Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Miód kowieński [lipiec]
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6
Witam!

Niby wszyscy słyszeli, ale na forum niewiele na ten temat. Szczególnie godny polecenia dla posiadaczy najwyższej klasy miodu lipowego. O charakterystycznym, lekko gorzkawym posmaku, intensywnym zapachu kwiatów lipy i jakby domieszką rycyny. Barwa miodu powinna być prawie biała lub biało-żóta z lekką zielonkawą opalizacją (w przypadku domieszki spadzi lipowej).
Jeżeli decydujemy się na warzenie brzeczki, warzymy bardzo krótko do momentu wychwycenia w pianie pyłku kwiatowego, który przedłuży okres klarowania.
W przypadku miodu naturalnego (nie syconego) należy, w miarę możliwości, przetrzymać go w odstojniku przez min. 48 h w temp. 25-35 stopni C. Lżejsze frakcje wypłyną na powierzchnię, cięższe opadną na dno. Miód przeznaczony do fermentacji będzie kryształowo czysty. Miód rozpuszczamy w letniej, dobrej jakości wodzie. W poniższym przepisie skłaniam się jednak do dodania pożywki i kwasku cytrynowego lub zamiennie soku z cytryny. Wpływa to korzystnie na przebieg fermentacji.

Kowieński (trójniak)
6.7 Litra miodu ( 9.4 Kg)
13.3 Litra wody
8 g pożywki dla drożdży
25 g kwasku cytrynowego
Do szczepienia brzeczki używamy 1 litra matki drożdżowe (może być Tokaj lub Malaga). Fermentacja przebiega szybciej i ma bardziej gwałtowny przebieg. Czas dojrzewania wynosi 2-3 lata (w przypadku dwójniaka 5-7 lat do plus nieskończoności). REWELACJA


Miód Kowieński ma dwie podstawowe wady:

- konieczność znalezienia naprawdę doskonałego surowca (polecam Warmińsko-Mazurskie)

- cierpliwość, samozaparcie i wstrzemięźliwość (wiem, że profanacja lecz jest pijalny na etapie fermentacji cichej, z kostką lodu i plasterkiem cytryny.

Życzę cierpiwości i powodzenia
Ciesielski pisze o miodzie kowieńskim, że wyrabiany jest z najczystszego odmianowo miodu z kwiatów lipy. Miód ma "barwę prawie dukatowego złota" cyt. za autorem.
W 2008 r, nastawiłam trójniak na miodzie lipowym, ale nie nazywam go kowieńskim, bo nie jestem pewna, czy mój miód był lipowy był bardziej, czy mniej lipowy. Dodałam kwasek.
A smak miodu jest przyjemny na każdym etapie produkcji, to chyba reguła i przewaga miodu nad winami.
No właśnie, zrodził mi się pewien szaleńczy pomysł. :big:
A jakby tak zaparzyć ze 2 l (z tych 13.3 Litra wody) herbaty lipowej i dodać do miodu,
np wielokwiata.
Jak myślicie czy nie byłaby to symulacja kowieńskiego?
w 2006 zrobiłem takiego trójniaczka lipowego. Proporcje mniej więcej te same jak podane przez imago. Smak wyborny, kolor wspaniały - polecam każdemu kto dysponuje dobrym jakościowo miodem lipowym
Castleman.... To o czym myślisz jest opisane w książce Jan Rogali "Miody pitne" jako miód "prawie kowieński" i na 10 l nastawu proponuje 10 dkg kwiatu lipy.
Tak zrobiłem, ale miodek był blady strasznie
i...
dolałem niecały litr wina z wiśni :diabelek:
aktualnie kolorek jak kakałko (stawiam, że docelowo będzie lekko różowy)
smak miodzio :slinka:
straszono mnie jakimiś rafami z dolewaniem wina
a nie jest tak źle, cały czas fermentacja burzliwa bez zmian :big:

PS wiem wiem to już nie kowieński, ech...
echhh.... To już nawet nie prawie kowieński.... To nawet chyba nie wiśniak....
Szkoda,że zabrakło cierpliwości i samozaparcia w robieniu kowieńskiego.....
Ja robiłem kowieński niesycony w tamtym roku. Miał być półdwójniak ale trzeba było restartować i ostatecznie jest trójniak. Bardzo smaczny co najprawdopodobniej jest zasługą dobrego surowca. Jak ktoś ma dostęp do dobrego miodu lipowego to niech nastawi :)
Szkoda tego Kowieńskiego. Barwa "dukatowego" złota, to właśnie jasnego, "bladego" złota. Barwa, aromat i kolor pochodzą tylko z miodu lipowego. Miody owocowe lepiej robić z wielokwiatu.
Cytat:Wysłane przez imago
Szkoda tego Kowieńskiego. Barwa "dukatowego" złota, to właśnie jasnego, "bladego" złota. Barwa, aromat i kolor pochodzą tylko z miodu lipowego. Miody owocowe lepiej robić z wielokwiatu.
Nie żałujcie, ja też nie żałuje wszystko przede mną. ;)
Tak jak jest, jest też ciekawie :diabelek:
Aktualny miodek był robiony właśnie z wielokwiatu.
Kiedyś nabędę lipowy i zrobię wszystko jak trzeba :spoko:
No to wracam do tematu ;)
Mam nowy eksperymentalny balonik, od wczoraj :tuptup:, dokładnie oczyszczony i zmierzony - 5,25l pod korek.
I przymierzam się do zrobienia "prawie Kowieńskiego miodka" :slinka:
Plany są takie:

zaparzenie kwiatu lipowego, to dziś ;)
proporcje:
woda Zywiec 1cz. 3l
kwiat lipy (zaparzony) 20g

jutro reszta:
j.w. po odcedzeniu fusików z lipy
miód 1 cz. 1,4l
kwiat lipy 5g
kwasek cytrynowy 4g
pożywka 2g
drożdże G995 5g
cukier waniliowy 2g

i po zmniejszeniu zaw. cukru poniżej 10blg dodatkowo:
woda Zywiec 2cz. 0,4l
miód 2cz. 0,3l

