Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
miód - maliniak / nie wystartował.
#1
Witam
jestem początkującym amatorem , szukam porady.
Nastawiłem :
1,6 l miod wielokwiatowy
2.2 l woda (woda przegotowana około 30 stopni)
0,8 soku z malin (kupiony Herbapol około 65 % soku z malin)
10 gr kwasku
drożdże : Premium Yeast „Aromatic Wine Complex"
balonik 5L po odkażeniu PIRO
BLG - po pomiarze ponad 45

nastawiłem wieczorem , następnego dnia rano nic nie wystartowało , dodałem sporą dawkę (około 15 g) drożdży. Do około 15 bez zmian.
Podejrzewam zbyt duże stężenie cukru (chyba , że źle podejrzewam).

Proszę kolegów o poradę :
- rozbić to na 2 porcje obniżając BLG wodą ?
- spróbować innych drożdży , np Zamoyskiego do miodów z wcześniejszym przygotowaniem zgodnie z intrukcją ?

Będę wdzięczny za pomoc z góry dzięki za poradę
Odpowiedz
#2
(14-03-2015, 15:12)bartekpl napisał(a): ........
nastawiłem wieczorem , następnego dnia rano nic nie wystartowało ,........
Raptus z Waszeci straszny. Poczekaj jeszczeździebko.
Trochę uciążliwe warunki dla drożdży bo sok pewnie bardziej cukrem "zalatywał' niż malinami sądząc z podanego BLG.
Nastawienie wieczorem i poranna ocena nie uzasadniają wzywania pogotowia (czyt. nerowowych ruchów).
Użyte drożdże (testowałem je) są b. dobre, ale uwzględniając cukier z miodu oraz soku malinowego poprzeczkę zawiesiłeś chyba zbyt wysoko.
Odpowiedz
#3
Rozumiem ,
poczekam jeszcze 2 dni i podzielę się obserwacjami.
Dziękuję.
Odpowiedz
#4
Witaj na forum. Tak na przyszłość warto się najpierw zapytać a potem robić:
- ten sok z malin (jak to standardowy a nie jakiś nowy produkt) to mieszanka koncentratu malinowego, aroniowego i najgorszego z możliwych dodatków, czyli syropu glukozowo-fruktozowego. Sokiem to bardzo ciężko nazwać, raczej syrop o zagęszczeniu 0.2 (tak pamiętam z etykiety), co daje rzeczywiście ~65% "malin". Na przyszłość: dobry sok z malin (100%, bez cukru) można kupić za około 20zł. W sytuacji, gdy soku potrzebujesz 20-30% (w stosunku do ilości wody), to na tak małe nastawy nie jest to jakiś wielki wydatek a różnica w jakości kolosalna. Jak napisał Banita, zaczekaj. Co do drożdży: Zamoyski jeszcze bardziej będzie trudny przy takim cukrze. Spore ryzyko, jak na pierwszy nastaw miodu lecisz już z 45Blg na start.
- niepotrzebnie kwasku dodadwałeś (utrudniasz fermentację, gdzie dodatkowo ten syrop przecież ma sporo kwasku),
- ten syrop jest konserwowany benzoesanem sodu,
- jak BLG zmierzyłeś?
Odpowiedz
#5
Witam,
Pomiar cukromierzem.
Odpowiedz
#6
(14-03-2015, 20:23)bachus_ napisał(a): (...) Na przyszłość: dobry sok z malin (100%, bez cukru) można kupić za około 20zł.(...)
Bachus... gdzie? A jeszcze jakbyś miał namiar gdzieś w okolicach naszego wygnania... :pijemy:
Odpowiedz
#7
POLSMAK, ~6.5EURO za 0.5L. Pojawiły się ze dwa tygodnie temu. Granat bardzo dobry, testowałem, będę musiał na nim wystartować jakiegoś trójniaka.
Odpowiedz
#8
(14-03-2015, 15:12)bartekpl napisał(a): ... 0,8 soku z malin (kupiony Herbapol około 65 % soku z malin)

Niepoprawny optymista.
To coś, co wlałeś do baniaka nawet koło soku malinowego nie stało, no może stało, ale baaaaardzo daleko.

Z danych na etykiecie:
- substancja konserwująca: benzoesan sodu,
- zagęszczony sok malinowy o ekstrakcie ogólnym 65% (0,08 %),

Jeśli się nie mylę, oznacza to, że w produkcie znajduje się 0,08% zagęszczonego soku malinowego o ekstrakcie ogólnym 65%, czyli ocieramy się o stężenia homeopatyczne :diabelek:

Benzoesan będzie ,w najlepszym przypadku, utrudniał fermentację. W tym momencie masz nastaw na prawie dwójniaka i chyba nie obejdzie się bez rozcieńczenia do brzeczki trójniaka, a jak dalej nie ruszy, to nawet czwórniaka.
Możliwe, że będzie potrzebny restart z hartowaniem na mocnych drożdżach, najlepiej świeżych aktywnych (Zamoyskich nie polecam).
Odpowiedz
#9
Cytat:Witam,
Pomiar cukromierzem.
Jakim cukromierzem sprawdziłeś 45Blg? Masz cukromierz do miodu, czy przeskalowałeś?
Odpowiedz
#10
(15-03-2015, 09:17)Fester napisał(a):
(14-03-2015, 15:12)bartekpl napisał(a): ... 0,8 soku z malin (kupiony Herbapol około 65 % soku z malin)

Niepoprawny optymista.
To coś, co wlałeś do baniaka nawet koło soku malinowego nie stało, no może stało, ale baaaaardzo daleko.

Z danych na etykiecie:
- substancja konserwująca: benzoesan sodu,
- zagęszczony sok malinowy o ekstrakcie ogólnym 65% (0,08 %),

Jeśli się nie mylę, oznacza to, że w produkcie znajduje się 0,08% zagęszczonego soku malinowego o ekstrakcie ogólnym 65%, czyli ocieramy się o stężenia homeopatyczne :diabelek:

Benzoesan będzie ,w najlepszym przypadku, utrudniał fermentację. W tym momencie masz nastaw na prawie dwójniaka i chyba nie obejdzie się bez rozcieńczenia do brzeczki trójniaka, a jak dalej nie ruszy, to nawet czwórniaka.
Możliwe, że będzie potrzebny restart z hartowaniem na mocnych drożdżach, najlepiej świeżych aktywnych (Zamoyskich nie polecam).

Ja tym bym takie coś pewnie nawet na mocnego czwórniaka rocieńczał dodatkowo wzmacniając smak prawdziwym sokiem z malin - zwyczajnie szkoda czekać 2lat (albo i dłużej) na efekty z tego syropu.
Odpowiedz
#11
Czyli czwórniak to moja ostatnia deska ratunku. Spyta, zanim ponownie skuszę i będę zmuszony wylać całość :
- to co mam w balonie poddać jakimś specjalnym zabiegom jak przegotowanie ( tak aby może choć trochę złego odparowało) np czy tylko dodać przegotowanej wody ?
- co z drożdżami, dać szanse tym które tam są czy dawkować od nowa ? A jesli of nowa to te które użyłem nadadzą się ?
- czytałem o restarcie ale na tym to raczej polegnę :)
Odpowiedz
#12
Próbuj restartować na jakiś hardkorach, G995 czy podobnych. Nie ma żadnej sztuki - poczytaj, jest długi wątek o tym (jak zrobić matkę drożdzową silną pod to). Zaczekaj jeszcze kilka dni, może ruszy.

p.s. brzeczka dobrze była napowietrzona?
Odpowiedz
#13
dzięki za poradę. Dobra nauczka na przyszłość.
Spróbuję restartu jeśli do środy nic nie zacznie pracować.


PS. Co do napowietrzania to ,ostre ręczne mieszanie balona. Nie posiadam żadnych akcesoriów.
Odpowiedz
#14
No ale wężyk do zlewania masz? nawet zlewanie (gdzie wężyk z którego wypływa brzeczka jest nad lustrem cieczy) też potrafi napowietrzyć - efekt jak w akwarium; małe nastawy napowietrzam dużą strzykawką - zaciągam brzeczkę, dyszę daję kilka milimetrów nad lustro cieczy i pod dużym ciśnieniem (szybko) wyciskam ciecz ze strzykawki.
Odpowiedz
#15
A ja rozcieńczyłbym to coś co masz w baniaczku tak, żeby blg wyszło ok 34 - uprzednio dobrze hartując MD. Może wtedy ruszy. Chociaż pisząc w ślad za kolegami powyżej - to coś czerwono bordowe, kleiste i niebotycznie słodkie a co dodałeś do miodu może w znacznym stopniu utrudnić lub całkowicie uniemożliwić fermentacje. I podbijam pytanie - jak mierzyłeś blg ? Biorąc pod uwagę fakt, że jesteś bardzo początkujący śmiem wątpić, że nie przeskalowałeś cukromierza. A zastanawiam się jaki cukromierz ma podziałke do 45 blg bo szczerze przymierzam się do dwójniaka i przydałby mi się taki :)
Kiedy miodek stawiałeś ? Post z 14 marca więc wątpię abys stawiał 13.03 wieczorem a 14.03. załamywał się, że nie ruszyło. Moje miody lekko ruszają po ok 24h a na full już po 36h. Jeśli stawiałeś 12.03 i do tej pory nie ruszyło - ja zahartowałbym MD na G995 lub BC S103 i puścił w obieg. I tak zepsuć bardziej nie dasz rady bo przy 15g drożdży jakie dorzuciłeś dodatkowo raczej będzie miodek nieco "śmierdział" grzybkami :D
EDIT: Wszystkie miody ( trójniaki ) robię na Zamoyskich M35 i nigdy problemu nie miałem....poza ostatnim - gryczanym homo. Drożdże zjadały po 5 blg przez pierwsze dni a w sumie w tydzień blg zjechało z 32 do 4. W kolejne 3 dni blg spadło do -1 i musiałem domiodzić na +6. Wszystko zależy od tego jak przygotujesz MD, jakiej jakości masz miód i całą reszte, którą chcesz dodać. I cierpliwość.... na początku sam byłem niecierpliwy a po kilku miesiącach wiem, ze cierpliwość jest jednym z najważniejszych czynników udanego miodku :)
Odpowiedz
#16
W Eurowinie kupiłem swego czasu areometr wyskalowany na 20-45Blg, ale nie dowiozłem go samolotem, bardzo intensywnie miałem przeszukany wtedy bagaż główny (pewnie mogły się wydać dziwne na X-ray saszetki z drożdzami, pożywkami, etc.).
Odpowiedz
#17
Hah hah hah - mogli pomyśleć, że przewozisz elementy do bomby biologicznej :D Będę musiał jakoś przeskalować ten mój standardowy przed postawieniem dwójniaka. I muszę zrobić to dobrze bo będzie akacjowo-lipowy korzenno-ziołowy :) Trójniak jest wyśmienity ale dwójniaczek może być jeszcze lepsiejszy :D
Odpowiedz
#18
Oj tam, zawsze coś podpadnę - szynkowar z solą peklową schowaną w środku to też zły pomysł, testowane tydzień temu ;-)
Odpowiedz
#19
no tak - sół można było podciągnąć pod jakiś narkotyk :D Ty lepiej następnym razem się zastanów co robisz bo jeszcze Cię zamkną :D Posiedzisz w celi z czarnym to Ci się odechce przewożenia :D



Skocz do: