Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Awangarda corteza
#1
Na gronowe bym się nie odważyła nalepić takiej awangardy, ale te wina nie są zbyt poważne :-)



                   
Odpowiedz
#2
Bardziej nieczytelnej czcionki Bóg chyba nie wymyślił.... :glowa_w_mur:
Odpowiedz
#3
Bóg nie, tylko Bartek Nowak :-), to Gruba Berta i na oryginalnej etykiecie w dużej rozdzielczości wygląda dobrze.
Odpowiedz
#4
Czego to ludzie nie wymyślą.:nie:
Odpowiedz
#5
Po prostu awangarda. Jak Tobie się podoba to ok. :spoko:
Ta czerwona jest ładna.
Odpowiedz
#6
Fajne etykietki, inne niż wszystkie i ciekawe, ale dolna część na tej drugiej etykiecie dla mnie po prostu nie do przeczytania. No ale jeśli miało być awangardowo...:fajka:
Odpowiedz
#7
Na obu ta sama czcionka, czyli Gruba Berta, "wypełniona" materiałem, z którego zrobione wino, czyli w pierwszej litery tworzy dzika róża, w drugiej ryż i rodzynki. W tej jakości rzeczywiście niezbyt przejrzyste.
A na dole są procenty :-)
_________________________________
Nowy rok, nowe butelkowanie niepoważnych win, więc i nowa zabawa :)



                       
Odpowiedz
#8
Czy ten rysunek z Jasiem jest odręczny i czy można zamówić podobna etykietę?
Odpowiedz
#9
Fajnie bo się można pobawić. Ja jednak wole gdy wszystkie moje wina mają
etykiety w jednym stylu. Może troche nudniej ale dla mnie estetyczniej. Za to pozwalam żeby poniosła mnie fantazja przy nalewkach, te etykiety zawsze rysuje odręcznie i siłą rzeczy każda inna:)
Odpowiedz
#10
Jeśli Szwendraczek własnej twórczości to extra na ratafię (co wyszwendra to do słoja), jeśli jednak zdarty z neta to..... ni ma za co chwalić.
Z drugiej serii wino z dzikiej róży oraz wino cnotliwe za dowcip.
Odpowiedz
#11
- tata1959- jako że lubię umieć różne rzeczy, to i malować i rysować się nauczyłam :-), Szwendaczek własnoręcznie kredkami popełniony i dokładnie do takiej nalewki, jak piszesz, będzie wykorzystany.
- rock and roll- gdybym miała winnicę lub produkowała jeden, określony typ wina- pewnie dążyłabym do jednolitości. Ale robię niewielkie, pięcio- czy dziesięciolitrowe nastawy i z każdego wychodzi "kilkubutelkowa limitowana seria", każda jest osobną historią i zabawą i różne etykiety są jakby naturalną konsekwencją tego stylu. (Nawet nastawiane jednego dnia wino z ryżu o pojemności np 30 l dzielę na kilka różnych odmian).
- alamakota- nie jestem plastykiem, ale owszem, mogę Ci coś narysować, podaj na PW maila i napisz o co konkretnie chodzi, a postaram się sprostać oczekiwaniom.
Odpowiedz
#12
Dziękuję, odbierz wiadomość.
Odpowiedz
#13
Odebrana, projekt poszedł.
A poniżej ... mięsożerny pastisz byczej krwi :-)

                   

Odpowiedz
#14
O i ten pies też z pod twojej ręki?
Odpowiedz
#15
Owszem, i to potrójnie. Nie dość że osobisty, pozował, to był pomysłem na etykietę.]:-)
Odpowiedz
#16
A jaką techniką malowane? Najpierw były drukowane napisy i tło a potem malowane, czy może namalowane , zeskanowane i dalej obróbka w programie jeśli można wiedzieć?
Odpowiedz
#17
Większość użytych przy etykietach grafik to moje własne rysunki, takie zwyczajne; ołówek, akwarela, kredki, czasem zdjęcie. Nie umiem rysować na komputerze, więc rysunki czy obrazki fotografuję bądź skanuję.
A jak powstają etykiety? To efekt złożenia kilku warstw: tła, tekstury, rysunku, napisów. A każda warstwa to dopasowywanie metodą prób i błędów krycia, mieszania, stylu itd. Czyli zwykła orka na ugorze :-)
Odpowiedz
#18
(01-03-2014, 00:58)cortez napisał(a): ..... to dopasowywanie metodą prób i błędów krycia, mieszania, stylu itd. Czyli zwykła orka na ugorze :-)
Podobnie będziesz miała z nalewkami :)

Etykieta ładna, a Twojego psa, zrywającego DR, zapamiętam przez lata......
Do każdej butelki tego wina możesz dołączyć CD z filmikiem, jak sobie radził ze zbiorem. :)
Odpowiedz
#19
Cortez - winszować talentu , pracowitości :) i pięknego psa !


Drajla , znałam sunieczkę ,która kładła się (!) pod krzakiem agrestu i wysysała owoce ,zostawiając skórki na krzaku :lol:
Odpowiedz
#20
- Drajla, jaka orka na ugorze z nalewkami? Planuję twórczy amok :-).
- Zołza, jak już mówiłam pies z lekka wybrakowany, bo ma zakręcony koniec ogona, ale moc jego zalet tuszuje tę wadę piękności. Dla uściślenie: on zbiera i je wszystko, co ja zbieram: maliny, poziomki, borówki, jedynie czernice każe sobie podawać, nie włazi w te cierniaki. Widok bydlaka, który na dwóch łapach łazi wokół drzewka głogu i zrywa owoce- bezcenny:-). A w wyczyny suni wierzę bez dyskusji, odkąd mój dog niemiecki "w gościach" opucował w nocy choinkę z wszystkich cukierków, nie wiem jakim cudem precyzyjnie je odwijając z papierków :-):-)
Odpowiedz
#21
Wszystkie pieski - małe i duże ,wybrakowane i championy są CUDNE :D
Odpowiedz
#22
Zaczynam nowy słupek:-)


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#23
Chyba to plecy Indianki z piórami na biodrach - wiem, to Brazylia. :diabelek::diabelek: Hmm, tracę wzrok.
Napisów nie przeczytałem, bom sztywny :nie_powiem: w karku.



Skocz do: