Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
I ZLOT PODKARPACKICH WINIARZY, MIODOSYTNIKÓW I NALEWKARZY
#1
Jest nas trochę na Forum z podkarpacia, a jakoby nas wcale...
Może czas wyjść za opłotki, wytoczyć beczułki, napełnić szkło i podchmielić nieco w czubie, a poznać więcej braci we wspólnej u Bahusa służbie?
Zaprosić przyjaciół skąd wola i doświadczenia wymienić, a pochwalić się dziećmi swemi po szafach, piwniczkach, bieliżniarkach tudzież innych miejscach tajemnych skrywanych przed sobą i światem zazdrośnie.
Konkursa jakiegoś przy okazji ogłosić z prestiżowemi nagrodami oczy_wiście.
Po co siedzieć i żałować, że znakomita większość fajnych zlotów daleko, skoro można mieć i swój i blisko?


Odpowiedz
#2
Dwa pytania:

kiedy?
gdzie?
Odpowiedz
#3
Boguś - czułem, że Ty będziesz pierwszy. Dziękuje Ci za to.

Kiedy? - do dyskusji
Gdzie? - do dyskusji

Mam pewne pomysły, ale wszystko zależy od zainteresowania. Dlatego się na razie wstrzymam ze szczegółami. Widzę zlot weeekendowy z noclegiem, aby każdy uczestnik mógł wziąć udział w ocenie przedstawionych do konkursów specyjałów. Przyjazd uczestników np. w piątek po południu, konkursy, nocleg, konkursy, nocleg, podsumowania, dekoracje , pożegnania, itp.
Odpowiedz
#4
I prawidłowo jak pomysły są, sam mam parę. od 24go czerwca jestem na miejscu i znikam dopiero gdzieś w lipcu. Najważniejsze, żeby frekwencja dopisała.
Odpowiedz
#5
Cytat:Wysłane przez Bogi
Dwa pytania:

kiedy?
gdzie?
Wpasujcie się wstępnie w jakiś wolny termin:
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=9861
I powoli można zbierać chętnych.
Odpowiedz
#6
Może tak: tutaj wypowiadamy się co do terminu i formy oraz zgłaszania bardzo wstępnego uczestnictwa. Dla zbierania zapisów utworzymy osobny wątek za jakiś czas.
Aby było o czym dyskutować proponuję 4-6 wrzesień w Radawie gdzie już swoje zloty motocykliści urządzają. Albo w Hawłowicach: http://www.obiektyturystyczne.pl/najleps...groturysty...
Odpowiedz
#7
hey, jezeli zorganizowalibyscie zlot w jakims wiekszym osrodku np Rzeszowie to bylaby ze wzgledow latwosci komunikacji większa szansa że dojechałby ktoś spoza np. z Kraka czy Warszawy
Odpowiedz
#8
Cytat:Wysłane przez intensywny_niebieski
hey, jezeli zorganizowalibyscie zlot w jakims wiekszym osrodku np Rzeszowie to bylaby ze wzgledow latwosci komunikacji większa szansa że dojechałby ktoś spoza np. z Kraka czy Warszawy
Żaden problem - wątek założony dla dyskusji. W samym Rzeszowie (lub najbliższej okolicy) też są fajne miejsca - niech się wypowiedzą miejscowi.
Odpowiedz
#9
Miejscowi są na tak:D. Jak na razie organizowałem tylko dwa spotkania klasowe, ale coś by się znalazło, pod warunkiem, że się zgodzą na wniesienie.

Warto już pomyśleć jakie konkursy się zorganizuje, osobiście myślałem, żeby był konkurs ziołowych-w końcu z ziół Podkarpacie słynie*, owocowych, natomiast kwestię miodów i win zostawiam w gestii osób zajmujących się tymże.

*słynęło za czasów rosolisów Łańcuckich A. hr. Potockiego, więc może każda osoba biorąca udział popełniłaby jakiś rosolis, taki z prawdziwego zdarzenia? I to byłby osobny, lokalny możnaby rzec konkursik "Rosolis jak to drzewiej bywało" czy coś w tym guście.

Reasumując, moje wizje:

1) konkurs nalewek, likierów, wódek, kremów ziołowych
1)a) konkurs "Rosolis jak to drzewiej bywało"**

2) konkurs win
3) konkurs miodów

**aby ujednolicić konkurs, możemy wybrać jeden przepis dla Wszystkich: aktualnie mam Rosoglio di Menta di Pisa i Rosoglio di Torino, czyli oryginalne dwa włoskie z ówczesnych lat, na nich mógł się opierać hrabia Potocki.

Edit: z tego co sprawdziłem A. hr. Potocki popełniał:

rosolis gorzki 40%, różany 40%, kawowy czarny 36%, kawowy jasny 40%, wiśniowy 40% i kminkowy 40%, chyba że ktoś ma pełniejsze dane i może uzupełnić. Fakt, że aktualnie Polmos Łańcut produkuje gorzki 35%(!), różany 39% (barwiony azorubiną!!!) i kawowy jasny 40%, pozostawiam bez komentarza...
Odpowiedz
#10
Tak sobie Boguś myślę, że i sponsor dla zlotu jakby sam się nasuwał na myśl. Można by też wójta/burmistrza, na terenie działania którego zlot by się odbywał, o dotowanie nagród poprosić. Oni to chętnie robią ;)
Odpowiedz
#11
Cytat:I ZLOT PODKARPACKICH WINIARZY, MIODOSYTNIKÓW I NALEWKARZY

Jako ,że pierwszy nie porywał bym się na takie akcje jak ......................."sponsor", "dotacje wójta czy burmistrza", "konkurs rosolisów" , "trzydniowy zlot" .
Nie chcę być czarnowidzem ale to na pewno nie wypali.
Spotkajmy się jak najbardziej, kto będzie chciał z dalsza przyjechać to przyjedzie , popróbujemy swoich wyrobów ,co kto ma najlepszego , pogadamy, poznamy się , ale nie zaczynajmy od zrobienia największego zlotu w Polsce.
A już na pewno nie razem z motocyklistami gdzie będzie huk , smród palonej gumy i spalin a na najlepszy miód jaki z drżeniem ręki wystawisz do degustacji usłyszysz ............No stary !!! Dobre to wino było . Nalej jeszcze jedną szklankę .
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#12
TEQUILA - nigdy nie spróbuję Twoich wyrobów bo czarno po nich widać.
Twój głos w dyskusji jest ważny bo gorące umysły chłodzić też trzeba, może od małęgo lepiej też zaczynać, ale nigdzie nie napisałem, że zlot ma być RAZEM z motocyklistami, a już nie daj Boże aby ktoś Cię nakłaniał do częstowania ich swoim cennym miodkiem.
Ponadto - nie musi być 3 dni, ale jakoś nie widzę, cyt: "Spotkajmy się jak najbardziej, kto będzie chciał z dalsza przyjechać to przyjedzie , popróbujemy swoich wyrobów....." zlotu zorganizowanego na proponowanej przec Ciebie zasadzie.
Jak sobie wyobrażasz powroty po takim spotkaniu? Wszak niektórzy mogą przyjechać samochodem, a spotkanie ma być z alkoholem.
Ja nie mam zwyczaju, po wspólnej degustacji, zostawiać swoich gości samym sobie.
Dlaczego boisz się sponsorów? Dzisiaj wiele udanych imprez się organizuje przy ich radosnym współudziale.
Reasumując Twoją wypowiedź, odbieram ją tak: spotkajmy się po cichu na parę godzin, popróbujmy co tam będzie i niech każdy spada skąd się wziął.
Ja to widzę tak: spotkajmy się, poznajmy, popróbujmy swoich wyrobów, wyluzujmy, wypocznijmy porządnie do dnia następnego, aby każdy bezpiecznie do domu powrócił, choćby samochodem.
Odpowiedz
#13
Zrób po swojemu jak najbardziej. Załatw sponsora ( wcale sie ich nie boję tylko znam realia i wiem ,że za darmo nikt nic nie da ) , noclegi , przedstaw propozycję na forum i zobaczymy co będzie .

Cytat:Ja to widzę tak: spotkajmy się, poznajmy, popróbujmy swoich wyrobów, wyluzujmy, wypocznijmy porządnie do dnia następnego, aby każdy bezpiecznie do domu powrócił, choćby samochodem.

Dokładnie tak to widzę .

MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#14
TEQUILA - jak będzie sensowna ilość konkretnych deklaracji to i konkretna propozycja padnie. Właśnie ze względu na "delikatność" przy załatwianiu sponsorów nie ma sensu zaczynać rozmów bez informacji o bodaj przybliżonej ilości chętnych. Noclegi to akurat chyba najmniejszy problem
Odpowiedz
#15
Ja bardzo chętnie piszę się na zlot :polewam:.
Do zobaczenia:helo:.
Odpowiedz
#16
Moja propozycja miejsca: Łańcut. W tym rejonie chyba trudno będzie o bardziej odpowiednie miejsce....
Obowiązkowo wycieczka do Muzeum Gorzelnictwa.
Odpowiedz
#17
Cytat:Wysłane przez SERVATOR
Moja propozycja miejsca: Łańcut.
Oooooo:spoko: Jeśli to byłby Łańcut to pewnie i ja bym zawitał, moja +1 pochodzi z Biłgoraja, a do Łańcuta to już rzut przysłowiowym beretem.
Pozdrawiam,
Marek
Odpowiedz
#18
Cytat: I ZLOT PODKARPACKICH WINIARZY, MIODOSYTNIKÓW I NALEWKARZY

Z tym I (pierwszym) zlotem podkarpackim to się trochę spóźniłeś - jakieś dwa lata.
Już był drugi, trzeci, czwarty, piąty…

Generalnie pomysł wspólnego wyjazdu poza Rzeszów początkiem września w większym gronie jest b. dobry. Po rozmowie z Aleko byśmy się pisali. Tequile też namówimy.

Pozdrawiam po długiej przerwie.
Odpowiedz
#19
A gdzie są informacje o tych zlotach na forum? Jakby były, toby tata przecież nie proponował :nie:
Odpowiedz
#20
Bardzo dobrze,że zaproponował;).
A na forum było coś takiego:
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=7285
Odpowiedz
#21
Teraz tylko, żeby wyszedł z tego naprawdę ZLOT konkretnie obsadzony. Ostatnio jak byłem na Fete d'absinthe w Szwajcarii, frekwencja nie zawiodła:

1) fondue-party (piątek/sobota) w restauracji we Fleurier:

[Obrazek: 2nupovr.jpg]

2) Nico's den w Boveresse (sobota), bardziej kameralne, ale też trochę ludzi:

[Obrazek: sdln46.jpg]
Odpowiedz
#22
Cytat:Wysłane przez Bogi
....Polmos Łańcut produkuje [rosolis].... kawowy jasny 40%.....
Ten akurat jest fajny. Jest bezbarwny, jak wódka, więc można nim fajnie niejedną/ego zaskoczyć.... :)

Pomału męczę alasz. Sam bo nikt inny nie ma ze mną "odwagi" tego pić. Zielony, nimalże fluorescencyjny chemiczny kolor, masakryczna słodycz i zapach kminku - ja go zmęczę ;)

A co ze zlotem? Jakbyście organizowali wejście do muzeum wódek w Łańcucie, to dajcie znać. Tam wejście mają tylko grupy.....
Odpowiedz
#23
Ja już prawie zmęczyłem, można troszkę oszukać temat: 60ml do kufla z kwasem chlebowym albo mocno chmielowym piwem, allasch and soda czyli 60ml alaszu i 150ml wody gazowej, zostało mi bodajże ostatnie 60ml:big:



Skocz do: