Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Borówka amerykańska, jeżyna, malina.
#1
Witam. Z waszej wiedzy korzystam już 3 lata. Do tej pory zrobiłem dwa wina z winogron, jedno z wiśni i jedno z ryżu. Wyszły super.
Postanowilem się zarejestrować na forum gdyż nie znalazłem, czy ktoś próbował robić wino z owoców jak w temacie.
Mam balon 10l. Ok 4 kg borówki, 2 kg jezyn a maliny jakoś słabo obrodzily u mnie w tym roku więc mam ich nie wiele.
Bardzo proszę pomóżcie mi zrobić z tego wino. Nie wiem jak się zabrać do tego żeby czegoś nie spiepszyc.
Odpowiedz
#2
Borówka amerykańska najlepiej nadaje się do jedzenia. Na wino, nalewkę kiepski z niej materiał. Jeżyna i malina na wino się nadają. Aby zrobić 10 litrów wina będziesz potrzebował:
- pojemnik do wstępnej maceracji/fermentacji (najlepiej plastikowe wiadro przeznaczone do kontaktu z żywnością; dostępne za darmo np. w cukierniach)
- oprócz tych owoców co masz (jeżyny, maliny) 4-5 kg owoców np jeżyny, aronia
- owoce pognieść, dodać pektoenzym zgodnie z instrukcją i pirosiarczyn (instrukcja) - przenieść do chłodnego miejsca
- po ok 12 godz dodać drożdże np. Fermicru VR5 i przeprowadzić krótką fermentację w miazdze (max 2 dni) lub wycisnąć sok bez wstępnej fermentacji (lepiej)
- dodać syrop cukrowy, pożywkę, wodę
- wino proponuję 14-15%

Odpowiedz
#3
To w takim razie owoce lecą do zamrażarki, i zanim owoce aronii dojrzeją zaopatrze się w pektoenzym, pirosiarczyn i drożdże. Syrop robić z 2 kg cukru?
Odpowiedz
#4
Borówka do jedzenia, jeżyna też. Aronia i malina są bardzo dobre, jeśli już musisz używać jeżyn to wiedz, że będą one zrzucały barwnik długo, no i nie są zbyt aromatyczne, więc będziesz musiał polegać bardziej na innych owocach. Jak lubisz maliny i aronie to bym zrobił 1:1:1 aronia:malina:jeżyna. Zachowuj chociaż trochę równowagi pomiędzy owocami, bo każdy z nich jest owocem dominującym lub dającym o sobie mocno znać w winie, chociaż jakiekolwiek proporcje zrobisz raczej wyjdzie i tak dobre.
Odpowiedz
#5
No i wino się robi. Owoce jakie użyłem to:
- 1,5 kg aronii,
- 1,5 kg malin,
- 1,5 kg jeżyn,
- 0,5 kg borówki amerykańskiej.
Nie mam wyciskarki więc miazga od razu wylądowała w balonie na 12 h razem z pirosiarczanem i pektoenzymem. Potem drożdże fermicru VR5, i po 24 h syrop (3 l wody + 2 kg cukru) i pożywka. Zakryte narazie watą. Zaczęło pracować ładnie bo wywaliło wate po 12 h więc odebrałem trochę owoców.
Odpowiedz
#6
"żeby czegoś nie spiepszyc"

„Nie pieprz, Pietrze, pieprzem wieprza,
Wtedy szynka będzie lepsza”. :P
Odpowiedz
#7
Wczoraj dołożyłem 0,5 cukru rozpuszczonego w 0,7 litrach wody.



Skocz do: