Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Grzyby - przepisy
#26
Ja też nie widzę, ale to rydze omijają mnie :)
pozdrawiam Jurek 



Odpowiedz
#27
(08-08-2016, 23:41)Zołza napisał(a): Chcę zostawić na zimę .

Ja przesmażam na maśle, pakuje  porcje w spożywcze woreczki foliowe i mam w zamrażalniku, aż do następnego sezonu.
Odpowiedz
#28
(09-08-2016, 11:07)Zibi napisał(a):
(09-08-2016, 10:57)TEQUILA napisał(a): U mnie si,e mówi na te grzyby "bagniaki". W rzeczywistości to piaskowiec modrzak
https://www.google.pl/search?q=piaskowie...66&bih=659

Kurki można mrozić a po sezonie do jajecznicy :) ja tak robię

Myślałem że bagniaki mówicie na maślaki pstre.

Dokładnie tak. Na te maślaki mówi się u mnie "bagniak" a gdzie indziej jak widzę hubanka. Bardzo dobry grzyb do marynowania , zwłaszcza młode i twarde osobniki.
Piaskowiec modrzak to jest ten którego zdjęcie zamieścił Mikael.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#29
Rewelacyjne marynowane grzybki - przepis.

Grzyby - jakie kto ma.

Zalewa (nr 1 i nr 2): 1 litr wody, 1.5 szklanki cukru, 1 szklanka octu (może być 1.5), 1 łyżka soli (może być 1.5), liść laurowy, ziele angielskie, pieprz ziarnisty.

Wykonanie:

Grzyby wypłukać, wrzucić na chwilę na gotującą się osoloną wodę. Wyjąć, odcedzić i wrzucić do kipiącej zalewy (nr 1).
Do słoików wkroić cebulę, nałożyć grzyby wyjęte z zalewy nr 1 i zalać nową kipiącą zalewą (nr 2). Nie pasteryzować (nowe wieczka?).
Zalewę nr 1 można wykorzystać na kilka partii grzybów.
Rosyjscy naukowcy po latach badań odkryli, że aby przenieść się w przyszłość, wystarczy poczekać
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.






Odpowiedz
#30
Czekamy na efekty we Wysowej. Dojrzeją do tenczas....
Swoją drogą - czy ktoś poza mną zna i je piestrzniece?
Odpowiedz
#31
(09-08-2016, 20:30)GENERAL AIDID napisał(a): Czekamy na efekty we Wysowej. Dojrzeją do tenczas....
Swoją drogą - czy ktoś poza mną zna i je piestrzniece?

Ja znam ale nie jadam. Wielu z moich znajomych grzybiarzy zachwyca się smakiem ale dla mnie ostrzeżenie babci nieboszczki ciągle obowiązuje – zbieraj i jedz tylko to co znasz i czego nie można pomylić z trującymi grzybami.
Oczywiście raz się dałem namówić ale nie byłem na tyle zachwycony by igrać ze śmiercią ;)
Zresztą kto by jadł to draństwo jeżeli jest dostęp do tego:

https://app.box.com/s/79jd0rk5a6sow6bhkq1g7qw71tlpi2s4
https://app.box.com/s/b4l1qiu1b91nj967n9do925gkpoq7hky
Krzysztof

I'm not Opinionated, I'm just Always Right
Odpowiedz
#32
Ależ ja znam i mam pełną świadomość śmiercionośności. Tyle, że przy wolnym suszeniu kwas helwelowy się ulatnia i jest git. Oczywiście, nie można pochłonąć bóg wie ile grzybów, daje się je ino do smaku.
Smardze miałem na działce. Im jest 100 mil do piestrzenicy.
Odpowiedz
#33
(09-08-2016, 20:30)GENERAL AIDID napisał(a): Swoją drogą - czy ktoś poza mną zna i je piestrzniece?
Rafał bardzo często, nie raz o tym mówił, pogadacie o tym w Wysowej.
Pozdrawiam
----Erikos----
Odpowiedz
#34
(09-08-2016, 09:22)tasmol napisał(a):
(08-08-2016, 23:41)Zołza napisał(a): Coś cicho w  temacie. A ja przywlokłam dzisiaj duży kosz kurek.
Zastanawiam co nowego można wymyślić , prócz octu ?
Chcę zostawić na zimę .
Bardzo proszę o nowe pomysły   :)

(09-08-2016, 06:39)Zibi napisał(a): Zrób  gęsty sos kurkowy i do tego placki ziemniaczane..

Tak Zibi i na zimę do lodówki. Czytaj czasami ze zrozumieniem i odpowiadaj na zadane pytania.

Ja w tym roku chcę ukisić grzyby no ale jeszcze ich nie mam. Szukam na razie przepisów.
Może ktoś kto kisił grzybki podzieli się przepisem.
Wydaje mi się, ze bez problemu można zrobić sos kurkowy, dać do słoików i zapasteryzować je na długie trzymanie. Jak fantazja przyjdzie, słoik otworzyć, zawartość podgrzać i podać z czym się chce (placki ziemniaczane, makaron, chleb).
Odpowiedz
#35
Ja uznaję prostą, umożliwiającą zastosowanie aktualnych pomysłów i pewną metodę: zblanszować, wystudzić i zamrozić.
Amen.
W żadnym wypadku, np. poza kurkami, nie nakłaniam do pomijania wyżej podanego przepisu na marynowane.
Zachęcam też do kiszenia czego tylko się da, poza kalafiorem (smród ekstremalny).
Rosyjscy naukowcy po latach badań odkryli, że aby przenieść się w przyszłość, wystarczy poczekać
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.






Odpowiedz
#36
Pozdrawiam

Koledzy zwróćcie uwagę  na  kolczaki  to są grzyby  rosnące w  tzw czarcich kołach  czyli  grzyby układają się w koło o średnicy 1 m  Są bardzo charakterystyczne ponieważ pod grzybem  są kolce  i to powoduje że trudno ich pomylić  z innymi grzybami   Ja z tych grzybów robię "grzyby na zaprawie  octowej"  Są b. dobre  . Smakowo b. zbliżone  do kurek
Maciej
Odpowiedz
#37
Jeśli te z poniższych zdjęć masz na myśli to trafiają się w Wysowej. Te są zlotowe. :D


Załączone pliki Miniatury
       
Pozdrawiam
----Erikos----
Odpowiedz
#38
(11-08-2016, 18:15)Erikos napisał(a): Jeśli te z poniższych zdjęć masz na myśli to trafiają się w Wysowej. Te są zlotowe. :D

Tak to są  kolczaki
Maciej
Odpowiedz
#39
Dwa wiaderka, 10l każde, rydzyków (ojców dyrektorów?) trafiło mi się dzisiaj jak jakiemu głupiemu i tylko 3 godziny szukania . Na masełku zajadam (od razu Wysowa we wspomnieniach wraca dzięki "Piksiakom"), reszta do blanszowania na jutro na kiszenie (cel główny) i marynaty, idzie (przy okazji z "cynamonium" w roli niebaqatelnej).
W poniedziałek znowu wypad rudzielców poszukiwać, bo smaczne niebywale. Kiszone po zapasteryzowaniu może i na Wysową się ostaną?
Rosyjscy naukowcy po latach badań odkryli, że aby przenieść się w przyszłość, wystarczy poczekać
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.






Odpowiedz
#40
Ja tej jesieni obeszłem się smakiem, jedynie kurki były u nas. Gdyby nie rzut grzybów w z końcem lipca to byłby sezon stracony. Dawno już takiego roku nie miałem.
Odpowiedz
#41
(03-11-2016, 11:08)Dadant napisał(a): Ja tej jesieni obeszłem się smakiem, jedynie kurki były u nas. Gdyby nie rzut grzybów w z końcem lipca to byłby sezon stracony. Dawno już takiego roku nie miałem.

Jak gdzieś masz w pobliżu niestare sosny to poszukaj wodnichy żółtej (najlepsze stanowiska na drogach pomiędzy młodnikami - takimi około 15-20 letnimi) i tak ona ma gdzieś do lutego. Akurat się sypie i w poniedziałek wiadereczko się zmarynowało. Ponadto gąsówki zaczynają sypać.
No, chyba że ubogo tylko borowiki uznajesz za grzyby.
Rosyjscy naukowcy po latach badań odkryli, że aby przenieść się w przyszłość, wystarczy poczekać
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.






Odpowiedz
#42
Niewiem czy ktoś z was jadł prawdziwki ze śledziami i miodem, jeżeli nie to polecam. Przepisu dokładnego wam nie podam tylko taki zgrubny a każdy może metodą prób i błędów dopasować do swoich kubków smakowych.

0.5kg śledzi słonych oczywiście
0.5kg prawdziwków świeżych przegotowanych (ewentualnie można spróbować z prawdziwkami uprzednio zamarynowanymi albo podgrzybkami)
1 łyżka miodu
Cebula świeża pokrojona
Pieprz ziołowy

Wszystko pokroić w drobną kostkę, wymieszać i odstawić do lodówki aby się przegryzło. Soli nie dodajemy bo śledzie są słone.
Proponuje aby każdy spróbował o ile jeszcze nie jadł. Pasuje do tego dania niesamowicie Riesling półwytrawny.

Co prawda raczej prawdziwków świeżych się już nie nazbiera ale to na przyszły rok polecam.
Wasze zdrowie!
Odpowiedz
#43
Czy robił ktoś nalewkę z rydzów tak jak np z kurek?
Odpowiedz
#44
Jolu! Polak potrafi. :diabelek:  Ale nie wydaje mi się, że taka nalewka była by smaczna. Tym bardziej z kurek, które jak niektórzy mówią są grzybami recyklingowymi. :lol:
Quidquid agis prudenter agas et respice finem.
Burčiak čisti krv, ale špini nohavice.
Odpowiedz
#45
Raczej chodzi mi o walory lecznicze Confused  Doczytałam się, że rydze mają ciekawe właściwości.

Ponoć
Cytat:Rydze — wpływ na zdrowie

Wpływ rydzów na zdrowie jest bardzo szeroki — uzupełniają one niedobory witamin i minerałów, mają także właściwości przeciwreumatyczne, antybakteryjne i immunostymulujące. Niektóre związki wyizolowane z tych grzybów wykazują działania antybiotyczne w stosunku do pałeczek duru brzusznego czy prątka gruźlicy.
W miąższu mleczaja rydza znajduje się mnóstwo antyoksydantów (między innymi beta-karoten, likopen oraz flawonoidy). Jest badany pod kątem działania obniżającego poziom cukru we krwi oraz działania antynowotworowego.

Tylko dobrze byłoby wiedzieć jak one z alkoholem sie mają. O to właściwie głównie mi chodzi.

A z kurek zrobiłam nalewkę, ale jeszcze nie próbowałam.
Odpowiedz
#46
Jolu myślę, że w grzybach jest tyle antyoksydantów i innych prozdrowotnych co 'kot napłakał". Ale pomysł z robieniem nalewek z grzybów bardzo dobry. Oprócz walorów zdrowotnych nasze wyroby mają też walory smakowe a przede wszystkim rozwijają "szerokie horyzonty pasji".
PS Myślałem, że robiłem i piłem już nalewki ze wszystkiego. Byłem w błędzie...
Krzysztof


Stacja meteo na Winnicy Świętne
Po zbanowaniu proszę koniecznie o wyrejestrowanie mnie z forum. 
Odpowiedz
#47
Na Rykowisku, tydzień temu Kasia (ziajek) miała nalewkę na suszonych kurkach.
Była wyraźnie grzybowa. Więc da się...
Odpowiedz
#48
Z kolczaka obłączastego też fajna ale lepiej zrobić z suszonego to będzie bardziej wyrazista.
Rosyjscy naukowcy po latach badań odkryli, że aby przenieść się w przyszłość, wystarczy poczekać
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.






Odpowiedz
#49
No tak ::)  to taka ogólna konkluzja do wszystkich odpowiedzi.

A w szczegółach. Krzysztofie ja zapytałam o rydze, a nie o wszystkie grzyby.

Rydze mają bardzo dużo karotenu. Nie znam innego grzybka z tak barwiącym na pomarańczowo sokiem.

Kolczaki- u mnie jest ich mnóstwo i ja je uwielbiam, tylko nie wiedziałam, że można z nich robić nalewkę Shy
Do tej pory konsumowałam je szybko smażone na patelni. Najlepsze są na skwareczkach z boczku Rolleyes



Skocz do: