Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Głogowe stanęło na 10 BLG i nic...
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Cześć i witam.
Mam problem z głogowcem, który nastawiłem w okolicach listopada. Głóg przemrożony, fermentowany w miazdze ok miesiąca, potem oddzielony zlany do baniaka. Nastawu 40 ltr, zrobiony w/g przepisu Cieślaka i info które znalzłem na forum, tylko odpowiednio zwiększone proporcje.
ok 12kg głogu, 24ltr wody, 16g pożywka, 40g kwasek, 11,5 kg cukru. Cukier dodawany porcjami.
Wino stanęło na 10BLG gdzieś w grudniu. Nastaw miał drożdze biowińskie, potem po jakimś miesiącu dodałem kolejną matkę drożdzową, też z biowinu i bez efektu. Temperatura otoczenia ok 18 stopni. Dwa tygodnie temu wlałem do nastawu bajanusy g-995 z pożywką i wino zaczęło pracować aktywniej (bąble ok 1/10sekund), ale efektów nie widać, bo po dwóch tygodniach BLG nie spadło, a wino ma smak słodki i mocno gazowany, alkohol prawie niewyczuwalny. Czy to może tak długo pracować ? Proszę o opinie, dzięki.
Witaj.
11,5 kg / 24 litry wody to daje 372 g cukru /litr nastawu. Nie ma możliwości aby drożdże przefermentowały taką ilość cukru. Nawiasem mówiąc, ciekawi mnie gdzie znalazłeś ten przepis. Zakładając, że Twoje drożdże mogły "dociągnąć" do 15%, w nastawie zostało Ci ok. 122 g cukru na litr. Biorąc pod uwagę poprawkę na alkohol, być może także jakiś błąd odczytu , niedokładność cukromierza - Blg z grubsza się zgadza, dalszego spadku raczej nie należy się spodziewać. Trzeba wypić ten ulepek lub kupażować z wytrawnym.
Pozdrawiam Jacek.
Zrobiłbym z tego głogu przynajmniej 2 nastaw (a może i nawet mniejszy 3) - ale na maxa wytrawny i zmieszał oba (trzy) do smaku lub kupażował z innymi winami wytrawnymi (np. DR)
Oczywiście to wszystko przy założeniu, że głogu nie wywaliłeś do śmieci :niewiem:
Wydaje mi się, że wody było jednak więcej, bo po odrzuceniu części stałych i zlaniu z dwóch fermentatorów do balona zostało mi 30 ltr czystego płynu. Niestety, 15% to niema na pewno, w zasadzie alkoholu właśnie wogóle nie czuć :/ (nawet biorąc pod uwagę, że jest takie słodkie) Może kosztem płytkości smaku możnaby z tego baniaka odlać jakąś część nastawu i uzupełnić to wodą żeby przepracowało ten cukier ? Albo lepiej z wytrawnym ryżowcem, które nastawiłem w tym tygodnu i pewnie możnaby było to skupażować gdzieś za jakiś miesiąc ?

Może raczej nie wodą rozcieńczaj, ale jakimś niesłodkim sokiem, albo herbatą z hibiskusa. Kupaż z ryżowcem jakoś nie wydaje mi się dobrym pomysłem, ale może to tylko moje fobie.
Jeśli postanowisz zrobić restart, to poczytaj najpierw o tym i zrób to porządnie. Głogowe nie ma prawa nie wyjść... :podstep:
OK, wiem gdzie się sypnąłem w obliczeniach :) Przy zmianie proporcji z 10 na 40 ltr dodałem 8ltr wody za mało, reszta proporcji jest ok, czyli (12kg głogu, 24ltr!!! wody (powinno być 32), 16g pożywki i 40g kwasku). Czy w związku z tym, mogę dodać do tego nastawu te brakujące 8ltr czy lepiej te soki albo herbata jak sugerowała Megana ?
Jak myślicie, czy po dodaniu 8 ltr czy to wody, czy też herbaty do obecnego nastawu ok 32 litrów (10blg), atrosfera w balonie o tyle się rozluźni (cukrowo), że bajanusy mają szansę zacząć przerabiać ten cukier ?
Atmosfera rozluźni się nie tylko cukrowo, ale przede wszystkim %. Jeżeli drożdże wydobyły podczas fermentacji w miazdze tyle aromatów ile powinny przy większej ilości wody, to dodanie czystej wody w ilości z przepisu nie powinno osłabić mocno smaku. Jednak także moim zdaniem soczek lub herbatka wzbogaci smak wina.
No dobra, to jak nie woda tylko soczek, to jaki soczek mógłby pasować żeby wypełnić 1/4 nastawu głogowego ? :) ...nie ukrywam, zę licze na to, że to zacznie w końcu pracować, bo coś tam gradów nie czuje wogóle :)
Z braku pomysłu na sok bez cukru - w sensie są w sklepach...? Chyba nie widziałam, ale może nie umiem szukać...
dałabym tej herbaty hibiskusowej. Od razu i kolorek się poprawi.
Może w Herbapolu jest sok z dzikiej róży bez cukru? I chyba coś gdzieś widziałam w temacie aronii bez cukru, ale cholera, skleroza... :kwasny:
A ręcznie nie chciało by mi się wyciskać.
Dzięki, zakombinuje wtedy z tą herbatką :)
Soki Fortuna są bez dodatku cukru.
Sok 100% owoców, "naturalnie mętny". Są jednak dość drogie.
Dodałem tyle ile trzeba herbaty z hibiskusa i teraz jest 1 BLG, ale po tak długim czasie wino ciągle gazuje. Dodałem też jeszcze 2.5 kg cukru, żeby dodać ok.4% bo było w smaku za mało alkoholowe :)
No i po 2 tygodniach jest znowu 1blg, ale ciągle gazuje. Są szanse na to że się w końcu ta fermentacja skończy ? Ile to moze pracować, tosz to stoi już tak długo, że w międzyczasie zdążyłem zrobić ryżowca :)
Podsumowując Twoje dane jakie podałeś masz 40 l wina, w którym masz 14 kg cukru, co daje 350 g/l cukru plus co nieco z owoców. Bazując na tych danych wychodzi około 20 % alkoholu.
Nagazowane jest po fermentacji, zlej – odczekaj, zlej – odczekaj i tak aż od skutku.
Ok, dzięki. Nawet wpadło mi to ostatnio do głowy, bo nie zlewałem go jeszcze ani razu od czasu zakończenia fermentacji w miazdze gdzieś w listopadzie i przelaniu do dymiona :) (wiem wiem, za długo nad osadem, ale to mi ciągle pracowało)... Problem tylko w tym, że tych 20% wogóle tam nie czuć, w porównaniu z innymi winami które zrobiłem tam tych procentów w smaku trzeba się poprostu doszukiwać... Nie wiem gdzie to wyparowało :)