnej, a później już samo poleci.
Niech bulk będzie z Tobą.

PS. Bilu - zagadka dla Ciebie:
- w języku polskim występują tzw. "ogonki". Co to i po co to? I dlaczego ich nie używasz?
Cytat:Wysłane przez tata1959
PS. Bilu - zagadka dla Ciebie:
- w języku polskim występują tzw. "ogonki". Co to i po co to? I dlaczego ich nie używasz?

Zapewne nie ma na klawiaturze osobnego klawisza do ó czy tam ł.
oft:
Ja też się czepie... z całym szacunkiem dla twojego dążenia to czystości i jakości naszego języka na forum tata, ale moim zdaniem pisanie bez ogonków nie jest, aż takim rażącym naruszeniem; o ile piszemy bez błędów ortograficznych, żeby czepiać się tego tak uszczypliwie. Rozumiem twoją naturę, ale mała uwaga by w zupełności wystarczyła. Uwierz mi, ale na własnym przykładzie wiem, że każdy nowy mający trochę skromności bardzo przeżywa takie "uszczypliwe" słowa krytyki skierowane od doświadczonych i zasłużonych winiarzy jakim niewątpliwie jesteś. Lepiej chyba grzecznie zwrócić uwagę mając na uwadze to, coby się nam forumowicze w sobie nie pozamykali ;)

Z pozdrowieniami ...
Cytat:Wysłane przez piwkot
...ale moim zdaniem pisanie bez ogonków nie jest, aż takim rażącym naruszeniem; o ile piszemy bez błędów ortograficznych, żeby czepiać się tego tak uszczypliwie. .....słowa krytyki skierowane od doświadczonych i zasłużonych winiarzy jakim niewątpliwie jesteś. ...

Piwkot - ale z Ciebie ogrodnik. Przesadzasz. Anim ja doświadczony ani zasłużony - to raz.

Dwa - skoro dzisiaj zaakceptujesz brak ogonków, to jutro zrezygnujesz z ortografii, a pojutrze..... strach się bać.

Trzy - co do uszczypliwości - może łagodniej było by tak: Czy Szanowny Kolega nie zechciał by zwrócić uwagi na pewnie niewiekie niedociągnięcia natury estetyczno-technicznej swoich wypowiedzi polegające na, zapewne przypadkowym, pomijaniu używania klawisza ALT przy pisaniu tzw. polskich liter? Mi to akurat zupełnie nie przeszkadza, ale jak Kolega zapewne się orientuje, mogą znaleźć się esteci, którym - wbrew ogólnie dopuszczalnym zasadom - może to jednak przeszkadzać. Mogą oni poddać Kolegę stresującej krytyce. Więc dbając o zdrowie Kolegi pozwalam sobie zwrócić..... bebleble ble...?

No jak ktoś dotrwał do końca tej idiotycznej tyrady i przy okazji nie zgubił jej sensu to gratuluję cierpliwości.

Nie może być tak, że strach się odezwać, aby nowego nie urazić. Używam uszczypliwości licząc na poczucie humoru, która - mam nadzieję - cechuje winiarzy.

Po wypowiedziach mam prawo sądzić, że Bilu nie przeczytał Regulaminu (jest tam o ortografii i interpunkcji), nie przeczytał FAQ (prawie na pewno są tam odpowiedzi na Jego pytania) i się nie przejmuje. Nie dziwię się Mu zbytnio. W tej chwili najważniejsze dla Niego jest Jego winko. I dobrze, że pyta. Po to jest forum. Jednak -zwrócenie uwagi to nie obelga, a zdecydowanie objaw sympatii i dowód, że się dobrze życzy danej osobie.

Tak Cię widzą jak Ty piszesz.

Po ostatnie - nie chciało mi się czekać, aż nowy Kolega stanie się zasłużonym i doświadczonym winiarzem, bo gdybym (lub ktoś inny) zwrócił mu wtedy uwagę to by się rozpisał jak ja teraz do Ciebie Piwkot (ale skromy jestem w tym miejscu!!!).
Najlepszego!

Bilu - nie zniechęcaj się!

Pozdrawiam
Henek
Nie bądź taki skromny tata :diabelek:

Nie chodziło mi o akceptację braku ogonków, tylko o właściwe dysponowanie środkami służącymi do zwracania uwagi. Tam gdzie brak ortografii stosować środki stanowcze, tam gdzie brak ogonków czy literówki odpowiednie.
Czasami czuję się jak na forum polonistycznym gdzię wychwytuje się choćby najgłupszą niezamierzoną literówkę po tylko żeby pokazać jakim to się nie jest obrońcą języka polskiego.

Respect :diabelek:

Pozdrawiam

ps. przepraszam za oftp.
pamiętajcie o ludziach, którzy piszą z kompów z zagranicy...
oni najczęściej nie mają ogonków

nie lubię niechlujnych maili, nie toleruję błędów ortograficznych, źle mi się czyta maile z niewłaściwą składnią gramatyczną ale brak ogonków jest dla mnie akceptowalny
Cytat:Wysłane przez SERVATOR
...piszą z kompów z zagranicy...
brak ogonków jest dla mnie akceptowalny

Wracajmy więc do głogowego Bilu, co jest głównym tematem tego wątku.
Nie sądziłem że brak polskich znaków może komuś tak przeszkadzać. Ale skoro tak to postaram się nie zapominać o nich. Zwykle piszę bez nich na gg itp tak się już przyzwyczaiłem, co nie znaczy że piszę tak wszędzie.

Co do uszczypliwości nie przejmuj się też nieraz jestem uszczypliwy wobec niektórych spraw.

Ale wracając do tematu. FAQ czytałem, jednak dla mnie jak zwykle sporo rzeczy jest nie do końca zrozumiałych dlatego pytam. (wiem że uciążliwy jestem - z natury tak już mam)

tata1959 - owszem wlałbym więcej wody i cukru, tylko że wtedy owoce by mi się nie zmieściły :) (chyba będę musiał się zaopatrzyć w fermentator, i do balona wlewać już sam moszcz bez owoców)
Druga sprawa odnośnie pojemności balona. To są moje początki więc wolałem zrobić narazie w 5L w razie jak by nie wyszło. Mam do dyspozycji wolny 25L i myśle czy nie zrobić w nim ryżowego.
@ Bilu, też mam wolny balon a nawet dwa ;) oprócz ryżowego, którego mam zamiar nastawić, czytając opinie na forum skłaniam się ku winu z hibiskusa. Jest podobno bardzo podobne do wina z dzikiej róży, jest czerwone, a takie lubię i łatwe do zrobienia.
Też osobiście wolę czerwone ale z braku owoców zimą pomyslałem że zrobie z tego ryżu :) akurat w wakacje bym je zlał do butelek żeby dojrzewalo i miałbym balon na jakieś owocowe :)

a z tym hibiskusem to jak sprawy wyglądają ? Gdzie można go kupić i ile taka impreza będzie kosztowała?:)
W sklepach zielarskich lub na allegro ( inne nazwy to malwa sudańska), koszt 2,50 za 50g. Na tej stronie Pegaz robił takie wino, przepis akurat na 20 L brał 200g czyli ok. 10 zł.

http://www.wino.org.pl/forum/showthread....488&page=9

polecam lekturę tego całego wątku
.
Chyba taniej hibiscusa nie kupisz niż tutaj: http://www.allegro.pl/item531593280_herb...acego.html
Kupiłem tam już 800 gram i jestem zadowolony.
Jeszcze jedno pytanie odnośnie mojego wina głogowego :) Niedawno je zlałem i widze że już przestało bulkać. I moje pytanie brzmi : czy siarkować wino pirosiarczynem czy też nie ? a jak tak to kiedy?