Jak myślicie będzie dobrze? :diabelek:
Ten cukier waniliowy to ja bym sobie zdecydowanie odpuścił.
A tego kwiatu to ile dajesz? Dziś zaparzasz 20 dkg a jutro jeszcze 5 dkg na 5l nastaw ???
Przepraszam, pomyłka :glupek: , wszędzie zamiast dkg powinno być g (gram). Poprzedniego posta już poprawiłem
Troszkę się waham z tym dodatkowym 5g kwiatu.
Przez noc pięknie się zaparzyło i zmacerowało, super kolorek :spoko:
Te 20g zdecydowanie wystarczy.
Jak dodam to 1,5g kwiatu z torebki - ten jest jakiś inny mniej intensywny, niż luźny dodawany wcześniej.
Strasznie duży blg startowy mi wyszedł - 38blg
Drożdże jakieś słabiutkie, ciężko im się pozbierać (nastawiłem na bajobongusach G995, 3 tygodnie temu ala wiszniaka i przy uwadnianiu była piana na 3 palce, dzisiaj były jakieś anemiczne, trzymam w lodówce w temp. 10st.C :niewiem: )
Ta to wygląda po 11 godzinach od nastawienia,
cianiutko jakoś chodzą te G995

Cukier waniliowy darowałem sobie ;)
Nie muszą bardzo się pienić, ważne żeby cukier przerabiały. Niedawno nastawiałem dwójniaka na tych drożdżach pianka była mizerna a te skubańce w dobę przerobiły 9 Blg :lol:
Na pewno będzie dobrze :)
Cytat:Wysłane przez Castleman

Cukier waniliowy darowałem sobie ;)

I bardzo dobrze, cukier waniliowy najprawdopodobniej utrudnia klarowanie. Piszę „najprawdopodobniej” bo popełniłem kiedyś ten błąd, że dodałem cukier waniliowy do miodu. Miałem kłopoty z klarowaniem do tego stopnia, że miodek trafił do „ulepszacza” procentów.
A tak dobrze żarły,
no i stanął mój kowieński na 15blg :(
Zlałem z nad osadu, powstało dużo i w krótkim okresie.
Troszkę domiodziłem i dodałem Activitu.
Cały czas fermentuje, ale już słabiutko :( :niewiem:
Dodawałeś w ogólę DAFu czy tylko Activit?
Wcześniej (przy nastawieniu) dawałem zwykłą pożywkę, Activit tylko wczoraj.
Ale jeśli fermentuje i będzie spadał poziom cukru to wszystko w porządku.
Cytat:Wysłane przez Castleman
A tak dobrze żarły,
no i stanął mój kowieński na 15blg :(
Zlałem z nad osadu, powstało dużo i w krótkim okresie.
Troszkę domiodziłem i dodałem Activitu.
Cały czas fermentuje, ale już słabiutko :( :niewiem:
Nie rozumiem po co domiodziłeś:niewiem:?
Cytat:Wysłane przez imago
Barwa "dukatowego" złota, to właśnie jasnego, "bladego" złota.
Białe złoto - stop złota z niklem, cynkiem (25%), czasem srebrem i palladem imitujące barwą platynę.
Złoto dukatowe ma próbę 986, wszystkie złota kolorowe to stopy niskoprocentowe.
Skąd ta legenda że złoto dukatowe jest jasne, blade?
(16-02-2009, 15:23)imago napisał(a): [ -> ]W poniższym przepisie skłaniam się jednak do dodania pożywki i kwasku cytrynowego lub zamiennie soku z cytryny. Wpływa to korzystnie na przebieg fermentacji.

Dlaczego dodanie soku cytrynowego z pożywką (zatem przed drożdżami) miałoby wpływać korzystnie na przebieg fermentacji?

Wg mnie to raczej niekorzystnie...
Sławo mir ,dodatek pożywki jest sprawą oczywistą (zwłaszcza przy miodach homogenicznych ) a dodanie soku cytrynowego może być konieczne przy niekorzystnym poziomie pH i korekcie takiego miodu zwłaszcza przy dużym stężeniu miodu jak np. przy dwójniaku. Miałem raz pH 4,62 w wielokwiacie :(
Dodatek pożywki to rzecz jasna i oczywista.
Chodziło mi o ten sok cytrynowy lub kwasek dodawane przed MD - szczególnie jeśli autor wypowiedzi miał na myśli całą porcję tychże.
W winach np. kwiatowych (surowiec ma kwasów jak na lekarstwo) zauważyłem, że cała porcja kwasku utrudnia start drożdży (znacznie wolniej się namnażają po dodaniu MD po uprzednim dodaniu całości przepisowego soku cytrynowego do nastawu) - stąd soki z cytrusów lub kwasek zacząłem dodawać porcjami (1/3 przed fermentacją, część gdy nastaw dobrze pracuje, końcowa dawka przy dojrzewaniu).
Stąd zwracam uwagę aby z tym uważać.
Z mojego doświadczenia konsensus stanowi właśnie dzielenie kwasku na porcje jak wyżej, aby nie przekroczyć granicy pH 3 poniżej której łatwo o problemy. Wszak pH po dodaniu drożdży raczej jeszcze spada...
Stron: 1 2 3 4 5 6