Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nierozcieńczone wino sliwkowe PYTANIE
#1
Witam forumowiczów! Jestem Robert z Częstochowy i proszę o pomoc.

Od kilku lat robię wino gronowe z własnych winogron. Praktycznie z czystego soku - nigdy nie dolewałem wody.
I chciałem być mądrzejszy od przepisów i tak samo nastawiłem wino z węgierek. Niestety, wyszedł słodkawy, średniomocny kwasior, ale (raczej) nie ocet.

Planuję DOLAĆ WODĘ i powtórnie przefermentować hartując wcześniej matkę drożdżową dolewaniem wina z balonu.

I tu moje pytania do doświadczonych winiarzy:

1. Dolewać wodę, czy nie? Nastraszono mnie, że po dolaniu wody będzie nadal kwaśne po fermentacji, chociaż nie bardzo rozumiem...

2. Druga opcja to odkwasić kredą (chyba CaCO3). Nigdy tego nie robiłem, a znów straszą dziwnym posmakiem wina po tej operacji.

3. Niezależnie od 1. i 2. chcę to przefermentować powtórnie.
Podobno najlepsze do tego są drożdże Bayanus, ale znów są ich różne rodzaje. Które polecacie do tego celu.

Poradźcie.

Pozdrawiam,
Robert
Odpowiedz
#2
Jak na moje to dobrze by było byś zmierzył obecny poziom cukru cukromierzem, a potem myślał o rozcieńczaniu i dodawaniu drożdży.

Określenie "wyszedł słodkawy, średniomocny kwasior, ale (raczej) nie ocet." nie oddaje tego czy wino jest słodkie, czy kwaśne. Napisz jeszcze ile tego wina jest i kiedy zostało poczynione. Póki co nie zawracaj sobie głowy kredą.

Pozdrawiam
Maciej
Odpowiedz
#3
Jurdziu / Maćku,

dzięki za info, żebym sobie nie zawracał głowy kredą. Jeden punkt mam załatwiony...

Trochę wstyd przyznać, ale od 5 - 6 lat robię wino z winogron i (prawie) zawsze "na oko" mi wychodziło dobre lub bardzo dobre wino półsłodkie w kierunku półwytrawnego. A wstyd dlatego, że nie dorobiłem się cukromierza - do tej pory nie był mi potrzebny.

Wino jest kwaśne i słodkie jednocześnie. Wiem, że to niefachowo, ale porównałbym do szklanki kwaśnego soku porzeczkowego dosłodzonego dwoma - trzema łyżeczkami cukru...
Moc oceniam na około 10%.

Krótko: dolanie wody (~30%) nie zaszkodzi przed powtórnym przefermentowaniem?
Półwyrobu winnego jest około 23 litrów - już po zlaniu znad osadu, więc chyba opłaca się pytać...
Odpowiedz
#4
Ja także nie używam cukromierza, kurzy się. Jeżeli chcesz, by więcej cukru wypracowało zrób matkę drożdżową i zaszczep nastaw powtórnie. Miałem raz identyczny problem z winem śliwkowym, ale po roku w balonie kwasowość sama znikła, a po 2 latach wino jest super smaczne. Pewnie przez tą kwasowość nie miałeś problemu z klarowaniem. Napisz jeszcze jeśli się orientujesz czy śliwki miały tzw. szarkę, czy były pryskane i zrywane z drzewa? Przypuszczam, że to może być powodem kwaśnienia. Napisz jeszcze czy ta kwasowość drapie w gardło, bo jeśli tak można przypuszczać, że wino się zoctowało.

Pozdrawiam
Maciej
Odpowiedz
#5
Robert, nic nie wspominasz o drożdżach które dodałeś do śliwek, ale dodałeś co nie ? :chytry: Jeżeli polegasz na dzikusach to możliwe że dały już z siebie wszystko i potrzebny restart na mocniejszych. Natomiast może być tak że w wyniku nie rozcieńczania wodą winko jest tak kwaśne że drożdżaki postanowiły olać sprawę, i dadzą o sobie znać dopiero kiedy rozcieńczysz wodą. Myślę że 5 litrów wody co najmniej warto dodać i zaczekać na efekty, jeżeli wino przebywało w zimnie to możliwe że ciepła wiosna dodatkowo pobudzi drożdżaki. Natomiast jeśli to nic nie pomoże to walnij restart na jakichś siłaczach (mogą być bajanusy) ale zrób to porządnie tak jak opisano restart na forum bo masz już procenty i restart wcale nie musi się udać.
Natomiast co do kredy to hmm... z lektury forum wiem że wodorowęglan potasu lepiej się nadaje do obniżania kwasowości ale chociaż go posiadam to jeszcze nie użyłem więc się nie wypowiem, właściwie to w ogóle nie powinienem się wypowiadać bo jestem w stanie wskazującym solidnie :diabelek:


Odpowiedz
#6
Rób restart rozcieńczając wodą. Oczywiscie ideałem byłoby zmierzyc kwasowośc, ano ale jak "na oko" to na oko - skoro piszesz, ze jest kwaśne mimo iz słodkie to znaczy, ze kwasu jest rzeczywiście sporo. Normalnie cukier maskuje smak kwasów i w winie slodkim może byś ich (kwasów) nawet kilkanaście gramów na litr co nie bardzo przeszkadza. Skoru w twoim slodkim przeszkadza to jest ich zapewne powyzej 20 g/l czyli możesz na kazde 3 l wina dać 1 l wody ( z cukrem ewentualnie). Chemicznie to nawet najbardziej wyrafinowanymi metodami czyli metodą soli podwójnych , mozna obnizyć kwasowośc o kilka gramow na litr - a kredą najwyzej o 2 g/l - wodorowęglanem potasu o 2,5 do maks 3 g/l - a to w twoim przypadku pewnie bedzie za mało.

Do jakich drożdży masz dostęp?



Skocz do: