Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Piwniczka na gruntach z wysokim poziomem wód gruntowych, marzenie plecionki.
#26
Fotki z chęcią obejrzę, więc wrzucaj i się nie krępuj. Ryniu możesz napisać na jakiej głębokości miałeś wody gruntowe? Jak pisałem wcześniej u mnie występują na ok. 80 cm ale tak samo jak u Ciebie po wykopaniu dziury na jakieś 1,5 m po jakimś czasie sama się osuszyła, tak jak u Ciebie.
Ze zdjęć najbardziej by mnie interesowały ławy i płyta.
Mam podobną koncepcję z tym, że nad piwnicą chcę sobie szopkę postawić a piwnica w planach ma być 4x6 i ocieplenie 10cm xps'a na ścianach i stropie/suficie.
Odpowiedz
#27
Trudno określić jednoznacznie, ponieważ grunt jest ciężki gliniasty a właściwie glina na 80% działki, która dodatkowo ma spad w stronę jeziora.
Na 100 metrach różnica terenu wynosi ponad 12 metrów, loszek jest w połowie spadu. Jeśli popada deszcz lub na wiosnę roztopy to woda stoi na powierzchni jak w jeziorze i dłuuuugo wsiąka w grunt. Można bez nart lub sanek śmigać z górki na samych zelówkach :) Przy dłuższym braku opadów lub latem, ziemia pęka głęboko, można wsadzić rękę prawie do pachy w szczeliny. Woda jest zawsze w warstwie gliny, nieprzepuszczalnej maśtyce , która się nawet na cegły nie nadaje:D . Gdyby nie istniejące dreny i spad do jeziora to przypuszczam, że teren byłby ciągle podmokły, grząski. W paru miejscach udało się już ziemię "uszlachetnić" przez nawożenie dobrej gleby, kompostownika, oranie masy zielonej itp. ale to proces żmudny i już 10-letni.
Ław fundamentowych nie wylewałem, na całym dnie jest płyta betonowa zbrojona "skrzynką" z pręta fi 16, po obwodzie w miejscu stawiania ścian, grubość płyty to 25cm. Osobnych fotek płyty chyba nie mam, w ogóle okazało się, że skąpo potraktowałem budowę piwnicy, mało uwieczniłem lub nie nadają się do pokazania :)
Parę fotek znalazłem TUTAJ do obejrzenia. Jeśli odszukam jeszcze jakieś godne uwagi to później wrzucę linka.
pozdrawiam

edit = poprawiłem link
Odpowiedz
#28
ryniu! Google twierdzi, że nie mam zezwolenia na obejrzenie tego albumu.:(
Odpowiedz
#29
To się trochę dowiedziałem szczegółów i zdjęcia są.
"Szambo" ma wymiary 3,10x2,60 h1,60 wysokość w środku uzyskana po dodaniu jednego bloczka betonowego na ścianie pod stropem.
Wszystkie ściany (10cm grubości) są już zaizolowane bitexem, także nie trzeba samemu ich izolować.
Zakup 2500zł z dowozem i wstawieniem do wykopu, a było to dwa lata temu z Olecka pod Białystok.
Chyba z tej firmy http://www.betonex.info/
Piwniczka jest posadowiona w 60 cm wykopie, drzwi właściciel wycinał sam :) Na piwnicy jest nasyp 60 cm ziemi. Żeby zasypać ją całą poszło 60 ton ziemi.
Piwniczka przed zasypaniem była z góry zaizolowana styropianem i zasłonięta grubą folią budowlaną, która wywinięta została również na ściany i na to poszła ziemia, oczywiście jest zrobiona wentylacja grawitacyjna (rura z boku umieszczona w murowanych bloczkach).
Do piwniczki wymurowano wiatrołap który ma długość 1,2. Zarówno w piwnicy jak i wiatrołapie są drzwi. Temperatura latem max 10 stopni a zimą 4,. Stoją tam przetwory i nic nie zamarza i nie pęka, właściciel nie zauważył zimą żadnego szronu.

   

   

   

   
Odpowiedz
#30
Dzięki za zdjęcia , dobry pomysł, znalazłem takie coś.
Piwnica gotowa 3,600 + transport , dla mnie byłoby to ponad 5 tys , cena wygórowana, w porównaniu z bloczkami i zalewanym stropem.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#31
Ale to jest pic na wode.... Plecionka koszt zrobienia takiej piwnicy równa się w granicach 2tys. Robisz szalunek, zbroisz, przyjezdza grucha zalewa i masz to samo. To nic innego jak wylana w całosci piwnica z betonu.
Jesli robił bys to samo masz możliwosc zamówienia sobie betonu z domieszkami np. zwiekszona odpornosc na wode.

Ponadto tak zauważyłem na fotkach u rynia, tą piwnice zabezpieczałeś od zewnatrz izolbetem, dysperbitem lub czyms w tym stylu??Jeśli tak inic poza tym to możesz mieć kolego problem, ponieważ jak już wspominałem jest to strasznie przereklamowany syf. Ledwo co sprawdza się na powierzchniach gładkich spójnych. Natomiast na pustaku po 2-3 latach pęka i nici z izolacji.

Także plecionka jesli coś kiedyś najlepszym rozwiązaniem i żeby ktoś nie pomyslał że faworyzuje to rozwiązanie gdyż sam tak robiłem lecz dlatego że zanim co kolwiek zrobiłem przejechałem się po paru leciwych piwnicach i kazdy radził mi zwykły lepik w bryle kładziony na gorąco pędzlem, ewentualnie nato dodatkowo izolbet lub coś takiego.
W twoim przypadku plecionka takie coś + folia, i papa termozgrzewalna zapewniło by izolacje. Jesli natomiast masz luźny budżet szlam i pozamiatane.
Odpowiedz
#32
Kiedyś takie ziemianki na wsiach i, może jeszcze dzisiaj mają na zbiory okopowe.
Myślę że i, one by się nadawały- piwniczki na wino w dzisiejszych czasach.
U mnie nie ma bo teren mokry, ale ojciec miał. Lata stała ale brat zburzył ją. Nie potrzebna była a, w tej chwili żałuje że popełnił błąd. W ziemiance lepiej się wino leżakuje jak w zwykłej piwnicy murowanej?
Co wy na to?
Starzy winiarze.;)

Pozdrawiam ;) Gliwice
Odpowiedz
#33
[quote:]Ponadto tak zauważyłem na fotkach u rynia, tą piwnice zabezpieczałeś od zewnatrz izolbetem, dysperbitem lub czyms w tym stylu??Jeśli tak inic poza tym to możesz mieć kolego problem, ponieważ jak już wspominałem jest to strasznie przereklamowany syf. Ledwo co sprawdza się na powierzchniach gładkich spójnych. Natomiast na pustaku po 2-3 latach pęka i nici z izolacji. [quote:]
Dysperbit itp. izolację służą do izolowania przeciw wilgoci. Nader często stosowana i mylona przez amatorów/fachowców a i u doświadczonych murarzy krąży przekonanie, ze wystarczy tym fundamenty wysmarować i będzie dobrze. A to błąd, jeżeli wody gruntowe są wysoko to trzeba zastosować izolację ciężką tzw. przeciw wodną. Nie będę się powtarzał a jak ktoś jest zainteresowany to w googlach znajdzie wiele rozwiązań.
Odpowiedz
#34
(05-01-2014, 11:06)psik31 napisał(a): Ponadto tak zauważyłem na fotkach u rynia, tą piwnice zabezpieczałeś od zewnatrz izolbetem, dysperbitem lub czyms w tym stylu??Jeśli tak inic poza tym to możesz mieć kolego problem, ponieważ jak już wspominałem jest to strasznie przereklamowany syf. Ledwo co sprawdza się na powierzchniach gładkich spójnych. Natomiast na pustaku po 2-3 latach pęka i nici z izolacji.

Oczywiście to co widać na fotkach to dysperbit, malowany dwukrotnie na całości. Pisałem wcześniej - nie mam wszystkiego na fotkach -, że na wszystko kładłem lepik(dołączyłem fotę, żeby nie było :) ) co prawda na zimno ale z racji już niskich temperatur, grzałem go w gorącej wodzie, żeby się lepiej rozprowadzał i wnikał w pory. Na to dopiero przyklejałem, na strop papę - 2 warstwy, każda na lepiku - i przykryłem wszystko zaczynając od dachu i po ścianach folią aż do dołu. Folia o rozmiarach 12x12 metrów. Potem obłożyłem styropianem całość i ponownie przykryłem wszystko takim samym "namiotem" z folii. Kolejna czynność to już zasypywanie piachem itd. Może teraz będzie to zrozumiałe. Oczywiście nie jest to piwnica z włókna szklanego topionego w tworzywie, czyli tak jak zbiorniki oczyszczalni ale nieszczelności możesz mieć również w gotowych zbiornikach szamb - wiem to - jak i w całych budowlach zabezpieczonych smołą na gorąco. Ja jestem spokojny o to co zrobiłem a piwnica przecież nie stoi w wodzie, mam oczywiście opaskę drenującą wokół płyty, która także jest wylana w "wannie" z folii.



Skocz do: