Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kapusta - sposoby kiszenia, przepisy
(15-11-2016, 23:39)gynek63 napisał(a): Ja mam garnek kamienny na 40 kg. kapusty. .......Powinniście takie garnki kupić, mały wydatek....

No ja wiem czy mały..........25 litrowa kamionka kosztuje ponad 2 stówy, na 40 kg pewnie większy potrzeba i nie widziałem takich w sprzedaży.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
(09-10-2016, 11:54)Castleman napisał(a): Nie próbowałem, ale to bardzo ciekawy pomysł :spoko: , chyba niedługo się wybiorę na zbiory.
Dzisiaj kapusta z 06-10-2016 ląduje w lodówce:

Witam.
A próbowałeś może kapustę czerwoną kwasić z jabłkami, pieprz, sól, i liście laurowe oraz cukier. Bo ja właśnie taką robię. Ponoć lepsza jest od białej kapusty i, zdrowsza.

Pozdr/Gliwice+4 km.

gynek63
Odpowiedz
Próbowałem kisić czerwoną z białą http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid302740
Niestety efekt mnie nie zachwycił.
Dałem czerwonej spokój.
Ta ostatnia z pomidorami jest rewelacyjna! Polecam!
Jakby pikantniejsza :)
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
Castelman powiedz proszę jak przekładasz kapustę do słoików , które potem trzymasz w lodówce to też do pełna zalewasz je sokiem z kiszenia ( tak żeby nic ponad poziom soku nie wystawało) ?
Odpowiedz
Dokładnie, tak jak piszesz.
Delikatnie ubijać w słoikach trzeba, żeby sok na górze wyszedł.
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
Piotrusiu! Melduję, że też się zaraziłem. Mój "buncloczek" ma już tydzień, no i zostało w nim najwyżej 2/3 zawartości. Rolleyes
Moja tylko z marchewką i "przetrąconym" kminkiem.

Teraz zabieram się za marynowanie brukselki.
Odpowiedz
Brawo :D
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
Jasiu, jak tam Twoja kapusta brukselska? Pytam, bo może kiedyś ukiszę :)

Kapusta z pomidorem jest tak dobra, że nastawiłem jeszcze raz.
Lekko zmodyfikowałem, żeby nudno się nie zrobiło.
Dodatki to 1 jabłko i pęczek pietruszki.
Tym razem większy buncloczek bo szybciej schodzi :D
Na efekty czekamy najbliższe 3-4 dni.


Załączone pliki Miniatury
       
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
(27-11-2016, 19:33)Castleman napisał(a): Jasiu, jak tam Twoja kapusta brukselska? Pytam, bo może kiedyś ukiszę :)
Ale ja brukselki nie kiszę, tylko marynuję.

Za to przez ostatnie 10 dni już się ukisiły 3 buncloczki z różnymi dodatkami. Ostatni ze świeżym imbirem...

Do następnego dodam dla eksperymentu brukselkę. Wynik opiszę.
Odpowiedz
Poprosimy o przepis na marynowaną brukselkę?
Pozdrawiam
Kamil
Odpowiedz
(27-11-2016, 20:05)jaguar56 napisał(a): Poprosimy o przepis na marynowaną brukselkę?
Proszę uprzejmie: Jako fanatyk brukselki (tradycyjnie jemy ją nawet na Wigilię , z rumienionymi na maśle orzechami) i kminku w kapuście, daję tu upust obydwu skłonnościom...

Z 1-go kg brukselki wychodzą 4 słoiczki 350 ml.

1 kg brukselki  (wybierać raczej drobniejsze, ale nie do przesady)
Kłącze imbiru   ( wielkości kciuka )
Łyżeczka kopiata kminku ( "przetrącić" lekko w moździerzu lub nożem na deseczce)
10 ziaren angielskiego ziela i tyleż pieprzu
Ew. inne ulubione przyprawy
200 ml octu spir. 10%-owego

Przygotowanie odbywa się w 2 garnkach.   Obieramy brukselkę ( dla niewprawionych- przycinamy głąbik i zdejmujemy zewn. listki). Ew. większe, zwarte kapustki można przeciąć wzdłuż na pół.
W pierwszym garnku zagotowujemy ok. 0,5 l wody z łyżeczką soli i łyżeczką cukru. Do wrzącej wody wsypujemy kapustki i blanszujemy ( ok 1 min od zawrzenia pod przykryciem) i odcedzamy na sicie.
W 2-gim garnku mamy wrzącą marynatę z 0,5 l wody, 200 ml octu, 1 łyżeczka soli, 1 łyżeczka cukru, imbiru obranego i w plasterkach, kminku i przypraw.
Przekładamy gorące kapustki do marynaty i gotujemy przez 2 min, wyłączamy grzanie, brukselki przekładamy do wyparzonych słoiczków, zalewamy marynatą ( trzeba zadbać, żeby przyprawy rozdzielić sprawiedliwie) zakręcamy i ustawiamy na wieczkach (czyli "do góry nogami") do ostygnięcia.
Do użycia nadają się po min. 2 tygodniach, kiedy smaki się ułożą, ale dla winiarza słynącego z cierpliwości taki czas to pikuś.
Odpowiedz
Mnie za to ciekawi ten imbir w kapuście kiszonej...
Komponuje się? Co z tego wyszło? Piiiisz Jasiu :D
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
(29-11-2016, 19:35)Castleman napisał(a): Mnie za to ciekawi ten imbir w kapuście kiszonej...
Komponuje się? Co z tego wyszło? Piiiisz Jasiu :D
Mnie bardzo odpowiada... smak jest taki cytrynowy, a właściwie cytrynówkowy. Na średnią kapustę poszedł kawałek imbiru wielkości kciuka, starty na tarce. Kapusta jest jakby bardziej chrupiąca i bardzo soczysta, ale to może bardziej zasługa gatunku kapusty niż imbiru.
Następna będzie z jabłkiem i brukselką. No i oczywiście kminkiem.
Odpowiedz
Brukselka smakowicie się zapowiada. W przyszłym tygodniu zaczynam kisić swoją kapuchę. Do tego używam słoja do kiszonek. Poprzednia kapusta solo była super.
Castleman  a próbowałeś dodać do kapusty pomidorów z puszki? Niektóre w puszkach są bardzo słodkie i od razu bez skórki.
Pozdrawiam
Kamil
Odpowiedz
Nie, nie próbowałem, ale może późnozimową porą pomyślę o tym.
Aczkolwiek ta puszka, nie za bardzo mi się podoba...
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
W puszce pomidorki zdrowsze niż świeże o takiej porze :)
Pozdrawiam
Kamil
Odpowiedz
(29-11-2016, 21:36)von Vinentropp napisał(a): Następna będzie z jabłkiem i brukselką. No i oczywiście kminkiem.

No i poooszła. Imbirowa do słoja a w garnku: Poszatkowana niewielka kapusta 1,8 kg, brukselki 0,5 kg, pokrojone w kostkę jabłko 0,3 kg, kminek z moździerza 2 łyżeczki, sól.
Część brukselek (większych) przekroiłem wzdłuż na pół. Małe zostały całe, ale obawiam się, czy zwarta główka dopuści czynnik kiszący do wnętrza.
Jakby co, trzeba będzie te kapustki wyłowić, przekroić i wrzucić z powrotem... Zobaczymy...
Odpowiedz
(30-11-2016, 01:01)jaguar56 napisał(a): W puszce pomidorki zdrowsze niż świeże o takiej porze :)
Taki pomysł - 3 tygodnie temu na Ukrainie jadłem zmielone kiszone pomidorki podawane jako dip (tutaj akurat do pieczonych bulb /ziemniaków/) - genialny. Oni kiszą z duża ilością czosnku, a pomidorki mają z grubą skórką i nie pękają jak moje (moje "powysowskie" są już miękkie). Jadłem tez urocze "krężałki" /poszukajcie wątku/ też z większą ilością czosnku i niewielką ilością buraczka - pyszności.
W piątek spróbuję "kalhanówki" (galgantówki) w oryginalnym wydaniu. Moja wyszła rewelacyjna.
Pewnie zakiszę kapustkę z brukselką i imbirem boście mi chłopaki smaka narobiliiiiii!!!!
Rosyjscy naukowcy po latach badań odkryli, że aby przenieść się w przyszłość, wystarczy poczekać
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.






Odpowiedz
(30-11-2016, 20:17)tata1959 napisał(a):
(30-11-2016, 01:01)jaguar56 napisał(a): W puszce pomidorki zdrowsze niż świeże o takiej porze :)
Taki pomysł - 3 tygodnie temu na Ukrainie jadłem zmielone kiszone pomidorki podawane jako dip (tutaj akurat do pieczonych bulb /ziemniaków/) - genialny. Oni kiszą z duża ilością czosnku, a pomidorki mają z grubą skórką i nie pękają jak moje (moje "powysowskie" są już miękkie). Jadłem tez urocze "krężałki" /poszukajcie wątku/ też z większą ilością czosnku i niewielką ilością buraczka - pyszności.
W piątek spróbuję "kalhanówki" (galgantówki) w oryginalnym wydaniu. Moja wyszła rewelacyjna.
Pewnie zakiszę kapustkę z brukselką i imbirem boście mi chłopaki smaka narobiliiiiii!!!!

Takie kiszone pomidorki jadłem pracując w lato z Ukraińcami i były pyszot. Sam spróbowałem zrobić takie kiszone pomidorki ale niestety były niejadalne. Mimo że miałem spisany przepis. Być może oni używają jakiegoś określonego rodzaju pomidorów. Niby mówili ze nadają się każde. A te małe kapustki to ciekawy pomysł. Jestem wielbicielem kapusty pod każdą postacią więc były by dobre. Ciekawe czy "krężałki" można zrobić z młodej kapusty? Wiosną bym kupił od znajomego rolnika.
Ostatnio podczas kiszenia kapusty odłożyłem około kilograma. Zasoliłem, ubiłem i na drugi dzień wcinałem taką zmiękczoną kapustę jako surówkę, mmm pychota.
Albo przy robieniu gołąbków kupuję drugą kapustę i cała główkę dzielę na liście i dopiero na to gołąbki. Taka ugotowana kapusta jest chyba lepsza od gołąbków bo świetnie przechodzi smakiem i aromatem mięska  :slinka:
Pozdrawiam
Kamil
Odpowiedz
Na krężałki nadają się wszelkie "niewydarzone" kapustki lub środeczki większych.
Pomidorki mają odmiany z gruba twardą skóką, ale kisiłem nasze koktailowe i tak do 2 miesięcy są cool. Później miękną, ale smaku nie tracą.
Namawiam jednak do spróbowania krężałek - cudo.
Kamil-pomidory kisisz praktycznie jak ogórki. Na Ukrainie dają tylko więcej czosnku. Do wszystkiego kiszonego.
Rosyjscy naukowcy po latach badań odkryli, że aby przenieść się w przyszłość, wystarczy poczekać
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.






Odpowiedz
W przyszłym sezonie pomidorowym spróbuję ukisić pomidory odmian śliwkowych. Są fajne bo podłużna i mają mało soku a dużo miąższu. Praktycznie moje ulubione pomidory.
Pozdrawiam
Kamil
Odpowiedz
(30-11-2016, 20:09)von Vinentropp napisał(a): No i poooszła. Poszatkowana niewielka kapusta 1,8 kg, brukselki 0,5 kg, pokrojone w kostkę jabłko 0,3 kg, kminek z moździerza 2 łyżeczki, sól.
Część brukselek (większych) przekroiłem wzdłuż na pół. Małe zostały całe, ale obawiam się, czy zwarta główka dopuści czynnik kiszący do wnętrza.
Jakby co, trzeba będzie te kapustki wyłowić, przekroić i wrzucić z powrotem... Zobaczymy...

Powyższy wypęd kapuściany  poszedł "to the quibble"...
Zapach był nie do przyjęcia, nie wiem z jakiej przyczyny?
Brukselki w tym wszystkim były praktycznie surowe.
Wyłowiłem je; te całe przekroiłem na pół i utopiłem w soku z poprzedniego kiszenia.
Zobaczymy...
Odpowiedz
(06-12-2016, 17:00)von Vinentropp napisał(a):
(30-11-2016, 20:09)von Vinentropp napisał(a): No i poooszła. Poszatkowana niewielka kapusta 1,8 kg, brukselki 0,5 kg, pokrojone w kostkę jabłko 0,3 kg, kminek z moździerza 2 łyżeczki, sól.
Część brukselek (większych) przekroiłem wzdłuż na pół. Małe zostały całe, ale obawiam się, czy zwarta główka dopuści czynnik kiszący do wnętrza.
Jakby co, trzeba będzie te kapustki wyłowić, przekroić i wrzucić z powrotem... Zobaczymy...

Powyższy wypęd kapuściany  poszedł "to the quibble"...
Zapach był nie do przyjęcia, nie wiem z jakiej przyczyny?
Brukselki w tym wszystkim były praktycznie surowe.
Wyłowiłem je; te całe przekroiłem na pół i utopiłem w soku z poprzedniego kiszenia.
Zobaczymy...
Smak pewnie ze względu na nawożenie kapuchy. Do kiszenia powinno się brać kapuchę nienawożoną nawozem sztucznym bo potem smak i zapach jest nie ciekawy. Ale w obecnych czasach w mieście na bazarach ludzie tylko sprzedają warzywa nie wiedząc jak były nawożone ani jakiej są odmiany. Ja zawsze wybieram zwarte, płaskie główki do masy 3-4 kg. Takie kapusty zawsze wybierał mój dziadek do kiszenia. Są dobre odmiany o okrągłych główkach ale niestety są trudne w rozpoznaniu, zwłaszcza dla amatora jakim z pewnością jestem.
Na niedzielny obiadek kupiłem kapustę czerwoną kiszoną podobno. W smaku :tylek:
Nie wiem czy teraz już nie opłaca się czekać do zakiszenia tylko sprzedają tak słabo zakiszoną kapustę? Więc postanowiłem zakisić sam czerwoną kapustę solo. Pamiętam z dzieciństwa smak czerwonej kapustki i mam nadzieją że moja będzie tak smakować.
Pozdrawiam
Kamil
Odpowiedz
von Vinentropp
(30-11-2016, 20:09)von Vinentropp napisał(a): ...kapusta 1,8 kg, brukselki 0,5 kg, pokrojone w kostkę jabłko 0,3 kg, kminek z moździerza 2 łyżeczki, sól.
...
...
Zapach był nie do przyjęcia, nie wiem z jakiej przyczyny?
...

Przez kminek pewnie.
Po im bąki się rodzą :D :hahaha:

Moja ostatnia z pomidorami i pietruchą to rewelacja, polecam wszystkim :spoko:
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
Piotruś - kminek pachnie. Smrodek od brukselki niezawodnie. Ona w ogóle ma problem z kiszeniem się.
Rosyjscy naukowcy po latach badań odkryli, że aby przenieść się w przyszłość, wystarczy poczekać
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.






Odpowiedz



Skocz do: